W czasach ci±g³ej dyskusji nad modelem kariery akademickiej, wci±¿ niewiele mówi siê o modelu kszta³cenia doktorantów, czyli sposobach odbywania studiów doktoranckich i dochodzenia do stopnia doktora. Stopnia, od którego przecie¿ zaczyna siê kariera akademicka. W jaki sposób kszta³cenie doktorantów odbywa siê dzisiaj w poszczególnych uczelniach? W jakim kierunku powinno zmierzaæ? Na te pytania szukano odpowiedzi 6 kwietnia br. w Ministerstwie Edukacji i Nauki, gdzie pod auspicjami Rady G³ównej Szkolnictwa Wy¿szego odby³o siê seminarium, w którym uczestniczyli przedstawiciele samorz±dów doktorantów z wiêkszo¶ci uczelni akademickich oraz zaproszeni go¶cie.
Jako pierwszy zabra³ g³os gospodarz prof. Jerzy B³a¿ejowski, przewodnicz±cy Rady G³ównej, który u¶wiadomi³ uczestnikom spotkania, jak wiele konsekwencji wi±¿e siê z tym, i¿ studia doktoranckie zosta³y uznane za trzeci stopieñ kszta³cenia. Jedn± z nich jest to, ¿e bardzo siê zmieni³ i wci±¿ siê zmienia model kszta³cenia na tych studiach – coraz bardziej odbiega od modelu praktykowanego przez dziesi±tki lat. Prof. B³a¿ejowski wyrazi³ opiniê, ¿e dobrze by siê sta³o, gdyby ¶rodowiska akademickie wytworzy³y swego rodzaju standardy kszta³cenia na studiach doktoranckich. Chocia¿ nie ma delegacji ustawowej, która regulowa³aby tê kwestiê i nie ma potrzeby wprowadzania takich przepisów, to pewien zarys standardów z pewno¶ci± przyczyni³yby siê do poprawy jako¶ci i trafno¶ci kszta³cenia doktorantów. Oczywi¶cie, ów standard musia³by wzi±æ pod uwagê ró¿ne aspekty studiów doktoranckich – zarówno przygotowanie do zawodu poza uczelni±, do pracy twórczej, jak i kszta³cenie umiejêtno¶ci do nauczania na najwy¿szym poziomie.
Prof. Andrzej Kra¶niewski, sekretarz generalny KRASP, przedstawi³ s³uchaczom referat na temat kszta³cenia m³odych naukowców w kontek¶cie tworzenia Europejskiej Przestrzeni Szkolnictwa Wy¿szego i Badañ Naukowych. To, co siê dzieje w sposobach kszta³cenia na studiach doktoranckich w Europie, mo¿na nazwaæ ogromn± ró¿norodno¶ci±. Przejawia siê ona nie tylko w statusie doktoranta i sposobach finansowania tych¿e studiów, ale tak¿e w charakterze kszta³cenia, formie czy instytucjach, które kszta³cenie przeprowadzaj±. Ró¿norodno¶æ wynika przede wszystkim ze zmieniaj±cego siê zapotrzebowania na rynku pracy. Je¶li zostanie zrealizowana Strategia Lizboñska, która zak³ada w Unii Europejskiej w roku 2010 przeznaczanie 3 proc. rocznego PKB na badania naukowe, to na rynku pojawi siê 700 tys. nowych miejsc pracy zwi±zanych z badaniami naukowymi, ale jedynie 10 proc. z nich w uczelniach. Sytuacja w Polsce nie jest inna – na 6 tys. absolwentów studiów doktoranckich rocznie, uczelnie s± w stanie wch³on±æ jedynie kilkuset m³odych doktorów. Rynek pracy w gospodarce zg³asza natomiast nowe oczekiwania wobec absolwenta studiów III stopnia, takie, jak: umiejêtno¶ci uczenia siê, komunikowania siê ze specjalistami, z mediami, zarz±dzania projektami, zespo³ami badawczymi, elastyczno¶æ czy przedsiêbiorczo¶æ. W Europie coraz czê¶ciej zdarzaj± siê przypadki, ¿e uczelnie kszta³c± doktorantów wspólnie z przedsiêbiorstwami i to tam siê odbywa wiêkszo¶æ praktycznych zajêæ oraz badañ.
Prof. Kra¶niewski nakre¶li³ najistotniejsze ogólnoeuropejskie dylematy studiów doktoranckich. S± w¶ród nich nie tylko model kszta³cenia oraz status m³odego naukowca, ale tak¿e sposoby finansowania studiów doktoranckich oraz problem, w jaki sposób dbaæ o jako¶æ kszta³cenia w coraz nowszych jego formach. Kszta³cenie trzeba rozszerzaæ i stworzyæ spójn± strategiê dotycz±c± tego, na jakie nauki k³a¶æ szczególny nacisk, aby zamiast duplikowania badañ w „nasyconych” obszarach, rozwijaæ nowe, w których s± braki.
Zdaniem prof. Janusza M. Pawlikowskiego, cz³onka zespo³u promotorów boloñskich, model kszta³cenia doktorantów musi byæ rozpatrywany ³±cznie z modelem kariery naukowej. Dlaczego? Otó¿ doktorat w gospodarce jest zakoñczeniem tej¿e kariery, natomiast w uczelni dopiero jej pocz±tkiem. St±d wynika prosty wniosek: studia doktoranckie w obu ¶cie¿kach powinny ró¿niæ siê od siebie. Proces Boloñski nie narzuca jednoznacznego modelu studiów doktoranckich, choæ ze wzglêdu na potrzeby rynku pracy k³adzie nacisk na to, aby by³y to w wiêkszej mierze studia, a nie tylko wykonywanie nauki. Pojawia siê jednak pytanie: czym mia³by byæ doktorat przy coraz bardziej zacieraj±cej siê nieocenionej relacji mistrz – uczeñ? Jedynie potwierdzeniem odbycia studiów doktoranckich? Prof. Pawlikowski przedstawi³ szeroko dyskutowane Europejskie Ramy Kwalifikacji. Wed³ug nich, na poziomie doktorskim nale¿y d±¿yæ do: przekazania specjalistycznej wiedzy, umo¿liwiaj±cej analizê, ocenê i dokonywanie syntezy nowych i z³o¿onych idei; nabycia umiejêtno¶ci przeprowadzania badañ; kszta³towania kompetencji i predyspozycji, m.in. w zakresie samodzielno¶ci, odpowiedzialno¶ci, zdolno¶ci uczenia siê i komunikatywno¶ci.
Prof. Osman Achmatowicz, sekretarz Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytu³ów, przedstawi³ model kszta³cenia doktorantów w Stanach Zjednoczonych. Zwróci³ uwagê na to, ¿e istniej± tam zarówno doktoraty naukowe ('Ph.D.' jako apogeum wykszta³cenia mo¿liwego do uzyskania w uniwersytecie) oraz doktoraty zawodowe (np. edukacji, prawa, medycyny). Droga do osi±gniêcia ka¿dego stopnia jest oczywi¶cie inna, towarzysz± jej inne wymagania oraz ró¿ny czas trwania. Doktorat w naukach ¶cis³ych uzyskuje siê ¶rednio w 6 lat, natomiast w naukach humanistycznych nawet w 8. Istotnym elementem uzupe³niaj±cym studia doktoranckie s± studia podoktorskie, które skupiaj± siê w znacznej mierze na pracy badawczej i trwaj± 2−3 lata. Dopiero po nich mo¿na ubiegaæ siê o stanowisko w uniwersytecie.
Mgr Katarzyna Martowska, doktorantka UKSW oraz cz³onek prezydium Rady G³ównej, przedstawi³a swoj± wizjê kszta³cenia doktorantów. Jej zdaniem, przepisy w nowej ustawie Prawo o szkolnictwie wy¿szym nie do koñca wspó³graj± z zaleceniami Procesu Boloñskiego. Wed³ug ustawy, studia doktoranckie przygotowuj± do samodzielnej pracy badawczej lub twórczej, natomiast pomijaj± aspekt przygotowania do pracy poza sektorem nauki. Do tego studia doktoranckie w dzisiejszych czasach trac± elitarno¶æ, a powstaj±ce doktoraty s± coraz ni¿szej jako¶ci. Zdaniem mgr Martowskiej, masowe przyjêcia na studia doktoranckie to droga donik±d, zw³aszcza w ¶wietle obecnych przepisów ustawowych. Rynek pracy nie jest w stanie wch³on±æ rosn±cej liczby absolwentów tych studiów. Antidotum na powy¿szy problem mo¿e byæ podzia³ studiów doktoranckich na dwa profile: naukowy (ze starann± i rygorystyczn± selekcj± kandydatów, dla osób rokuj±cych nadziejê na kontynuacjê pracy naukowej po uzyskaniu stopnia doktora) oraz zawodowy (szansa dla wszystkich innych, którzy chc± kontynuowaæ edukacjê III stopnia). W ka¿dym profilu inaczej powinna wygl±daæ praktyka: o ile w przypadku profilu naukowego uzasadnione jest prowadzenie zajêæ dydaktycznych, o tyle w profilu zawodowym lepszy dla doktoranta by³by sta¿ w firmach czy administracji.
Podczas seminarium, w trakcie dyskusji, równie¿ pojawi³o siê wiele cennych uwag. Prof. Zbigniew Marciniak, przewodnicz±cy Pañstwowej Komisji Akredytacyjnej, narzeka³ na to, ¿e obecny model kszta³cenia doktorantów nie sprzyja ich wspó³zawodnictwu oraz przebojowo¶ci, które s± czynnikami przyczyniaj±cymi siê do efektywno¶ci systemu. Prof. Marciniak zdecydowanie opowiedzia³ siê za mobilno¶ci± m³odej kadry naukowej, która sprzyja rozwojowi zarówno jednostki, jak i ca³ej nauki. Prof. Andrzej Strelau, wiceprezes PAN, zwróci³ uwagê na to, ¿e Polska jest jednym z nielicznych krajów, w których studia doktoranckie odbywaj± siê nie tylko w uczelniach, ale tak¿e w instytucjach PAN. Dobrodziejstwo tego rozwi±zania, zdaniem prof. Strelaua, polega na tym, ¿e instytucje PAN s± przewa¿nie lepiej wyposa¿one ni¿ uczelnie – w wiêkszo¶ci przypadków maj± aparaturê, która odpowiada standardom ¶wiatowym.
Prof. Ryszard Cach, prorektor UWr., zastanawia³ siê, w jaki sposób nale¿y kszta³ciæ doktorantów wed³ug obowi±zuj±cej ustawy o szkolnictwie wy¿szym. Z jednej strony, aby doktorantowi przyznaæ stypendium za wyniki w nauce, nale¿y systematycznie, podobnie, jak w przypadku studentów, oceniaæ jego udzia³ w zajêciach zorganizowanych, a z drugiej strony, nie traktuje siê go jak studenta, chocia¿by przez fakt nieuregulowania w ustawie kwestii zni¿ek komunikacyjnych. Problemem, zdaniem prof. Cacha, jest te¿ obowi±zkowa praktyka w postaci prowadzenia zajêæ dydaktycznych, która przecie¿ i tak nie daje przygotowania pedagogicznego, a obecnie wiele wydzia³ów przyjmuje tak du¿± liczbê doktorantów tylko po to, aby niewielkim kosztem zape³niæ braki w obsadzie kadrowej zajêæ dydaktycznych. Tym bardziej nie jest wiêc potrzebna w przypadku doktorantów kszta³conych na potrzeby gospodarki. Kolejn± kwesti± jest brak uregulowania warunków wydawania ¶wiadectw ukoñczenia studiów doktoranckich.
W dyskusji zabra³ równie¿ g³os prof. Krzysztof Kurzyd³owski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji i Nauki, przedstawiaj±c perspektywy polskiej nauki. W tym roku bud¿et na badania naukowe jest wiêkszy o ok. 15 proc. ni¿ w roku poprzednim i w kolejnych latach bêdzie rós³. Jest szansa, ¿e w ci±gu kilku lat potroi siê. Prof. Kurzyd³owski, przedstawiaj±c ró¿ne konkursy i fundusze wspieraj±ce badania naukowe zapewni³, ¿e ministerstwo ma plan bardzo intensywnego wsparcia w³a¶nie m³odych naukowców.
Swoimi spostrze¿eniami dzielili siê tak¿e doktoranci. Zdaniem mgr. Aleksandra Anikowskiego z UMK w Toruniu, zajêcia zorganizowane dla doktorantów s± potrzebne, ale pod warunkiem, ¿e nie bêd± nudn± powtórk± tego samego materia³u, z którym doktorant ju¿ siê zapozna³ w trakcie studiów magisterskich. Mgr Barbara Godlewska−Bujok z UW dzieli³a siê do¶wiadczeniami wyniesionymi ze swojej uczelni, dotycz±cymi realizowanych w formie kszta³cenia na odleg³o¶æ kursów dla doktorantów, m.in. z zakresu pedagogiki.
Wkrótce dyskusja nad modelem kszta³cenia doktorantów odbêdzie siê na plenarnym posiedzeniu Rady G³ównej i jesieni± tego roku powinna ukazaæ siê uchwa³a w tej sprawie. Nie ma oczywi¶cie mowy o stworzeniu standardów na studiach doktoranckich w takiej formie, w jakiej obowi±zuj± one na I i II stopniu kszta³cenia, ale nale¿y siê zastanowiæ nad sylwetk± m³odego doktora. Moim zdaniem, wypracowanie nowego, jasnego i przejrzystego modelu zdobywania pierwszego stopnia naukowego to klucz i zarazem punkt wyj¶cia do wszelkich dyskusji nad karier± naukow± i odpowiedzi na budz±ce najwiêcej kontrowersji pytanie: co z t± habilitacj±?