Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 2003

Spis treści numeru 5/2003

Bilans otwarcia

Poprzedni Następny

Z Życia Akademii

Droga daleka, cele ambitne, tylko wędrowiec w nie najlepszej 
kondycji – prezes PAN, prof. Andrzej Legocki, 
przedstawił diagnozę stanu Akademii.

Piotr Kossobudzki, rzecznik prasowy PAN

  Polska Akademia Nauk wyrusza w podróż do Europejskiej Przestrzeni Badawczej. Podróż tym trudniejszą, że wędrowiec ma już piąty krzyżyk na karku, a zadanie przed nim pionierskie. Ponieważ nikt tej drogi wcześniej nie przebył, nie ma nadziei na rady bardziej doświadczonych obieżyświatów. Cennych wskazówek może więc dostarczyć dokładna analiza własnych silnych stron i słabości. Prof. Legocki prezentuje pozytywną (i pozytywistyczną) postawę wobec stojących przed nim wyzwań. Nie narzeka na trudną sytuację polskiej nauki. W jego „Bilansie otwarcia 2003” krytyczna analiza stanu PAN uzmysławia aż nadto dobitnie, że władze Akademii przez najbliższych kilka lat nie będą się nudzić.

AUDYT PLACÓWEK

Prezes PAN rozpoczął od części korporacyjnej Akademii. Składa się ona obecnie z 333 członków, w tym 195 członków rzeczywistych. Ponad 60 proc. z nich ma 70 i więcej lat. Według prof. Legockiego, świadczy to o doskonałym zdrowiu naszych uczonych, ale jednocześnie wymaga refleksji nad zapewnieniem PAN reprezentacji młodszych grup wiekowych. Oczywiście, nie można dokonać tego drogą mechanicznej interwencji – potrzeba nowych koncepcji, które pomogą połączyć tradycję z innowacją. Z powyższym problemem wiąże się także drugi: jak zapewnić, by w skład korporacji wchodzili uczeni reprezentujący możliwie najszersze spektrum dziedzin, zwłaszcza tych kształtujących nowoczesny obraz nauki. Wydaje się, że tę kwestię powinny mieć na uwadze wydziały Akademii, określając dyscypliny, spośród których rekrutować mają się nowi członkowie PAN.

Istotną kwestią dla funkcjonowania i roli Akademii jest działalność komitetów naukowych. Stanowią one spektakularny przykład wypełniania jednej z misji PAN – integracji środowiska naukowego kraju. Członkowie komitetów to dziś pracownicy instytutów PAN (17,3 proc.), wyższych uczelni (71 proc.) i instytutów resortowych. Często uważa się wprawdzie, że liczba komitetów naukowych (91) jest zbyt duża, a tematyka w nich reprezentowana zbyt rozproszona, ale próby zmiany tego stanu w poprzednich kadencjach nie doprowadziły do znaczących modyfikacji. Prof. Legocki skonkludował, że najwyraźniej stan taki odpowiada ludziom nauki. Zapowiedział jednak, że komitety będą analizowane pod kątem ich aktywności. Również praca 16 komitetów problemowych PAN musi odpowiadać bieżącym zapotrzebowaniom społecznym – część z nich została przecież powołana do wypełnienia doraźnych potrzeb eksperckich. Czy publikowane przez nie wydawnictwa odpowiadają zapotrzebowaniom odbiorców na aktualne i syntetyczne opracowania bieżących problemów?

Nowe władze Akademii zapowiedziały wewnętrzny audyt sieci placówek PAN. Nie ma wśród nich miejsca dla instytutów kategorii III lub niższej w rankingu KBN. słabe placówki i zespoły są i będą obiektem badań naprawczych, łącznie z ich wymianą. Z założenia jednak nie przewiduje się ich całkowitej likwidacji. Przegląd placówek ma też ułatwić identyfikację potencjału badawczego w poszczególnych dziedzinach oraz opracowanie polityki naukowej realizowanej w Akademii. Jednym z priorytetów prof. Legockiego jest też utworzenie wszędzie, gdzie jest to możliwe, międzynarodowych studiów doktoranckich. Mogą być one doskonałym łącznikiem nie tylko między różnymi pokoleniami uczonych, ale również między środowiskiem PAN i wyższych uczelni.

POPULARYZACJA    

Zmianie musi również ulec polityka wydawnicza Akademii. Prawie połowa z 244 czasopism wydawanych przez PAN ma najwyższą ocenę według kryteriów KBN. 26 z nich (spośród ogółem 46 polskich periodyków) znajduje się na liście filadelfijskiej. Niestety, pod szyldem PAN wydawane są też czasopisma nie przynoszące chwały naszej instytucji i te powinny w najbliższym czasie ulec likwidacji. Należy rozważyć formułę czasopism o bardzo małym nakładzie – np. nie przekraczającym 200 egzemplarzy. Usprawnienia wymaga także system dystrybucji publikacji. Normą powinna stać się np. ich dostępność w wersji elektronicznej.

Wydawnictwa PAN mają służyć popularyzacji nauki – kolejnemu ważnemu elementowi strategii nowych władz Akademii. W tej dziedzinie PAN nie ma ostatnio zbyt wielu sukcesów. Ma się doń przyczynić m.in. utworzenie nowoczesnego periodyku w języku angielskim i rozpoczęcie jesienią br. serii otwartych wykładów, nawiązujących do tradycji Wszechnicy PAN.

ADMINISTRACJA I MAJĄTEK   

Ponieważ Akademii zarzuca się często przerost części administracyjnej nad merytoryczną, również ta sfera została poddana analizie. Efektywność uprawniania nauki jest dziś w znacznym stopniu zależna od sprawnego funkcjonowania infrastruktury administracyjnej. Nowe zadania wymagają ściślejszego jej dopasowania do wizerunku nowoczesnej i wielofunkcyjnej publicznej instytucji naukowej. Kancelaria PAN zatrudnia 185 osób o bardzo zróżnicowanym stażu i przygotowaniu zawodowym. Podjętych zostało szereg zmian mających usprawnić ich funkcjonowanie, ale na ich wprowadzenie potrzeba czasu.

Jedną z najtrudniejszych dziedzin związanych z działalnością PAN są sprawy majątkowe. Na majątek Akademii składają się tysiące hektarów i wiele obiektów. Część z nich funkcjonuje sprawnie, ale niektóre chylą się ku upadkowi. Wiele z nich ma nieuregulowany status prawny, co może w przyszłości oznaczać dla PAN wymierne straty. Tylko w chwili bieżącej w sądach znajduje się 26 spraw przeciw Akademii z tytułu praw do nieruchomości.

Wszystkie powyższe aspekty działalności Akademii nie powinny czekać na usprawnienie. Chcąc uczestniczyć w porządkowaniu sfery nauki i edukacji w kraju, PAN musi najpierw uporządkować własne podwórko.

Więcej aktualności z życia Akademii na stronach: www.pan.pl 

Komentarze