Jesteśmy właśnie w trakcie IV fali pandemii koronawirusa. Do tej pory co najmniej jedną dawkę szczepionki przeciw COVID-19 przyjęło w Polsce prawie 21 mln osób.
O tym, dlaczego do szpitali trafiają także osoby, które przeszły pełny cykl szczepień, mówi w filmie umieszczonym na platformie YouTube dr Tomasz Rożek. To odpowiedź na falę informacji z innych krajów dotyczącą statusu zaszczepienia hospitalizowanych z powodu COVID-19 pacjentów. Wpisy na Facebooku mówiły o tym, że aż połowa chorych w szpitalach to osoby zaszczepione. Taka informacja może sprawić, że niektórzy przestaną wierzyć, że szczepienia chronią przed ciężkim zachorowaniem. Niektórzy mogą nawet zinterpretować te szacunki mówiąc, że szczepienia są wręcz szkodliwe. Jak jest naprawdę?
Autor filmu rozpoczyna swoje tłumaczenie od rozrysowania wyliczeń na kartce papieru. Rzeczywiście ułatwia to nadążanie za narracją. Przyjmując, że wśród tysiąca osób, 95 proc się zaszczepiło, otrzymamy 950 osób zaszczepionych i 50 niezaszczepionych. Powiedzmy, że wśród zaszczepionych osób 10 zachoruje na tyle ciężko, że będą wymagać hospitalizacji. W grupie nieszczepionej również ciężko zachoruje 10 osób. Analizując statystyki, rzeczywiście połowa osób znajdująca się w szpitalach, to zaszczepieni. Kluczowe jest jednak wzięcie pod uwagę, jaka była ich wyjściowa liczba.
Uwzględniając, że 950 osób jest zaszczepionych – ryzyko hospitalizacji w tej grupie wynosi około 1 procenta. W grupie nieszczepionej będzie to 10 na 50 osób, czyli aż 20 proc. Dopiero taka analiza danych wskazuje, że osoby niezaszczepione mają dwudziestokrotnie wyższe ryzyko hospitalizacji z powodu COVID-19 niż osoby po pełnym cyklu szczepień.
Same liczby hospitalizowanych pacjentów, bez kontekstu dotyczącego ogólnej liczby osób zaszczepionych w różnych grupach wiekowych, nie dają nam pełnego oglądu sytuacji, a mogą wręcz prowadzić do fałszywych wniosków. Dane, na które powołał się dr Rożek, nie są przypadkowe. Takie statystki dotyczą Belgii, w której aż 95 proc. seniorów powyżej 60 roku życia jest zaszczepiona.
Fizyk powołuje się jeszcze na dane dotyczące ryzyka zachorowania w zależności od poziomu wszczepionej populacji mieszkańców naszego kraju. Tam, gdzie mniej zaszczepionych, jednocześnie obserwujemy więcej pozytywnych wyników na 100 tys. mieszkańców i co za tym idzie więcej zgonów na 100 tys. mieszkańców. Czyli im mniej zaszczepionych, tym więcej osób umiera. Na świecie statystyki prezentują się bardzo podobnie. Im mniej osób zaszczepionych, tym więcej przypadków potwierdzonej choroby, hospitalizacji i zgonów.
Jeśli zaszczepimy 100 proc. społeczeństwa, to jednocześnie wszyscy chorzy, którzy znajdą się w szpitalu, będą osobami zaszczepionymi. Nawet jeśli będzie to tylko kilka osób. Nie daje nam to jednak prawdziwego obrazu pandemii i właśnie dlatego, konieczne jest poznanie kontekstu stojącego za statystykami.
Tak prosty przykład uzmysławia, jak łatwo paść ofiarą dezinformacji i uwierzyć w nieprawdziwą informację, która pozornie brzmi logicznie i przekonująco. Dlatego warto pamiętać, aby swoich poglądów i przekonań nie budować na skrawkach informacji.
Dodatkowo warto zaznaczyć, że media co rusz informują osobach w ciężkim stanie, które według systemu są zaszczepione, a wcale nie przyjęły preparatu. Takie osoby najczęściej nielegalnie „wykupiły” certyfikat zaszczepienia jednocześnie całkowicie unikając igły. Dopiero kiedy ich stan jest naprawę ciężki przyznają się do swojego oszustwa i żałują swojej decyzji.
Czy ma to wpływ na ogólne statystyki, a może są to jedynie pojedyncze przypadki? Tego nie wiemy i być może nigdy się nie przekonamy. Jedno jest pewne, aby obniżyć ryzyko ciężkiego zachorowania na COVID-19 oraz zgonu, musimy się szczepić i przyjmować kolejne dawki uznanych preparatów.
Oprac. dr Paulina Mozolewska http://naukowka.pl/
O autorze:
Dr Tomasz Rożek jest fizykiem i dziennikarzem naukowym. Kieruje działem naukowym w tygodniku „Gość Niedzielny”. Był autorem oraz prowadzącym program „Sonda 2” w TVP2. Współtworzy programy radiowe: „Pytania z kosmosu” oraz Klub Trójki.
Dzisiaj wiemy ze skutecznie zaszczepionych, zakladajac ze szczepionka dziala do 6 misiecy a dodatkowego bustery wziela niwielka liczba osob to zdecydowanie mniej niz 50% populacji, a w szptalach lezy, zgodnie z tym art. az 50% osob zasxczepionych, to idac logika przedstawiona w tym art. mamy dowod ze szczepionka w zadnym razie nie chroni przed zgonem wrecz przeciwnie. Pani Dr Rozek, prosze sie nie kompromitowac.
Nie 50% osób zaszczepionych jest w szpitalach, tylko z osób, które są w szpitalach, 50% to osoby zaszczepione. To zupełnie inne szacunki i inne liczby - dobrze tlumaczy to powyższy artykuł.
Koleżanka bratowej mego męża pracuje w badaniach klinicznych. Powiedziała że szczepionkę bada się min. 5 lat ( o czym wszyscy wiemy). Jak myślicie? Zaszczepiła się przeciwko covid? No nie. Dlaczego? I Dlaczego opinie wśród lekarzy są tak podzielone? To nie jest tak, że tylko kilka procent nie ufa tym szczepionkom? Dlacxego w tv nie rozmawiają lekarze którzy są za ale i Ci którzy są przeciw? Dlaczego tak się namawia do tych szczepień, że można wręcz powiedzieć że się zmusza ludzi? No i czemu się dziwicie że człowiek może zwyczajnie w świecie bać się?
Ja myślę że zawód dziennikarza, lekarza, polityka to powód do wstydu. Dziennikarze kłamali przez 2 lata , wmawiając ludziom pandemię. Lekarze stracili całkowicie zaufanie za ten cyrk. A politycy? To już totalne dno. Tylko szkoda że tyle ludzi przez was wszystkich zginęło. Aż przyszedł pan P. i "pandemia" dziwnie znikła. Cuda i jaja jak berety.
"Przyjmując, że wśród tysiąca osób, 95 proc się zaszczepiło, otrzymamy 950 osób zaszczepionych i 50 niezaszczepionych. Powiedzmy, że wśród zaszczepionych osób 10 zachoruje na tyle ciężko, że będą wymagać HOSPITALIZACJI" a sekundę wcześniej "Do tej pory co najmniej jedną dawkę szczepionki przeciw COVID-19 przyjęło w Polsce prawie 21 mln osób". Skąd więc przyjęcie danych o 95% zaszczepionych? Propaganda i manipulacja taka, że ręce opadają.
To dane z Belgii, wszystko jest wytłumaczone w artykule.
Proszę o odpowiedź, bo nie mogę jej uzyskać! wujek zmarł na niewydolność oddechową, przyczyna wyjściowa covid. Miał potwierdzony test, izolację miał do 23.11, w szpitalu zmarł 29.11. Czy on był traktowany jak zgon covidowy? w statystykach bazy zgonów na covid go nie ma... i teraz się zastanawiam jak to jest?
przeca zwierzęta na których testuje sie leki też chorują - w tym małpy.
No cóż - statystyce można wierzyć lub nie. Czy uwierzyłeś w odkrycie bozonu Higgsa ? To tylko statystyka. A jednak uznana przez świat nauki. Ponad 90% covidowców w szpitalach to niezaszczepieni. To tylko statystyka. W moim najbliźszym otoczeniu (rodzina, przyjaciele) 7 osób zachorowało. Nikt nie wylądował w szpitalu. Wszyscy byli 3 razy zaszczepieni. To tylko przypadek
Czytam książkę brytyjskiej pisarki historycznej (urodzonej w Kenii) Philipe Gregory o krucjacie dziecięcej. Fascynująca. Mały cytat : "Ludzie wygadują najgłupsze rzeczy, a ignoranci wolą wierzyć w magię zamiast w rozsądek..........Ludzie boją się tego, czego nie rozumieją".
Nic nie musimy !!!!!!!! Pismaki zapamiętajcie to sobie raz na zawsze.
Gdzie byliscie jak ludzie umierali bo nikt ich nie chciał przyjąć i zbadać ??? tylko podkręcaliście kłamliwe informacje .
Gdzie jesteście jak teraz szkalowani są lekarze którzy odważyli się leczyć i chcą ich za to ukarać ??? Dlaczego nie krzyczycie na te jawne bezprawie ???
Podajcie choć jeden przykład,że szczepionki na covid działają.Nie pieprzcie że zapobiegają chorobie i łagodnemu przechorowaniu,bo to czysta szarlataneria.Można w ten sposób twierdzić ,że jedzenie kory brzozy,zapobiega hemoroidom.Po szczepionkach jakie podawano w dzieciństwie ,nikt nie umierał,a zachorowań nie było. Czy może teraz o to chodzi? https://www.pzh.gov.pl/wp-content/uploads/2021/12/Raport-NOP-do-15.12.2021.pdf
https://www.youtube.com/watch?v=160mSMv55_o
Nick mówi wszystko
Znam 7 osób które zachorowały pomimo 3-krotnegonszczepienia. Ale przebieg byl b.łagodny. Mojej serdecznej przyjaciólki kolega zmarł. Nie zaszczepił się. To mogą być przypadki. Ale dają do myślenia. Ja zaszczepiłem się 3 razy.
Możesz sobie teraz, w czerwcu 2022 przyjąć kolejną dawkę. Szprycuj się codziennie i codziennie czytaj swój bzdurny komentarz. Zostałeś zrobiony w jajo jak mały Kazio.
Cowid i epidemia to ściema i zamach na ludzkość lekarzy powinno się zamykac i pozbawiać xalego majątku jest to banda złodziej i oszustów dołączyli do grona księży a w kolejce ustawiają się nauczyciele wszystko to fałszywe i anty ludzkie świnie
Święte słowa
Wszystko ladnie pieknie, tylko gdyby wypowiedzial sie tutaj i napisal ten artykuł ktos o wiedzy medycznej a nie fizyk, astrolog, dziennikarz. Moze jeszcze malarz, tapeciarz baletnica...
Jasne
" jak łatwo paść ofiarą dezinformacji i uwierzyć w nieprawdziwą informację, która pozornie brzmi logicznie i przekonująco" - to bardzo ważne zdanie. Ludzie, którzy nie potrafią myśleć całościowo, naukowo, cieszą się, że są tacy mądrzy, że wywnioskowali coś z danych statystycznych i będą bronić swoich wniosków za wszelką cenę. To ludzie, którzy są w stanie uwierzyć w taki oto ciąg przy czynowo-skutkowy:
Fakt: statystycznie osoby z krótszymi włosami są wyżsi od tych z długimi.
Wniosek: wzrost ma wpływ na długość włosów
Prawda: kobiety są statystycznie niższe od mężczyzn i również statystycznie noszą dłuższe włosy.
Statystyka to jedno, ma pewną próbę, zakłada zbadanie wielu przypadków w odpowiednich grupach. Ludzie jednak wysuwają wnioski z pojedynczych przypadków, tak jak autor jednego z komentarzy pod tym artykułem. To już jest niewybaczalne i nie ma nic wspólnego z nauką, prawdą, a nawet zdrowym rozsądkiem.
Majaczysz
Majaczysz
Szczepcie się jednym słowem. Szkoda że wzmianki nie ma o konsekwencjach takiego szczepienia. Ja poznałem się na tym w młodości. Przerywając ciąg szczepień sezonowych przeciwko grypie, zachorowałem tak, że nie chcę do tego nawet myślami wracać! Nigdy do tego by nie doszło, gdybym nigdy nie "poszedł w szczepionki". Od 20-stu lat nie wiem co to jest grypa! Szczepionka to ochrona, przeciwciała, wszystko super! Ale to ma swoje brzemię. Jest udokumentowane naukowo (nawet pare dni temu w radiu o tym mówili, co w ówczesnej covidowej cenzurze jest na wagę złota), że przyjmowanie trzeciej dawki tzw. przypominającej (przeciwko SaRS-CoV2), istotnie wpływa na ZABURZENIE NATURALNYCH MECHANIZMÓW OBRONNYCH ORGANIZMU. Jak się podaję coś z zewnątrz, od czego mamy być zależni, to i takie tego skutki. Życzę zdrowia, w szczególności zaszczepionym!
Święte słowo
Święte słowo
Przez takie teksty się nie zaszczepiłam z mężem i ciężko przeszliśmy, mąż w szpitalu, teraz dalej się leczymy bo odpornosc po covid jest zerowa!! To wy antyszczepionkowcy jesteście mordercami!!!!!!!!!
Dla ciebie nie ma już ratunku. Masz wyprany mózg albo go nigdy nie miałaś. Przyszła wojna i od 24 lutego wirusa już nie ma. Jesteś zwykłym pustakiem który trawi w tej chwili obce Rna. Czy jeszcze jesteś człowiekiem czy już mutantem ? Stawiam na to drugie.
A masz coś na poparcie tej swoje tezy pewnie taką jak twórcy szczczepionki
Ja byłem zdrowy ja koń ,usportowiony mam dowody zdrowia na papierze 2 tyg. przed szczepieniem drugim za dwa tygodnie 2 x zawał serca co trzy godziny i zakrzepica..Nie pieprz mi tu .Kolega po szczepieniu 2 gim głową jak bania zmarł.PZU 0% podszkodowania .Odpowiedź PZU - brał udział w eksperymencie medycznym Teraz sobie gadaj ty g osobo
A jak was leczono Pani Mario? czyż nie zamknięto nas w kwarantannie? czyż pozbawiono nas dostępu do lekarza, a jak już przepisano na jakieś leki na telefon? czy ktoś zrobił na zdjęcie RTG podczas wirusa? jak by Pani miała nawet zwykłą grypę i zapalenie płuc, to bez pomocy skończylibyście marnie zamknięci w domu. Sama Europejska Agencja Leków przyznała, że kolejne dawki przypominające szczepionki przeciw Covid-19 mogą osłabić reakcję odpornościową. Możliwe też że macie za słabą odporność...i nawet po szczepienie, jakbyście zrobili przeciwciała, to byłyby zerowe.... i nic by wam nie pomogło.
Moja ciocia zaszczepiła się już trzema dawkami a teraz przeszła covid mega ciężko w szpitalu w bardzo złym stanie . Ja tu sensu szczepień nie widzę. Sąsiad zaszczepił się na covid bo w telewizji kazali teraz ma 60 procent uszkodzenia mięśnia sercowego jako powikłanie po szczepieniu na covid potwierdzone przez lekarzy ale o tym nikt głośno nie mówi. Ja nie jestem przeciw szczepieniom sama byłam szczepiona na inne choroby szczepie dzieci ale mam ogromne obawy przed zaszczepieniem siebie i dzieci na covid bo to jest eksperyment medyczny jak na razie. Zbyt krótki czas od opracowania szczepionki do wdrożenia jej do obiegu. Jestem zdziwiona jak ludzie pobiegli szybko się zaszczepić czymś co było robione na wariata na szybko. Opracowania szczepionki trwa latami i ciągle jest doskonalone a tu rach ciach jest szczepionka są barany do testowania za darmo .
Nie szczepiąc się, nie tylko ryzykujemy swoim zdrowiem, ale także tym, że potem obciążamy system. I to nie na czas leczenia COVID, ale na miesiące czy lata powikłań. No i odbieramy często miejsce tym, którzy muszą się leczyć na inne schorzenia. A te nie czekają. Nie mam więc dobrych wiadomości o długotrwałych skutkach epidemii - podsumował profesor Włodzimierz Gut.
Szczepionka jest w tej chwili najlepiej zbadana w historii i nie nazywaj innych baranami, bo sama nie jesteś jakaś inteligentna
Pani Mario to, że zdecydowała się pani nie szczepić na koronawirusa to pani prywatna sprawa i decyzja, nikt nie zmuszał do szczepienia ani do nieszczepienia...każdy ma swój rozum i niech zgodnie z nim decyduje co chce zrobić ze swoim zdrowiem, życiem, na jakie strony wchodzi, co czyta czy w co wierzy etc...na tym właśnie polega wolność wyboru...liczby infekcji na covid19, śmierci, osób hospitalizowanych są ogólno dostępne....wystarczy przekalkulować sobie swoje ryzyko (stan zdrowia, wiek) i samemu podjąć decyzję...dokładnie tak samo jak podejmujemy decyzję czy ubezpieczać się na życie czy nie, czy też wsiadać do samochodu mimo tak wysokich liczb wypadków śmiertelnych itd. Nie potrzeba obwiniać innych w około antyszczepionkowców itp.... nie każda osoba która nie śpieszy się do szczepienia na covid19 jest przeciwko szczepieniom.
Jestem osobą która przechorowała covid, nabyłem naturalną odporność (mniej wiecej tyle samo trwającą co szczepionki, żeby było zabawniej, czyli ok 6miesiecy) i codziennie od ponad już paru miesięcy sam biorę na siebię ryzyko ponownego możliwego zachorowania.....takie życie. Żeby było jasne, jestem osobą wierzącą w naukę a nie w żadne głupoty o szczepieniach ludzi by wyludnić ziemię czy płaską ziemię.....nie. Jednakże jestem też swiadom że w sytuacjach kryzysowych na cito nie wszystkie projekty spełniają....założenia początkowe.....;) nie wspominając o zwykłej chciwości koncernów.
Pozdrawiam z UK gdzie infekcji każdego dnia na tą chwilę jest 3 razy więcej co w Polsce....
B.rozsądna wypowiedź. Tylko brak głębszego zastanowienia nad tym , co leży w interesie koncernów. Chwilka rachunków i staje się jasne, że OBECNA sytuacja to dla koncernów optimum. Gdyby sobie wyobrazić (teoretycznie), że 100% czy 90% populacji się zaszczepiło, to od ok. roku byłoby po epidemi Zysk byłby ogromny, ALE jednorazowy. Gdy szczepi się ok. 60% to jest to około maximum zysku jaki można uzyskać zachowując pewność długotrwałych też b.wielkich zysków. Dlatego ja, gdybym miał wierzyć w jakieś spiski, to prędzej dałbym wiarę w to, że kampanię hamowania szczepień nakręcają koncerny, bo planują długofalowo. Poza tym przekupić miliony lekarzy na całym świecie, to nawet dla koncernów nierealne. A załatwić sobie kilkuset troli, którzy wspomagani przez rzesze "pożytecznych idiotów" utrzymają w lękach niemal połowę populacji - to prosta sprawa. Tak więc i motywacja i możliwości nie wskazują na to, by koncerny walczyły aktualnie o poszerzenie "targetu".