Makabryczne wydarzenie na Uniwersytecie Warszawskim, niedawny atak na nauczyciela akademickiego winnej stołecznej uczelni, a także doniesienia o pogarszającym się stanie zdrowia psychicznego studentów, doktorantów i pracowników akademii powinny skłaniać do refleksji i debaty na temat bezpieczeństwa w tym środowisku. To temat, który wymaga analizy nie tylko pod kątem prawnym, ale i praktycznym.
Za utrzymanie porządku i bezpieczeństwa na terenie uczelni odpowiada rektor. To właśnie na nim ciąży największa odpowiedzialność związana z zapewnieniem bezpiecznych warunków do nauki i pracy. W praktyce na niektórych uczelniach za bezpieczeństwo odpowiada zatrudniana straż akademicka, a osobą wspierającą rektora w tych kwestiach jest pełnomocnik ds. bezpieczeństwa. W tym zakresie stworzenie odpowiedniego modelu w danej uczelni należy do jej autonomii. Jest to rozwiązanie zasadne z punktu widzenia występowania w polskim systemie szkolnictwa wyższego i nauki uczelni różnych typów oraz wielkości.
Ostatnie tragedie skierowane przeciwko członkom społeczności akademickiej w przestrzeni, która powinna być bezpieczna, sprzyjać dialogowi i rozwijaniu pasji, każą zadać pytanie o to, jak dziś wygląda ogólna dostępność uczelni? Czy potrzebna jest standaryzacja w zakresie procedur bezpieczeństwa w jednostkach naukowych? Być może dobrym rozwiązaniem byłoby wspólne wypracowanie zbioru rekomendacji oraz dobrych praktyk.
Punkty kontroli bezpieczeństwa na uczelniach?
W kontekście regulacji dotyczących bezpieczeństwa na uczelniach bardzo istotne jest określenie terenu danej placówki. Dokonuje tego rektor w porozumieniu z właściwym organem samorządu terytorialnego. Nie każdy bowiem wie, że na ten teren służby państwowe odpowiedzialne za utrzymanie porządku publicznego i bezpieczeństwa wewnętrznego mogą wkroczyć jedynie na wezwanie rektora lub w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia, zdrowia albo klęski żywiołowej – bez takiego wezwania. Rektor posiada autonomię, aby w porozumieniu z właściwymi organami rozszerzyć katalog sytuacji do wkroczenia służb o inne przypadki.
W praktyce, mimo wdrażania rozwiązań, mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa, wciąż dochodzi do sytuacji, w których zagrożone jest życie lub zdrowie członków społeczności akademickiej. Czy zmiana przepisów prawa mogłaby wyeliminować tego typu zdarzenia? Trzeba jasno podkreślić, że ze względu na nieprzewidywalność wielu zdarzeń nie da się znaleźć jednego panaceum prawnego na wszystkie możliwe przypadki. Tym bardziej istotne staje się poszukiwanie możliwie najlepszego modelu działania.
Czy powinnyśmy zatem dążyć do ograniczenia otwartości uczelni – zrezygnowania z idei wykładów otwartych czy wolnego wstępu na teren uczelni bądź wprowadzania punktów kontroli bezpieczeństwa? Wydaje się, że takie działania byłyby zbyt daleko idące i stanowiłyby nadmierną reakcję. Niemniej rewizja dotychczasowych praktyk, w szczególności w obliczu alarmujących problemów w zakresie zdrowia psychicznego, zdaje się być nieunikniona.
Jednym ze skutecznych rozwiązań może być wdrożenie spójnych standardów postępowania. Warto w tym zakresie rozważyć powołanie osoby, która byłaby odpowiedzialna za bezpieczeństwo studentów i doktorantów, pracowników itp. Jest to rozwiązanie, które powinno się stać standardem w każdej uczelni. Zakres działania takiej osoby obejmowałby prowadzenie działalności edukacyjno-informacyjnej, opracowywanie standardów postępowania, podejmowanie działań prewencyjnych i współpracę z organami państwowymi odpowiedzialnymi za utrzymanie porządku publicznego i bezpieczeństwa.
Standardem powinno być również prowadzenie akcji promocyjno-informacyjnych, a także szkoleń zwiększających świadomość członków społeczności akademickiej w zakresie bezpieczeństwa. Studenci, doktoranci oraz pracownicy powinni posiadać wiedzę z zakresu postępowania w sytuacjach kryzysowych czy też udzielania pierwszej pomocy. Coraz częściej organizowane są także szkolenia dla pracowników uczelni, które mają na celu zwiększenie ich kompetencji w radzeniu sobie z osobami z różnego rodzaju zaburzeniami. Szczególnie istotne wydaje się w tym kontekście kształtowanie wrażliwości i postaw obywatelskich – aby przeciwdziałać zjawisku „rozproszonej odpowiedzialności”.
A co z bezpieczeństwem emocjonalnym?
W obecnych czasach temat bezpieczeństwa należy traktować szerzej, aniżeli tylko w odniesieniu do ochrony fizycznej. Równie ważne staje się zapewnienie bezpieczeństwa psychicznego i emocjonalnego. W tym zakresie bardzo istotna jest prewencja związana z pogarszającym się dobrostanem członków społeczności akademickiej oraz wdrożenie odpowiedniego systemu rozwiązywania konfliktów pojawiających się w murach akademii. W zakresie tego pierwszego w ostatnich latach uczelnie podjęły szereg działań, mających na celu zwiększenie dostępności do pomocy psychologicznej oraz psychiatrycznej. Uczelnie oferują dyżury osób udzielających wsparcia w sytuacjach kryzysowych, bezpłatne konsultacje psychologiczne oraz psychiatryczne, organizują kampanie informacyjne czy szkolenia dla różnych grup społeczności akademickiej. Jest to z pewnością niezbędny krok, który w dobie kryzysu zdrowia psychicznego warty jest kontynuowania.
Nie mniej istotne jest odpowiednie skonstruowanie mechanizmów rozwiązywania konfliktów w uczelniach. Szczegółowe regulacje odnoszące się do tego zagadnienia pozostawione zostały autonomii szkół wyższych. Warto jednak zwrócić uwagę, że stworzenie odpowiednich regulacji może być wymagane w kontekście różnych procedur (np. ewaluacji jakości kształcenia w szkołach doktorskich). W uczelniach powoływane są osoby, których zadaniem ma być wsparcie w skutecznym rozwiązywaniu pojawiających się problemów. W tym zakresie przyjęto różne modele, w zależności od wielkości i struktury danej jednostki. Może to być osoba odpowiedzialna za wsparcia wszystkich grup społeczności akademickiej funkcjonująca jako rzecznik akademicki. Powszechnie przyjętym modelem jest również powoływanie rzecznika praw studenta oraz rzecznika praw doktoranta lub też osoby, która odpowiada za wsparcie zarówno studentów, jak i doktorantów. W zależności od danego podmiotu funkcję pełni nauczyciel akademicki lub osoba spośród samorządu studenckiego/samorządu doktorantów. Na uczelniach powoływani są również pełnomocnicy rektora odpowiedzialni za równa traktowanie członków wspólnoty uczelni. Odpowiednie podejście do tego zagadnienia jest bardzo istotne w kontekście bezpieczeństwa na uczelniach oraz zapobieganiu sytuacjom niepożądanym.
Bezpieczeństwo w sieci i na juwenaliach
Kolejnym aspektem omawianego systemu jest bezpieczeństwo cyfrowe. W ostatnich latach wielokrotnie byliśmy świadkami medialnych doniesień o próbach wyłudzenia danych osobowych, atakach hakerskich oraz blokowania dostępów do uczelnianych serwerów. Nikogo już nie dziwią inicjatywy zmierzające do odpowiedniego zabezpieczenia danych osobowych, zapobieżenia atakom hakerskim czy edukacji społeczności akademickiej w tym obszarze. Jest to również istotne z punktu widzenia obowiązków nakładanych na uczelnię przez polskie i europejskie przepisy.
Warto również zwrócić uwagę na wydarzenia organizowane na terenie uczelni, w szczególności przez studentów i doktorantów. W wielu miastach odbywają się dni kultury studenckiej, często są to imprezy masowe. Ich organizatorzy powinni szczególny nacisk położyć na kwestie związane z bezpieczeństwem uczestników. W tym kontekście członkowie samorządów studenckich powinni zwiększać swoją świadomość prawną, a także czerpać dobre wzorce od poprzedników. Pomocna może być współpraca z władzami uczelni oraz służbami państwowymi odpowiedzialnymi za utrzymanie porządku publicznego.
Bezpieczeństwo uczelni ma charakter wielowymiarowy. Uwzględnienie wielu obszarów, przygotowanie wewnętrznych procedur oraz współpraca wszystkich członków społeczności akademickiej pozwala na stworzenie bezpiecznego i przyjaznego miejsca dla wszystkich członków społeczności akademickiej. Należy jednak zauważyć, że żadne procedury nie zastąpią zdrowego rozsądku w przypadku wystąpienia sytuacji zagrożenia zdrowia lub życia. Nie można także zapominać o podejmowaniu działań prewencyjnych uwzględniających poszczególne aspekty bezpieczeństwa. Kluczowa jest także ścisła współpraca pomiędzy poszczególnymi organami, służbami odpowiedzialnymi za utrzymanie porządku publicznego, a także władzami państwowymi. Niedawne wydarzenia na Uniwersytecie Warszawskim powinny skłonić do podjęcia pogłębionej refleksji nad kwestiami dobrostanu i bezpieczeństwa.
r.pr. Wojciech Kiełbasiński
współpraca r.pr. Barbara Pietrzyk-Tobiasz
Artykuł powstał we współpracy z Kancelarią dla Nauki
Artykuł dotyczy marginaliów.. W miastach jest coraz więcej imigrantów z dzikich krajów a od przyszłego roku obowiązuje pakt migracyjny więc ruszy nawałnica. Będą ataki nożem, gwałty, dewastacja mienia, zupełnie jak na Zachodzie. Przyzwyczajajmy się.
Bla bla bla. 1) straż akademicka powinna mieć przeszkolenie i uprawnienia. Na razie są to tłuste i leniwe koty na cieþłych posadkach. 2) na kampus i do budynków nie może wchodzić byle kto - tak jest na całym cywilizowanym świecie (Chiny, Usa, Finlandia) 3) status funkcjonariusza publicznego dla wykładowcy 4) dla chętnych kursy samoobrony (np. Krav Maga) lub dofinansowanie do takich kursów 5) najważniejsze - wprowadzenie do KK pojęcia samoobrony i braku sankcji karnych z takie działanie. Obecnie działąjac w samoobronie odpowiadasz jak napastnik