Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 2004

Spis treści numeru 2/2004

Wyzwanie przyszłości

Poprzedni Następny

Z prac KRASP

Skoro stać było naszych przodków na stworzenie odważnej, 
nowoczesnej wizji rozwoju szkolnictwa w Polsce, 
winno być także i nas stać na takie dzieło.

Franciszek Ziejka

Zbliżająca się data wejścia Polski w struktury Unii Europejskiej sprawia, że przybrały na sile przygotowania do tego aktu. Parlament przystosowuje kolejne ustawy do prawodawstwa europejskiego. Szefowie firm tworzą alternatywne scenariusze zachowania się w nowej rzeczywistości gospodarczej. Trwa także wielka praca nad przystosowaniem naszej edukacji do standardów europejskich. Polska realizuje założenia Procesu Bolońskiego, dzięki czemu nasze szkolnictwo wyższe będzie miało szansę sprostania wymogom międzynarodowym i skutecznego konkurowania z innymi krajami europejskimi w tworzonej wspólnymi siłami Europejskiej Przestrzeni Szkolnictwa Wyższego.

Fakty te nie powinny nam jednak przesłaniać zadań, które są jeszcze przed nami, i których rozwiązaniem winniśmy zająć się możliwie szybko. Chodzi o stworzenie ładu systemowego w polskiej edukacji. W obliczu wyzwań, jakie stawia XXI wiek i przejście do społeczeństwa informacyjnego, w obliczu czekającej nas wkrótce rywalizacji z krajami wysoko rozwiniętymi, posiadającymi dobrze funkcjonujące systemy szkolnictwa (od podstawowego po wyższe), niezbędne jest podjęcie inicjatyw, które na dłuższy czas uporządkują sprawy szkolnictwa w Polsce. Chodzi w tym wypadku o stworzenie wieloletniej strategii rozwoju tego szkolnictwa, która musi być uwolniona od bieżącej polityki, i która obejmie cały system narodowej edukacji. Winna to być strategia rozwoju oświaty na wszystkich jej szczeblach, ale także rozwoju szkolnictwa wyższego.

Dziś brak jest bezpośredniego „przełożenia” spraw ważnych dla szkolnictwa wyższego na szkolnictwo średnie. Wciąż też mamy do czynienia z niedostatecznym udziałem pracowników szkół wyższych w przygotowywaniu programów nauczania dla szkół średnich. Dlatego też w okresie egzaminów wstępnych do szkół wyższych ciągle powraca fala krytyki wymierzonej w szkolnictwo średnie w związku z niewłaściwym przygotowaniem kandydatów na studia. Nie sądzę, aby ta fala osłabła z chwilą wprowadzenia „nowej matury”. Nie należy wykluczać nawet zjawiska natężenia owej krytyki. Brak jest także sprzężenia zwrotnego: szkolnictwo wyższe na ogół nie zna oczekiwań szkolnictwa średniego i szkolnictwa niższych stopni, toteż płyną w stosunku do niego – często, niestety, uzasadnione! – pretensje, iż niewłaściwie kształci nauczycieli. Sądzę, że stworzenie systemowego ładu w szkolnictwie polskim przerwie ten łańcuch wzajemnych pretensji. Oczywiście, wiem, że jest to zadanie na dłuższy czas. Nie ma też gotowej recepty, jak to zrobić (wątpię, by taka była!). Niemniej trzeba próbować, szukać.

Obawiam się, że strategii rozwoju polskiego szkolnictwa, przekształcenia go w zwarty, koherentny system edukacji narodowej w Polsce, nie napiszą urzędnicy ministerstwa, zajęci są oni bowiem wieloma innymi ważnymi sprawami, przede wszystkim o charakterze bieżącym. W moim przekonaniu, zadanie stworzenia takiej strategii trzeba powierzyć zespołowi fachowców, których w Polsce nie brak, ale których należałoby zebrać i dać im do wykonania tak właśnie zdefiniowane zadanie. W tym kontekście pragnę przypomnieć, że już dość dawno – 6 maja 2000 roku – Zgromadzenie Plenarne KRASP apelowało o powołanie do życia instytucji (Rady Edukacji Narodowej lub Komisji Edukacji Narodowej), która – obejmując swymi zadaniami cały obszar edukacji narodowej, od szkolnictwa podstawowego po wyższe – stałaby się ważnym dla władz Rzeczypospolitej organem doradczym, a zarazem takim, który mógłby stworzyć wizję rozwoju tego sektora naszego życia na co najmniej 15-20 lat. Instytucja taka, jako organ stały, nie związany bezpośrednio z przemianami w życiu politycznym, skupiający wybitne postacie o niekwestionowanym autorytecie, winna przynajmniej w części pochodzić z wyboru.

Ważnym argumentem przemawiającym za powołaniem do życia tego typu instytucji winien być historyczny dorobek powołanej do życia przed 230 laty Komisji Edukacji Narodowej. Owoce działania tej instytucji przetrwały tragedię Rzeczypospolitej, stając się źródłem inspiracji dla kolejnych pokoleń ludzi zatroskanych o przyszłość polskiej edukacji. Skoro stać było naszych przodków na stworzenie odważnej, nowoczesnej wizji rozwoju szkolnictwa w Polsce, winno być także i nas stać na takie dzieło. Obym się nie mylił! 
 

Komentarze