Komitet Naukoznawstwa PAN organizuje w piątek debatę na temat kierunków reform systemu ewaluacji działalności naukowej. Patronem medialnym wydarzenia jest „Forum Akademickie”.
Komitet Naukoznawstwa PAN, podczas swojego plenarnego posiedzenia, organizuje 14 listopada panel dyskusyjny pt. „Model ewaluacji działalności naukowej w Polsce – kontekst, doświadczenia, perspektywy”. Będzie on okazją do krytycznego podsumowania dotychczasowych doświadczeń, wskazania pozytywnych i negatywnych skutków stosowanych już rozwiązań oraz sformułowania propozycji na przyszłość.
Punktem wyjścia do dyskusji będzie refleksja nad tym, czy nauka w Polsce w ogóle potrzebuje systemu ewaluacji działalności naukowej. Jeśli taki system jest potrzebny, to jakie powinny być jego cele i funkcje? W jakim stopniu model ewaluacji powinien być powiązany z polityką naukową państwa? Jaki model oceny może realnie wspierać wysoką jakość i rzetelność badań prowadzonych w Polsce?
Uczestnicy debaty będą rozmawiać między innymi o tym, czy obecny model powinien być kontynuowany – w zmodyfikowanej formie – czy też zastąpiony innym rozwiązaniem. Dyskusja obejmie także szczegółowe kwestie dotyczące kształtu optymalnego modelu ewaluacji: charakter oceny (parametryczny, ekspercki czy mieszany), punkt odniesienia (dyscypliny, jednostki czy zespoły badawcze), kryteria oceny, równowaga między wskaźnikami a oceną ekspercką, zasady uznawania różnorodnych rezultatów i form wpływu, powiązanie wyników ewaluacji z finansowaniem oraz mechanizmy wdrażania zmian.
Z uwagi na napięty harmonogram swój udział w panelu odwołała w czwartek dr Karolina Zioło-Pużuk, wiceministra nauki. W dyskusji udział wezmą:
Dyskusję moderować będzie dr hab. Joanna Golińska-Pilarek (Uniwersytet Warszawski) – logik i filozof, członkini Komitetu Naukoznawstwa PAN oraz członkini Rady Narodowego Centrum Nauki w latach 2018–2024.
W końcowej części przewidziana jest dyskusja z udziałem członków KN PAN oraz zaproszonych gości reprezentujących instytucje kształtujące system ewaluacji i zainteresowane środowiska. Będzie też możliwość zgłoszenia się online i zadania pytania na żywo. Rejestracja do udziału online poprzez LINK.
Panel dyskusyjny „Model ewaluacji działalności naukowej w Polsce – kontekst, doświadczenia, perspektywy” odbędzie się 14 listopada, początek o godzinie 12:00. Patronem medialnym wydarzenia jest „Forum Akademickie”.
MK
Jakie są wnioski z debaty?
A co za różnica, skoro pogadali sami ze sobą? Żadna osoba ministerska nie zaszczyciła swoją obecnością debaty.
"Z uwagi na napięty harmonogram swój udział w panelu odwołała w czwartek dr Karolina Zioło-Pużuk, wiceministra nauki." - to w sumie podsumowuje niezwykle przełomowy charakter tej debaty oraz ogromne nadzieje jakie można z nią wiązać.
Widzę, że cenzura działa dalej.
Ocena naukowców powinna być jedna.
Im więcej zarabiasz z pracy naukowej tym więcej na nią dostajesz.
Wszelkie inne ewaluacje to ściema.
Zgodnie z taką zasadą świat działa: tyle masz, ile innym wyszarpiesz z gardeł. Tyle że żaden słownik świata nie zgodzi się na nazywanie tego nauką, nauka to coś całkiem innego. Proszę zajrzeć do Wikipedii.
Nauka ma być przede wszystkim użyteczna.
Można i 20 metodę wymyślać na zbicie gorączki, tylko po co ?
Użyteczność na całym świecie mierzona jest popytem.
Obecnie popyt na naukę w Polsce w dużej mierze generują wymogi ewaluacyjne, a może przydałoby się, aby były to jakieś konkretne cele użyteczne na przykład w obronności kraju.
Jak zdobędzie pan władzę nad światem a przynajmniej nad Polską, będzie mógł próbować redefiniować pojęcia. A na dziś są one tak definiowane, jak są definiowane.
Kompromitację nauki w szczególności tak zwanej publikacji otwartej nauki wszyscy ostatnio widzieliśmy.
Sowiecki robot na dwóch nogach wyszedł, pomachał rączką i runął jak długi do przodu.
Coś zdumiewającego. Żadne publikacje naukowe im nie pomogły, nawet te o sieciach neuronowych głęboko uczących.
Czy te publikacje w ogóle są coś warte ?
A z chwilę będziemy mieć nowe zasady ewaluacji, tylko nie na pewno nauki.
Nie wszystkie są warte. Ale to już wiadomo od jakiegoś czasu:
https://royalsocietypublishing.org/doi/10.1098/rsos.251805
Co nie zmienia faktu, że znam kilku naukowców, którzy uparcie i porządnie badają jak działa świat oraz tworzą wynalazki. Zawsze się ktoś przemknie wbrew ustawionym regułom i apodyktycznym szefom.
Tyle dobrze, że jest już nowa (i aktualna) lista czasopism.
I znowu nie wiem - to informacja czy ironia? Ech, kto na co dzień żyje w cyrku, temu cyrkiem zdaje się normalne życie.
Jest jakaś nowsza niż ta ze stycznia 2024?
Nie ma i długo nie będzie i dlatego ministra poradziła aby w roku 2026 popularyzować naukę zamiast publikować swoje badania. Całkiem rozsądnie, skoro nie ma pieniędzy na badania to oczywistym rozwiązaniem jest powstrzymanie się od działań wymagających środków finansowych. ;)
Psia mać, nie posłuchałem. Rozerwał mi się worek z artykułami, co rusz to jakiś publikują albo przyjmują do druku a zaawansowanych prac też mam kilka. Jak pan myśli, ukarzą mnie?
Jest szansa wyjść z tego cało jeżeli to badania teoretyczne i nie wymagały finansowania. Inaczej trudno przewidzieć czy ewaluacja będzie karała niegospodarność. Oby nie zabrakło przez to na czołgi bo wtedy to już chyba nie napiszę co. ;)
Jakieś koszty były ale na szczęście poniosła je głównie Kanada. Jest dla mnie nadzieja.
Jezus Maria, kolejna debata o niczym, w temacie o znaczeniu trzeciorzędnym.
No, nie bardzo, ewaluacja to innymi słowy finansowanie. Ja wiem, że tych pieniędzy jest mniej niż w jakimkolwiek cywilizowanym kraju, ale ciągle wystarczająco dużo by utrzymać sto tysięcy ludzi w stanie wegetacji a kilku naprawdę dobrze upaść. Jeśli pieniądze dla pana mają znaczenie trzeciorzędne, to chętnie przyjmę.
Skoro dr hab. Joanna Golińska-Pilarek (Uniwersytet Warszawski) jest członkinią to jest także logiczką i filozofką a nie logikiem i filozofem..
Hej tam, redaktorzy FA, nie uważacie. Jak już szalejecie z tzw. feminatywami to musicie iść na całość, choćby nie wiem jak głupio one brzmiały.
Najpierw długo radzą mędrce,
Potem kleci się naprędce.
Ciągle te same persony zabierają głos na ten sam temat.
Parafrazując Einsteina: trzeba być ministrą żeby zakładać że to samo działanie przyniesie odmienny wynik.
Tydzień bez posiedzenia komisji byłby stracony.