Strona główna

Archiwum z roku 2002

Spis treści numeru 3/2002

Jedność w różnorodności
Poprzedni Następny

Z Życia Akademii

Postulat utworzenia PAN wyszedł z polskich 
środowisk naukowych, a nie z Moskwy, w latach 50.

Jerzy Kołodziejczak

Redakcja „Forum Akademickiego” zaprosiła mnie do pisania o sprawach Polskiej Akademii Nauk. Mam nadzieję, że będzie mi się to udawało w miarę regularnie. Chciałbym zacząć od historii powstania Akademii. Warto do niej wrócić, choćby po to, aby coraz gorętszą dyskusję o przyszłości Akademii, a zwłaszcza o przyszłości jej centrum badawczego, pozbawić zbędnej retoryki politycznej (tej realnej i tej imputowanej).
Polska Akademia Nauk (...) jest państwową instytucją naukową. Działa ona poprzez wyłonioną w drodze wyborów korporację uczonych oraz placówki naukowe. Akademia służy rozwojowi nauki, jej promocji, integracji i upowszechnianiu oraz przyczynia się do rozwoju edukacji i wzbogacania kultury narodowej. Na ten lakoniczny zapis w ustawie o Polskiej Akademii Nauk z 25 kwietnia 1997 r. złożyło się ponad 80 lat działań, dyskusji, a nawet gorących sporów w sprawie koncepcji organizowania, planowania i finansowania badań naukowych w Polsce.

DWUDZIESTOLECIE MIĘDZYWOJENNE

Po uzyskaniu przez Polskę niepodległości powszechny entuzjazm związany z odbudową państwowości udzielił się również polskiemu środowisku naukowemu. Z zagranicznych ośrodków wrócili do kraju niektórzy pracujący tam uczeni. Jednocześnie rozpoczęła się dyskusja, w tym na łamach „Nauki Polskiej”, nowego periodyku Kasy im. Mianowskiego, na temat potrzeb nauki w różnych jej dyscyplinach, wraz z projektami organizacyjnych rozwiązań.

Istotną okolicznością było to, że źródłem środków na badania naukowe w coraz większym stopniu stawał się budżet państwa. W dyskusji o przyszłym kształcie nauki w Polsce czołową rolę odegrały największe towarzystwa naukowe. Unikalną inicjatywę przejawiła Kasa im. Mianowskiego, która przeprowadziła (w 1923 i 1928) wśród uczonych ankietę w sprawie racjonalizowania organizacji nauki w Polsce. Zorganizowała też dwa zjazdy naukowe (w 1920 i 1927), na których formułowano opinie na temat relacji nauka – państwo, centralizacja czy decentralizacja ruchu naukowego. Godne uwagi są nowe poglądy: postulat planowości, jako jednej z zasad organizacji nauki w Polsce (przedstawiony przez Władysława Semkowicza, członka Polskiej Akademii Umiejętności) oraz koncepcja kształtowania państwowej polityki naukowej (termin po raz pierwszy użyty przez Stanisława Kota, członka PAU), jak również postulat wiarygodnej reprezentacji środowisk naukowych przy ówczesnym resorcie wyznań religijnych i oświecenia publicznego, który by tę politykę nadzorował.

W 1930 r. Towarzystwo Naukowe Warszawskie wystąpiło z radykalnym projektem przekształcenia TNW w Akademię Nauk w Warszawie. Zdaniem twórców, w Warszawie – stolicy państwa i największym ośrodku naukowym kraju powinna znajdować się druga akademia, której istnienie będzie wywierało dodatni wpływ na rozwój życia naukowego w kraju.

Konkretnym efektem dyskusji środowiskowych było powołanie w 1931 r., z inicjatywy TNW, Komitetu Porozumiewawczego 4 towarzystw naukowych o charakterze akademickim: PAU, TNW, Akademii Nauk Technicznych i Towarzystwa Naukowego we Lwowie. W 1935 r. utworzono Radę Nauk Ścisłych i Stosowanych. Do jej zadań należało monitorowanie stanu nauk matematyczno-przyrodniczych i stosowanych w całym kraju, promowanie nauki polskiej w świecie, działalność opiniodawcza dla potrzeb rządu. W ten sposób uczyniono istotny krok od tradycyjnej nauki indywidualistycznej do nauki organizującej się w szerszych strukturach i planującej swe przedsięwzięcia z uwzględnieniem racji społecznych. I choć był on zgodny z ogólnymi światowymi tendencjami, „w Polsce został uczyniony”, co warte jest podkreślenia, „przez samo środowisko naukowe”.

WOJNA I OKUPACJA

Najazd hitlerowski na Polskę i późniejsza okupacja kraju nie zatrzymały myślenia o przyszłości nauki. W 1941 r. Stefan Pieńkowski, mistrz i nauczyciel kilku pokoleń fizyków polskich, stanął na czele Komisji Nauki i Szkół Wyższych, powstałej w 1941 r. przy Departamencie Oświaty i Kultury Delegatury Rządu na Kraj. Komisja rozważała m.in. możliwość instytucjonalnej koordynacji prac badawczych oraz form zarządzania środkami na badania naukowe.

W tym czasie pojawiła się propozycja utworzenia Komitetu Badań Naukowych przy Ministerstwie Oświaty. Do jego zadań należałyby: powoływanie nowych zakładów badawczych, opieka nad zakładami podległymi komitetowi, planowanie i koordynacja badań, działalność opiniodawcza, zarządzanie państwowym funduszem badań naukowych.

Prezydium TNW, wraz z przedstawicielami PAU i ANT, powróciło do pracy nad koncepcją jednolitej organizacji nauki w kraju. Opracowano projekt Polskiej Akademii Nauk z siedzibą w Warszawie. Miała ona powstać z połączenia tych towarzystw i składać się z 5 wydziałów: filologicznego, historii, filozofii i nauk społecznych, matematyczno-przyrodniczego, nauk lekarskich i nauk technicznych.
Takie były prawdziwe początki PAN. Postulat jej utworzenia wyszedł z polskich środowisk naukowych, a nie, jak to by chcieli widzieć niektórzy „puryści” ideologiczni, z Moskwy, w latach 50. A tym nie do końca przekonanym polecam lekturę licznych dokumentów źródłowych i archiwalnych, artykułów w wydawnictwach Towarzystwa Naukowego Warszawskiego oraz Ossolineum, a zwłaszcza teksty wystąpień niekwestionowanych luminarzy polskiej nauki owego czasu: Kutrzeby, Sierpińskiego, Kuratowskiego, Kotarbińskiego, czy wreszcie pierwszego prezesa PAN – Jana Dembowskiego.

Można zapytać, czy słuszne jest odwoływanie się do tych korzeni dzisiaj, w zupełnie innej sytuacji gospodarczej i politycznej. Europa dziś i 50 lat temu to dwa różne światy. Nauka nadal rządzi się tymi samymi prawami i regułami. Etos mistrza, nauczyciela, choć marginalizowany, także nie da się zastąpić anonimową oceną opartą na dowolnej naukometrycznej bazie danych. Warto o tym pamiętać w czasie przygotowywania niezbędnych reform zarówno PAN, jak i całego instytucjonalnego systemu nauki w Polsce. Winni to jesteśmy naszym nauczycielom i mistrzom.
 

Komentarze