Rekordową sumę 403,1 mld euro wydały w ubiegłym roku kraje Unii Europejskiej na badania i rozwój. To o 3,6% więcej niż w roku 2023. Sześć krajów może się pochwalić nakładami na poziomie co najmniej 3% PKB. Polska z wynikiem 1,41% PKB znajduje się w drugiej połowie stawki.
Europejski Urząd Statystyczny opublikował najnowsze dane dotyczące środków wydawanych przez poszczególne kraje UE na badania i rozwój. Wynika z nich, że w ubiegłym roku Unia przeznaczyła na ten cel rekordową sumę 403,1 mld euro, czyli średnio 897 euro na jednego mieszkańca. To o 3,6% więcej niż rok wcześniej (389,2 mld euro) i aż o 62,2% więcej w porównaniu do nakładów sprzed dekady (248,6 mld euro).
Na podobnym poziomie co w 2023 roku utrzymał się udział wydatków na B+R w relacji do PKB – średnia europejska wynosi 2,24% PKB (w 2023 – 2,26%, po drodze było 2,28% w 2020 roku). W ciągu minionej dekady największy wzrost zanotowała Belgia (o 1 p.p.), Grecja (0,7 p.p.), Estonia i Chorwacja (0,60 p.p.) oraz Polska (0,46 p.p). W sumie udział prac badawczo-rozwojowych w PKB wzrósł w tym okresie w 19 krajach UE. Z drugiej strony najbardziej znaczące spadki miały miejsce w Słowenii i Luksemburgu (-0,23 p.p.), na Malcie (-0,17 p.p.) i w Czechach (-0,12 p.p.).
W ubiegłym roku sześć państw mogło się pochwalić wydatkami na B+R wynoszącymi równo lub powyżej zakładanego przez UE celu – 3% PKB. Liderem jest Szwecja (3,6%), wyprzedzając Belgię (3,4%), Austrię (3,3%), Finlandię (3,2%), Niemcy (3,1%) i Danię (3,0%). Na drugim biegunie są kraje z poziomem poniżej lub równym 1% PKB: Rumunia i Malta (po 0,5%), Cypr (0,7%), Bułgaria (0,8%), Łotwa (0,9%) oraz Słowacja i Luksemburg (1,0%). Spośród tej siódemki, sześć krajów przystąpiło do UE w 2004 r. lub później. W Polsce wartość ta wyniosła 1,41% PKB. Dla porównania (dane za 2023 r.) w Korei Południowej nakłady na B+R stanowią 4,96% PKB, w USA – 3,45%, zaś w Japonii – 3,44%.
Największy udział w europejskich wydatkach na badania i rozwój ma sektor przedsiębiorstw – 66,5% (268,1 mld euro). Na drugim miejscu, ale ze znaczną stratą, jest sektor szkolnictwa wyższego (86,1 mld euro; 21,4%), a dalej sektor rządowy (43,5 mld euro; 10,8%) i prywatny sektor non-profit (5,4 mld euro; 1,3%). W sektorze szkolnictwa wyższego najwięcej na B+R w relacji do PKB wydały Dania, Szwecja, Finlandia i Austria (od 1,04% do 0,75%). W Polsce było to 0,48% PKB (przedsiębiorstwa – 0,89%; rząd – 0,03%).
MK
Nie jest źle. Tylko trzeba umiejętnie gospodarować tymi środkami. Nie wiem czy potrzebujemy tyle kady na uczelniach co obecnie. Może 50%? Po drugie, jest coś takiego jak dyfuzja technologiczna - to co wymyślą zagranicą wcześniej czy później po znacznie niższym koszcie można zaadaptować lokalnie. Np. pomimo, że nie produkujemy samochodów, to pan Zdzisio potrafi je naprawić korzystając z różnych zamienników i trików.
Powiedz, gdzie się uczyłeś, "zagranicą"?