Negocjacje dotycz±ce bud¿etu 7. Programu Ramowego UE wchodz± w koñcow± fazê. Sprawa jak najszerszego udzia³u Polski w tym programie jest niezwykle wa¿na, bo stwarza szanse wzmocnienia polskiego sektora badañ i rozwoju w wielu istotnych aspektach. Ich wykorzystanie wymaga jednak wspólnych dzia³añ podejmowanych zarówno przez ¶rodowiska naukowe, jak i resort nauki. Na potrzebê wiêkszej aktywno¶ci wskazuje analiza rezultatów i korzy¶ci uzyskanych w programach 5. i 6. Wynika z niej, ¿e polskie zespo³y musz± bardziej zdecydowanie poszukiwaæ miejsca w dobrych konsorcjach wystêpuj±cych z propozycjami projektów. A nasze przepisy musz± lepiej odpowiadaæ wymogom europejskim. Nale¿y tak¿e poszukiwaæ mo¿liwo¶ci zwiêkszenia dofinansowania polskich zespo³ów z bud¿etu UE, zarówno poprzez podnoszenie wynagrodzenia naukowców zaanga¿owanych w projekty wspólnotowe, jak i wykorzystywanie wszystkich mo¿liwo¶ci przewidzianych regulacjami prawnymi 7.PR. Jednak w skali globalnej sukces wynikaj±cy z udzia³u w PR bêdzie zale¿a³ od pokonania barier strukturalnych polskiej nauki. Nale¿± do nich rozproszenie ¶rodków na badania w Polsce i dalece niewystarczaj±ca liczba naukowców zatrudnionych w krajowym przemy¶le. Resort nauki przygotowuje odpowiednie instrumenty prawne, zmierzaj±ce do rozwi±zania zasygnalizowanych problemów. Ale powodzenie tych poczynañ zale¿y od przychylnego w³±czenia siê w ich realizacjê ¶rodowisk naukowych.
Spodziewane w niedalekiej przysz³o¶ci zatwierdzenie przez Parlament Europejski perspektywy finansowej na lata 2007−13 zakoñczy jeden z najwa¿niejszych etapów d³ugiej podró¿y do celu, jakim jest otwarcie 7. Programu Ramowego UE. Przeznaczone w bud¿ecie unijnym fundusze na badania zosta³y ostatecznie zmniejszone o blisko 30 proc. w porównaniu z pocz±tkow± propozycj± Komisji Europejskiej z kwietnia 2005 roku. I nie pomog³y dramatyczne apele Janeza Potocnika, komisarza ds. badañ w KE, który alarmowa³, ¿e poziom inwestycji na naukê i innowacje w UE uleg³ stagnacji, a dystans do USA i krajów azjatyckich, takich jak Japonia, Chiny czy nawet Indie, stale wzrasta. Determinacja tzw. pañstw dyscyplinuj±cych, w¶ród których prym wiod³y Wielka Brytania i Szwecja, zmierzaj±cych do maksymalnego ograniczenia bud¿etu, okaza³a siê nie do pokonania. Podobnie niez³omna by³a obrona dotacji dla pañstw producentów rolnych, na czele z Francj±. W konsekwencji utrzymano stary podzia³ funduszy, w wyniku którego najwiêksze sumy przeznaczone zostan± na konsumpcyjnie zorientowan± politykê roln±, a nie na rozwojowe badania i innowacyjno¶æ.
Mimo tych mniej ambitnie zakrojonych ¶rodków, ca³kowity bud¿et nadchodz±cego 7.PR bêdzie wynosi³ ponad 54 mld euro, co stanowi (w cenach bie¿±cych) ¶redni roczny wzrost o niemal 60 proc. w porównaniu z dobiegaj±cym koñca 6.PR. Obecnie, w ramach ostatnich ju¿ przygotowañ do 7.PR, trwaj± prace nad podzia³em zaplanowanych ¶rodków na cztery programy szczegó³owe (Kooperacja, Idee, Ludzie i Mo¿liwo¶ci), a tak¿e nad roz³o¿eniem ich w czasie siedmioletniego programu.
Zgodnie z przewidywaniami, najwiêksze sumy, bo a¿ 60 proc. ca³ego bud¿etu, przeznaczone bêd± na wspó³pracê naukow± w programach Kooperacja i Idee. Natomiast najwiêkszy wzrost ¶rodków, bo prawie o 50 proc. w odniesieniu do 6.PR, odnotuje program Ludzie, wspieraj±cy mobilno¶æ naukowców. Polski postulat zwiêkszenia ¶rodków w ramach programu Mo¿liwo¶ci, z przeznaczeniem na modernizacjê urz±dzeñ badawczych w s³abiej rozwiniêtych regionach UE, nie zosta³ niestety uwzglêdniony.
Udzia³ Polski w programach ramowych UE jest niezwykle wa¿ny, stanowi± one bowiem g³ówny instrument budowania Europejskiej Przestrzeni Badawczej oraz, w nieco szerszym aspekcie, przyczyniaj± siê do podnoszenia poziomu ¿ycia obywateli Unii poprzez zwiêkszanie konkurencyjno¶ci gospodarki europejskiej i budowanie spo³eczeñstwa opartego na wiedzy. Globalny wzrost funduszy oraz nowe instrumenty 7.PR, odnosz±ce siê w szczególno¶ci do wspierania badañ podstawowych, stwarzaj± nie tylko bezprecedensowe mo¿liwo¶ci polskiej nauce, ale tak¿e stawiaj± przed ni± niebagatelne wyzwania.
Do jakiego stopnia polski sektor nauki – uczeni, wy¿sze uczelnie i jednostki badawcze oraz administracja centralna – podo³a tym wyzwaniom, jest pytaniem, które nurtuje ¶rodowiska zaanga¿owane w budowanie systemu wiedzy w Polsce. Zagadnienie to jest tym bardziej istotne, ¿e dotychczasowe oceny udzia³u Polski w programach ramowych nie s± jednoznaczne. Obok wielu niew±tpliwych korzy¶ci z nimi zwi±zanych, przeprowadzone analizy pokaza³y równie¿ niezadowalaj±cy poziom tego udzia³u, a przy okazji obna¿y³y wiele niepokoj±cych s³abo¶ci naszego sektora nauki.
Zatem odpowied¼ na postawione pytanie powinna stanowiæ podstawê do formu³owania strategii dzia³añ zmierzaj±cych do najlepszego wykorzystania szans niesionych przez 7.PR. Zanim jednak podejmiemy próbê znalezienia tej odpowiedzi, przyjrzyjmy siê nieco bli¿ej ocenie dotychczasowego udzia³u Polski w tych programach.
Polska uczestniczy w programach ramowych UE od 1999 w wyniku ¶wiadomie realizowanej polityki naukowej pañstwa prowadzonej w ci±gu ostatnich dziesiêciu lat – najpierw jako pañstwo stowarzyszone z programem i wp³acaj±ce sk³adki bezpo¶rednio do bud¿etu 5.PR. Od momentu wst±pienia do UE w 2004, jeste¶my obecni w 6.PR ju¿ na zasadach pe³noprawnego uczestnika, p³ac±cego sk³adki do bud¿etu wspólnotowego i otrzymuj±cego dofinansowanie przyznawane na powszechnie przyjêtych zasadach. A wiêc obecna kontynuacja uczestnictwa Polski jest tak¿e naturaln± konsekwencj± naszego cz³onkostwa w Unii Europejskiej. Zwróæmy jednak uwagê na to, ¿e jeste¶my cz³onkiem klubu, w którym regu³y postêpowania zosta³y okre¶lone bez naszego udzia³u. Pod tym wzglêdem sytuacja ulegnie pewnej poprawie, bo w debacie nad kszta³tem 7.PR uczestniczyli przedstawiciele Polski.
Z udzia³u w projektach PR zespo³y i instytucje naukowe odnosz± ró¿norodne korzy¶ci. Nale¿y do nich w szczególno¶ci podnoszenie jako¶ci badañ, jako wynik kontaktów z najlepszymi o¶rodkami badawczymi w Europie oraz uczestnictwa w miêdzynarodowej konkurencji. Do innych korzy¶ci nale¿y spodziewane uaktywnienie powi±zañ nauki i gospodarki, co powinno zaowocowaæ transferami technologii oraz podniesieniem innowacyjno¶ci gospodarki dziêki uczestnictwu przedsiêbiorstw w projektach badawczych oraz w eksploatacji osi±ganych wyników. Wzrost mobilno¶ci naukowców i dziêki temu podnoszenie atrakcyjno¶ci kariery naukowej stanowi± dodatkowe zalety uczestnictwa w programach ramowych.
Osi±ganie tych korzy¶ci w stopniu zadowalaj±cym wymaga odpowiednio licznego udzia³u zespo³ów badawczych w projektach finansowanych ze ¶rodków unijnych. Projekty te s± selekcjonowane na podstawie wyników miêdzynarodowych konkursów, w których bior± udzia³ miêdzynarodowe konsorcja. Niestety, poza wyj±tkami, polskie zespo³y nie s± ani do¶æ znane, ani dostatecznie konkurencyjne w porównaniu z zespo³ami z wy¿ej rozwiniêtych pañstw cz³onkowskich, aby w tej rywalizacji zwyciê¿aæ. Sytuacja ta wynika z niezbyt dobrej kondycji sektora nauki w Polsce.
S³abe strony, które charakteryzuj± polsk± naukê, s± wynikiem rozmaitych czynników. Do najwa¿niejszych nale¿±: niewystarczaj±cy poziom finansowania (GERD: Polska – 0,56 proc., UE – 1,96 proc.), niedostateczne zasoby ludzkie (liczba naukowców na 1000 mieszkañców: Polska – 1,5, UE – 2,6) czy te¿ ma³o nowoczesna i wymagaj±ca modernizacji aparatura badawcza (wska¼nik amortyzacji aparatury: Polska – 70 proc.). Ten obraz pogarszaj± niedomagania natury organizacyjnej, takie jak: brak okre¶lonych priorytetów badawczych (w tym zakresie sytuacja ostatnio uleg³a poprawie, dziêki opracowaniu w 2005 Krajowego Programu Ramowego), rozproszenie potencja³u naukowego, s³abe zwi±zki nauki z gospodark± i powi±zana z tym niew³a¶ciwa struktura finansowania badañ naukowych oraz ma³o efektywny system zarz±dzania nauk±. W tym wszystkim najbardziej niepokoj±ce jest ma³e zainteresowanie przemys³u uczestniczeniem w badaniach naukowych oraz wynikaj±c± z tego innowacyjno¶ci±.
Do¶wiadczenia innych krajów, które kiedy¶ znajdowa³y siê w podobnej jak Polska sytuacji, pozwalaj± wnioskowaæ, ¿e uczestnictwo w programach ramowych mo¿e siê staæ bod¼cem do naprawy sektora nauki. Potrzebne jest jednak powszechne zrozumienie faktu, ¿e wspó³praca miêdzynarodowa jest dzi¶ w badaniach konieczno¶ci±. Stwierdzenie to odnosi siê zarówno do systemowych rozwi±zañ w organizacji nauki, jak i do indywidualnych wyborów zainteresowanych naukowców.
My¶l±c o mo¿liwo¶ciach wzmocnienia sfery badañ, warto wspomnieæ o wpisanych w regu³y 7.PR szansach na unowocze¶nienie aparatury badawczej oraz na udzia³ w du¿ych, zintegrowanych projektach badawczych, w których obok zespo³ów naukowych uczestnicz± do¶æ licznie zespo³y z zaawansowanych technologicznie firm przemys³owych. Nale¿y pamiêtaæ równie¿, co w naszej sytuacji niebagatelne, o postêpuj±cej modernizacji systemu zarz±dzania nauk± poprzez uczestniczenie w procesie koordynacji narodowych programów badawczych i instrumentów formu³owania oraz w realizacji celów polityki naukowej.
Jak wspomniano, poprawy niekorzystnej sytuacji sektora nauki mo¿na poszukiwaæ m.in. poprzez coraz szersze uczestnictwo polskich zespo³ów w europejskich programach badawczych. Przypatrzmy siê zatem nieco bli¿ej jak wygl±da to w trwaj±cym 6.PR.
Wed³ug danych resortu nauki, do po³owy 2005 w projektach badawczych 6.PR uczestniczy³o ok. 550 polskich zespo³ów. Uwzglêdniaj±c niekompletno¶æ danych z poprzednich lat, a tak¿e ró¿ne strumienie finansowania zespo³ów badawczych, oszacowano, ¿e otrzymywa³y one dofinansowanie z bud¿etu wspólnotowego w ogólnej wysoko¶ci ok. 220 mln z³ rocznie. ¦rodki w postaci grantów mobilno¶ci i innych dotacji, powiêkszaj± tê sumê o dalszych 30 mln z³. Zatem uzyskiwane z tego bud¿etu fundusze stanowi± niemal 10 proc. ¶rodków przeznaczanych z bud¿etu na naukê w Polsce. ¦rodki te s± kierowane do najlepszych zespo³ów, które zwyciê¿y³y w miêdzynarodowej rywalizacji, przyczyniaj±c siê w istotny sposób do podnoszenia jako¶ci naszych badañ naukowych.
Pomimo tak znacz±cego procentowo finansowania, wykorzystanie mo¿liwo¶ci wynikaj±cych z uczestnictwa Polski w PR jest dalekie od zadowalaj±cego. Wniosek ten ilustruj± nastêpuj±ce obserwacje: transfer technologii powsta³ych przy okazji badañ prowadzonych w PR do polskiej gospodarki jest niedostateczny, mobilno¶æ polskich naukowców nie jest wystarczaj±ca, a liczba naukowców z innych krajów UE przyje¿d¿aj±cych do Polski znikoma. Ponadto, sumaryczna wielko¶æ ¶rodków otrzymywanych z bud¿etu PR jest niezadowalaj±ca. Szczególnie ostatni aspekt budzi sporo w±tpliwo¶ci i wymaga odpowiedniej refleksji.
Podejmuj±c analizê tej sytuacji nale¿y jednak mieæ na uwadze to, ¿e ¶rodki uzyskiwane z bud¿etu PR s± zdobywane w warunkach niezwykle silnej i licznej konkurencji. Sukcesy w ubieganiu siê o unijne fundusze zale¿± od wielu uwarunkowañ, w tym od zaplecza finansowego naukowców. Porównanie wydatków na jednego naukowca, w Polsce ra¿±co ni¿szych od innych krajów UE (wydatki w tys. euro: Polska – 23, UE – 156), podkre¶la trudno¶ci, które maj± do pokonania polskie zespo³y badawcze.
Aby móc rzetelnie oceniaæ, czy prowadzona polityka odnosi zamierzone skutki, nale¿y stosowaæ charakterystyki, które w mo¿liwie ca³o¶ciowy i obiektywny sposób bêd± odzwierciedla³y osi±gane rezultaty, a jednocze¶nie pozwala³y na porównanie z innymi pañstwami (naszymi konkurentami i jednocze¶nie partnerami) uczestnicz±cymi w projektach programów ramowych. Jedn± z bardziej po¿ytecznych i czêsto stosowanych jest stosunek ¶rodków finansowych uzyskiwanych z bud¿etu programów ramowych do ¶rodków, które Polska przekazuje do tego bud¿etu, jako czê¶æ naszej sk³adki cz³onkowskiej do Unii Europejskiej. Stosunek ten mo¿na rozpatrywaæ w ujêciu rocznym, jako tzw. wska¼nik bie¿±cej efektywno¶ci udzia³u lub w postaci skumulowanej, jako tzw. wska¼nik globalnej efektywno¶ci udzia³u.
Stosowanie tych wska¼ników wymaga kilku wyja¶nieñ. Otó¿ wysoko¶æ ¶rodków przekazywanych przez Polskê na programy badawcze UE wynika z wielko¶ci naszego PKB (ok. 2 proc. ca³ego bud¿etu UE) oraz podejmowanej na szczeblu wspólnotowym decyzji dotycz±cej zarówno czê¶ci bud¿etów narodowych, wp³acanych do unijnej kasy (ok. 1 proc. bud¿etu ka¿dego pañstwa cz³onkowskiego UE), jak i wysoko¶ci ¶rodków przeznaczanych z bud¿etu UE na badania (w wysoko¶ci ok. 5 proc. podczas 6.PR). Zachowuj±c w rachunkach odpowiednie proporcje, mo¿na oszacowaæ, ¿e wysoko¶æ ¶rodków wp³acanych do bud¿etu wspólnotowego przez Polskê z przeznaczeniem na badania, wynosi w zaokr±gleniu 400 mln z³ rocznie.
Natomiast wysoko¶æ uzyskiwanych z bud¿etu PR UE funduszy przez polskie zespo³y badawcze zale¿y od naszych sukcesów we wspomnianej ju¿ rywalizacj± o te ¶rodki. Z przytoczonych powy¿ej liczb wynika, ¿e np. w roku 2005 Polska odzyska³a niewiele ponad po³owê ¶rodków przekazywanych do bud¿etu wspólnotowego na badania. Podobnie by³o w latach poprzednich.
Ocena tego stanu jest klasyczn± egzemplifikacj± dylematu, czy szklanka jest do po³owy pusta, czy te¿ pe³na? Przypomnijmy raz jeszcze – nasza sk³adka do unijnego bud¿etu wynika z cz³onkostwa w UE i nie obci±¿a bezpo¶rednio polskiego bud¿etu nauki. Zatem wszelkie uzyskane ze wspólnotowego bud¿etu fundusze, szczególnie cenne w obecnej sytuacji, stanowi± zwiêkszenie ¶rodków na badania. Tym, którzy je zdobywaj±, chcia³oby siê powiedzieæ – dobra robota. Warto te¿ z uznaniem zauwa¿yæ trwaj±ce od pocz±tku naszego uczestnictwa w PR wsparcie tych wysi³ków ze strony administracji.
Z drugiej jednak strony nale¿y stwierdziæ, ¿e utrzymywanie siê z roku na rok deficytu jest z oczywistych powodów niezadowalaj±ce. I to pomimo ¿e, jak podkre¶lono, korzy¶ci z udzia³u w programach ramowych daleko wybiegaj± poza rezultaty czysto finansowe.
Orientacyjne wyniki finansowe uzyskane do tej pory w 5. i 6. PR przedstawiono na rys. 1, ukazuj±c bie¿±ce wydatki i wp³ywy w kolejnych latach od pocz±tku 5.PR do po³owy 6.PR. Natomiast na rys. 2 pokazano odpowiadaj±ce im warto¶ci wska¼ników efektywno¶ci udzia³u. Ilustracj± wspomnianego powy¿ej deficytu jest utrzymywanie siê warto¶ci obu wska¼ników efektywno¶ci poni¿ej warto¶ci 1 (jednorazowa warto¶æ wska¼nika bie¿±cej efektywno¶ci powy¿ej warto¶ci 1 wynika ze zmniejszonej sk³adki do bud¿etu PR w 2003).
W rezultacie podjêtej przez resort nauki analizy efektywno¶ci uczestnictwa w programach ramowych, zidentyfikowano trzy czynniki, które maj± znacz±cy wp³yw na uzyskiwane rezultaty. S± to: liczba sk³adanych wniosków, wspó³czynnik sukcesu oraz koszty udzia³u zespo³ów w projektach PR.
Odnosz±c siê do liczby sk³adanych wniosków odnotujmy, ¿e w trakcie 6.PR polskie zespo³y uczestniczy³y w miêdzynarodowych konsorcjach, które przygotowa³y ok. 3000 propozycji projektów. Liczbê tê, ilustruj±c± poziom aktywno¶ci sektora nauki, mo¿na oceniæ jedynie uwzglêdniaj±c wspomnian± powy¿ej wielko¶æ tego sektora, jak i fundusze, którymi dysponuje.
Bior±c pod uwagê to, ¿e liczba naukowców zatrudnionych w Polsce wynosi nieca³e 60 tys., ¶rednia intensywno¶æ zasobów ludzkich przypadaj±cych na przygotowanie jednego wniosku (20 zatrudnionych naukowców) jest zbli¿ona do podobnego wska¼nika w Niemczech (20) i Francji (19), ale niemal dwukrotnie wy¿sza ni¿ w Hiszpanii (12) i na Wêgrzech (11). Natomiast ¶rednia intensywno¶æ kosztów przypadaj±cych w Polsce na przygotowanie jednej propozycji jest sporo ni¿sza od podobnego wska¼nika w odniesieniu do bardziej rozwiniêtych krajów UE (w tys. euro: Polska – 450, Hiszpania – 1070, Niemcy – 4180), co oznacza znacz±c± efektywno¶æ polskich zespo³ów.
Mo¿na st±d wnioskowaæ, ¿e polskie zespo³y badawcze nie uczestnicz± w zadowalaj±cym stopniu w konsorcjach przygotowuj±cych propozycje wspólnotowych projektów badawczych, choæ pod wzglêdem wydajno¶ci ekonomicznej w tworzeniu tych propozycji znacznie przewy¿szaj± swoich partnerów z UE. Osi±gniêcie poziomu zbli¿onego do osi±ganego przez inne pañstwa cz³onkowskie o zbli¿onych warunkach wymaga zwiêkszenia udzia³u w przygotowywaniu wniosków o oko³o 1/3.
Z kolei liczba finansowanych zespo³ów zale¿y od wspomnianego powy¿ej poziomu zaanga¿owania w przygotowywanie wniosków oraz od uzyskiwanego wspó³czynnika sukcesu. Pod wzglêdem warto¶ci tego wspó³czynnika w odniesieniu do projektów, polski sektor nauki w 6.PR nie odbiega w znacz±cy sposób od ¶redniej europejskiej (wspó³czynnik sukcesu projektów w 6.PR: Polska – 15,8 proc., UE – 17,5 proc.). Natomiast mniej korzystnie wygl±da porównanie dotycz±ce zespo³ów (wspó³czynnik finansowania zespo³ów w 6.PR: Polska – 13,8 proc., UE – 18,5 proc.). W podsumowaniu mo¿na stwierdziæ, ¿e wspó³czynnik sukcesu osi±gany przez polskie zespo³y jest ni¿szy od ¶redniej unijnej o oko³o 1/5.
Interesuj±cym uzupe³nieniem powy¿szych wniosków jest porównanie liczby finansowanych z bud¿etu 6.PR projektów z udzia³em polskich zespo³ów (ok. 3 proc. wszystkich finansowanych projektów) z ogóln± sum± uzyskiwanego przez te zespo³y finansowania (ok. 1 proc. ca³ego bud¿etu 6.PR). Widaæ st±d, ¿e polskie zespo³y uzyskuj± finansowanie ze stosunkowo wielu projektów, natomiast ¶rodki uzyskiwane w poszczególnych projektach s± niewielkie. Inaczej rzecz ujmuj±c, uczestniczymy w wielu ma³ych projektach, podczas gdy bardziej rozwiniête kraje skupiaj± siê na mniejszej liczbie du¿ych projektów.
Zatem, w odniesieniu do dwóch powy¿szych czynników, ocena polskiego sektora nauki wypada wprawdzie poni¿ej ¶redniej unijnej, ale nie s± to ró¿nice ra¿±ce. Co wiêcej, s± one zbli¿one do realistycznych przewidywañ, a ich poprawa le¿y w zasiêgu naszych mo¿liwo¶ci.
Du¿o mniej korzystnie dla Polski rysuje siê sytuacja zwi±zana z kosztami uczestnictwa zespo³ów w projektach badawczych realizowanych w strukturach programów ramowych. Koszty te stanowi± podstawê do okre¶lania przez Komisjê Europejsk± wysoko¶ci dofinansowania uzyskiwanego przez zespo³y z bud¿etu wspólnotowego. Mo¿na je podzieliæ na dwie, w przybli¿eniu równe czê¶ci. Pierwsza to koszty materia³owe, w zasadzie jednakowe dla wszystkich pañstw cz³onkowskich. Natomiast druga to koszty osobowe, których zasadnicz± czê¶æ stanowi± wynagrodzenia pracowników naukowych zatrudnionych w projektach. Jak wynika z dostêpnych danych, w porównaniu ze ¶redni± europejsk±, wynagrodzenia polskich naukowców s± czterokrotnie ni¿sze.
Tak drastyczna ró¿nica powoduje, ¿e niskie koszty uczestnictwa polskich zespo³ów w badawczych projektach wspólnotowych s± jedn± z g³ównych przyczyn ujemnego bilansu finansowego w programach ramowych UE.
Odrêbn± spraw± jest niewielkie zainteresowanie polskich przedsiêbiorstw konkursami na projekty PR. Uczestnictwo podmiotów gospodarczych w tych projektach decyduje o tym, czy osi±gniête dokonania naukowe, w postaci pomys³ów na nowe produkty i technologie, bêd± wspieraæ innowacyjno¶æ, przek³adaæ siê na okre¶lony efekt ekonomiczny i tworzyæ warto¶æ dodan±. Truizmem jest stwierdzenie, ¿e taka warto¶æ dodana powstaje tam, gdzie znajduj± siê przedsiêbiorstwa wdra¿aj±ce innowacje. Dlatego wa¿ne jest, aby to by³y tak¿e polskie firmy.