Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Badania naukowe


Przeciwnowotworowy zwi±zek chemiczny imidazoakrydon, o roboczej nazwie C 1311, uzyskany drog± syntezy przez zespó³ prof. Jerzego Konopy z Katedry Technologii Leków i Biochemii Politechniki Gdañskiej, przechodzi obecnie drugi etap badañ klinicznych. Sprawê pilotuje amerykañsko-kanadyjska firma Xanthus Life Sciences Inc. Badaniom poddawane s± kobiety z nowotworem piersi.

TRAFIÆ W RAKA

Halina Bykowska

Chocia¿ media zareagowa³y entuzjastycznie na wie¶ci z Gdañska, prof. Jerzy Konopa zachowuje umiarkowany optymizm. Specjali¶ci, zajmuj±cy siê badaniami nad nowymi preparatami przeciwnowotworowymi, doskonale wiedz± bowiem, ¿e zazwyczaj wiele lat up³ywa, zanim, po pierwsze, uda siê uzyskaæ w laboratorium zwi±zek, który skutecznie zwalcza nowotwór u zwierz±t do¶wiadczalnych, a po drugie, wiele lat trzeba czekaæ na przeprowadzenie badañ klinicznych i podjêcie rutynowych procedur, zwi±zanych z rejestracj± nowego leku zwalczaj±cego komórki rakowe. Koszty tego procesu s± horrendalne. Szacuje siê, ¿e obecnie trzeba przeznaczyæ setki milionów dolarów na to, by preparat dobrze rokuj±cy u zwierz±t przebadaæ klinicznie na ludziach, a nastêpnie zatwierdziæ go jako lek do produkcji przez firmê farmaceutyczn±.

Prof. Jerzy Konopa (w ¶rodku) z cz³onkami zespo³u: dr Ew± Augustin (z prawej), mgr Ann± Skwarsk± (z lewej) i dr. hab. in¿. Andrzejem Sk³adanowskim.

Informacja dotycz±ca przeciwnowotworowych w³a¶ciwo¶ci imidazoakrydonu C 1311 (firma Xanthus da³a temu preparatowi robocz± nazwê Symadex) obieg³a ¶wiat naukowy lotem b³yskawicy. Mog³a spowodowaæ dreszczyk emocji w pracowniach chemików na ¶wiecie, poniewa¿ ju¿ samo zakwalifikowanie do¶wiadczalnego preparatu przeciwrakowego do drugiej fazy badañ klinicznych prowadzonych przez renomowan± firmê jest nie lada sukcesem (pierwsza faza trwa zwykle krótko i obejmuje ustalenie dawki preparatu dla chorego, druga polega na ustaleniu skuteczno¶ci dzia³ania na okre¶lony typ nowotworu, a trzecia to dok³adne ustalenie zasad podawania przeciwnowotworowego specyfiku). Entuzjazm ³atwo studzi sam szef zespo³u badawczego, który przypomina, ¿e badania kliniczne zazwyczaj potwierdzaj±, i¿ preparaty dobrze rokuj±ce u zwierz±t, wcale nie musz± nadawaæ siê do terapii ludzi.

Wypada dodaæ, ¿e g³ównym inspiratorem poszukiwania nowego zwi±zku o w³a¶ciwo¶ciach antyrakowych by³ prof. Jerzy Konopa (w latach 1998-2003 kierowa³ on Katedr± Technologii Leków i Biochemii PG, a obecnie jest na emeryturze, chocia¿ pracuje jeszcze na u³amku etatu), natomiast pracowito¶ci i dociekliwo¶ci dr. in¿. Wies³awa Marka Cho³odego zawdziêczamy uzyskanie na drodze syntezy chemicznej imidazoakrydonu C 1311, który w wyniku badañ nad do¶wiadczalnymi myszami okaza³ siê na tyle rokuj±cym ¶rodkiem, ¿e zosta³ w³±czony do badañ klinicznych przez firmê Xanthus.

Dr in¿. Cho³ody na prze³omie lat 80. i 90. wyjecha³ do Ameryki. Najpierw pracowa³ w tamtejszym oddziale Narodowego Instytutu Raka, a nastêpnie zwi±za³ siê z firm± farmaceutyczn±. Choæ trudno by³oby uwierzyæ, oko³o piêædziesiêciu m³odych i zdolnych pracowników Katedry Technologii Leków i Biochemii PG wywêdrowa³o za granicê, w tym g³ównie do USA.

Ci±g³e zmiany

Uzyskiwanie zwi±zków chemicznych o po¿±danych w³a¶ciwo¶ciach terapeutycznych to niezwykle ¿mudna praca, wymagaj±ca ogromnej cierpliwo¶ci i autentycznej pasji. Kto nie ma takich predyspozycji, nie znalaz³by siê w zespole ludzi dokonuj±cych wielkich odkryæ.

Jako bardzo m³ody naukowiec, w latach 50. minionego stulecia Jerzy Konopa zajmowa³ siê poszukiwaniem substancji przeciwnowotworowych w ro¶linach. Mia³ znakomitych nauczycieli. Do 1965 jego szefem najpierw by³ prof. Zygmunt Ledóchowski, potem bratanek szefa, prof. Andrzej Ledóchowski, który kierowa³ zespo³em zajmuj±cym siê poszukiwaniem nowych zwi±zków przeciwrakowych. Praca doktorska, a tak¿e habilitacyjna ambitnego, m³odego naukowca dotyczy³a domniemanych w³a¶ciwo¶ci przeciwnowotworowych w ró¿nych ro¶linach stosowanych w medycynie ludowej. Wykaza³ on miêdzy innymi, ¿e s³ynna huba, któr± sprzedawano na bazarach, nie pomaga zwalczaæ chorób nowotworowych u zwierz±t do¶wiadczalnych. Preparaty z huby, na których robiono niez³e interesy, dzia³a³y jedynie jak placebo. Badaniom nad domniemanymi przeciwnowotworowymi w³a¶ciwo¶ciami wielu ro¶lin po¶wiêci³ kilkana¶cie lat.

W tym samym czasie Jerzy Konopa zainteresowa³ siê mechanizmami dzia³ania zwi±zków przeciwnowotworowych, które syntetyzowa³ pod kierunkiem prof. Zygmunta Ledóchowskiego. Politechniczni naukowcy odnie¶li nie lada sukces w latach 60. Ich dzie³em by³ ledakrin. Preparat ten zatwierdzony zosta³ 10 lat pó¼niej, jako pierwszy polski lek przeciwnowotworowy. Stosowano go g³ównie do terapii wysiêkowej formy raka jajnika u kobiet. Lek ten by³ bardzo toksyczny. W ostatnich latach, we wspó³pracy z naukowcami z zagranicy, zmodyfikowano go. Zosta³ niedawno wytypowany do prowadzenia pierwszej fazy badañ klinicznych.

Nie³atwe czasy PRL doprowadzi³y do wielu zmian. Zespó³ naukowców PG stale siê wykrusza³. Odwa¿ni, zdolni i m³odzi pozostawali za granic±. Po prostu nie wracali do kraju z zagranicznych sta¿y. Obecnie ze starego zespo³u naukowo-badawczego pozosta³y jedynie dwie osoby: dr in¿. Barbara Horowska i dr in¿. Barbara Skrzela-Wysocka. S± to znakomite chemiczki, które pod kierownictwem szefa z kilkudziesiêcioletnim do¶wiadczeniem zajmuj± siê syntez± zwi±zków. Wspiera je spore grono osób zajmuj±cych siê badaniem mechanizmów dzia³ania preparatów. W Katedrze Technologii Leków i Biochemii PG rocznie uzyskuje siê dziesi±tki nowych zwi±zków (g³ównie pochodnych akrydyny), dla których okre¶lane s± w³a¶ciwo¶ci cytotoksyczne, dotycz±ce hodowli komórek nowotworowych pochodzenia ludzkiego. Bada siê równie¿ w³a¶ciwo¶ci cytotoksyczne preparatów na nowotworach do¶wiadczalnych u zwierz±t, w tym g³ównie u myszy.

Po ¶mierci prof. Andrzeja Ledóchowskiego, w 1983, Jerzy Konopa sam zacz±³ kierowaæ zespo³em zdolnych i pracowitych chemików. Z uporem cierpliwego i dociekliwego badacza skupi³ siê na mechanizmach dzia³ania akrydyny. Badaj±c inny zwi±zek, wpad³ na koncepcjê, która doprowadzi³a do uzyskania imidazoakrydonu C 1311 (jest to dok³adna liczba zwi±zków, jakie otrzyma³ w owym czasie wiadomy zespó³ naukowo-badawczy), który – jak wykaza³y pó¼niejsze badania prowadzone zarówno w Polsce, jak i za granic± – ma du¿e szanse zostaæ skutecznym lekiem przeciwnowotworowym.

– Nasz± mocn± stron± jest to, ¿e prowadzimy szerokie badania. Robimy syntezê i prowadzimy podstawowe badania biologiczne, czyli ustalamy dzia³anie na komórki nowotworowe oraz dzia³anie na przeszczepialne nowotwory – zaznacza prof. Konopa. – Badamy te¿ biochemiczny sposób dzia³ania. To pozwala uzyskiwaæ bardzo du¿o aktywnych zwi±zków. Jednym z nich jest w³a¶nie imidazoakrydon C 1311.

Przeciwnowotworowe dzia³anie tego zwi±zku najpierw wykazano na hodowlach komórek nowotworowych cz³owieka. Badania prowadzono in vitro. Zajêto siê równie¿ dwoma rodzajami przeszczepionych bia³aczek u myszy.

Czas p³ynie powoli

Okazuje siê, ¿e w chemii lekarstw czas p³ynie bardzo powoli. Otrzymanie ca³ej serii pochodnych preparatu o nazwie imidazoakrydon w wyniku prac, jakie prowadzi³ dr in¿. Cho³ody, nale¿y umiejscowiæ w koñcu lat 80. Nasz kraj prze¿ywa³ wtedy okres znacz±cej transformacji spo³eczno-politycznej. Szko³y wy¿sze pozbawione by³y dostatecznych funduszy na prowadzenie badañ naukowych. Poszukiwano rozwi±zañ, które pozwoli³yby doceniæ odkrycie dr. in¿. Cho³odego.

Z pomoc± przyszed³ prof. Czes³aw Radzikowski z Instytutu Immunologii i Terapii Do¶wiadczalnej PAN (Wroc³aw), który próbowa³ zainteresowaæ zagraniczne, wyspecjalizowane instytucje mo¿liwo¶ci± sfinansowania badañ klinicznych nowego, przeciwnowotworowego preparatu o roboczym symbolu C 1311. Instytut ten zreszt± na pocz±tku lat 90. zaj±³ siê badaniem skuteczno¶ci dzia³ania czterech najaktywniejszych zwi±zków imidazoakrydonu. Badania dotyczy³y bia³aczki, czerniaka oraz dwóch rodzajów nowotworu jelita grubego. Gwoli ¶cis³o¶ci: prof. Radzikowski wcze¶niej pracowa³ w PG. Mia³ udzia³ w badaniach, które doprowadzi³y do odkrycia wspomnianego ju¿ ledakrinu. Za jego po¶rednictwem nawi±zano kontakt z British Technology Group, a tak¿e z European Organization for Cancer Research and Treatment. Obie instytucje organizuj±, miêdzy innymi, badania eksperymentalne, a zw³aszcza kliniczne. Do akcji w³±czy³y siê te¿ zespo³y naukowców m.in. z Wielkiej Brytanii i Niemiec.

Wyniki badañ laboratoryjnych, prowadzonych w PG, prezentowane by³y szerszemu gronu wybitnych specjalistów na spotkaniu w Manchesterze. Zdecydowano wówczas, ¿e badaniom klinicznym nale¿a³oby poddaæ zwi±zek o symbolu C 1311, który – jak podkre¶lali wybitni znawcy przedmiotu – mo¿e w przysz³o¶ci staæ siê bardzo wa¿nym lekiem przeciwnowotworowym. Dzia³o siê to na pocz±tku lat 90. Powodem opó¼nieñ w prowadzeniu badañ klinicznych by³y kwestie sporne, jakie wynik³y miêdzy BTG a EOCRT. Wed³ug prof. Konopy, niepotrzebnie stracono wiele lat. Pierwotnie badania kliniczne mia³a pilotowaæ EOCRT. Dopiero pod koniec lat 90. BTG powierzy³a ich prowadzenie amerykañsko-kanadyjskiej firmie Xanthus.

Pierwsza faza badañ klinicznych przebieg³a bardzo sprawnie. Niedawno przyst±piono do fazy drugiej.

Z badaniami klinicznymi wi±¿± siê bardzo du¿e koszty, szacowane w setkach milionów dolarów. ¯adnej uczelni w Polsce nie by³oby staæ na taki wydatek. Jednak ¿adna firma nie wy³o¿y³aby takich kwot na badania kliniczne, gdyby preparat nie zosta³ dobrze opatentowany w kilkunastu krajach. Takie patenty stanowi± gwarancjê zwrotu pieniêdzy, wyasygnowanych na kosztowne badania kliniczne. British Technology Group kupi³a patent dotycz±cy opracowania zwi±zku C 1311. Oszacowa³a, ¿e pe³ne koszty dobrego opatentowania na czas wa¿no¶ci patentu wynosz± ponad 200 tysiêcy funtów szterlingów. Ju¿ wyda³a 90 tysiêcy funtów na utrzymanie patentu.

Stosowne porozumienie w sprawie opatentowania podpisane zosta³o z w³adzami PG. O takiej transakcji w czasach PRL nie mo¿na by³o nawet marzyæ. Szukanie bogatego sponsora, który by³by w stanie wyasygnowaæ niebagateln± kwotê na opatentowanie, jest szans± na to, ¿e cenne wynalazki nie bêd± marnowa³y siê w szufladzie. W my¶l zawartej umowy, w³a¶ciciel patentu podzieli siê z PG zyskami, je¶li, oczywi¶cie, sprawdz± siê przypuszczenia co do cennych w³a¶ciwo¶ci terapeutycznych zwi±zku C 1311.

Pracowito¶æ i umiarkowany optymizm

W laboratoriach Katedry Biologii Leków i Biochemii PG, wyposa¿onych w najnowocze¶niejsz± aparaturê, nie ma chwili bezczynno¶ci. Praca naukowo-badawcza ani na moment tam nie ustaje. Rocznie uzyskuje siê tu oko³o 100 nowych zwi±zków na drodze syntezy chemicznej akrydyny. Badane s± w³a¶ciwo¶ci cytotoksyczne tych preparatów. Do pierwszej fazy badañ klinicznych jest ju¿ przygotowany zwi±zek nowej generacji o symbolu 1748 (przypuszcza siê, ¿e mo¿e on byæ skuteczny w terapii nowotworu prostaty). Laboratoria PG ju¿ pracuj± nad zwi±zkami chemicznymi, których robocze symbole przekraczaj± liczbê 2000.

Chocia¿ ju¿ samo zainteresowanie zasobnych firm zwi±zkiem C 1311, jako ewentualnym przysz³ym lekiem przeciwnowotworowym, budzi niema³y entuzjazm, naiwno¶ci± by³oby s±dziæ, ¿e sukces jest ju¿ gwarantowany. Z najnowszych statystyk wynika, ¿e zaledwie jeden z dziesiêciu zwi±zków chemicznych wykazuj±cych du¿± skuteczno¶æ w leczeniu raka u zwierz±t okazuje siê przydatny w leczeniu ludzi. Wynalezienie skutecznego cytostatyka dla cz³owieka nie jest spraw± prost±.

– Niema³± satysfakcj± jest dla mnie to, ¿e po raz pierwszy badania nad preparatem przeciwnowotworowym nowej generacji posunê³y siê a¿ tak daleko – podkre¶la prof. Konopa. – Ogromn± satysfakcjê daje otrzymywanie jak najwiêkszej liczby zwi±zków chemicznych, które kwalifikowa³yby siê do badañ klinicznych. Zwiêksza to szansê na to, ¿e który¶ z tych zwi±zków w przysz³o¶ci stanie siê cennym lekiem. Na tym koñczy siê nasza rola, bo przecie¿ nie do nas nale¿y prowadzenie badañ klinicznych.

Najwiêksz± bol±czk± uczonego jest to, ¿e w katedrze opracowano ju¿ ponad dwie¶cie bardzo aktywnych, dobrze rokuj±cych zwi±zków przeciwnowotworowych i nie wiadomo, który z nich najbardziej przyda³by siê cz³owiekowi choremu na raka. Tym, co ogranicza, jest pieni±dz, który nie pozwala na podejmowanie szybkich decyzji odno¶nie patentowania i prowadzenia badañ klinicznych. Pozostaje jedynie szukaæ sponsora. Wydatki zwi±zane z badaniami klinicznymi i wdro¿eniem nowego leku przeciwnowotworowego do produkcji szacuje siê obecnie na oko³o 500 milionów dolarów. Ca³a procedura zwi±zana z badaniami i wdro¿eniem trwaæ mo¿e oko³o 14 lat.


Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje