Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 2004

Spis treści numeru 2/2004

Akademia i edukacja

Poprzedni Następny

Z Życia Akademii

Polska Akademia Nauk to nie tylko badania. 
To także zaawansowana edukacja 
– stąd wspólne działania i priorytety PAN oraz wyższych uczelni.

Piotr Kossobudzki

 Stwierdzenie, że młodzież jest naszą przyszłością w przypadku nauki przestaje być wyświechtanym frazesem. To właśnie pełni entuzjazmu i dobrze przygotowani młodzi badacze mogą być polskim wkładem w tworzenie nowoczesnej europejskiej nauki. Dlaczego? W krajach Europy Zachodniej liczba studentów na kierunkach przyrodniczych i ścisłych spada – i to w szybkim tempie. Szacuje się, że w europejskich placówkach naukowych pojawią się już wkrótce wolne miejsca nawet dla 700 tys. młodych uczonych. Tymczasem w Polsce tylko w ciągu ostatnich trzech lat liczba studiujących zwiększyła się o ponad 40 tysięcy, czyli o 11 proc. Wyzwaniem jest utrzymanie tego zainteresowania i zachęcenie najzdolniejszych do kariery naukowej. To cel dla polskich uczelni wyższych, ale także jedno z ważniejszych zadań Polskiej Akademii Nauk. Może je realizować prowadząc studia doktoranckie na najwyższym poziomie. Akademia dokłada wszelkich starań, by powstały one we wszystkich jej placówkach. Dzięki połączeniu ciekawych projektów badawczych i dobrze wyposażonych laboratoriów Akademii oraz – w razie potrzeby – doświadczeń dydaktycznych wyższych uczelni, mogą powstać edukacyjne centra doskonałości.

To właśnie poprzez studia doktoranckie PAN może (i chce) zaangażować się w tzw. Proces Boloński – tworzenie ujednoliconego europejskiego systemu wyższej edukacji. Ma on doprowadzić do międzynarodowej współpracy (ale i współzawodnictwa) uczelni, zwiększenia mobilności studentów i wykładowców oraz efektywnego przygotowywania absolwentów do zatrudnienia. Jest to istotne także dla PAN, ponieważ na spotkaniu państw uczestniczących w Procesie Bolońskim we wrześniu ub.r. w Berlinie uznano za konieczne, by objąć nim także studia na poziomie doktoranckim. Miałyby one stanowić trzeci (po licencjackim i magisterskim) cykl wyższej edukacji. Studia doktoranckie mogłyby się składać z trzech elementów: nauczania typu uniwersyteckiego, ćwiczeń badawczych i przygotowania rozprawy. Zmieniłby się zapewne cel kształcenia doktorantów. Dotychczasowy, tradycyjny model „mistrz-uczeń” służył w znacznym stopniu regeneracji kadry naukowej. Tymczasem podstawowym celem kształcenia doktoranckiego w przyszłości miałoby być kształcenie specjalistów-praktyków, będących siłą napędową gospodarki.

Rozwiązaniem spełniającym powyższe zamierzenia może być tworzenie przy współpracy placówek PAN studiów międzynarodowych. Pierwsze z nich już funkcjonują, odnosząc ogromne sukcesy. Przykład? Wiodące ośrodki chemiczne z Polski, Niemiec i Czech, specjalizujące się w badaniach polimerów, utworzyły Europejskie Studium Doktoranckie o tej specjalności. 25 wybitnych profesorów, 50 zdolnych studentów, w tym 8 z Polski, i najwyższej klasy laboratoria. W naszym kraju oddział studium mieści się na Śląsku i powstał m.in. przy wsparciu Zakładu Karbochemii PAN. Badania tam prowadzone dotyczą m.in. „inteligentnych materiałów” reagujących na bodźce oraz biopolimerów dla potrzeb medycyny. Każdy z doktorantów ma dwóch opiekunów: z macierzystego kraju i z placówki zagranicznej. Oprócz udziału w międzynarodowych seminariach, każdy młody naukowiec kilkanaście tygodni w roku spędza w ościennych laboratoriach. Ważne jest, że doktoranci zgłębiają nie tylko problemy nowoczesnej chemii, ale uczą się także zarządzania projektami badawczymi, zdobywania na nie funduszy czy współpracy z przemysłem. W ten sposób kształci się najwyższej klasy ekspertów – mobilnych i zdolnych do twórczego korzystania z zaplecza technicznego i know-how wielu placówek naukowych Europy. Oczywiście, opisany przykład jest jednym z pierwszych, ale z pewnością nie jedynym.

Tworzenie międzynarodowych placówek badawczo-dydaktycznych nie jest jedynym sposobem, w jaki Akademia może się przyczynić do integrowania młodych ludzi nauki z różnych krajów Starego Kontynentu. Podczas niedawnego spotkania władz akademii nauk z tzw. Krajów Wyszehradzkich (Czechy, Słowacja, Węgry i Polska) uzgodniono, że począwszy od bieżącego roku będą organizowane międzynarodowe seminaria dla młodych doktorantów. Na początek przynajmniej cztery rocznie, po jednym w każdym z krajów.

Kwestie dotyczące kształcenia młodych naukowców nie wyczerpują listy spraw, które łączą PAN z wyższymi uczelniami. Jednym z poruszanych niedawno problemów jest kwestia tzw. wieloetatowości. Chcąc wyeliminować patologie, trzeba jednocześnie uważać, by nie wylać dziecka z kąpielą. Wielu pracowników PAN jest bowiem wykładowcami w uniwersytetach, politechnikach czy akademiach medycznych. Starając się uporządkować tę sytuację, trzeba też zwrócić uwagę m.in. na problem tzw. minimum kadrowego, koniecznego do nadawania stopni naukowych, oraz szereg mogących się pojawić problemów szczegółowych. Członkowie Prezydium PAN przyjęli stanowisko, w którym, odwołując się do dobrych obyczajów w nauce, zalecają, by pełnoetatowi pracownicy placówek PAN ograniczyli swoje dodatkowe zatrudnienie w szkołach wyższych do łącznie jednego etatu. To rozwiązanie pokrywa się z wręczonym niedawno Prezydentowi RP projekcie ustawy o szkolnictwie wyższym. Prezydium PAN zaleciło ponadto, by: do końca roku 2004 osoby pełniące stanowiska kierownicze w instytutach były w nich zatrudnione na pełny etat, mianowani pracownicy placówek PAN określili je jako placówkę, w której zaliczają się do tzw. minimum kadrowego oraz by funkcje administracyjne pełnić w jednym, podstawowym miejscu zatrudnienia.

Więcej aktualności z życia Akademii na stronach: www.pan.pl

Komentarze