Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje



Poczta elektroniczna


Jestem studentem, a do¶wiadczenia z praktyk i ¶wiadectwa starszych kolegów nie wystarcz± do uogólniaj±cych wniosków. Chcia³bym jednak pokazaæ, jak w moich oczach wygl±da system kszta³cenia przysz³ych nauczycieli w polskich szko³ach wy¿szych.

ZANIM PÓJD¡ NA STUDIA

Marek Misiak

Na IV roku w studenckich rozmowach (przy piwie lub podczas wspólnego przygotowywania siê do kolokwiów) coraz czê¶ciej zaczyna siê pojawiaæ pytanie: a co po dyplomie? £atwo mo¿na rozpoznaæ tych, którym marzy siê kariera naukowa – odpowiadaj± z irytuj±c± kolegów pewno¶ci±: A potem doktorat. Nie zdaj± sobie zapewne sprawy, ¿e (zak³adaj±c, i¿ dostan± siê na studia doktoranckie) bêdzie to raczej odsuniêcie odpowiedzi na postawione wy¿ej pytanie o kolejne cztery lata. Jednak wiêkszo¶æ siedz±cych w klubie czy akademiku m³odych ludzi wie, ¿e po odebraniu dyplomu w mury uczelni bêd± powracaæ ju¿ chyba tylko po to, by powspominaæ stare, dobre czasy. Zadaj± sobie pytanie, gdzie bêdê pracowa³(a)? Je¶li w studenckim gronie znajduje siê filolog, koledzy pociesz± go/j±: Zawsze mo¿esz uczyæ w szkole. W dziewiêciu na dziesiêæ przypadków pada jednak wtedy odpowied¼: O nie, wszêdzie, tylko nie do szko³y! Tzw. selekcja negatywna do zawodu nauczycielskiego wykazuje wszystkie cechy samonapêdzaj±cego siê mechanizmu. Wszyscy przecie¿ wiedz±, ¿e: 1) w szkolnictwie marnie siê p³aci, 2) wszêdzie bez wyj±tku dzieci/m³odzie¿ s± rozwydrzone i codziennie zak³adaj± nauczycielom kub³y na g³owê, 3) po dwóch latach gard³o ma siê zdarte do krwi, 4) poziom stresu u nauczyciela jest wy¿szy ni¿ w jakimkolwiek innym zawodzie, 5) jest to praca monotonna i nie daj±ca ¿adnej satysfakcji. Stereotyp nauczyciela (czy raczej nauczycielki) to osoba sfrustrowana i znerwicowana. Ten, kto zosta³ nauczycielem, najwyra¼niej nie umie radziæ sobie w ¿yciu, bo gdyby umia³, pracowa³by gdzie indziej.

Nie jestem w stanie opisaæ, jak rzeczywi¶cie wygl±da praca w szkolnictwie. Jestem jeszcze studentem, a do¶wiadczenia z praktyk i ¶wiadectwa starszych kolegów nie wystarcz± do uogólniaj±cych wniosków. Chcia³bym natomiast pokazaæ, jak w moich oczach wygl±da system kszta³cenia przysz³ych nauczycieli w polskich szko³ach wy¿szych.

Specjalizacja czy kurs?

W konsekwencji, w wielu wy¿szych uczelniach specjalizacja nauczycielska wybierana jest w ostatniej kolejno¶ci, przez co trafiaj± na ni± studenci s³absi lub ci, którzy nie wiedzieli, co wybraæ. Na wielu kierunkach dosz³o wrêcz do podzia³u na „tych lepszych” (specjalizacje naukowe lub inne zawodowe) i „nauczycieli”. Znacznie wiêksz± popularno¶ci± ciesz± siê specjalizacje bardziej teoretyczne, nie daj±ce uprawnieñ do uprawiania ¿adnego konkretnego zawodu. Ma³o kto u¶wiadamia sobie, ¿e przygotowywanie siê do wykonywania okre¶lonego zawodu nie musi oznaczaæ okrojenia wymiaru godzinowego zajêæ z przedmiotów teoretycznych (i w wielu uczelniach istotnie tak nie jest), a zatem wybór specjalizacji nauczycielskiej nie przekre¶la ani mo¿liwo¶ci rozwoju naukowego, ani kariery w tej sferze. W³adze uczelni, które decyduj± siê na zast±pienie na specjalizacji nauczycielskiej czê¶ci mniej istotnych ich zdaniem, przedmiotów kierunkowych przez przedmioty pedagogiczne, dzia³aj± na szkodê polskiej o¶wiaty. Mury uczelni opuszczaj± bowiem nie w pe³ni wykszta³ceni magistrzy w danej dziedzinie, ale „dyplomowani nauczyciele”, umiej±cy tylko tyle, ile ma byæ przydatne w pracy w szkole.

Pytam: w jaki sposób taki nauczyciel ma poszerzaæ zainteresowania uczniów, skoro jego w³asnych zainteresowañ nikt nie poszerzy³? Mo¿na oczywi¶cie odeprzeæ ten argument, twierdz±c, ¿e nikt nie zabrania poszerzaæ wiedzy na w³asn± rêkê. Owszem, nikt nie zabrania, ale w³asne poszukiwania bêd± w wykonaniu wiêkszo¶ci studentów chaotyczne i powierzchowne, je¶li nie otrzymaj± przewodników w osobach pracowników naukowych. Student jest w stanie poszerzaæ sw± wiedzê sam, ale najczê¶ciej wtedy, gdy zosta³ w dane zagadnienia przynajmniej powierzchownie wprowadzony na zajêciach. Inaczej staje przed ogromnymi rega³ami w bibliotece i nie wie nawet, od czego zacz±æ. Okrajanie programu przedmiotów kierunkowych na rzecz pedagogicznych oznacza równanie w dó³ poziomu w uniwersytetach do poziomu kolegiów nauczycielskich. Nie zamierzam tu deprecjonowaæ kolegiów (bo byæ mo¿e w przysz³o¶ci sam bêdê tam studiowa³), ale ukazaæ, ¿e uniwersytet musi siê przecie¿ ró¿niæ od szko³y zawodowej nie tylko nazw±.

My¶lê, ¿e najlepszym rozwi±zaniem jest kurs pedagogiczny jako dodatkowy blok zajêæ, obligatoryjny dla wszystkich studentów danego kierunku. Nie mo¿na dopu¶ciæ do sytuacji, by dyplom magistra zbyt czêsto otrzymywali ludzie nie maj±cy uprawnieñ do wykonywania ¿adnego zawodu, a to tak naprawdê oznacza tzw. specjalizacja ogólnopolonistyczna, ogólnohistoryczna itp. – miejsca na specjalizacjach zawodowych nie starczy dla wszystkich (a powinno) i w rezultacie, podczas gdy czê¶æ studentów na polonistyce uczy siê (oprócz przygotowania do pracy naukowej), jak byæ redaktorem czy nauczycielem, ich koledzy maj± w tym czasie zajêcia z dodatkowych przedmiotów jêzykoznawczych – nie dlatego, ¿e ich to interesuje i tak wybrali, tylko dlatego, ¿e jako¶ trzeba wype³niæ limit godzin.

Dwukierunkowo¶æ – po co?

Pomys³ MEN, aby ka¿dy nauczyciel opuszczaj±cy szko³ê wy¿sz± by³ przygotowany do nauczania dwóch przedmiotów, jest wa¿ny z uwagi na wkraczaj±cy do szkó³ ni¿ demograficzny – w wielu szko³ach nauczyciel jednego tylko przedmiotu nie bêdzie móg³ mieæ pe³nego etatu. Mo¿e siê jednak okazaæ, ¿e jest to idea szlachetna, ale niemo¿liwa do realizacji. Ukoñczenie dwóch pe³nych kierunków studiów, które nie s± ze sob± blisko spokrewnione (np. polonistyka i rusycystyka) nie dla ka¿dego studenta mo¿e byæ wykonalne, a poza tym odbije siê to na jako¶ci przyswajanej wiedzy – przeci±¿ony student mo¿e nie mieæ czasu ani przemy¶leæ tego, czego siê uczy, ani zg³êbiæ tego, co bardziej go interesuje. Pokrewno¶æ wielu kierunków jest iluzoryczna – polonistyka ma np. mniej wspólnego z neofilologiami ni¿ siê niektórym wydaje. Ponadto wielu kierunków (np. w³a¶nie neofilologii) nie da siê skutecznie studiowaæ bez wcze¶niejszego przygotowania. Mo¿e siê wiêc okazaæ, ¿e jako drugi kierunek znacznie czê¶ciej bêd± wybierane te studia, których rozpoczêcie wymaga jedynie kilkumiesiêcznego przygotowywania siê do egzaminów wstêpnych (i tym sposobem zestaw polonista−historyk czy anglista−polonista bêdzie znacznie czêstszy ni¿ np. anglista−germanista). Tak wiêc dwukierunkowo¶æ kszta³cenia nauczycieli tylko czê¶ciowo rozwi±¿e problemy wywo³ane przez nieuniknione zmniejszanie siê liczby etatów.

Istnieje równie¿ drugie rozwi±zanie – do macierzystego kierunku studiów na specjalizacji nauczycielskiej do³±czane s± zajêcia ze specjalizacji dodatkowej. Powstaje wiêc swego rodzaju „pó³tora kierunku”. Pomys³ szlachetny (studentom nie grozi karoshi – ¶mieræ z przepracowania), pytanie tylko, czy absolwent takiej specjalizacji bêdzie kompetentny jako nauczyciel tego drugiego przedmiotu? Czy nie bêdziemy mieli wówczas do czynienia np. z polonist±, bêd±cym jednocze¶nie „pó³historykiem”? Kompetentne nauczanie jêzyka obcego jest mo¿liwe po ukoñczeniu trzyletniego kolegium nauczycielskiego, ale tylko przy za³o¿eniu, ¿e absolwent takiego kolegium zna³ ju¿ wcze¶niej dany jêzyk do¶æ dobrze, a w kolegium szlifowa³ tylko jego znajomo¶æ oraz nabiera³ kompetencji pedagogicznych. W przypadku innych przedmiotów sensowno¶æ kszta³cenia nauczycieli na dodatkowych specjalizacjach, nie bêd±cych pe³nymi studiami, lub w kolegiach wydaje mi siê mocno w±tpliwa.

Co musi wiedzieæ nauczyciel?

Wa¿ne jest, by elementem reformy kszta³cenia nauczycieli by³o zwiêkszenie liczby godzin zajêæ z przedmiotów pedagogicznych i charakteru tych zajêæ. Zajêcia z metodyki, pedagogiki i psychologii maj± charakter bardzo teoretyczny, a je¶li nawet prowadz±cy przeprowadza æwiczenia praktyczne (np. odgrywanie scenek), to trudno jest zastosowaæ nabyt± wiedzê podczas pracy w szkole. Problemem nie jest poziom tych zajêæ – prowadz± je najczê¶ciej dobrzy fachowcy – ale ich nieprzystawalno¶æ do realiów szkolnych. Tak naprawdê studenci ucz± siê g³ównie podczas praktyk, a tych nie ma wiele (w Uniwersytecie Wroc³awskim studentów polonistyki obowi±zuje ³±cznie 60 godzin praktyki w gimnazjum i 60 w liceum, z czego tylko 30 godzin to prowadzenie lekcji, reszta – hospitacje).

Kandydatom na nauczycieli powinno siê przekazywaæ wiedzê przydatn± w pracy z m³odzie¿±. Dwusemestralny wyk³ad, na którym omawiane s± najwa¿niejsze kierunki w psychologii nie na wiele siê przyda sam w sobie – student musi wiedzieæ, co z pogl±dów Freuda, Junga czy psychologii Gestalt wynika dla jego pracy pedagogicznej. Sama wiedza na temat tego, czym jest ADHD (nadpobudliwo¶æ psychoruchowa) nie wystarczy – nale¿a³oby równie¿ nauczyæ, jak pomóc cierpi±cemu na tê przypad³o¶æ dziecku. Ponadto przedmioty pedagogiczne czêsto traktowane s± po macoszemu – studenci nie przywi±zuj± do nich wiêkszej wagi, gdy do zdania egzaminu wystarczy przeczytanie po³owy skryptu zakupionego od kolegi ze starszego roku. W efekcie ¶wiadectwo ukoñczenia kursu pedagogicznego lub specjalizacji nauczycielskiej mo¿e otrzymaæ osoba nie posiadaj±ca praktycznie ¿adnej fachowej wiedzy pedagogicznej.

Nic dziwnego, ¿e nauczyciele nie s± grup± szanowan± w naszym spo³eczeñstwie, skoro aby zostaæ prawnikiem czy bankowcem potrzebnych jest 5 lat wyczerpuj±cych studiów i zdobycie wielu fachowych umiejêtno¶ci, a kandydat na nauczyciela po prostu zalicza przewidziane regulaminem studiów przedmioty pedagogiczne, niewiele siê tak naprawdê przy tym ucz±c. Ponadto przysz³ym prawnikom czy bankowcom mówi siê o zaletach wybranego przez nich zawodu, a w kandydatach na nauczycieli raczej gasi siê ni¿ rozbudza zapa³ do pracy w szkole. Rozumiem, ¿e jest to praca s³abo p³atna i stresuj±ca. Ale je¶li pobudzi siê w studentach pasjê pedagogiczn± i dobrze rozumiane poczucie misji, to byæ mo¿e nawet ci, którzy trafili do tego zawodu z braku innych mo¿liwo¶ci, bêd± go wykonywaæ z przekonaniem (bo przecie¿ nauczanie mo¿na i powinno siê rozumieæ jako misjê, a nawet jako powo³anie). Nie uzdrowi to sytuacji w szkolnictwie, ale mo¿e przyczyniæ siê do zmiany postrzegania nauczycieli w spo³eczeñstwie.

Marek Misiak jest studentem IV roku filologii polskiej Uniwersytetu Wroc³awskiego. marek.misiak@friend.pl
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje