Na dugie zimowe wieczory, oprcz dobrej herbaty, szczerze polecam pewn opas prac doktorsk. Retoryka dominacji to ksika, ktrej naukowy charakter nie odbiera wdziku ani lekkoci. Czyta si j dobrze zarwno ze wzgldu na temat, jak i styl wypowiedzi autora.
Studium Wasilewskiego jest interdyscyplinarne. Czerpie z retoryki, jzykoznawstwa, kulturoznawstwa, a take socjologii i psychologii. Prezentujc materia ilustracyjny, autor sprawnie porusza si wrd tekstw filozoficznych, wspiera si rwnie przykadami z literatury piknej. Retoryka dominacji jest wyranie osadzona we wspczesnych realiach. Zawiera mnstwo odniesie do biecych wydarze, czerpie z ycia ttnicego w mediach.
Autor pracy poszukuje odpowiedzi na kilka pyta. Czy istnieje, a jeli tak, to jaki jest jzykowy mechanizm dominacji? Jakie s cechy wypowiedzi dominacyjnej i jak zale one od spoecznych rl nadawcy i odbiorcy? Badacza interesuje te, jakie musz by spenione warunki komunikacji, by mona byo mwi o dominacji midzy osobami. Specjalista od retoryki rozwaa tytuowe zjawisko na kilku paszczyznach. Wychodzi od poziomu przedwerbalnego. W przedwerbalnej komunikacji rozrnia szereg wymiarw. Np. wymiar bezporednioci i porednioci, gdy osoba dominujca pozwala sobie na du bezporednio w komunikacji wobec osoby podporzdkowanej, moe bezporednio okazywa negatywne emocje, przyjmowa postaw bezporedni, ktra wyraa si odchyleniem do przodu, dotykaniem, specyficznym spojrzeniem i ustawieniem ciaa. Z kolei osoba zdominowana ukrywa swe emocje, jest niepewna w zachowaniu, ogranicza swe zachowania bezporednie, np. dotyk.
Istotnym wymiarem komunikacji przedwerbalnej jest postawa i ruchy ciaa. Wasilewski wskazuje tu na kilka cech uniwersalnych figur komunikacyjnych, ktre wi si z dominacj. Figur tak jest podwyszenie, a take kolejno siadania. To rwnie pozycja ciaa – leenie, klczenie, skinienie gow, pokon czy upadnicie do czyich ng.
W odczytywaniu dominacji na paszczynie przedwerbalnej wan rol peni te gesty. Autor wskazuje gest triumfu myliwego, stawiajcego nog na zabitej zwierzynie. Gestem takim jest uniesienie rk do gry przez zwycizcw (zwikszaj w ten sposb rozmiary swego ciaa). Wane s gesty powita. Osobnicy dominujcy staraj si „przykrywa” do innych i podaj do wierzchem do gry – pisze Wasilewski.
Ciekawe rozwaania dotycz te mimiki i zachowa wzrokowych, wokalnych, ubioru oraz higieny osobistej. Innym sposobem dominacji, o jakim wspomina autor pracy, jest amanie tabu. W ten sposb ze sfery cielesnej badacz przechodzi w sfer symboliczn, rozwaa bowiem, jak brutalne dziaanie za pomoc ciaa i wobec innego ciaa zamienia si czasem w dziaanie za pomoc sowa.
Kolejny poziom, na ktrym omawiana jest dominacja, to jzyk. Na tym etapie Wasilewski omawia jzykowe wyznaczniki dominacji, przedstawia wyrazy i formuy, ktrych uywanie czy si z prb narzucania dominacji.
Ciekawe wnioski pyn z lektury ostatniej czci ksiki, traktujcej o dominacji na poziomie rl spoecznych. Autor analizuje kolejno spoeczne postawy dominacyjne (duy – may, rodzic – dziecko, szef – podwadny, nauczyciel – ucze czy kobieta – mczyzna). Jdrny, ywy jzyk Wasilewskiego, trafne i urozmaicone przykady sprawiaj, e jego praca wciga i wywouje mnstwo ciekawych refleksji.
Nasza pami dysponuje wasn wol – pisze Douwe Draaisma. I rzeczywicie, kiedy staramy si co zapamita, to po upywie paru miesicy, a nawet dni, czsto nie potrafimy przywoa tego z pamici. Paradoksalnie pami nie robi sobie te nic z polecenia, aby czego nie przechowywa. W takim wypadku, pisze autor, pami podobna jest do psa, ktry aportuje to, co wyrzucilimy pragnc si tego pozby. T cz pamici, w ktrej przechowujemy wydarzenia z naszego ycia osobistego, okrela si w psychologii mianem pamici autobiograficznej. Draaisma wyjania, e owa pami jest jednoczenie naszym pamitnikiem i ksig spraw zapomnianych. Nie ulega jednak wtpliwoci, e pami autobiograficzna to nasz najbardziej intymny towarzysz, ktry posuguje si wasnymi, zagadkowymi prawami. Nie zawiera ona niemal nic z beztroskiego okresu przed trzecim rokiem ycia, cho wedug Freuda to wanie pierwsze lata decyduj o naszym rozwoju indywidualnym. Dlaczego zatem pniej niemal cakowicie je zapominamy, a przeyte przykroci zostaj zapisane niezmywalnym atramentem? W przypadku depresji lub bezsennoci pami autobiograficzna przeksztaca si wrcz w jeremiad: kade ze smutnych wspomnie zostaje dodatkowo poprowadzone przez sie wzajemnych odniesie do kolejnych przygnbiajcych wspomnie. Inn zagadk jest to, e ludzie w podeszym wieku pamitaj wyraniej zdarzenia z dziecistwa ni te, ktre odnosz si do ich ostatnich lat.
Ksika napisana jest w sposb bardzo przystpny, mimo e autor – profesor historii psychologii Uniwersytetu w Groningen, w Holandii – dokonuje w niej przegldu bada nad wspomnieniami i pamici. Doskonaym pomysem, ktry Draaisma tu zastosowa, s przeplatajce si wzajemnie osobiste reminiscencje, opisy naukowych dowiadcze i przykady z literatury piknej. Wszystko to czy si ze sob bezkolizyjnie i sprawia, e pozycja staje si interesujca dla czytelnika, ktry na og niewiele ma wsplnego z zagadnieniami psychologicznymi.
I tak autor zabiera nas np. na herbat do Marcela Prousta. W kadej bowiem pracy dotyczcej psychologii wchu znajduje si wzmianka o scenie z powieci W poszukiwaniu straconego czasu, w ktrej zapach moczonej w herbacie magdalenki przenosi narratora do czasw modoci. Zdolno wywoywania wczesnych wspomnie przez zapachy zaczto okrela w psychologii pamici mianem fenomenu Prousta. Draaisma uwaa, e w tego typu wspomnieniach zapach dominuje nad zmysami wzroku i suchu. Za kadym razem, gdy bodcem do wspomnie moe sta si widok albo zapach, np. kilka gazek szawii, to wanie zapach dziaa najsilniej: nie wystarczy spojrze na szawi, trzeba j powcha.
Inny pomnik czasu i pamici przedstawia Tomasz Mann w Czarodziejskiej grze. Chory na puca bohater powieci spdza w sanatorium siedem dugich lat. Ostrzegano go ju wczeniej, e tydzie spdzony „u gry” ma zupenie inn dugo ni na dole, wrd zdrowych ludzi zajmujcych si swoimi sprawami. W „dygresji o zmyle czasu” Tomasz Mann filozofuje na temat efektu, jaki nuda wywiera na poczucie upywajcych minut. Czsto mwi si, e nuda rozciga czas, ale odnosi si to tylko do godziny bd dnia, bo ju dusze okresy, tygodnie i miesice, staj si pod jej wpywem wrcz krtsze, kurcz si w sobie. Jeeli kady dzie jest jak wszystkie inne, to nawet najdusze ycie ulatuje gdzie niepostrzeenie. Kto chce zatem dugo y, radzi Draaisma, powinien jak najczciej przerywa rutyn, zmienia otoczenie i cigle podrowa, gdy lata bogate w zdarzenia upywaj znacznie wolniej ni owe ubogie, lekkie, ktre ulatuj jak wiatr.
O tym, e poprawia odporno, nikogo nie trzeba przekonywa. e jej brak jest powodem szkorbutu, te wiadomo. Ale eby witamina C gwarantowaa pikniejsze i zdrowsze nogi? Jedna z japoskich firm produkuje ju nawet rajstopy z mikrokapsukami, z ktrych witamina uwalnia si bezporednio do skry. Ju za kilka lat nie bdzie konieczne poykanie niebieskich tabletek w celu osignicia satysfakcji seksualnej. Aby zwikszy swoj potencj, trzeba bdzie jedynie... u gum. Jeden z koncernw ju zoy wniosek patentowy.
O rzeczach, ktre lubimy kupowa, o tych, ktre kupowa musimy, i o tych, z ktrych na co dzie korzystamy – tak rekomenduje swoj ksik John Emsley, wykadowca Cambridge i Uniwersytetu Londyskiego. Pisze o wszystkim tym, bez czego trudno byoby si oby. Szczeglnie dzi, w czasach, gdy popkultura utrwala bezlitosne kanony pikna, zdrowia i witalnoci. Caoroczna opalenizna, ale niezbyt mocna, ciao bez grama zbdnego tuszczu, potencja na najwyszym poziomie. Jak to wszystko osign? Z pomoc przychodzi tak nielubiana w szkole chemia. I to nie tylko klasyczna. rodki na potencj daj bowiem efekt tylko wtedy, gdy towarzysz im odpowiednie bodce seksualne. Jeli wic dwoje ludzi poczuje ju „t chemi”, do akcji wkracza ta waciwa, w postaci choby tlenku azotu.
A szminka? Nieduy, ale za to najbardziej kobiecy z kosmetykw, a przy tym niezy wabik na mczyzn, to ju prawdziwa chemiczna mieszanka. Barwnik, ditlenek tytanu, olej, wosk, rodek zmikczajcy... Wszystko nie tylko po to, by szminka dawaa podany kolor i efekt. Musi te rwno pokrywa wargi, nie by tusta, mie neutralny smak i pozostawa na wargach moliwie jak najduej. Natura nie daaby rady. Zreszt nie zawsze naturalne znaczy lepsze. Pod wpywem promieni UV−A skra z wolna brzowieje, od jeszcze groniejszych UV−B bardzo szybko robi si czerwona. Gdyby nie odpowiednie kremy do opalania, socem nie moglibymy si cieszy zbyt dugo.
Emsley doradza, tumaczy te, co wsplnego ma asfalt i Morze Martwe, jaka substancja powoduje „poniedziakow chorob” i dlaczego nikotyna moe chroni przed chorob Alzheimera. W sumie opisuje tajemnice dziaania blisko 30 rnych „chemikaliw”. Wcale nie jest tak, przekonuje, e jedzc tylko to, co nie zawiera chemii, ylibymy lepiej i duej. Jest wrcz odwrotnie. Sprbujcie zaprzeczy, prowokuje, e ludzie w krajach rozwinitych s dzi zdrowsi i yj duej ni kiedykolwiek wczeniej. Organizacje ekologiczne te, zdaniem autora, nie zawsze maj racj. Realizacja np. zakazu stosowania nawozw sztucznych i rodkw owadobjczych oznaczaaby albo konieczno przeksztacenia powierzchni caej planety w pola uprawne, albo skazanie na mier miliardw ludzi, gdy to wanie dziki tym „chemikaliom” rolnictwo jest dzi czterokrotnie wydajniejsze ni byo przed ich wprowadzeniem.
Emsley nie jest bezradny. W ciekawy sposb propaguje wiedz na temat otaczajcej nas dookoa chemii. I to, biorc pod uwag, jakim koszmarem s szkolne lekcje tego przedmiotu, jest ju duym sukcesem. Ale, i to jest by moe jeszcze wiksze osignicie, pokazujc nie tylko dobre strony produktw stworzonych w laboratoriach, uczula rwnie na wszelkiego rodzaju wiadome manipulacje, jakimi posuguj si koncerny spoywcze czy farmaceutyczne, by za wszelk cen przekona, e ich produkt jest najlepszy. Nie kady po lekturze tego poradnika stanie si wybitnym chemikiem. Ale kady bdzie z pewnoci wybitnie uwiadomionym konsumentem.
Idee Ericha Fromma pobudzay i inspiroway wielu polskich badaczy z rnych dziedzin nauki. Jego osobie i dzieom powicono wiele artykuw i kilka wikszych opracowa. Do nich naley dopisa ksik Chaubiskiego.
Erich Fromm, twrca psychoanalizy humanistycznej, jeden z najwybitniejszych humanistw XX w., jest osob interesujc pod wieloma wzgldami. W rozpoczynajcym monografi szkicu ycie i twrczo Chaubiski nie tylko przedstawi losy badacza (urodzi si we Frankfurcie w znanej rodzinie rabinackiej, musia wyjecha z Niemiec w znamiennym 1933 r.), lecz take podj si analizy kilku wanych kwestii. Jedna z nich dotyczya fenomenu sawy, jak Fromm zdoby na midzynarodowym forum.
Zdaniem autora rozprawy, Fromm nigdy nie da si przypisa do okrelonego schematu. Za modu pragn kontynuowa tradycje rodzinne i zosta rabinem. Zafascynowany nowymi trendami, pismami Marksa i Freuda (ktrego notabene potem krytykowa), powici ycie nauce. I tu rwnie pozosta jakby na rozdrou. Zagadnienia, ktre stawia w centrum swoich zainteresowa, mogyby stanowi znakomity przyczynek do bada stricte naukowych, lecz Fromm zmieni sposb ich opisu. Sprawy religii, kwestie dotyczce psychiki ludzkiej oraz rzeczywistoci nas otaczajcej stay si w pismach filozofa problemami, ktre mog by rozpatrywane przez wszystkich, poniewa dotycz kadego z nas. S one zatem wywodami znakomitego badacza, lecz same w sobie nie stanowi uczonych rozpraw. Synne ksiki Ucieczka od wolnoci czy O sztuce mioci – to dziea przekadalne na jzyk kadego narodu, poniewa mwi w przejrzysty sposb o wci dowiadczanych przez nas sprawach. Myl, e w wywodzie Chaubiskiego brakuje jeszcze jednego aspektu tumaczcego owo zagadnienie. Sposb pisania przez Fromma ksiek wynika z jego edukacji, jak otrzyma w dziecistwie i modoci. Atmosfera domu, przepojona wielopokoleniow tradycj rabinack oraz trwanie w kulturze, religii judaistycznej, to czynniki, ktre mocno zawayy na twrczoci filozofa, nawet jeli wemiemy pod uwag, i wiadomie odszed od swoich korzeni.
Prezentujc badacza i jego dziea Chaubiski musia usystematyzowa zagadnienia bdce podstaw opisu. Znajdujemy zatem w monografii rozdziay powicone m.in.: rozumieniu kondycji czowieka we wspczesnym wiecie, historiozofii oraz wyobraeniu idealnego spoeczestwa, opierajcego swj status na pojciu „by”.
Zgodnie z tradycj tej serii wydawniczej, w czci drugiej monografii znajduj si fragmenty dzie uczonego, dotyczce opisanych wczeniej zagadnie. Pochodz one z rnych prac Fromma, coraz czciej tumaczonych na jzyk polski. W ten sposb czytelnik konfrontuje osd Chaubiskiego ze swoim wasnym. Popularno ksiek Fromma przyniosa wspaniay efekt, coraz wikszy mamy dostp do jego nieznanych dotd rozpraw.
Chaubiski nie ukrywa, i uwaa Fromma za posta znaczc i ciekaw. Nie wiadczy to bynajmniej o braku zachowania obiektywizmu, wymaganego od autora. Nie mniej wane jest to, e potrafi on w sposb logiczny uwypukli najistotniejsze aspekty charakteryzujce myl filozofa, by w ten sposb nie tylko zrealizowa cel swoich zamierze, lecz przede wszystkim zachci czytelnikw do poznania twrczoci Fromma.
12 marca 1985 piciu agentw Suby Bezpieczestwa aresztowao Marka Kamiskiego, dwudziestodwuletniego studenta socjologii i matematyki Uniwersytetu Warszawskiego, kierujcego podziemnymi wydawnictwami STOP i Ksinica Literacka. Jednego dnia student, drugiego wizie polityczny osadzony w celi razem z kryminalnymi, Kamiski prbowa odnale si w tym dziwnym i gronym wiecie. Gry wizienne to jego analiza tego wiata.
Wizienie uczy zachowa hiperracjonalnych. Wizie nabiera cierpliwoci w planowaniu i deniu do celu. Otoczenie karze go surowo za bdy i hojnie nagradza za dobre pomysy. Sprytny ruch pomaga skrci mu wyrok, ocali od gwatu czy pobicia, utrzyma dobre samopoczucie, uzyska lepsze jedzenie lub ubranie. Kalkulacja zdominowuje ycie winia. Celem ksiki jest uzmysowienie czytelnikowi, e wystpujce w wizieniu pobicia, kradziee, gwaty homoseksualne czy samookaleczenia, o ktrych opinia publiczna ma okazj szeroko sysze, rzadko s przejawem gupoty i nieobliczalnoci winiw, jak zwyko si je postrzega. Jak twierdzi Kamiski, wiele nieporozumie w interpretowaniu zachowa wiziennych ma swoje rdo w niezrozumieniu motyww zachowania winiw, a take niechci do klasyfikowania zachowa dziwacznych lub nieludzkich jako efektw racjonalnej kalkulacji.
Niezwykle trafnym „podkadem” teoretycznym do przedstawienia rzeczywistych sytuacji, w ktrych zmuszeni s stawa winiowie, okazaa si matematyczna teoria gier. Za jej pomoc autor konstruuje niejednokrotnie skomplikowane gry obrazujce zawio sytuacji, z ktrych poprawne wyjcie wymaga od winia nie siy fizycznej, jak skonna byaby sdzi wikszo z nas, nie znajca wiziennych realiw, ale raczej siy charakteru i inteligencji. Przytocz przykad. W grze, ktr Kamiski nazywa „pseudokonfrontacj”, a ktra zostaa bardzo dobrze zobrazowana w filmie Konrada Niewolskiego Symetria, wieak (nowicjusz wizienny, aspirujcy do kasty grypsujcych, najwyszej w polskich wizieniach) zostaje „zaproszony” przez najwikszego osika w celi na may sparring bokserski. Jeli si wycofa, zostanie uznany za miczaka i jego szanse na przyjcie do grupy malej niemal do zera. Jeli nie stchrzy i stanie do walki, nie czeka go, wbrew jego oczekiwaniom, krwawa jatka. Zaskoczony, usyszy: „Zbytowaem (artowaem), maolat”. aden cios nie padnie. wieak, ktry si wycofa, nie dowie si, e do walki nie doszoby.
Ksika jest najpeniejszym obrazem polskiej subkultury wiziennej, jaki kiedykolwiek powsta. Niby wczeniej wiedzielimy duo, znalimy wikszo zasad, jakimi kierowali si grypsujcy, nieformaln wizienn stratyfikacj spoeczn, znalimy znaczn cz sownictwa, ale nigdy przedtem nasza wiedza nie bya tak uporzdkowana, tak bogata, drobiazgowa i pena, a gros mitw rozwianych. Autor nie „katuje” czytelnika teori gier i jeli komu owe fragmenty wydadz si niezrozumiae, moe je bez szkody dla caoci wywodu opuci.
Gry wizienne ukazay si pierwotnie nakadem Princeton University Press jako Games Prisoners Play i w 2004 zdobyy nagrod European Academy of Sociology za najlepsz ksik z dziedziny socjologii. Zebray szereg bardzo pochlebnych recenzji. Marek M. Kamiski jest obecnie profesorem na Wydziale Nauk Politycznych i w Instytucie Matematycznych Nauk Behawioralnych Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine.
To zadziwiajce, e Konstanty Ildefons Gaczyski wci intryguje. Jest czytany przez zwykych mionikw poezji i przez uczonych literaturoznawcw. Mia racj Czesaw Miosz, gdy mwi, e Gaczyski to jeden z najbardziej zagadkowych twrcw XX wieku. Przed wakacjami ukazao si drugie wydanie antologii Wiersze z Prania. Potwierdza ona istnienie mitu Gaczyskiego wrd poetw.
W Krakowie za wydano ksig co si zowie. Liczy ona bez maa tysic stron. Nosi tytu Dzieo i ycie Konstantego Ildefonsa Gaczyskiego. Ta zbiorowa monografia zawiera 48 artykuw. Wypowiadaj si polonici z Brukseli, Londynu, Neapolu, Oomuca, Sztokholmu, a take z krajowych rodowisk uniwersyteckich.
Przypomniano mas faktw z biografii poety, poddano nowej interpretacji jego utwory. Najwicej ponownych odczyta zyska poemat Niobe. Wyania si zatem z tej ksigi odwieony i bardziej precyzyjny portret autora Kroniki olsztyskiej i obraz jego twrczoci.
Pomylnie zweryfikowano zapomnian myl Kazimierza Wyki, e to, co Gombrowicz zrobi w prozie, Gaczyski dokona w swojej twrczoci poetyckiej. Odczarowywane s opinie o nim, jako li tylko satyryku, liryku, „wesoym dekadencie” czy sentymentalnym autorze kiczowatych wierszy miosnych.
W Gaczyskim, ponad p wieku po jego mierci, widzi si niesychanego erudyt, czowieka wyjtkowo wyczulonego na rzeczywisto. Badaczy zajmuje oryginalny jzyk jego utworw. Odnosi si on krytycznie do stereotypw i rnych odmian polszczyzny. Jeden z literaturoznawcw przekonujco dowodzi, e Gaczyski w Listach z fiokiem by jednym z pierwszych przemiewcw nowomowy Polski Ludowej. Co nie przeszkadzao poecie tu i wdzie chwali „ustrj socjalistyczny”.
Odkryte zostay kolejne strony poety jako osoby zaangaowanej poniekd religijnie. Opisano wystpujce w wiecie Gaczyskiego motywy biblijne i dowiadczenia wewntrzne, ktre nie wiadcz o tym, e poeta by bliski ortodoksji katolickiej. Kocha ycie, rodzin, lubi witowa i upaja si sztuk, krajobrazami. Muzyka bya dla niego czym wicej ni dzieem artyzmu, bya doskona form odwitnoci, ktrej Gaczyski bardzo pragn. A przy tym wszystkim by jednoczenie osobnikiem tragicznym. Kbiy si w nim sprzecznoci.
Wiele kreacji postaci kobiecych pojawiajcych si w jego tekstach opiera si na negatywnych wyobraeniach pci niewieciej. Ale pomnik trwalszy od spiu wystawi wanie kobiecie, swojej onie Natalii z domu Awaow. O mioci ojca do matki pisze Kira Gaczyska, ktrej omawiana ksiga jest dedykowana.
Inna sprzeczno – poeta nie uchodzi za wybitnego znawc jzyka angielskiego, ale to on najciekawiej spord polskich translatorw przetumaczy Sen nocy letniej Szekspira. Gaczyski bywa traktowany jako fantasta piszcy o rzeczach niestworzonych i cakowicie wymylonych. Baczniejsze przyjrzenie si jego utworom wskazuje na to, e jest w nich zakamuflowana jego wasna szczegowa biografia oraz fakty z ycia wzite. To my, wspczeni czytelnicy, chcemy niesusznie widzie Gaczyskiego jako Pana Twardowskiego na ksiycu.