Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Rozmowa Forum


Marzy mi siê stopniowe uniezale¿nienie Akademii od pañstwowych dotacji. To wymaga³oby pozyskania odpowiedniego maj±tku. Chcia³bym równie¿, aby g³os Akademii by³ lepiej s³yszany przez spo³eczno¶æ naukow±.

Instytucja Narodowa

Rozmowa z prof. Andrzejem Bia³asem, prezesem Polskiej Akademii Umiejêtno¶ci

Panie Profesorze, s±dzê, ¿e po szesnastu latach dzia³ania odrodzonej Polskiej Akademii Umiejêtno¶ci i przy koñcu Pana drugiej kadencji jako prezesa PAU, mo¿emy pokusiæ siê o pewne podsumowanie...

– Chcia³bym podkre¶liæ ci±g³o¶æ. Wiele spraw jest po prostu kontynuacj± dzia³añ rozpoczêtych ju¿ w poprzednich latach. Zacznijmy od spraw maj±tkowych, które s± najmniej przyjemne, ale bardzo istotne. Z najwa¿niejszych warto wymieniæ uregulowanie statusu Archiwum (jest ono w tej chwili placówk± wspóln± PAU i PAN) oraz Biblioteki Polskiej w Pary¿u (wspólnota w³asno¶ci PAU i Towarzystwa Historyczno−Literackiego). Ukoñczono te¿ remont budynku przy ulicy Straszewskiego i wyremontowano nowe pomieszczenia Gabinetu Rycin (w g³ównej siedzibie przy ulicy S³awkowskiej).

Niestety, PAU ma ci±gle trudno¶ci z odzyskaniem swojej w³asno¶ci. Trwa proces w sprawie nieruchomo¶ci w Warszawie. Najbardziej bolesna jest jednak sprawa kamienicy w Krakowie, któr± ¶p. Karolina Lanckoroñska przekaza³a w testamencie Akademii. Kamienica zosta³a przejêta w latach sze¶ædziesi±tych przez skarb pañstwa, a nastêpnie przez gminê (po postêpowaniu s±dowym, które stwierdzi³o, ¿e nie ma w³a¶ciciela, co by³o jawnie sprzeczne ze stanem faktycznym). Chcemy tam utworzyæ muzeum, w którym wyeksponujemy pami±tki po tej wielkiej Polce.

Ostatnio Polska Akademia Nauk przekaza³a nam posiad³o¶æ w Zawoi (jest to o¶rodek wypoczynkowy, wybudowany przez PAU w latach trzydziestych). Przyjêli¶my to z rado¶ci±, ze wzglêdu na tradycjê, do której przywi±zujemy du¿± wagê. Ale to równocze¶nie wielkie wyzwanie: jak zorganizowaæ tego typu placówkê, aby mog³a skutecznie dzia³aæ i s³u¿yæ nauce?

Skoro mówimy o Polskiej Akademii Nauk, jak uk³adaj± siê stosunki pomiêdzy PAU i PAN, bo, jak wiem, ró¿nie bywa³o.

– Kontakty z Polsk± Akademi± Nauk s± w tej chwili bardzo dobre. Wydaje mi siê, ¿e obie instytucje rozumiej±, ¿e nie ma ¿adnego powodu do konfliktu, a próba tworzenia sztucznych napiêæ os³abia po prostu polsk± naukê, która ma dostatecznie du¿o k³opotów, by tworzyæ dodatkowe, niepotrzebne problemy. Wiele przedsiêwziêæ ³atwiej przeprowadziæ, gdy dzia³a siê wspólnie, zamiast konkurowaæ. Na przyk³ad z koñcem marca zorganizowali¶my wspólnie doroczny kongres ALLEA, organizacji akademii europejskich. My¶lê te¿, ¿e dobrym przyk³adem ilustruj±cym wzajemne stosunki jest wspomniane przyjazne przekazanie nam przez PAN o¶rodka w Zawoi.

A je¶li chodzi o dzia³alno¶æ naukow±?

– Równie¿ w dzia³alno¶ci naukowej i organizacyjnej ci±g³o¶æ jest najwa¿niejsz± charakterystyk±. Trzeba bowiem pamiêtaæ, ¿e podstawowa praca Akademii odbywa siê w komisjach, a wiêkszo¶æ dzia³aj±cych komisji zosta³a utworzona jeszcze przed rozpoczêciem kadencji obecnego zarz±du. Mamy w tej chwili 17 komisji przy wydzia³ach, które regularnie publikuj± sprawozdania ze swoich prac. My¶lê jednak, ¿e dla szerokiej publiczno¶ci najbardziej interesuj±ca jest informacja o komisjach miêdzywydzia³owych, które zajmuj± siê problemami ogólniejszymi. Mamy Komisjê Zagro¿eñ Cywilizacyjnych, Komisjê Historii Nauki, Komisjê do Oceny Podrêczników Szkolnych, Komisjê Nauk Technicznych, Komisjê Etyki, Komisjê Rozwoju Krakowa i – niedawno powsta³± – Komisjê Filozofii Nauk Przyrodniczych. Jestem naprawdê pod wra¿eniem, jak wielu ludzi jest zaanga¿owanych i jak wiele zosta³o ju¿ zrobione. Prasa nag³a¶nia od czasu do czasu szczególnie dzia³alno¶æ Komisji do Oceny Podrêczników Szkolnych, która wykonuje niezwykle wa¿n± spo³ecznie pracê. Ostatnio notujemy sygna³y z Ministerstwa Edukacji, ¿e resort pragnie zaj±æ siê wreszcie powa¿nie tak nabrzmia³ym i trudnym problemem.

Komisje i wydzia³y Akademii organizuj± sesje, sympozja i konferencje naukowe. Ta czê¶æ dzia³alno¶ci prze¿ywa wielki rozkwit. Doprawdy nie sposób wymieniæ nawet czê¶ci tego, co siê dzieje na S³awkowskiej, gdzie mniej wiêcej co tydzieñ odbywa siê jaka¶ impreza tego typu. Wspomnê wiêc tylko o pierwszym Kongresie Polskich Towarzystw Naukowych na Obczy¼nie. Uwa¿am to za wa¿ne wydarzenie, nie tylko ze wzglêdów naukowych.

To by³o spotkanie adresowane do Polaków mieszkaj±cych i dzia³aj±cych za granic±. A dla wszystkich?

– Akademia prowadzi te¿ dwie serie comiesiêcznych spotkañ dla szerszej publiczno¶ci. Pierwsza to Seminarium PAU (wstêp za zaproszeniami) z wyk³adami kr±¿±cymi wokó³ tematyki Patriotyzm wczoraj i dzi¶. Seminaria s± dwuczê¶ciowe. Zaczyna siê od wyk³adu w du¿ej auli z krótk± dyskusj±. Nastêpnie chêtni mog± pój¶æ na nieformalne spotkanie z prelegentem do ma³ej auli, gdzie przy kawie i ciastkach rozmowa trwa nieraz do pó¼nych godzin. Seminarium istnieje ju¿ czwarty rok i ci±gle przyci±ga publiczno¶æ. Druga seria to Kawiarnia Naukowa, organizowana wraz z „Dziennikiem Polskim”. Te z kolei spotkania – otwarte dla szerokiej publiczno¶ci – s± po¶wiêcone popularyzacji nauki. Oferuj± bardzo ró¿norodn± problematykê (od literatury i filozofii do nauk ¶cis³ych i przyrodniczych) i ciesz± siê ogromn± popularno¶ci±: du¿a aula jest zawsze wype³niona.

Akademia systematycznie zwiêksza swoje mo¿liwo¶ci wydawnicze. W ostatnim roku wydali¶my oko³o piêædziesiêciu pozycji. Gdyby nie ograniczenia bud¿etowe i lokalowe, by³oby ich wiêcej. To jeden z naszych powa¿niejszych problemów, z którymi trzeba siê bêdzie jako¶ uporaæ w przysz³o¶ci.

Przed zawieszeniem dzia³alno¶ci Akademii przez w³adze PRL by³a ona najwa¿niejsz± polsk± instytucj± naukow±. Prawie piêædziesi±t lat nieobecno¶ci w krajobrazie polskiej nauki zrobi³o jednak swoje i autorytet nale¿a³o budowaæ od nowa. My¶lê, ¿e obecnie, po szesnastu latach od odrodzenia Akademii, jej obecno¶æ w ¶rodowisku naukowym i intelektualnym Krakowa jest wyra¼nie widoczna. My¶lê, ¿e jest tylko kwesti± czasu, aby zaznaczy³a ona w tym samym stopniu swoj± obecno¶æ w skali ogólnopolskiej.

Polska Akademia Umiejêtno¶ci okre¶la siê jako instytucja narodowa. Jak nale¿y to rozumieæ?

– Akademia, za³o¿ona w czasie, gdy Polski nie by³o na mapach, od samego pocz±tku uwa¿a³a siê za instytucjê narodow±, która ma s³u¿yæ ca³ej nauce i kulturze polskiej. I do dzi¶ tak rozumiemy swoj± rolê. Oczywi¶cie zmieni³y siê warunki i dzisiaj w PAU nie prowadzi siê badañ naukowych w dziedzinie nauk ¶cis³ych i przyrodniczych. Pracuje jedynie kilka zespo³ów w dziedzinie humanistyki. Przejê³a wiêc Akademia, na przyk³ad, reedycjê dzie³ wszystkich Jana D³ugosza (to wielkie przedsiêwziêcie bêdzie ukoñczone w tym roku, po 55 latach), akta polskich nuncjatur (na zlecenie Fundacji Lanckoroñskich). Prowadzi te¿ badania wykopaliskowe na Ukrainie i w Grecji. Planowane s± badania archiwalne na Ukrainie i Litwie.

Nie mo¿na zapominaæ, ¿e PAU utrzymuje trzy placówki, które maj± ogromne znaczenie jako warsztat badawczy dla humanistów. W Krakowie s± to: biblioteka (zawieraj±ca m.in. najwiêkszy w Polsce Gabinet Rycin) oraz Archiwum za³o¿one jeszcze w czasach Towarzystwa Naukowego Krakowskiego. Obecnie dosz³a jeszcze do tego Biblioteka Polska w Pary¿u. Utrzymanie tych placówek poch³ania wiêksz± czê¶æ naszego skromnego bud¿etu.

Najwa¿niejsza jest jednak rola Akademii w inicjowaniu i koordynowaniu badañ. Stanowi±c forum do dyskusji przedstawicieli ró¿nych ¶rodowisk naukowych, mo¿e bowiem Akademia wp³ywaæ w istotny sposób na zainteresowania uczonych i formu³owanie programów badawczych.

Bêd±c organizacj± pozarz±dow±, PAU z natury rzeczy nie pretenduje do odgrywania istotnej roli w organizacyjnej strukturze polskiej nauki. S±dzê, ¿e powinna byæ raczej miejscem dyskusji, pewnego rodzaju forum idei. Niekoniecznie zreszt± nowych idei. W koñcu ka¿da akademia z natury rzeczy ma tendencje konserwatywne i lepiej czuje siê w roli stra¿nika tradycji ni¿ nowatora. Bior±c za¶ pod uwagê to, ¿e dzisiaj o nowatorstwo jest znacznie ³atwiej ni¿ o my¶lenie, miejsce, gdzie tradycja i staro¶wieckie warto¶ci maj± jeszcze jakie¶ znaczenie, jest bardzo potrzebne.

Czy to znaczy, ¿e Akademia nie przewiduje ¿adnych zmian?

– Je¿eli marzy mi siê jaka¶ zmiana, to stopniowe uniezale¿nienie Akademii od pañstwowych dotacji. To wymaga³oby pozyskania odpowiedniego maj±tku, o czym jednak mo¿na my¶leæ co najmniej w perspektywie kilkudziesiêciu lat. Oczywi¶cie chcia³bym równie¿, aby g³os Akademii by³ lepiej s³yszany przez spo³eczno¶æ naukow±. Ten postulat jest, mam nadziejê, znacznie bli¿szy realizacji.

Donios³ym zadaniem Akademii jest zabieranie g³osu w sprawach, które uwa¿amy za wa¿ne dla pañstwa i narodu. Okazj± do tego s± zebrania plenarne, które odbywaj± siê trzy razy w roku. Z ostatniego roku mogê wspomnieæ apel o program rz±dowy, który umo¿liwi³by powrót naszych rodaków z by³ego ZSRR (i ich potomków), a tak¿e apel o utworzenie polsko−ukraiñskiego uniwersytetu na pograniczu. Staramy siê jednak unikaæ anga¿owania w bie¿±ce spory polityczne, uwa¿aj±c, ¿e Akademia ma s³u¿yæ wszystkim Polakom.

Jest Pan cz³owiekiem intelektualnie niezale¿nym. Jak siê Pan czuje w roli prezesa zacnej i powa¿nej instytucji, jak± jest PAU?

– Objêcie stanowiska prezesa PAU jest oczywi¶cie wielkim zaszczytem. Przede wszystkim ze wzglêdu na wspomnienie wybitnych ludzi, którzy je przede mn± zajmowali. Równocze¶nie jednak jest wielkim obci±¿eniem: cz³owiek staje siê – przynajmniej do pewnego stopnia – osob± publiczn±. Najwa¿niejsz± konsekwencj± jest konieczno¶æ dok³adniejszego zwracania uwagi na to, co siê mówi. Po prostu: dawniej moje pogl±dy by³y tylko pogl±dami Andrzeja Bia³asa, teraz za¶ istnieje ryzyko, ¿e zostan± odebrane jako pogl±dy Polskiej Akademii Umiejêtno¶ci. Trochê to deprymuje, ale równocze¶nie narzuca pewn± dyscyplinê, co ma swoje zalety.

Podam przyk³ad. Jak pan pamiêta, zanim zosta³em prezesem PAU, pisywa³em co dwa tygodnie felietony w „Dzienniku Akademickim”. Oczywi¶cie, pozwala³em tam sobie na sformu³owania niekoniecznie do koñca powa¿ne, co zreszt± sprawia³o mi du¿± przyjemno¶æ. Teraz tego rodzaju wypowiedzi staram siê ograniczaæ.

W rezultacie, przez ca³y ten okres zabra³em g³os tylko w jednej sprawie. Protestowa³em i nadal protestujê przeciwko traktowaniu nauki jako ¶rodka do przyspieszenia wzrostu gospodarczego. Jestem przekonany, ¿e takie postawienie sprawy, chocia¿ powszechnie akceptowane, jest b³êdne i – co gorsza – szkodliwe dla nauki i dla wzrostu gospodarczego. Napisa³em nawet krótki Manifest fundamentalisty, który streszcza moje pogl±dy na ten temat. Sprowadzaj± siê one do tego, ¿e celem nauki nie jest stymulowanie rozwoju gospodarczego, tylko poszukiwanie prawdy. I – paradoksalnie – w³a¶nie poszukiwanie prawdy silniej wp³ywa, po¶rednio, na wzrost gospodarczy ni¿ bezpo¶rednia droga „na skróty”. Przedstawia³em te argumenty w kilku wyst±pieniach, ostatnio w dyskusji na temat VII Programu Ramowego w obecno¶ci Jerzego Buzka (który pilotuje tê sprawê jako europose³). Z przyjemno¶ci± obserwujê, ¿e pogl±dy powoli ewoluuj±, a badania niezwi±zane z bezpo¶rednimi zastosowaniami nabieraj± coraz wiêkszej wagi. Oczywi¶cie, to nie moja zas³uga, tylko tego, ¿e rzeczywisto¶æ daje o sobie znaæ. I nawet politycy s± zmuszeni j± w koñcu respektowaæ.

Rozmawia³ MARIAN NOWY
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje