Jacques Le Goff, francuski wybitny mediewista, znany jest polskim czytelnikom m.in. dziki ksikom Kultura redniowiecznej Europy czy Narodziny czyca. miao mona powiedzie, i jest to jeden z niewielu uczonych, ktry potrafi swoim sposobem opisu zainteresowa histori wiekw rednich nie tylko historykw. Po przeczytaniu kolejnej pracy Le Goffa upewniam si, e jest jeszcze sporo spraw dotyczcych redniowiecza, ktre mog zaciekawi odbiorc.
Wpierw chciaabym zwrci uwag na rzecz marginaln acz ciekaw. Ot, do polskiego wydania ksiki autor dopisa specjaln przedmow. Wyrnia w niej wielu polskich mediewistw (m.in. Manteuffla, Gieysztora, Koczowskiego), mwi o ich wpywie na niego samego i innych historykw europejskich. Podkrela wietny warsztat merytoryczny oraz zaangaowanie polskich naukowcw. Przyznaj, e mio czyta si takie sowa, cho z drugiej strony gorzk jest myl, e s one kierowane wycznie do polskiego czytelnika.
Ksika pisana jest w formie rozmowy midzy Le Goffem a de Montremym, dziennikarzem piszcym dla „La Croix”. Dialog przechodzi momentami w monolog rozrachunkowy, tzn. pytania dziennikarza s nader oszczdne, krtkie, jakby ich podstawow funkcj byo nieprzerywanie toku rozwaa Le Goffa. Zasadniczo, gdyby historyk sam stworzy to dzieo, bez interlokutora, jego tre zmieniaby si chyba niewiele. Dziennikarz z rzadka jest tym, kto pobudza, motywuje, stawia wasne wnioski w czasie rozmowy z historykiem. Interlokutorzy nie s partnerami w dialogu, to raczej mdrzec i suchacz, czyli odbicie rzeczywistej relacji, jaka zasza pomidzy dyskutantami. Wielki mediewista poprzez ksik chcia rwnie sign gbiej samego siebie. Wrd refleksji stricte naukowych bardzo czsto rozbrzmiewaj wspomnienia historyka.
Meritum rozmowy dotyczy, oczywicie, wiata redniowiecznego. Le Goff chce zburzy obraz redniowiecza propagowany przez filmy czy ksiki (chocia historyk z emfaz wymienia te, ktre jakby „zaprosiy” go do odkrywania redniowiecza). Le Goff pragn uwiadomi czytelnikom, jak wiele mitw naroso w sposobie przedstawienia wiekw rednich i jak mao jeszcze o nich wiemy. Jedn z gwnych tez mediewisty jest ta, e to wanie w redniowieczu powstay warunki pozwalajce na uformowanie si humanizmu.
Odkrywajc nieznany nam wiat redniowiecza, z caym jego piknem i zem, badacz pokaza, i w rzeczywistoci jest on nam bliszy ni si to wydaje. redniowiecze jest podstaw tego, co dzi nazywamy tradycj, cho lubimy odcina si od tzw. gnunych i mrocznych wiekw rednich. Owszem fascynuj nas turnieje rycerskie, lecz gono potpiajc wyprawy krzyowe, tak naprawd nie interesujemy si ich przyczynami i nie umiemy zrozumie, czym one byy dla ludzi tamtej epoki. Zreszt, jak zauwaa Le Goff, bardzo czsto postrzegamy redniowiecze jako czas jednolity. Nie zdajemy sobie sprawy z rnic, ktre musiay narodzi si w tak dugo trwajcej epoce. Czym innym jest bowiem kultura wieku X, a czym innym XIII. Niestety, dla ludzi XX i XXI stulecia nie ma to znaczenia, std ujednolicenie, ktre wpywa na nasz, najczciej negatywn, ocen tamtych wiekw. Le Goff, jako wytrawny mediewista, potrafi zaciekawi czytelnika nie tylko opisem obyczajw rycerskich, lecz take i uwagami odnoszcymi si do filozofii redniowiecza. Jego rozwaania dotycz spraw wielkich, np. sporw religijnych, jak i miechu - zwykej ludzkiej waciwoci (sprawiajcej niemao trudnoci badaczom).
Myl, e ksika Le Goffa to lektura dla kadego. W kocu poznajc przeszo, poznajemy swoj teraniejszo, powiada przysowie. Warto zatem ponownie przyjrze si redniowieczu, a by moe wicej dowiemy si o naszych czasach.
Monika Szabowska-Zaremba
Jacques Le Goff, W poszukiwaniu redniowiecza, we wsppracy z Jeanem-Maurice`em de Montremym, tum. Maria urowska, Wydawnictwo Czytelnik, Warszawa 2005, seria: Pejzae Kultury
Zofia Zarbianka, profesor literaturoznawstwa i wykadowca Uniwersytetu Jagielloskiego, take poetka, eseistka, krytyk literacki, od wielu lat zajmuje si pograniczem literatury i religii. W swoich dociekaniach nad twrczoci literack XX wieku pozostaje wci wierna inspiracjom chrzecijaskim, ale jednoczenie otwiera si na nieoswojone przez literaturoznawstwo wymiary duchowoci. Opublikowaa obszerny zestaw opinii, not, szkicw, refleksji czytelniczych, ktry przywraca sens pozycjom wydawniczym skadajcym si z omwie. Do ksiek uoonych z recenzji ywimy uprzedzenia. Wydaje si bowiem, e teksty pisane w pewnym sensie z dnia na dzie do prasy s skazane na ywot krtki, enigmatyczny, „gazetowy”. Zbir recenzji, ktre jako cao dowodz czego wicej ni tylko zwykej wytrwaoci autora, zasuguje na wydanie i lektur.
Tytu tej obszernej pracy przywouje ide, e czytanie ma moc formujc ludzkie wntrze, umysowo, postawy. Mimo e ta ksika z ksiek zaledwie czciowo dotyczy utworw literackich, wie si wyrazicie z badaniami autorki czy raczej jej postaw poznawcz. Zarbianka wie, e literaturoznawca nie powinien zamyka si w wskiej specjalizacji, powinien za przyj odpowiedzialno za duchowe wyksztacenie i ksztacenie. Autorka kontynuuje poniekd zasad, ktr w postaci metodologicznego credo wyzna kiedy prof. Stefan Sawicki: „Czytam pisma teologiczne, aby rozumie literatur”.
T ksik autorka skomponowaa ze stu bez maa omwie. Niektre s zaledwie impresjami, inne wnikliwymi, krelonymi ze swad, krytycznymi szkicami na temat ksiek - w szerokim pojciu - religijnych. Wszystkie teksty przenika i spaja zainteresowanie zagadnieniami wspczesnej teologii i duchowoci, w ktrych przeglda si wspczesna kultura duchowa. Zadaniem wiadomej siebie istoty ludzkiej jest odkrywanie wasnego wntrza, aby lepiej funkcjonowa intelektualnie, moralnie, spoecznie.
Impulsem do uporzdkowania „masy tekstowej” bya dla autorki eseistyczna recenzja ze znakomitej ksiki Jacka Bolewskiego Nic jak Bg. W rozwaaniach o niej czytamy o celu pracy kontemplacyjnej. Stanowi go „powrt do pierwotnego stanu czowieka stworzonego, a wic czowieka uporzdkowanego, wewntrznie zintegrowanego, odczytujcego prawd swego powoania, jednym sowem - czowieka zharmonizowanego”.
Dzia Inspiracje jest najbardziej rnorodny tematycznie, gdy Zarbianka odnosi si tu do pozycji teologicznych i bardziej lub mniej luno z teologi i yciem chrzecijan zwizanych. Literaturoznawcw mog zainteresowa lekturowe refleksje wywoane dziennikami, pamitnikami, wspomnieniami. Przedmiotem omwie s m.in. utwory ksiy: K. Wojtyy, J. Sochonia, M. Bednarza, W. Oszajcy, J. Twardowskiego. W strumieniu spostrzee rysuj si problemy szczegowe: literatura a Biblia, sacrum i profanum, twrczo religijna dla dzieci.
Dzia Realizacje skupia si na „literaturze duchowej”, reprezentowanej przez dziesitki opracowa, ktrych autorami s zazwyczaj mistrzowie praktyk duchowych, m.in.: J. Bolewski, G.A. Maloney, A. de Mello. Zarbianka, pokazujc rozmaito drg duchowego rozwoju, przekonuje, e nie znosi on rutyny, bezdusznej obrzdowoci.
Dzia Relacje opiera si na przesankach filozofii spotkania i dialogu. Ten cig recenzji zamyka interesujcy komentarz do ksiki o przyjani Lekarstwo ycia.
Zarbianka swoj ksig lektur zaprasza do trudnej rozmowy nie tyle o ksztaceniu, ile ksztatowaniu czowieka i czowieczestwa.
Zbigniew Chojnowski
Zofia Zarbianka, O ksikach, ktre pomagaj by, Wydawnictwo Homini S.C., Krakw 2005.
„Celem tej ksiki jest ukazanie czytelnikowi, jakie tematy interesoway filozofw i jakich metod uywali oni do ich rozpatrywania” - pisze sir Anthony Kenny. Bez wtpienia na przeszo 380 stronach tekstu dokonuje on streszczenia, podsumowania i rozrachunku z najwaniejszymi filozofami Zachodu. „Takie wchodzenie w spr z wielkimi umysami przeszoci nie ma by w zamyle oznak braku szacunku, lecz wanie powanego potraktowania danego filozofa: nie naley powtarza jego tekstu, ale zmaga si z nim i czerpa nauk z jego mocnych i sabych stron” - twierdzi. Niewtpliwe zalety tej ksiki, to dokadny podzia chronologiczny nurtw, szk i tendencji filozoficznych. I nie chodzi tu bynajmniej o dokadne daty - tendencje w filozofii, tak jak i w sztuce, rnie si rozwijay w rnych krajach. Autor stara si przedstawi nie tylko doktryny filozoficzne, ale i wiadomoci historyczne, ktre maj za zadanie uatwi czytelnikowi zrozumienie, dlaczego wanie tak, a nie inn drog wybra dla siebie filozof. Wszak jest to cenna wiedza, jako e czstokro to okolicznoci czy moment historyczny popychay kogo do zajcia si rozwaaniami o naturze bytu. Kolejn ciekawostk jest przedstawienie mao znanych szerszej publicznoci (zapewne poza jednym w. Tomaszem) filozofw redniowiecza. Szczeglnie interesujcy jest rozdzia dotyczcy filozofw Oksfordu.
Ale, niestety, nie cay czas jest tak rowo. Kenny jest historykiem filozofii i wieloletnim nauczycielem akademickim, i to wida. Specjalizuje si w zakresie filozofii redniowiecznej oraz wspczesnej filozofii Ludwiga Wittgensteina. I to take jest widoczne - ponad poowa ksiki powicona jest filozofom wiekw rednich, a o Wittgensteinie pisze autor nawet w posowiu. Ponadto, dla przecitnego czytelnika, czyli takiego, ktry nie skoczy filozofii lub przynajmniej nie jest jej mionikiem, ksika jest po prostu zbyt trudna. To bez wtpienia wspaniae kompendium dla studenta filozofii, szykujcego si „za pi dwunasta” do egzaminu, czy pasjonata filozofii, ale na tym koniec. Mona mie wtpliwoci, czy bdzie korzysta z niej pracownik uczelni wyszej, by przypomnie sobie, co jaki filozof twierdzi o wiecie i Bogu, gdy dla wykwalifikowanej kadry tych wiadomoci moe by z kolei za mao. A e filozofia jest dziedzin bardzo wymagajc i da penego zaangaowania, trudno z kolei wymaga od przecitnego czytelnika podstawowych chociaby wiadomoci z tej dziedziny. A s one niezbdne, by mg w peni cieszy si t ksik. Nagromadzenie stricte filozoficznych terminw w tej pozycji bardzo utrudnia (cho nie wyklucza) zrozumienie jej przez zwykego zjadacza chleba.
Kolejnym mankamentem dla niewyrobionego filozoficznie czytelnika jest ogromna ilo doktryn zgromadzonych w jednym dziele (brakuje jedynie bodaje Ottona Weiningera). Jeli kto twierdzi, e nie jest to niedogodno, niech sprbuje przeczyta t ksik jednym tchem. Jest to po postu niemoliwe. Powstajcy w gowie chaos uniemoliwia rozrnienie jednej teorii od drugiej. Bez wtpienia taki, a nie inny ukad by jednak konieczny, aby autor mg chociaby wspomnie o najwikszych filozofach Zachodu.
Oczywicie, to wspaniaa ksika, jeli chce si sobie co przypomnie czy uporzdkowa wiedz, ale by co z niej przyswoi, naley j czyta po jednym rozdziale, pod adnym pozorem wicej, i - na wszelki wypadek - ze sownikiem filozoficznym pod rk. Podsumowujc: to ksika o filozofii dla absolwentw filozofii.
Anna Matraszek
Anthony Kenny, Krtka historia filozofii zachodniej, tum. Wacaw Popowski, Wydawnictwo Prszyski i S-ka, Warszawa 2005.
Po co czyta wywody mylicieli yjcych ponad tysic lat temu? Czy takie powroty s potrzebne czowiekowi funkcjonujcemu w epoce szybkiego przepywu informacji, szybko stawianych diagnoz i byskawicznych odpowiedzi? Agnieszka Kijewska, autorka monografii redniowiecznego myliciela Jana Szkota Eriugeny, przekonuje, e warto zagbia si w przeszo, gdy „bez wiadomoci historii nasz wiat ulega spaszczeniu, deformuje si nasze widzenie otaczajcej rzeczywistoci i mylimy, e jestemy panami historii, a nie jej malekim ogniwem”.
Do lektury Kijewska zachca wizj odkrywania odlegych czasw, przypominajcego „eglowanie po burzliwym morzu”. Po krtkim wstpie, zawierajcym stan bada nad filozofi Eriugeny, badaczka przenosi nas o tysic lat wstecz, do Irlandii, skd pochodzi filozof...
Praca Kijewskiej, historyka filozofii staroytnej i redniowiecznej, w uporzdkowany sposb przedstawia caoksztat myli redniowiecznego myliciela. Kolejne etapy jego ycia stanowi to do rozwaa na temat dorobku mistrza. Poznajemy Eriugen jako lekarza na dworze Karola II ysego, jako uczonego zajmujcego wane miejsce w szkole paacowej, a take krlewskiego poet. Kolejne lata przynosz uczestnictwo Jana Szkota w sporze o predestynacj. Jego opinie cigaj na filozofa oskarenie o blunierstwo, sprzeniewierzenie si doktrynie kocielnej i sugestie oboenia go anatem. Nie wpywa to jednak negatywnie na stosunki Eriugeny z karoliskim wadc, ktry zleca filozofowi przetumaczenie pisma Dionizego Areopagity - chrzecijaskiego neoplatonika. Praca ta staje si pocztkiem yciowej pasji filozofa. Od tego momentu oddaje si on gwnie studiom nad myl greckich Ojcw Kocioa.
Prace translatorskie w znaczcy sposb wpywaj na intelektualn formacj Jana Szkota. Echa lektury tumaczonych dla Karola pism odnale mona w najwikszym i najoryginalniejszym dziele, epopei metafizycznej Periphyseon. Jak pisze Kijewska, filozof „chcia w nim pokaza, e za pomoc narzdzi dostarczanych przez sztuki wyzwolone mona wydoby z Pisma witego cao prawdy w taki sposb, by nawet wobec bdzcych czy niewierzcych ukazaa si ona jako jedyna droga do zbawienia”. Dzieo to nie spotkao si z yczliwym przyjciem. Kilka razy byo potpiane, a pierwsz drukowan wersj umieszczono w spisie ksig zakazanych.
W kolejnych rozdziaach swej pracy autorka przyblia nam posta Eriugeny jako filozofa i uczonego, nastpnie jako teologa, twrc antropologii, wreszcie - mistyka. Ciekawe koncepcje Jana Szkota szczeglnie mocno przemawiaj do wyobrani przy okazji rozwaa na tematy eschatologiczne. Czerpic z neoplatonizmu, myliciel w wpisuje tezy tego nurtu w kontekst chrzecijaskiego postrzegania rzeczywistoci. Objawienie jest bowiem dla niego ostatecznym wyznacznikiem wszelkich rozwaa. Autork fascynuje pasja, z jak Eriugena „rozszyfrowywa” rzeczywisto. Opierajc si na przekazie Pisma w. tworzy archetypiczne opowieci, jak nazywa je Kijewska, mwice o kondycji czowieka, strukturze bytu ludzkiego, przeznaczeniu czowieka i jego drogi ku Bogu.
Ksika Kijewskiej zapewne nigdy nie trafi na pk z napisem „bestsellery”. Cho starannie wydana, opatrzona rzetelnymi przypisami i bibliografi, a nadto wzbogacona wyborem pism mistrza Eriugeny, dotyka trudnych tematw. Ksiki tej nie przeczyta si w jeden wieczr, nie poknie si jej jak hamburgera. Cho niepozorna i niewielkich rozmiarw, zawiera ogromny adunek myli. Wytrway i pokorny czytelnik z pewnoci wyniesie z lektury sporo ciekawych spostrzee. I zaiste, odbdzie ciekaw peregrynacj po wzburzonym morzu. A dla nadszarpnitych nerww czowieka XXI w. nie lada ukojeniem bdzie te spokojny, klasyczny, bo nawizujcy do aciskiego oryginau, rytm tekstw Eriugeny, tumaczonych przez sam autork.
Beata Maj
Agnieszka Kijewska, Eriugena, Wydawnictwo Wiedza Powszechna, Warszawa 2005, seria: Myli i Ludzie.
Motto zamieszczone na pocztku ksiki gosi, e przeznaczona jest ona dla „studentw europejskich uczelni z pokolenia Erasmusa”. Jej autor spotyka si z uwielbieniem i zarazem gwatown krytyk, bo zawsze podejmuje problemy wzbudzajce najwiksze kontrowersje, jak: biotechnologia, produkcja energii pochodzcej z wodoru, industrializacja, globalizm czy nowa etyka. Jest skonny do efektownych porwna i uoglnie, przez co zmusza swoich intelektualnych antagonistw do powanej polemiki. By na wszystkich kontynentach i wykada w 500 uniwersytetach. Wystpowa przed najwikszymi korporacjami Ameryki i Europy, by doradc wielu znanych politykw i
vip-w. Trudno powiedzie, jak reprezentuje dyscyplin. Wydaje si, e najblisza jest mu politologia. Z jego bogatego dorobku w Polsce wydano dwie ksiki Koniec pracy (1995) i Wiek dostpu (2000).
Autor stara si przeciwstawi synnemu American Dream - nowej idei, zwizanej z marzeniem europejskim. Znajdujemy w niej mnstwo porwna podawanych sugestywnie i przekonywajco, odnoszcych si do Ameryki i Europy, zawsze na korzy Starego Kontynentu. Gospodark Unii Europejskiej stawia na pierwszym miejscu i przytacza na ten temat wiele przekonujcych przykadw. Jak chociaby ten, e w Europie, w porwnaniu do USA, wiksza jest rednia dugo ycia, wikszy jest te odsetek ludzi umiejcych czyta i pisa, mniejsze ubstwo i przestpczo, a take mniej dzielnic ndzy i monstrualnych aglomeracji. Europejczycy maj te dusze wakacje i krtszy tydzie pracy ni Amerykanie. Zestaw ten, sugestywnie podawany, mona przedua w nieskoczono. Ale krytyczne spojrzenie jest tu niesychanie potrzebne, aby nie wpa w europejsk megalomani. Rifkin przedstawia spektakularn wizj wspczesnego wiata, na paszczynie Ameryka - Europa. Marzenia europejskie koncentruj si, zdaniem Rifkina, w stopniu wikszym ni w Ameryce, na zrwnowaonym rozwoju, jakoci ycia, zarwno w trosce o wsplnot, jak i jednostk ludzk.
Autor, pomimo e pochlebnie pisze o Europie, w adnym wypadku jej nie idealizuje. Do wielu problemw podchodzi krytycznie, wykazuje te europejskie mankamenty i niedomagania. Dobrze zna Stary Kontynent, jako Amerykanin przebywa w Europie ponad dwadziecia lat. Dla uzasadnienia wielu swoich myli odwouje si do historii Europy, poczynajc od redniowiecza, a koczc na europejskiej postnowoczesnoci.
Rifkin jest zdania, e na przeomie XX i XXI wieku Stary Kontynent, w odrnieniu od Ameryki, przedstawi wiele koncepcji i rozwiza o nowatorskim znaczeniu, ktre s wane dla przyszoci i rozwoju caej ludzkoci. Wymienia tu Uni Europejsk, w ramach ktrej nowe pokolenie Europejczykw tworzy cakowicie now wizj przyszoci, nie tylko Europy. Jest to na razie z trudem realizowane marzenie, ale zarazem wyzwanie, jakie stawia przed ludmi globalna polityka, od ktrej nie da si uciec, ale ktr, jak zauwaa Rifkin, mona modyfikowa i przyblia do czowieka. Zdaniem autora, Europa jest w stanie podejmowa te problemy i widoczne jest to w wielu przykadach przytaczanych na amach ksiki. Chociaby dlatego warto si z ni zapozna.
Ludwik Malinowski
Jeremy Rifkin, Europejskie marzenie. Jak europejska wizja zamiewa American Dream, tum. W. Falkowski, A. Kostarczyk, Wydawnictwo Nadir, Warszawa 2005