Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Sposób bycia


Prywatna pasja rektora nie tylko owocuje wzbogaceniem oferty uczelni, ale wnosi te¿ wk³ad w rozwój regionu, w którym uczelnia dzia³a. Rektor zorganizowa³ aeroklub oraz stara siê o budowê lotniska w pobli¿u Che³ma.

Lataj±cy rektor

Piotr Kieraciñski

Pa¼dziernikowy poranek. Dêblin Kwadrat. Rasowo wygl±daj±cy Zlin 142 ko³uje na miejsce startu i po chwili wzbija siê do lotu. Ko³a odrywaj± siê od trawy lotniska odrobinê za pó¼no, ju¿ poza polem wzlotów. Kierownik lotu nie komentuje. Pilot w³a¶nie laszuje siê – przesiada siê – na ten model samolotu. To jego pierwszy samodzielny start t± maszyn±. Za sterami prof. Józef Zaj±c. Do latania powróci³ po d³ugiej przerwie dopiero dwa lata temu. Uzyska³ ju¿ licencjê pilota turystycznego. Teraz odbywa nalot na licencjê pilota zawodowego.

Nalot na licencjê

Dzieñ nie zaczyna siê od wej¶cia do samolotu. Najpierw wszyscy, którzy tego dnia zamierzaj± lataæ z lotniska dêbliñskiej „Szko³y Orl±t”, studiuj± komunikat Meteo, a potem zg³aszaj± siê do punktu Dêblin Kwadrat – miejsca kontroli lotów, wyznaczonego czerwonymi chor±giewkami, sk±d rozpoczynaj± siê loty szkoleniowe. Tam Stanis³aw Lizak, szef wyszkolenia, robi odprawê przed rozpoczêciem zajêæ. Zainteresowani stoj± w szeregu. Obok prof. Zaj±ca – czterech studentów z Pañstwowej Wy¿szej Szko³y Zawodowej w Che³mie: Pawe³ Strokowski z Bydgoszczy, £ukasz Puzio z Polichny, Pawe³ Misiura z Che³ma i Krzysztof ¯ak z Kra¶nika. Podobnie jak rektor odbywaj± szkolenie lotnicze. – Fajnie, ¿e rektor lata – komentuje Pawe³ Strokowski. – Wiemy, ¿e rozumie, o co w tym chodzi. Jako jedyny ze studentów, podobnie jak rektor Zaj±c, przygotowuje siê do uzyskania licencji pilota zawodowego. Ma ju¿ ponad 900 godzin w powietrzu, pozostali studenci s± na wcze¶niejszym etapie szkolenia – robi± naloty na licencjê turystyczn±.

Stanis³aw Lizak mówi do szeregu niecierpliwie oczekuj±cych na rozpoczêcie zajêæ: – Rozpoczynamy loty szkolne. Wiatr z lewej strony, prêdko¶æ 6 metrów na sekundê, k±t 30-40 stopni. Nie spodziewamy siê ¿adnych zagro¿eñ. Mo¿liwy lekki cumulus. Sytuacja ruchowa: wojsko nie lata, jeste¶my sami na lotnisku. Faktycznie jednak po niebie kr±¿± szybowce. Szef wyszkolenia uspokaja mnie: szybowce lataj± po lewym krêgu, samoloty po prawym. Prezentuje program lotów na dzieñ dzisiejszy. Po chwili pierwsze samoloty ko³uj± z bramek oznaczonych bia³ymi chor±giewkami na punkt startu. Dzisiaj bêd± lata³y: Zlin 142, Zlin 42-A, Wilga i czteromiejscowa Cessna. Najpierw w powietrze wzbija siê Zlin 42-A. Chwilê potem za stery Zlina 142 siada rektor Zaj±c. Zak³ada s³uchawki, dopasowuje mikrofon, przypina siê pasami do siedzenia i zamyka kabinê. Po chwili rozlega siê ryk silnika, a w punkcie dowodzenia s³ychaæ: – Dêblin Kwadrat. Tu Sierra, Papa, Echo, November, Sierra. Proszê o zgodê na ko³owanie do pasa. Po uzyskaniu zgody samolot rusza.

Precyzyjne przyziemienie

– Zaczyna³em od ma³ej Cessny 152 – mówi. Lata³ potem na Wildze. – Nie lubiê jej. Ma sta³y slot, a to ogranicza prêdko¶æ – komentuje. Zlin 142, na który rektor siê laszuje, to klasyczny samolot akrobacyjny z silnikiem du¿ej mocy. Ma za zadanie odbyæ samodzieln± trasê oraz æwiczyæ sztukê pilota¿u w wyznaczonej strefie w okolicach lotniska. Prof. Zaj±c robi w powietrzu kilka krêgów nadlotniskowych. Kilkakrotnie przyziemia i ponownie wzbija siê w powietrze. Z ka¿dym kolejnym lotem zarówno start, jak przyziemienie staj± siê coraz bardziej precyzyjne, mimo przeszkadzaj±cego bocznego wiatru. Lot zaliczony. S. Lizak co jaki¶ czas wtr±ca krótkie komentarze w rodzaju: – Dlaczego tyle razy powtarza siê ten sam manewr? albo: – Tu nie ma czasu na powolne my¶lenie. Trzeba dzia³aæ odruchowo.

Pierwsze kontakty z lataniem prof. Zaj±c mia³ we wczesnej m³odo¶ci. W szkole ¶redniej by³ nawet w kadrze narodowej szybowników. Mia³ zamiar i¶æ do „Szko³y Orl±t”. Jednak wszystko potoczy³o siê inaczej. Trzy lata temu by³ na inauguracji roku akademickiego w Politechnice Rzeszowskiej. Powróci³y my¶li o pilota¿u. Najpierw sam wróci³ do latania, uzyskuj±c licencjê pilota turystycznego. Potem – we wspó³pracy z rzeszowsk± uczelni± i aeroklubem dêbliñskim – rozpocz±³ starania o uruchomienie specjalno¶ci pilota¿ samolotowy w kierowanej przez siebie uczelni. Lotnictwo to jego najwiêksze hobby. Poddaje siê cierpliwie wymaganiom stawianym przez Urz±d Lotnictwa Cywilnego kandydatom na pilotów i pilotom: corocznym badaniom w Instytucie Medycyny Lotniczej w Warszawie i procedurom zwi±zanym z odbywaniem lotów. Uparcie zmierza do zdobycia kolejnego szczebla lotniczego wtajemniczenia. Gdy wêdrujemy po lotnisku, widaæ, ¿e jest tu czêstym go¶ciem. Zna ka¿dy zau³ek, wszyscy go tu znaj±. – Czy ¿ona nie ma nic przeciwko tej pasji? – pytam. – Chyba nie. Czasami tylko wyra¿a obawê, ¿e jak ju¿ zrobiê licencjê zawodow±, pójdê pracowaæ do LOT-u – ¶mieje siê.

Od pamiêtnej wizyty w Politechnice Rzeszowskiej interesuje go wszystko, co zwi±zane z lotnictwem. Ka¿d± woln± chwilê spêdza na lotnisku. Podczas jazdy do Dêblina komentuje sytuacjê polskiego przemys³u lotniczego. Gdy na p³ycie lotniska przechodzimy obok jakiego¶ samolotu, opowiada o nim ze szczegó³ami. – To samolot z Mielca. Szkoda, ¿e nie ma chowanego podwozia. No i te zastrza³y... – wskazuje na wrêgi Skytracka, dwusilnikowego samolotu, wersji AN-a 28. Zna dane techniczne maszyny: rozpiêto¶æ skrzyde³, zasiêg, prêdko¶æ, ³adowno¶æ. Nie tylko tej jednej maszyny...

Wakacje na lotnisku

Prywatna pasja mocno wi±¿e siê z planami wobec uczelni. Uda³o siê uruchomiæ specjalno¶æ pilota¿ samolotowy. Obecnie kszta³ci siê na niej sze¶æ osób. Czterech przysz³ych pilotów mia³em okazjê poznaæ w Dêblinie. Pawe³ Strokowski lataniem interesuje siê od dziecka. Ma ju¿ licencje pilota turystycznego i szybowcow±. Studiowa³ w Politechnice Rzeszowskiej, ale gdy nie dosta³ siê na pilota¿, zrezygnowa³, by w Pañstwowej Wy¿szej Szkole Zawodowej w Che³mie zaczynaæ od pierwszego roku. Wszystko dla upragnionego zawodu – pilota. O che³mskiej uczelni dowiedzia³ siê w Dêblinie na lotnisku. Pawe³ Misiura zainteresowania odziedziczy³ po ojcu, który lata³ na szybowcach. £ukasz Puzio o mo¿liwo¶ci zdobycia zawodu pilota w Che³mie dowiedzia³ siê od brata, a Krzysztof ¯ak – z informatora. ¯eby zrobiæ wymagany do egzaminu na pilota nalot, trzeba spêdziæ na lotnisku wiele dni – zazwyczaj ca³e wakacje – w oczekiwaniu na mo¿liwo¶æ latania. To kosztowny sposób spêdzania czasu. Ch³opcy szacuj±, ¿e kosztuje ich to oko³o 20 tysiêcy z³otych. Pilota¿ wymaga po¶wiêceñ. £ukasz spêdzi³ na lotnisku 60 dni. Krzysztof komentuje: – By³o naprawdê trudno, zw³aszcza przekonaæ rodziców i do wydatków, i do zawodu.

Rektor Zaj±c zamierza swoim studentom u³atwiæ zdobywanie zawodu. Ma nadziejê, ¿e uda mu siê uruchomiæ w uczelni kierunek lotnictwo i kosmonautyka, a ministerstwo edukacji pokryje czê¶æ kosztów kszta³cenia pilotów lotnictwa cywilnego. Prywatna pasja rektora nie tylko owocuje wzbogaceniem oferty uczelni, ale wnosi te¿ wk³ad w rozwój regionu, w którym uczelnia dzia³a. Rektor zorganizowa³ aeroklub oraz stara siê o budowê lotniska w pobli¿u Che³ma.

Wiatr wieje coraz silniej. Minê³o po³udnie. Prof. Zaj±c ju¿ po lotach. Przygl±damy siê, jak w górê wzbij± siê studenci z Che³ma. Rektor wyra¼nie zadowolony ze swoich podopiecznych. Podchodzi do nas Stanis³aw Lizak. Za chwilê wsiadamy do czteromiejscowej Cessny i wzbijamy siê w powietrze. ¦wiat z góry wygl±da inaczej. Woda rzek, która z ziemi wydaje siê brudna i mêtna, z góry wygl±da na zupe³nie przezroczyst±. Wyra¼nie widaæ przez ni± dno. Szachownica pól, wst±¿ki szos, domy jak domki z kart. Wszystko, jak w wierszu Tuwima dla dzieci. Z drugiej strony trzêsie i huczy. Zupe³nie inaczej ni¿ w pasa¿erskim odrzutowcu. Nie bardzo mogê zrozumieæ, co tak poci±ga w lataniu...


Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje