Blisko 627 mln zł przyznał minister nauki na podwyższenie średnio o 3% wynagrodzeń pracowników uczelni i instytutów PAN. Środki ze zwiększenia subwencji trafią do 169 podmiotów.
Na podstawie art. 368 ust. 10 pkt 3 ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce minister Marcin Kulasek zdecydował o zwiększeniu wysokości subwencji na utrzymanie i rozwój potencjału badawczego i dydaktycznego (w przypadku uczelni) oraz badawczego (instytuty PAN i międzynarodowy instytut naukowy). Komunikat dotyczy w sumie 169 podmiotów, w tym 95 uczelni publicznych, 5 niepublicznych uczelni akademickich prowadzonych przez kościoły i inne związki wyznaniowe, 1 uczelni zawodowej prowadzonej przez kościół, 67 instytutów naukowych Polskiej Akademii Nauk oraz 1 międzynarodowemu instytutowi naukowemu.
Do uczelni trafi z tego tytułu 586,5 mln zł. Najwięcej otrzymają: Uniwersytet Jagielloński (40,4 mln zł), Uniwersytet Warszawski (38,9 mln zł), Politechnika Warszawska (26,5 mln zł) oraz Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie (24,6 mln zł). W tym gronie są także uczelnie zawodowe, z których najwięcej dostaną: Akademia Tarnowska (1,9 mln zł) i Państwowa Akademia Nauk Stosowanych w Chełmie (1,7 mln zł). W grupie pięciu uczelni kościelnych najwięcej przypadło Katolickiemu Uniwersytetowi Lubelskiemu Jana Pawła II (7,3 mln zł).
Z kolei instytuty dostaną 39,6 mln zł, w tym najwięcej: Instytut Chemii Bioorganicznej PAN (3,7 mln zł), Instytut Fizyki Jądrowej im. Henryka Niewodniczańskiego PAN (2,6 mln zł), Instytut Biologii Doświadczalnej im. Marcelego Nenckiego PAN (1,7 mln zł). Odrębnie wymieniono Międzynarodowy Instytut Biologii Molekularnej i Komórkowej w
Warszawie, któremu zwiększono subwencję o 903,7 tys. zł
W komunikacie zaznaczono, że przyznane środki są przeznaczone na podwyższenie od 1 stycznia 2026 roku wynagrodzeń brutto pracowników średnio o 3% (w odniesieniu do wynagrodzeń z roku 2024). Przyznane zwiększenia wysokości subwencji zostaną uwzględnione w podstawie naliczenia subwencji na rok 2027.
MK
Komunikat o zwiększeniach wysokości subwencji dla instytutów PAN
Wiecie, że terapia genowa rdzeniowego zaniku mięśni SMA u jednego dziecka 1,5 roku to koszt 14-17 mln zł jedno podanie za granicą. Dlaczego nie mamy polskiej terapi genowej w tym wskazaniu? Bo granty na nauke nie przekraczają średnio 3 mln zł a współczynnik sukcesu wynosi ok. 5%. Jeśli wasze dziecko urodzi sie chore to macie małe szanse na ratunek a polacy nie dysponuja możliwosciami finansowymi aby inowacyjna opracowana w polsce terapia mogła być wprowadzona na rynek. Ograniczając środki na badania ograniczacie postęp w medycynie i dostęp do terapii dla siebie i swoich dzieci w kraju.
Zaiste ciekawa droga - od pomysłów przeorania PAN (za co?), po pacyfikacje rządu, po podwyżki (male, ale jednak). Jak w rollelcoasterze. A nauka w Polsce ciągle nie najwyzej w rankingach światowych. Moze taki skromny pomysl: skoro naukowcy sa specjalistami w swojej dziedzinie, a niekoniecznie w zarządzaniu, to moze pozwolić im robic naukę usuwając ich ze stanowisk kierowniczych i administracyjnych, gdzie maja wplyw na przyznawanue pidwyzek, zatrudnianie, i inne nuenaukowe sprawy. W to miejsce zatrudnijmy rasowych managerow nakierowanych na rozwoj nauki. Naukiwcy wowczas będą mieli wiecej czasu na prowadzenie badań, pisanie grantow, zajmowanie sie doktorantami (PAN nie zajmuje sie zazwyczaj dydaktyka jak uniwersytety). Prowadzanie polityki, bicie piany, i jak widzimy słabe lobbowanie o podwyżki dla swoich pracowników, to nie jest naturalne środowisko rasowych naukowcow o międzynarodowej sławie. Uwolnijmy potencjał polskiej nauki!
A po co? Jasne, że pieniądze należą się za pracę i jasne , że w PAN (również) robi się ważną i potrzebną robotę.
Ale naukowcy nie strajkują więc niech sobie głodują albo żyją prestiżem zawodu. Tylko te zawody budżetówki, które strajkują mają godne pensje. Ostatni strajk naukowców w Polsce to jakiś 106…? 3 rok? Przed powstaniem jagiellońskiego?
Jeśli my sami (naukowcy) nie postaramy się zmienić oceny/poglądu społeczeństwa (podatników, wyborców) o przydatności pracy polskiego naukowca, tak aby wywierało ono presję na rządzących w sprawie finansowania nauki (w tym zarobków naukowców), to nic się w tej kwestii nie zmieni. A obecna opinia społeczeństwa o tej pracy/wynagrodzeniach jest taka (poniżej przykładowe komentarze do stwierdzenia "Smutne", że zarobki naukowców są mniejsze od pracowników Biedronki):
Smutne
Naukowcy dostają mniej.
@Smutne tym słabo zarabiającym naukowcom płaci państwo, a sprzedawcom biznes. Jakby naukowcy byli potrzebni biznesowi to by ich zatrudnial. Skoro państwo musi zatrudniać naukowców, to znaczy, że biznes ich nie potrzebuje. Więc to niejest praca a renta .nikt nie oczekuje biznesowych efektów od tych naukowców i nikt nieliczny że cokolwiek dobrego z ich pracy będzie.
@Smutne Naukowcy to jest bardzo szerokie pojęcie. Są tacy którzy powinni zarabiać bardzo duże pieniądze, ale są i tacy którzy są kompletnie bezużyteczni. W zasadzie nigdy nie powinni być zatrudnieni. Przykładem mogą być polscy politycy z tytułem doktora.
@Smutne widocznie praca pracowników biedronki jest bardziej potrzebna w Polsce
@Smutne Z nauki kasy nie ma tylko z pracy!
@Smutne zamiast badaczom płacą wydawnictwom niby drugiego poziomu. Po reformie nauka na punkty!
Dla Polaków nie ma pieniędzy na badania. Ale są dla zagranicznych wydawnictw, dla profesorów z zagranicy, którzy przyjadą na jeden wykład. Tylko płacimy na kogoś!
@Smutne bo są mniej potrzebni
@Smutne Gdyby tutaj naukowcom płacono dużo, jak np. płacą w TYM WŁAŚNIE Izraelu, to wszyscy wartościowi ludzie rozwijaliby w Polsce naukę i dobrobyt.
@Smutne wystarczy zobaczyc ktire miejsca zamuja polskie uczelnie w rankingach swiatowych. Szorujemy po dnie
@Smutne bo nic nie robią.
@Smutne dobrze mówisz dostają może w końcu będą im płacić od wyników swojej pracy to dostaną jeszcze mniej
@Smutne bo mamy marnych naukowców
@Smutne
Jaka praca taka płaca.
@Smutne To niech do pracy się wezmą. Na przykładzie perowskitów widać, że można wpompować setki milionów złotych w projekt, nic z tego nie ma i pewnie nie będzie. Ale wszyscy zadowoleni, oprócz inwestorów.
@Smutne Czy ktos ci sie kaze ksztalcic ?
@Smutne Osiągnięcia naukowe,wdrożenia,płaca! A w Polsce "papiery z tytułem" płaca!
@Smutne - jaka praca, taka płaca.
Tylko ktoś zupełnie bez głowy takie bzdety może pisać. Nie jestem naukowcem ale wystarczy tylko troszkę pomyśleć, że bez badaczy, nauki, doświadczeń nic i niczego by nie było.
W Niemczech profesor zarabia 10 razy więcej, a ceny są podobne do tych w Polsce. Nie musi ganiać za dodatkową praca i skupia swoje myśli na nauce. Jak mówię moim kolegom zagranicą jakie są u nas pensje naukowców to nikt mi nie wierzy. Całe nasze środowisko siedzi cicho i godzi się na pomiatanie nasza ciężka praca. Ja właśnie tracę młodego naukowca w Katedrze bo za pensje asystenta nie spłaci kredytu, a warunkiem dalszego zatrudnienia jest praca nad doktoratem, a więc brak możliwości dorobienia do 3700, które dostaję na rękę.
A z jakich przepisów wynika "brak możliwości dorobienia do 3700, które dostaję na rękę"? Zdecydowana większość doktorantów pracuje zawodowo, bądź dodatkowo w grantach.
Albo równolegle ciągnie stypendium ze szkoły doktorskiej. Ktoś jest tu nieogarnięty.
Zwiększenie subwencji? A podwyżka w rozporządzeniu? Bo po ostatnim zwiększeniu subwencji nie doczekałam się ani złotówki podwyżki, więc bardzo dziękuję za taką szczodrość... Jedni placza, ze 3 proc.to nic, inni nie mają nawet tego.
Głosowaliście na Tuska to macie.
W końcu za morawieckiego to zarobki w nauce były ogromne batyr
Ty pewnie nie wiesz co batyr oznacza, ale o to mniejsza. teraz się inaczej podpisujesz.
Partia Tuska to podobno inteligencja takie wykształciuchy jak mawiano w PRL. Mają wyższe wykształcenie i nie wiedzą do czego to służy, ale inteligentni są więc na Tuska głosują, który ich w 4 literach ma, a oni się z tego powodu cieszą.
Czyli podwyżki znowu tylko dla pracowników naukowych. Specjaliści zatrudnieni w PAN cały czas na najniższej krajowej.
3% dla wszystkich budżetowych pracowników
Tam i tak mają za dużo.
Proszę całować nas po rękach i dziękować, bijąc czołem o bruk. Nie po to pozwoliliśmy głoszenia głównego programu 8* byście teraz na nas psy wieszali. I tak za duża podwyżka, skądś musimy mieć dla swoich, co są na stołkach i nas wychwalają a was przywołują byście siedzieli cicho. No teraz już dobrze, tak ma być.
A co z pracownikami administracji jednostek naukowych, którzy także niejednokrotnie mają doktorat?
W PAN administracja zarabia lepiej niz większość naukowych, i to nie tylko asystentów. Nie wspomnę o przerzucaniu swoich obowiązków na naukowców. Ale odwieczne pytanie co bylo pierwsze jajko czy kura, w nauce brzmi: kto jest dla kogo, administracja dla wsparcia naukowcow, czy naukowcy dla wsparcia administracji.
Tak jak asystenci zapewne, wyrównianie do najniższej krajowej.
Skoro są zatrudnienie w administracji, tzn. że nie byli dość dobrzy aby pracować dalej naukowo po doktoracie => czyli podwyżka się nie należy z tej puli.
Przecież to oczywiste. Jeśli to pytanie pisała osoba z doktoratem to jest słabo.
Jeżeli pisze Pan, że ktoś nie jest "dość dobry", by pracować naukowo, dlatego pracuje w administracji, brakuje Panu elementarnej wiedzy o pracy w uczelni.
Nie zawsze tak jest, u nas niejednokrotnie nie było etatów naukowo-dydaktycznych, więc by zatrzymać osoby po doktoracie, to zatrudniano na takich stanowiskach. Zwykle byli to bardzo zdolni pracownicy. Proponuję trochę empatii i mniej zarozumialstwa.
Napradę, bardzo zdolni, i zgodzili się na minimalną?
Podwyżka wymuszona podniesieniem pensji asystenta do minimalnej krajowej i tak samo małe podwyzki dla pozostałych stanowisk. Dziękujemy wspaniałomyślemu ministrowi, odnienił nasz poziom życia tą decyzją. Ale przynajmniej nie po rosyjsku, nie?
Podwyżka? To wyrównanie inflacji tylko....
Chciałbyś, żeby inflacja wynosila 3%. Inflacja wynosi znacznie więcej, wiec to nawet nie jest wyrównanie inflacji. To jest ściema, że "podnieśliśmy wynagrodzenia". Po pierwsze tylko liczbowo i bardzo niewiele. Po drugie, biorąc pod uwagę siłę nabywczą, to to nie jest podniesienie do poziomu z podwyżki PISu.
Ten kraj zbudowany jest na urzedach i urzedami popedza. masakra. Na to ida setki millionow rocznie