Aktualności
Badania
03 Lipca
Fot. Tomasz Walów
Opublikowano: 2025-07-03

„Cukrowy klucz” do leczenia łuszczycy

Innowacyjna terapia światłem może zrewolucjonizować leczenie łuszczycy – choroby, która odbiera pacjentom nie tylko zdrową skórę, ale i komfort życia. Na Uniwersytecie Medycznym im. Piastów Śląskich we Wrocławiu opracowano metodę wykorzystującą specjalnie zmodyfikowane związki chemiczne, które dzięki „cukrowemu kluczowi” precyzyjnie trafiają w chore komórki.

Łuszczyca to przewlekła choroba zapalna o podłożu immunologicznym, która dotyka około 125 milionów osób na całym świecie. Choć objawia się głównie na skórze – w postaci zaczerwień, łuszczenia naskórka i dokuczliwego świądu – wpływa także na zdrowie psychiczne. Często towarzyszy jej ból, dyskomfort, a nawet depresja wynikająca z wykluczenia społecznego.

Dostępne metody terapii cukrzycy nie są w pełni skuteczne lub wiążą się z niepożądanymi skutkami ubocznymi, a pacjenci, którzy nie uzyskują poprawy, sięgają po kosztowne i trudno dostępne leki biologiczne. Dr Sebastian Makuch z Katedry Patologii Klinicznej i Doświadczalnej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu zaproponował innowacyjne podejście, oparte na terapii fotodynamicznej (PDT) – metodzie znanej z leczenia niektórych nowotworów skóry, ale testowanej również u osób z łuszczycą.

Stosowane w PDT fotouczulacze to substancje, które po aktywacji światłem niszczą chore komórki. W przypadku łuszczycy problemem jest jednak ich słaba selektywność, co oznacza, że trafiają nie tylko do zmienionych chorobowo miejsc, ale także do zdrowej skóry.

Dodatkowo wielu pacjentów skarży się na ból i pieczenie skóry po zabiegach. Zdecydowaliśmy się więc  poszukać rozwiązania w świecie biochemii i inżynierii molekularnej. Kluczem do przełomu okazało się połączenie nowoczesnych fotouczulaczy z cukrem – mówi dr Sebastian Makuch.

Opracowanego przez niego rozwiązanie polega na tzw. glikokoniugacji, czyli przyłączeniu do fotouczulaczy cząsteczek cukru.

Szybko dzielące się komórki skóry, charakterystyczne dla łuszczycy, mają ogromny apetyt na glukozę i zużywają jej znacznie więcej niż zdrowe komórki – wyjaśnia naukowiec. – Dzięki temu chętniej pochłaniają nowe, cukrowe wersje leków, co znacząco zwiększa precyzję i skuteczność terapii.

Podczas badań laboratoryjnych i na modelach zwierzęcych najlepsze wyniki uzyskano dzięki pochodnej cynkowej ftalocyjaniny, związku chemicznego o potencjale terapeutycznym, połączonej z glukozą. Po podaniu substancji i wykorzystaniu światła o odpowiedniej długości fal, zmiany łuszczycowe uległy zmniejszeniu, a wskaźnik PASI (standardowa miara nasilenia łuszczycy) poprawił się.

Wyniki badań są obiecujące, ale droga do klinicznego zastosowania metody jeszcze się nie skończyła.

Przed nami kolejne etapy i dalsze badania, a później próby z udziałem pacjentów. Jesteśmy jednak na dobrej drodze, aby stworzyć nowoczesną terapię, która będzie nie tylko skuteczna i bezpieczna, bez obciążających skutków ubocznych, ale także bardziej przystępna cenowo niż leki biologiczne – uważa badacz z UMW.

Jego metoda może mieć również zastosowanie w leczeniu innych chorób skóry, w których występuje nadmierna proliferacja komórek. W najbliższym czasie naukowcy z UMW planują rozszerzenie badań o nowe związki chemiczne oraz rozpoczęcie współpracy z ośrodkami klinicznymi.

Anna Szejda, źródło: UMW

Dyskusja (1 komentarz)
  • ~Przemo 04.07.2025 14:40

    Bardzo ciekawa koncepcja!
    Trzymajmy kciuki.