26 Kwietnia
Opublikowano: 2021-04-26

Kobiecy pierwiastek w nauce

Rola kobiet w nauce jest coraz bardziej doceniana, a historie mniej znanych naukowczyń powoli wydobywane są na światło dzienne. Blog „Piękniejsza Strona Nauki” to miejsce, gdzie znaleźć można wiele opowieści poświęconych roli badaczek w rozwoju nauki.

Autorzy bloga Piękniejsza Strona Nauki publikują materiały na podstawie rzetelnych i sprawdzonych źródeł. Jednocześnie te krótkie biografie ukazują bohaterki nie tylko jako pracownice naukowe, ale również jako kobiety posiadające swoją własną historię. W jednym z ostatnich wpisów przedstawiono urodzoną w 1887 roku w Warszawie Stefanię Horovitz.

Była ona trzecią kobietą z Polski, która po Marii Skłodowskiej-Curie i Alicji Dorabialskiej, odegrała istotną rolę w nauce o promieniotwórczości. Jako dziewczynka mieszkała w Wiedniu i uczyła się w domu. Było to możliwe dzięki ojcu, który jako znany i ceniony artysta, mógł zapewnić swojej córce edukację domową na najwyższym poziomie. Jej zainteresowanie przedmiotami ścisłymi sprawiło, że już w 1914 roku ukończyła studia doktoranckie, specjalizując się w chemii organicznej. Promotorem dysertacji był znany chemik-organik profesor Guido Goldschmiedt. Praca dotyczyła przegrupowania chininy pod wpływem kwasu siarkowego i została bardzo dobrze przyjęta. Wyniki badań zostały opublikowane w dwóch pracach naukowych. Po obronie zainteresowania Stefanii przekierowały ją w kierunku chemii jądrowej.

Po odkryciu radu i polonu przez Marię Skłodowską-Curie opisanych zostało wiele nowych pierwiastków. Substancje uważane za oddzielne pierwiastki chemiczne sprawiały, że prawo okresowości wydawało się nie mieć co do nich zastosowania. Frederick Soddy w 1913 roku wyjaśnił tę zagadkę. Uczony zauważył, że jeden pierwiastek chemiczny może mieć kilka odmian (izotopów) różniących się masą atomową, a swoje odkrycie opublikował w prestiżowym czasopiśmie Nature. W tym odkryciu istotną rolę odegrała właśnie bohaterka tego wpisu, czyli Stefania Horovitz.

Na przełomie 1913 i 1914 roku Stefania rozpoczęła pracę w Instytucie Radowym w Wiedniu pod kierunkiem Ottona Hönigschmida. Autor wpisu dokładnie opisuje, jak badaczka poznała swojego przyszłego szefa. Źródła wskazują, że była ona świadomym naukowcem oraz bliskim współpracownikiem swojego mentora. Wyciągała słuszne wnioski z prowadzonych eksperymentów oraz poszukiwała dalszych ścieżek badawczych. Historyk nauki Lawrence Badash podkreślił, że Hönigschmid i Horovitz przedstawili najbardziej przekonujące dowody potwierdzające istnienie izotopów, a ich prace eksperymentalne potwierdziły jednocześnie pracę wykonaną w trzech innych laboratoriach. Pod koniec pierwszej wojny światowej ich współpraca została przerwana. Hönigschmid  rozpoczął pracę na Uniwersytecie w Monachium, a Horovitz wróciła do Warszawy. Członkowie rodziny uważali, że zrobiła to, aby pocieszyć matkę po śmierci ojca.

Siedem lat później, w 1924 roku, wróciła do Wiednia i zafascynowała się psychologią adlerowską. Wspólnie z Alice Friedman zaczęła organizować dom zastępczy dla dzieci z trudnościami w nauce. W 1937 ponowie opuściła Wiedeń i przeniosła się do Warszawy, do swojej zamężnej siostry. Prawdopodobnie z powodów politycznych.

Podczas okupacji Warszawy przez nazistów Stefania wraz z siostrą miały szansę ucieczki z getta, jednak obie zdecydowały się udać na Umschlagplatz (plac przeładunkowy). Źródła informują, że były wśród tysięcy Żydów, którzy zostali przetransportowani do obozu zagłady w Treblince. Obie zginęły. Ich losy są nieznane. Natomiast jej mentor Otto Hönigschmid pod koniec drugiej wojny światowej 14 października 1945 roku wraz z żoną popełnił samobójstwo.

oprac. dr Paulina Mozolewska http://naukowka.pl/

Źródło fotografii: Austrian Cenral Library of Physics

O autorach:

Twórcami bloga są: dr hab. Tomasz Pospieszny, prof. UAM z Zakładu Produktów Bioaktywnych na Wydziale Chemii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, i Ewelina Wajs-Baryła, magister historii i archiwistyki oraz socjologii reklamy i komunikacji społecznej Uniwersytetu Śląskiego; prowadziła dział edukacji Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.

 

Dyskusja (0 komentarzy)