|
|
Życie akademickieCo przede wszystkim daje ta ustawa? Piotr Kieraciński 27listopada 2000 r. została opublikowana w dzienniku ustaw, a 27 lutego 2001 r. wejdzie w życie nowelizacja ustawy o jednostkach badawczo-rozwojowych. Prace nad nowelizacją trwały kilka lat, a oprócz Komitetu Badań Naukowych i parlamentarzystów brały w nich udział Rada Główna Jednostek Badawczo-Rozwojowych oraz Krajowa Sekcja Nauki NSZZ „Solidarność”. W celu szerokiej konsultacji środowiskowej powołano zespół roboczy RG JBR – KBN, którego pracami na przemian kierowali Małgorzata Kozłowska, podsekretarz stanu w KBN i prof. Zbigniew Śmieszek, przewodniczący RG JBR. Z rezultatów prac wszyscy są mniej więcej zadowoleni. – Rozwiązania przyjęte w tej ustawie satysfakcjonują nasze środowisko – mówi prof. Śmieszek. Satysfakcję z przyjęcia ustawy deklaruje też minister Kozłowska. Dr Marek Daszkiewicz, sekretarz RG JBR twierdzi, że prace nad nowelizacją ustawy były najważniejszym zadaniem Rady w obecnej kadencji. STATUS JBRPierwszym zadaniem nowelizacji było dostosowanie ustawy do przepisów konstytucji i innych ustaw. Wprowadzono zasadę, że akty wykonawcze będą miały formę rozporządzeń Rady Ministrów lub właściwego ministra nadzorującego jednostkę. Ustawa zawiera wytyczne do wydawania takich rozporządzeń – zakresu aktów wykonawczych i sposobu ich realizacji oraz najważniejszych spraw, które w akcie wykonawczym będą regulowane. Dotychczas nie było jasne, co akty wykonawcze mogą regulować i często regulowały sprawy podstawowe rangi ustawowej. Wprowadzono rozdział zawierający przepisy określające dyscyplinę pracowników naukowych, tzn. zasady postępowania dyscyplinarnego i zatrudniania oraz zwalniania pracowników. Chodziło o to, aby te zasady były określone w ustawie, a nie w aktach wykonawczych. Przepisy te zawierają m.in. problemy etyki naukowej, tryb postępowania w przypadkach wykroczeń przeciw zasadom etyki w nauce, kary i sankcje za poszczególne przewinienia, zestaw dostępnych środków odwoławczych. Zdaniem dr. Daszkiewicza, niedobry, z punktu widzenia JBR-ów, jest przepis zabraniający zatrudniania doktorów habilitowanych na stanowiskach profesorów w instytutach. Po wejściu w życie ustawy tylko profesorowie tytularni będą mogli być tam zatrudniani. – Może to pogłębić trudności kadrowe jednostek – sądzi sekretarz RG JBR. Dostosowano też przepisy do innych ustaw, głównie kodeksu pracy, który bardzo się zmienił w końcu lat 90., oraz ustawy o finansach publicznych. Bardzo ważne są zmiany w grupie przepisów określających pozycję jednostek badawczo-rozwojowych na rynku. Dotychczas JBR mógł się dzielić, łączyć, restrukturyzować wewnętrznie lub likwidować. Mógł być włączony w przedsiębiorstwo państwowe oraz mógł tworzyć spółki handlowe, ale jedynie przez wejście z częścią swojego majątku trwałego lub praw autorskich i niematerialnych do spółki z innym podmiotem. W nowelizacji dodano możliwość włączenia JBR do szkoły wyższej oraz włączenia lub przekształcenia w placówkę naukową PAN. Ustawa umożliwia też przekształcenie JBR w spółkę handlową. Na instytuty resortowe zostały rozciągnięte przepisy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych – przy przekształcaniu w spółkę handlową najpierw następuje komercjalizacja, a potem prywatyzacja firmy. Ważną sprawą jest możliwość wyboru docelowej formy prawnej istnienia placówki, w przypadku zachowania status quo. Jednostka może też po prostu pozostać JBR-em. Realizacją zasady równości podmiotów w zakresie prowadzenia działalności badawczej, czyli naukowej i rozwojowej, bez względu na ich status formalno-prawny, jest przepis, że każda osoba fizyczna lub prawna, która spełnia kryteria ustalone w znowelizowanej ustawie o KBN, może być jednostką badawczo-rozwojową. Od momentu uzyskania statusu JBR dotyczą takiej jednostki wszystkie przepisy związane z uprawnieniami pracowniczymi oraz zwolnieniami i ulgami podatkowymi dla JBR-ów. Dr Daszkiewicz podkreśla, że bardzo ważną zasadą jest to, iż podczas przekształcania, które zajmuje przecież określony czas, JBR nie traci swojego statusu jednostki naukowo-badawczej. Pewne zmiany zaszły też w zasadach funkcjonowania organów jednostki badawczo-rozwojowej. Zwiększona została odpowiedzialność dyrektora JBR-u, doprecyzowane przepisy dotyczące podejmowania decyzji i odpowiedzialności za nie. Zasadniczo zostały utrzymane kompetencje rad naukowych jednostek, jednak, zdaniem dr. Marka Daszkiewicza, fakt, że obecnie decyzje organów nadzorujących, dotyczące np. obsady stanowiska dyrektora, podejmowane będą po „zasięgnięciu opinii” rady, a nie, jak dotychczas, „uzgodnieniu” z radą, wskazuje na obniżenie rangi rad naukowych. Dobrze jednak, twierdzi dr Daszkiewicz, że wpisano do ustawy zasadę powoływania rad naukowych także w JBR-ach będących spółkami handlowymi. Ustalono nieco inny niż dotychczas skład rad naukowych. Pracownicy naukowi będą stanowili 30-50 proc. rady, badawczo-techniczni nie więcej niż 30 proc., a osoby spoza JBR (najczęściej ze środowiska gospodarczego lub społecznego, z którym związana jest jednostka) 20-50 proc. – Bardzo nam zależało na udziale w radach ludzi spoza jednostek, aby nakierować JBR-y na badania aplikacyjne, wdrożeniowe – mówi minister Małgorzata Kozłowska. – Dążymy do zacieśnienia związku JBR-ów z praktyką gospodarczą lub społeczną. POŁĄCZENIE DWÓCH FUNKCJIBardzo ważną zmianą jest wprowadzenie nowej formy funkcjonowania instytutu badawczo-rozwojowego – Państwowego Instytutu Badawczego. Tylko jednostka o randze instytutu może się starać o taki status. Uzasadnione jest to tym, że tylko instytuty dysponują kadrą naukową i zasobami aparatury badawczej, które umożliwiają połączenie dwóch funkcji: działalności naukowej prowadzonej w sposób ciągły (jednostka otrzymuje kategorię KBN i dotację podmiotową) oraz realizacji zadań na rzecz państwa, polegających na opracowywaniu standardów i warunków ich przestrzegania we wskazanych w ustawie dziedzinach życia oraz monitorowaniu zjawisk przyrodniczych, szczególnie katastroficznych. Otrzymanie statusu PIB – zawsze na czas określony – nie jest łatwe. Oprócz wspomnianych już wymogów, dotyczących kadry i zasobów aparaturowych, instytut starający się o taki status musi złożyć wniosek o program wieloletni, który uwzględnia zadania o charakterze służb publicznych oraz wskazuje, jakie badania naukowe są niezbędne, aby je realizować. Programy wieloletnie, które mają wspomagać działalność państwa, ustalane są przez Radę Ministrów, a gdy ich wartość przekracza sumę 100 mln zł, program musi być powołany w trybie odrębnej ustawy sejmowej. Właściwi dla danej dziedziny ministrowie będą w budżecie mieli ustaloną dotację na realizację tych szczególnych zadań. Jeżeli w trakcie realizacji zadań publicznych ujawni się potrzeba przeprowadzenia dodatkowych badań naukowych, po przejściu odpowiednich procedur jednostka może uzyskać środki z KBN na ich przeprowadzenie. – PIB wcale nie jest ścieżką prostą, a wniosek o program wieloletni nie może być podstawą do roszczeń o większą ilość aparatury, przeciwnie – tylko jednostka, która posiada odpowiednią aparaturę i kadrę, może się o taki status i realizację takich zadań starać – podkreśla minister Kozłowska. Nie wiadomo, ile PIB-ów powstanie. Mówi się o 20-30. Wyraźnie widać szczególne miejsce PIB w polityce naukowej, gdyż oprócz badań naukowych musi on realizować inne ważne cele społeczno-gospodarcze państwa MOŻLIWOŚĆ PRZEKSZTAŁCEŃTakże JBR, które nie będą starały się o status PIB, muszą udowodnić potrzebę pozostania jednostkami naukowo-badawczymi, przygotowując wnioski o programy wieloletnie, ale już w formach finansowania przewidzianych w ustawie o KBN. Wytypowano obszary o strategicznym znaczeniu: edukację, kulturę i ochronę dziedzictwa narodowego, restrukturyzację tradycyjnych branż przemysłowych, rozwój nowych technologii (głównie w sensie wynajdowania nisz technologicznych) oraz rolnictwo. Zdaniem minister Kozłowskiej, instytuty powinny przygotować wieloletnie interdyscyplinarne projekty, które obejmą nie tylko tworzenie technologii, ale także wezmą pod uwagę człowieka, który będzie pracował w danej technologii. w medycynie może to np. oznaczać nie tylko leczenie, ale i zapobieganie schorzeniom. Sondaż przeprowadzony na zlecenie KBN wskazuje, że ok. 60 proc. JBR-ów deklaruje chęć przekształcenia w spółkę handlową. – Tak naprawdę dopiero po jakimś czasie zorientujemy się, jakie będą kierunki przekształceń tych jednostek – sądzi minister Kozłowska. Warto podkreślić, że przekształcenie zależy głównie od oceny własnej jednostki. Organ nadzorujący może wnioskować o określone przekształcenia, ale musi zasięgnąć opinii rady naukowej instytutu. Zwiększone zostały uprawnienia organów nadzorczych, szczególnie w przypadku PIB-ów. Zmiany, przekształcenia jednostek muszą uzyskać akceptację ministra nauki i całego KBN oraz ministra właściwego ds. finansów jednostki, gdyż przekształcenia muszą się kończyć korzyścią dla placówki, a nie dopłatą ze środków budżetowych. – Dobrze, że została stworzona ścieżka prawna przekształceń JBR-ów – mówi dr Daszkiewicz. Ustawa zachowała też przysługujące JBR-om zwolnienia podatkowe, zwłaszcza w zakresie podatków od nieruchomości oraz podatku dochodowego w części przeznaczonej na realizację celów statutowych. Dr Daszkiewicz uważa, że dobrze się stało, iż ulgi te nie tylko zostały zachowane, ale także rozciągnięto je na jednostki badawczo-rozwojowe, które w wyniku wejścia w życie ustawy mogą się pojawić. Co przede wszystkim daje ta ustawa? Zdaniem Marka Daszkiewicza, najważniejsze jest to, że nie zmienia się zbyt wiele. Dla JBR-ów, które przez wielu skazane były na likwidację, oznacza ona bowiem pomoc w znalezieniu pozycji na rynku. Wyraźnie widać też zamiar wykorzystania JBR-ów do realizacji polityki naukowej oraz innych celów i zadań państwa. Nie poświęcono, zdaniem dr. Daszkiewicza, dostatecznie dużo uwagi rozwiązaniom decydującym o powiązaniu nauki z gospodarką. |
|
|