Bulwersujca sprawa dwch pielgniarek, ktre w lskim szpitalu na nocnym dyurze zrobiy sobie „sesj zdjciow” z wyjtymi z inkubatora wczeniakami, budzi emocje przede wszystkim ze wzgldu na zagroenie ycia dzieci, ale mona, i chyba naley, rozpatrywa j te pod ktem jakoci opieki pielgniarskiej, a przede wszystkim pod ktem praw czowieka, prawa kadego, nawet najmniejszego czowieka do godnoci. Psycholog, „na gorco” analizujcy to zdarzenie, dopatrzy si w zachowaniu pielgniarek zaspokojenia potrzeby dominacji, wykorzystania braku kontroli i bezkarnoci w zetkniciu z osob cakowicie zalen, bezbronn. Wydaje mi si, e jest to nadinterpretacja. Owe pielgniarki najwyraniej nie zastanawiay si nad tym, co robi, zachoway si bezmylnie. Rozbawiona twarz tej bardziej rozemianej, trzymajcej paczce rozpaczliwie, nagie dziecko gestem, jakim czasem trzyma si „dla zabawy” szczeniaka lub maego kotka, cho przecie nawet zwierzta nie powinny suy w taki sposb do zabawy, budzi skojarzenia z zachowaniem pielgniarki z czeskiego serialu Szpital na peryferiach, o ktrej jej przeoony lekarz powiedzia: „gdyby gupota miaa skrzyda, lataaby pani jak gobica”.
Pamita te naley, e rwnie mczyni, ojcowie, bardzo przeywaj pobyt swoich dzieci w szpitalu, na oddziale neonatologii. W ramach zaj z kulturoterapii, w celu uwraliwienia i skonienia do empatii, prosiam studentw pielgniarstwa ze studiw dziennych i zaocznych o opisanie – jeli zechc – najbardziej dramatycznej sytuacji w ich yciu i pokazanie oraz opisanie zdjcia majcego dla nich szczeglne znaczenie. Okazao si, e sytuacje dramatyczne w znacznej czci zwizane byy z chorob i/lub pobytem w szpitalu. Wrd zdj natomiast znalazo si jedno przedstawiajce dziecko w inkubatorze – zrobi je jego ojciec i opisa, jak bardzo ba si o ycie przedwczenie urodzonego synka, lecego na oddziale neonatologii.
Spraw odczu, uczu pacjentw a dokadniej pacjentek oddziaw pooniczych i ich lekcewaenia przez personel medyczny zajmowaa si w latach dziewidziesitych Alicja Dubert z Instytutu Kulturoznawstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, a przypomnienie wynikw tych bada byoby dzisiaj – okazuje si – jak najbardziej na czasie. Wrmy jednak do zdj. Nie ma chyba rodziny, ktra nie gromadziaby fotografii swoich dzieci, od najwczeniejszych dni ich ycia, a nawet z okresu prenatalnego (wydruki USG). Zastanwmy si, w czyim albumie miay si znale zdjcia dzieci z ich „opiekunkami” z oddziau wczeniakw? Czemu i komu miay suy? O czym wiadczy? W zestawieniu z nimi czyst utopi w polskich warunkach wydawa si moe sytuacja przedstawiona na zdjciu zdobicym okadk ksiki Sztuka w szpitalach. Dwiki: dwoje umiechnitych modych ludzi, mczyzna i kobieta – on ze stetoskopem, w zielonym fartuchu, wskazujcym na anestezjologa, ona „po cywilnemu” – pochylonych nad inkubatorem, w ktrym ley niemowl, a na poduszeczce obok gwki dziecka – maleki odtwarzacz z widoczn kaset. To muzykoterapia na oddziale noworodkw. Autork ksiki jest dr Rosalie Rebollo Pratt, zwizana z midzynarodow fundacj „Very Special Arts” („Sztuki bardzo szczeglne”), zajmujc si wprowadzaniem sztuki na oddziay szpitalne oraz promocj twrczoci osb niepenosprawnych. Fundacja ta jest w Polsce znana – w roku 1994 w Katowicach pod jej auspicjami odbywa si Festiwal Sztuk Bardzo Szczeglnych, a do jej idei nawizuje katowicki Festiwal Ekspresji Dziecicej, organizowany, midzy innymi, przez dwie wybitne arteterapeutki: dr Beat Mazep i dr Katarzyn Kraso z Uniwersytetu lskiego. Nieodaowanej pamici Jerzy Waldorff powtarza: „Muzyka agodzi obyczaje”. Moe wic naleaoby na szersz skal wprowadza muzyk do programu edukacji pielgniarek, nie rezygnujc, oczywicie, z bardziej stanowczych krokw podejmowanych dla zapobieenia „bawieniu si” noworodkami na oddziaach szpitalnych?