16 Maja
Opublikowano: 2022-05-16

Jak poprawić sobie nastrój?

Uśmiechać się, dobrze zjeść, uprawiać sport i śpiewać – to tylko kilka ze zweryfikowanych naukowo sposobów na poprawę nastroju. 

O tym, jak legalnie, tanio i bez substancji psychoaktywnych poprawić sobie nastrój, piszą autorzy bloga Crazy Nauka. W jednym z tekstów wyliczają, że na nasze zadowolenie i pogodny stan ducha mogą wpływać m.in. cztery neuroprzekaźniki nazywane „hormonami szczęścia”: dopamina, serotonina, endorfiny oraz oksytocyna. Co robić, aby wyzwalać ich więcej?

Uśmiechać się

Badania wskazują, że śmiech zwiększa aktywność dopaminy, serotoniny i powoduje wydzielanie endorfin. Pomóc może nawet nieszczery uśmiech – „samo wymuszenie grymasu twarzy przypominającego uśmiech wystarczy, by organizm zareagował uwolnieniem „hormonów szczęścia” – czytamy.

Spędzać czas z przyjaciółmi

Nasz gatunek mógł osiągnąć sukces ewolucyjny dzięki budowaniu więzi społecznych i umiejętności współpracy. Nic więc dziwnego, że towarzystwo bliskich nam osób może wpływać na nasze zadowolenie. Tę hipotezę wspiera wiele badań, które wiążą relacje z przyjaciółmi z uwalnianiem wszystkich czterech wspomnianych hormonów szczęścia. Dodatkowo relacje z bliskimi mogą również działać przeciwbólowo – wskazują inne badania.

Kochać się

Zadowolenie ze zbliżenia fizycznego jest ściśle powiązane z układem nagrody (ośrodkiem przyjemności) w naszych mózgach. Dodatkowo w trakcie seksu uwalniają się duże ilości dopaminy, serotoniny i oksytocyny.

Uprawiać sport

„Euforia biegacza” to nie tylko puste hasło. Inspiracją do wpisu na blogu było dobre samopoczucie autorki, które osiągnęła po codziennej przebieżce. Umiarkowany wysiłek fizyczny wzmaga wydzielanie endorfin, które działają podobnie do morfiny – „zmniejszają odczuwanie bólu i wywołują stan pozytywnego zakręcenia”. W tym wypadku mamy do czynienia również z alternatywną hipotezą, która mówi, że świetny nastrój po joggingu to zasługa innego typu neuroprzekaźników – endokannabinoidów. Niezależnie od przyczyny efekt jest jednak ten sam – poprawa nastroju. Podobnych efektów możemy się spodziewać również po jeżdżenie na rowerze, pływaniu czy tańcu.

Śpiewać – najlepiej w grupie

Śpiewanie, które ze względu na pracę układu oddechowego, ma wiele wspólnych cech z wysiłkiem aerobowym angażuje wiele rozproszonych obszarów w mózgu. Prowadzi to do uwalniania endorfin. Badania wskazują, że najsilniejsze efekty może nam przynieść śpiewanie w grupie, kiedy dodatkowo budujemy relacje międzyludzkie.

Dobrze zjeść

Może nie rutynowo, ale raz na jakiś czas możemy spróbować poprawić sobie humor odpowiednim posiłkiem. Konsumpcja zawartości wymarzonego talerza może nam dostarczyć serotoniny, pochodzącej z rozpadu tryptofanu – aminokwasu, którego dostarczamy wraz z jedzeniem. Najlepszym źródłem przyjemności są węglowodany złożone, jak ryż, pełnoziarniste pieczywo czy kasze, które wspierają transport tryptofanu do komórek nerwowych. „Warto też zadbać o dostarczenie sobie witamin z grupy B pomagających utrzymać zdrowy poziom serotoniny, w tym kwasu foliowego” – czytamy. Odgrywa on ważną rolę w procesie wytwarzania serotoniny i dopaminy. Na poziom tych neuroprzekaźników (u myszy) wpłynąć może również kapsaicyna zawarta w chili.

Zjeść kostkę czekolady

Bogata w tryptofan czekolada, również może sprawić, że poczujemy się lepiej, Zawiera ona jeszcze tyrozynę, dzięki której wytwarzana jest w organizmie dopamina oraz anandamid, który aktywuje ten sam obszar mózgu co marihuana.

Wyjść na słońce

Już kwadrans na słońcu może nam pomóc poczuć się lepiej, nie powodując przy tym zwiększenia ryzyka zachorowania na raka. Tyle czasu wystarczy, aby w naszym mózgu mogła uwolnić się serotonina. Promienie słoneczne stymulują również syntezę witaminy D, a jej zbyt niski poziom wiązany jest m.in. z sezonowym zaburzeniem nastroju.

Oprac. dr Paulina Mozolewska http://naukowka.pl/

O autorach:

Aleksandra i Piotr Stanisławscy to małżeństwo, które od ponad dekady pisze o nauce. Blogerzy z wyboru, dziennikarze naukowi z powołania. Laureaci nagród POP Science Śląskiego Festiwalu Nauki w 2020 roku: za bloga Crazy Nauka i za audycję „Homo Science” w radiu TOK FM. Zdobywcy nagrody Popularyzator Nauki PAP Nauka w Polsce. Autorzy książki „Fakt, nie mit”, w której obalają naukowe mity.

Dyskusja (0 komentarzy)