Strona główna „Forum Akademickiego”

Archiwum z roku 2004

Spis treści numeru 2/2004

Wspólne słuchanie świata

Poprzedni Następny

Agora

„Zasady dobrych obyczajów akademickich” – sprawozdanie z prac 
nad akademickim kodeksem etycznym,
toczących się w Szkole Głównej Handlowej.

Ewa Chmielecka

Rys. Piotr Kanarek

  Od października ub.r. w Szkole Głównej Handlowej trwają prace nad przygotowaniem „Zasad dobrych obyczajów akademickich”. To zamierzenie włącza polskie uczelnie ekonomiczne w działania podejmowane przez polskie szkoły wyższe, mające na celu podtrzymanie i podniesienie kultury akademickiej w sferze badań i nauczania. Opis prac związanych z tworzeniem „Zasad”, a także trudności, na jakie się ich twórcy natknęli w toku realizacji swych zamiarów, jest treścią niniejszego artykułu. Przedstawiamy go z intencją zaproszenia do udziału w naszych dyskusjach, seminarium i konferencji wszystkich zainteresowanych przedstawicieli szkolnictwa wyższego, zwłaszcza tych, którzy w swych uczelniach prowadzą podobne działania.

Inicjatorem prac nad „Zasadami” – swego rodzaju kodeksem etycznym dla SGH – jest prof. Kazimierz Kloc, prorektor tej uczelni. Wstępne założenia „Zasad dobrych obyczajów w nauczaniu w Szkole Głównej Handlowej” przygotował zespół w składzie: prof. Kazimierz Kloc, dr hab. Ewa Chmielecka i dr Barbara Minkiewicz. Ich pracy przyświecało motto: Quid leges sine moribus vanae proficiunt?, które być może stanie się także mottem ostatecznej wersji „Zasad”. Założenia zostały przedstawione po raz pierwszy na seminarium „Dobre obyczaje w nauczaniu”, które odbyło się w sali senatu SGH w listopadzie 2003 r. Jego bezpośrednim celem było przeprowadzenie dyskusji nad nimi na tle rozważań aksjologicznych i pedagogicznych. Dyskusja toczyła się w gronie przedstawicieli różnych uczelni i – poza sprawą główną – miała także służyć zacieśnieniu współpracy pomiędzy uczelniami i promowaniu wspólnie wypracowanych rozwiązań.

W roboczym dokumencie przygotowanym przez zespół zrelacjonowano m.in. oczekiwania i powody, które legły u podstaw decyzji o podjęciu prac nad kodeksem oraz zarysowano spodziewane jego rezultaty w sposób następujący: Władze i społeczność Szkoły Głównej Handlowej oczekują, że spisanie i publikacja zasad dobrych obyczajów, które chce kultywować Szkoła, staną się początkiem refleksji nad zagrożeniami dla kultury instytucjonalnej Szkoły i etosu jej pracowników i studentów. Dobre obyczaje mają być narzędziem obrony i rozpowszechniania wartości akademickich, które w naszych czasach zostały poważnie naruszone – wpierw wskutek wpływów ideologicznych, później – przez komercjalizację szkolnictwa wyższego. Zasady mają w szczególności dopomóc w: 
• zrozumieniu, że dla instytucji i wspólnoty akademickiej podstawową determinantą działań nie są i nie powinny być partykularne interesy, ale wartości służące rozwojowi i rozpowszechnianiu wiedzy – tworzące dobro tej wspólnoty, 
• zrozumieniu, że Szkoła jest nie tylko miejscem tworzenia i przekazu wiedzy i umiejętności, ale także formowania postaw członków jej wspólnoty,
• lepszym rozumieniu praw i obowiązków przez pracowników i studentów, służyć pomocą w argumentacji i perswazji w sytuacji konfliktu, 
• zwiększeniu zaangażowania pracowników i studentów w sprawy Szkoły,
• poprawie etosu nauczycieli akademickich,
• poprawie kultury instytucjonalnej Szkoły, w tym zwiększeniu przejrzystości jej działania.
Natomiast zasady te w żadnej mierze nie powinny być: 
• narzędziem kary i nagrody w ręku władz uczelni,
• narzędziem egzekwowania przez administrację uczelni zobowiązań określonych przepisami, 
• pustosłowiem.

Mówiąc metaforycznie – nie mają być ani batem, ani marchewką, ani kwiatkiem do kożucha.

DOBRY PRZYKŁAD

Tło aksjologiczne do prac nad kodeksem akademickim na wspomnianym seminarium zarysował prof. Adam Węgrzecki, kierownik Katedry Filozofii AE w Krakowie, w wystąpieniu „Rola wartości w działalności dydaktycznej nauczyciela akademickiego”. Specyfika instytucji naukowych, jakimi są szkoły wyższe, wyraża się przede wszystkim w ich działalności kształcącej, sprawdzanej na odpowiednim poziomie, wspomaganej odpowiednimi metodami, uwzględniającej szersze (niepartykularne) i perspektywiczne (niedoraźne) cele. W działalności tej rola nauczyciela akademickiego, jako kompetentnego przewodnika, bezstronnego interpretatora i sprawiedliwego oceniającego, jest niezastąpiona. Może się on bowiem w istotnej mierze przyczynić do rozwoju osobowości studiujących. Nie chodzi przy tym jedynie o rozwój polegający na rozszerzeniu zasobu wiadomości oraz na usprawnieniu istniejących i uzyskaniu nowych umiejętności poznawczych, ale również o rozbudowanie i utrwalenie skłonności do dalszego samodzielnego rozwijania się, osadzonych w możliwie wszechstronnie ukształtowanej osobowości. Osiągnięcie tego jest uzależnione od zaistnienia wielu czynników, szczególne jednak znaczenie przypada wartościom realizowanym w działalności nauczyciela akademickiego.

Dr hab. Ewa Chmielecka z SGH w wystąpieniu Rola uczelni w kształtowaniu postaw przyszłych ekonomistów kontynuowała niektóre wątki referatu prof. Węgrzeckiego. Przypomniała, że celem kształcenia jest nie tylko przekaz wiedzy i formowanie umiejętności, ale także kształtowanie postaw przyszłych uczestników życia zawodowego i społecznego. Narzędziem kształtowania postaw, poza edukacją humanistyczną i bezpośrednią zachętą do zaangażowania w sprawy pozazawodowe, jest „dawanie dobrego przykładu” – naśladownictwo. Referentka cytowała słowa prof. Tadeusza Sławka, że Uniwersytet, to postawa wobec rzeczywistości (...) to wspólnota ludzi, którzy słuchają świata. Jeśli tak, to obowiązkiem uczelni jako instytucji jest promowanie dobrych wzorców kultury instytucjonalnej oraz tworzenie wspólnoty akademickiej, włączającej w „słuchanie świata” jednakowo nauczycieli i studentów. Dlatego we wstępnej wersji „Zasad” wskazano, że choć każda szkoła jest instytucją edukacji, to powinna być ponadto wspólnotą nauczycieli i uczniów. Każda szkoła wyższa może być wspólnotą dzięki jasnemu określeniu dobra wspólnego – wartości i cnót akademickich. Tradycyjnie zalicza się do nich: dążenie ku prawdzie w badaniach, odwagę jej głoszenia w nauczaniu, dbałość o pożytek publiczny rezultatów pracy naukowej i nauczycielskiej, zaangażowanie w podstawowe problemy moralne swych czasów. Poszanowanie tych wartości powinno być fundamentem działalności szkoły wyższej.

Do dobrych tradycji uczelni, sprzyjających istnieniu wspólnoty, należy kolegialność – wspólnota uczonych i studentów, uczelnia ponosi zespołową odpowiedzialność za działania podjęte przez jej władze bądź w jej imię. Oznacza to także poszanowanie praw i godności jej członków bez względu na miejsce, jakie we wspólnocie zajmują. Szkoła bez wspólnoty, to instytucja martwa, tylko pozornie wypełniająca swe zadania. Wspólnota bez instytucji jest bezsilna. Wzięte z osobna, nie mają możliwości realizacji wartości akademickich. Tylko ich współistnienie stwarza taką możliwość. Szkoła powinna być instytucją dającą ramy działania wspólnocie. Będzie tym lepsza, im bardziej rozwinięty w niej zostanie duch wspólnoty: świadomość dobra wspólnego i sposobów wprowadzania go w czyn. Te rozważania prowadzą do wniosku, że przygotowywane „Zasady dobrych obyczajów” powinny zawierać część poświęconą wzajemnym zobowiązaniom szkoły – instytucji i wspólnoty akademickiej – na drodze ochrony i realizacji wartości akademickich.

LISTA TRUDNOŚCI

Z kolei dr Maria Węgrzecka z AE w Krakowie omówiła Newralgiczne aksjologicznie obszary współdziałania nauczyciela ze studentami, rozpoczynając od stwierdzenia, że powierzanie zadań dydaktycznych osobom o słabej motywacji prospołecznej i niskiej inteligencji społecznej jest błędem zarówno z etycznego, jak i psychologicznego punktu widzenia, ponieważ wszelkie interakcje nauczyciela akademickiego ze studentami oddziałują wychowawczo, choćby przez to, że ujawniają porządek i preferencje wyznawanych przez nauczyciela wartości. Jakość merytorycznego przygotowania nauczyciela: rzetelność i odpowiedzialność za treść i formę przekazywanych wiadomości, zdolność do jawnej autokorekty, służba prawdzie naukowej, moralna poprawność wyborów i decyzji nauczycieli, to newralgiczny obszar jego oddziaływania na studentów. Równie istotny jest kontekst organizacyjny pracy naukowo-dydaktycznej, w tym zwykła dyscyplina pracy. Wypowiedzi studentów na temat zachowań nauczycieli pokazują, jak wiele norm obowiązuje w pracy nauczyciela akademickiego, jak wspaniałe owoce mogą dać prawidłowe relacje ze studentami, a zarazem, jak wiele można zaprzepaścić postępowaniem niewłaściwym. Skala moralnych nadużyć jest wielka: od zarozumialstwa i pychy, ignorancji i arogancji, zaniedbywania zadań, poprzez pozory szacunku dla misji edukacji, nadmierny liberalizm wobec ewidentnie niewłaściwych postaw studentów i innych osób, po wykorzystywanie własnej pozycji i bezkarne naruszanie dóbr osobistych oraz handel dobrami edukacyjnymi. Młodzież akademicka – pojętna i bystra, ciekawska i krytyczna – przystosowuje się znakomicie do warunków, jakie uczelnia stwarza, uczy się także fatalnych postaw społecznych i szykuje do przejęcia opieki nad nimi – konkludowała dr Węgrzecka.

Prezentacja dr Barbary Minkiewicz z ORSE-SGH dotyczyła tych prac nad projektem „Zasad dobrych obyczajów”, które koncentrowały się na właściwych relacjach pomiędzy pracownikami uczelni a słuchaczami. Ich „skodyfikowanie” jest sprawą niezmiernie trudną, toteż i przygotowany roboczy materiał zawierał przede wszystkim listę haseł (wartości), które powinny znaleźć się w „Zasadach” oraz próby ich charakterystyki. Wartości takie, jak: rzetelność (nauczyciela i studenta), uczciwość, dbałość o doskonalenie, godność, autorytatywność, odpowiedzialność, sprawiedliwość, nie poddają się łatwo jednoznacznemu definiowaniu, za każdą definicją stoi przyjęte określone stanowisko aksjologiczne. Zakresy tych pojęć nachodzą na siebie. Co więcej, istnieje zasadnicza asymetria we wzajemnych zobowiązaniach, np. nauczyciela i słuchacza (mistrza i ucznia), co także utrudnia pracę nad kodeksem, z natury symetrycznie rozdzielającym powinności wszystkim podmiotom, które mają się nim kierować. Lista trudności jest długa, są one związane zwłaszcza z usystematyzowaniem wartości i norm oraz podaniem ich w klarowny, a zarazem przekonujący sposób i dotyczą m.in.:
• określenia celu tego swoistego kodeksu etycznego, zakreślenia ram pożądanego działania uczelni tak, aby „Zasady” pozostawały akademickie, a zarazem określały zobowiązania uczelni nie tylko wobec jej świata wewnętrznego;
• określenia hierarchii wartości, a w szczególności ich podziału na fundamentalne oraz te, które zapewniają sprawne instrumentarium dla realizacji wartości fundamentalnych;
• niemożności klarownego zapisu z powodu pokrywania się zakresów poszczególnych wartości – ich współwystępowania w wywodzących się z nich normach i pożądanych postawach nauczycieli i studentów;
• ustalenia poziomu szczegółowości „Zasad”: pogodzenia koniecznej ich ogólności (często utożsamianej z pustosłowiem) z zestawem praktycznych wskazówek, dotyczących postępowania członków społeczności akademickiej. „Zasady” nie powinny być tak szczegółowe, by powielały regulamin studiów, ani tak ogólne, by nie znajdowały bezpośredniego zastosowania w praktyce;
• jasnego rozdzielenia opisowości i normatywności – tego, czym uczelnia i jej społeczność jest, a czym być powinna.

JEDNYM GŁOSEM

Uczestnicy seminarium listopadowego, którzy w swoich uczelniach zajmowali się przygotowywaniem zasad etyki akademickiej, borykali się z podobnymi trudnościami jak autorzy projektu SGH. Senacka Komisja Etyki Politechniki Warszawskiej na przykład rozpoczęła swe prace od zainicjowania na stronach internetowych dyskusji nad potrzebą i formą „kodeksu” bez tworzenia jego projektu, ponieważ uznała, że każdy projekt może budzić tak silne kontrowersje, iż trzeba najpierw zaleźć w społeczności uczelnianej zwolenników samej idei jego stworzenia. Wskazywano, że najbardziej rozpowszechniany ostatnio dokument, czyli „Akademicki kodeks wartości”, przyjęty przez Uniwersytet Jagielloński, podaje tylko listę wartości i ich charakterystyk, nie kusząc się o nadanie im postaci imperatywów, nadających się do bezpośredniego wprowadzenia w czyn. Jednym głosem brzmiało stwierdzenie, że jeśli uczelnia nie zapewni „kodeksowi” skutecznego oddziaływania na pracowników i studentów, może to mieć dodatkowe skutki negatywne dla postaw. Wbrew zamierzeniom inicjatorów dokumenty te mogą stać się narzędziem demoralizacji, pokazującym, że wartości można lekceważyć. Oznacza to, że najpoważniejszym problemem, jaki stanie przed SGH, będzie zapewnienie faktycznego wpływu „Zasad” na życie uczelni, na postawy jej wspólnoty. Uczestnicy seminarium uznali, że bez względu na to, czy kodeksy uda się stworzyć i wprowadzić skutecznie w życie, czy nie, prace nad nimi powinny być prowadzone. Ma on bowiem znaczenie dla tworzenia się wspólnoty akademickiej i jej właściwych postaw. Należy jak najszerzej rozpowszechniać jego idee, prowadzić dyskusje i zbierać opinie społeczności uczelnianych. Uczestnicy poparli ideę kontynuowania seminarium i uznali, że dobrze byłoby w jego prace w większej mierze zaangażować uczonych zajmujących się niejako zawodowo wartościami, czyli filozofów, a zwłaszcza etyków, czy szerzej – aksjologów. 

Inicjatywa tworzenia Zasad dobrych obyczajów w nauczaniu zyskała dodatkowe poparcie w osobach prorektorów ds. nauczania akademii ekonomicznych, którzy na posiedzeniu Komisji Akredytacyjnej Fundacji Promocji i Akredytacji Kierunków Ekonomicznych 16 grudnia ub.r. zadeklarowali zainteresowanie swych uczelni stworzeniem kodeksu, który, być może, miałby zastosowanie także w innych uczelniach ekonomicznych, nie tylko w SGH. Prorektorzy obiecali współudział swych pracowników, zwłaszcza z katedr nauk humanistycznych, w opracowywaniu „zasad”.

PROGRAM PRAĆ

12 stycznia w Katedrze Filozofii SGH odbyło się spotkanie kierowników katedr filozofii i nauk humanistycznych z akademii ekonomicznych, na których przedyskutowano program dalszych prac nad „Zasadami”.

24 lutego odbędzie się seminarium, na którym zostaną przedstawione i omówione następujące bloki zagadnień:
• „Lista podstawowych wartości akademickiego kodeksu etycznego”, a w tym: prezentacja zestawu wartości wynikających z misji, statutów i innych dokumentów uczelni ekonomicznych, niektóre problemy metodologiczne kodyfikacji wartości, prezentacja przykładowych kodeksów etycznych z uczelni europejskich i innych środowisk zawodowych;
• „Jak zapewnić Zasadom wpływ na środowisko akademickie?”, a w tym: dlaczego wartości zawarte w istniejących dokumentach szkół nie spełniają obecnie swego zadania etycznego, jak tworzone są kodeksy etyczne w organizacjach nastawionych na zysk, jak rozpowszechniać i utrwalać „Zasady” w świadomości wspólnoty akademickiej?
Rezultatem seminarium ma być lista wartości, które powinny wejść do „Zasad” oraz lista działań zmierzających do zapewnienia im faktycznego wpływu na życie uczelni. Te listy będą punktem wyjścia do dyskusji na następnym seminarium, zaplanowanym na 23 marca. Poświęcone ono będzie próbie definicji podstawowych wartości akademickiego kodeksu etycznego, w podziale na dwa bloki zagadnień:
• „Kultura instytucjonalna a etyka akademicka”, który zaowocować ma dyskusją nad charakterystyką wartości i sposobem ich prezentacji w sferze relacji: uczelnia/instytucja, uczelnia/wspólnota;
• „Relacje mistrz - uczeń”, w którym odbyć się ma dyskusja nad charakterystyką wartości wchodzących w skład „Zasad” i sposobem ich prezentacji w sferze relacji: nauczyciel – student.
Rezultatem seminarium ma być szkic roboczy pierwszej wersji „Zasad”, będącej punktem wyjścia do obrad następnego seminarium zaplanowanego na 20 kwietnia. To seminarium ma skupić się na dyskusji nad przygotowanym projektem „Zasad dobrych obyczajów w uczelniach ekonomicznych” i jego rozszerzeniami oraz sposobem jego prezentacji na konferencji majowej.

Ogólnopolska konferencja uczelni ekonomicznych „Dobre obyczaje w kształceniu akademickim” odbędzie się w Akademii Ekonomicznej w Krakowie w dniach 21-22 maja br. pod patronatem prof. Ryszarda Borowieckiego, rektora Akademii. Na jednej z jej sesji ma zostać przedyskutowany i być może przyjęty projekt „Zasad dobrych obyczajów” dla tych uczelni. Materiały seminarium i konferencji zostaną wydane w postaci osobnej publikacji.

Jeszcze raz zapraszamy osoby i instytucje zaangażowane w podobne działania do udziału w naszych pracach. Wszystkich zainteresowanych prosimy o kontakt z dr Barbarą Minkiewicz: Szkoła Główna Handlowa, Ośrodek Rozwoju Studiów Ekonomicznych, Al. Niepodległości 162, 02-554 Warszawa lub bminki@sgh. waw.pl)

Dr hab. Ewa Chmielecka, pracownik Katedry Filozofii Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, pełni funkcję sekretarza Komisji Akredytacyjnej Fundacji Promocji i Akredytacji Kierunków Ekonomicznych.
 

Komentarze