Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Brytyjczycy s± bardzo przywi±zani do swoich tradycyjnych gier i sportów. Wiele z nich uda³o im siê wypromowaæ na ¶wiecie i wprowadziæ do rozgrywek nawet jako dyscypliny olimpijskie. My¶my o swoich tradycyjnych sportach zapomnieli.

Gry TRADYCYJNE

Piotr Kieraciñski

Prof. Lipoñski z ko³atk± z Bukówca

Prawie wszystkie sporty tradycyjne w Polsce zanik³y – mówi prof. Wojciech Lipoñski. Jest kulturoznawc±, specjalist± historii kultury brytyjskiej i autorem znakomitych ksi±¿ek z tej dziedziny. Interesuje siê te¿ sportem. Po wypadku w dzieciñstwie wró¿ono mu raczej problemy ze zdrowiem i nikt nie widzia³ w nim przysz³ego sportowca. Tylko jego upór sprawi³, ¿e zosta³ reprezentantem Polski w biegach na 400 m. Teraz zajmuje siê sportem teoretycznie. Obok anglistycznych, jest autorem ksi±¿ek dotycz±cych humanistycznych tradycji sportu. W Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza kieruje Zak³adem Stosunków Kulturalnych Polsko−Anglosaskich, natomiast w poznañskiej Akademii Wychowania Fizycznego – Pracowni± Olimpizmu i Etnologii Sportu. – Zainteresowania histori± sportu i histori± kultury brytyjskiej maj± ze sob± wiele wspólnego – t³umaczy. – Brytyjczycy s± bardzo przywi±zani do swoich tradycyjnych gier i sportów. Wiele z nich uda³o im siê wypromowaæ na ¶wiecie i wprowadziæ do rozgrywek nawet jako dyscypliny olimpijskie. My¶my o swoich tradycyjnych sportach zapomnieli.

KRÓL PALANTA

Dzi¶ garstka etnologów sportu usi³uje ocaliæ je od zapomnienia. Prof. Lipoñski jest jednym z nich. O tym, jak bogata jest polska tradycja, ¶wiadcz± liczne zapisy naszych kronikarzy i etnologów, od Jana D³ugosza pocz±wszy, przez Jêdrzeja Kitowicza, £ukasza Go³êbiewskiego czy £ukasza Górnickiego i Oskara Kolberga. Opisali oni mnóstwo gier uprawianych na terenie Polski przez ró¿ne warstwy spo³eczne. Dzi¶ ta czê¶æ naszego dziedzictwa nie tylko nie istnieje, ale prawie nikt o niej nie pamiêta. Zdaniem prof. Lipoñskiego, etnolodzy i etnografowie zbyt d³ugo lekcewa¿yli sport jako zjawisko kultury ludowej. W okresie miêdzywojennym prof. Eugeniusz Piasecki zebra³ opisy ok. 2 tys. odmian ró¿nych polskich gier i zabaw. Chcia³ wprowadziæ je do szkolnego wychowania fizycznego w Polsce, podobnie jak uczyni³y to inne kraje, które kszta³c± sw± m³odzie¿, wykorzystuj±c w³asne tradycje w dziedzinie sportu i zabawy.

Prof. Lipoñski napisa³ na zlecenie UNESCO obszern± encyklopediê sportów tradycyjnych (Encyklopedia sportów ¶wiata, 2001, a w pó¼niejszych latach wersje anglojêzyczna i francuskojêzyczna). W¶ród ponad 3 tys. ró¿nych gier i sportów, wymienia kilkadziesi±t polskich. S± w¶ród nich np.: palant, rochwist, ku³ajki, krukwie, klipa, grele, ca³y szereg sportów konnych, strzeleckich i ³uczniczych. Sporty te istniej± niemal wy³±cznie w literaturze. Z wyj±tkiem kilku wsi, nikt dzi¶ ich nie uprawia. Najd³u¿ej na „polu bitwy” osta³ siê najpopularniejszy sport, zarazem najbardziej rozwiniêty – palant. W 1918 wprowadzono go do programów szkolnych. Istnia³ te¿ system rozgrywek ligowych w palanta. W 1957 powsta³ Polski Zwi±zek Pi³ki Palantowej. Gra zosta³a jednak w 1967 o¶mieszona na ³amach „Polityki” przez Daniela Passenta. W 1978 PZPP zosta³ przekszta³cony w Polski Zwi±zek Baseballu i Softballu. To, co amerykañskie, okaza³o siê „lepsze” od polskiego, mimo ¿e bardzo podobne.

Mimo negatywnych skojarzeñ s³owa „palant”, gra przetrwa³a w pewnych rejonach kraju. Najbardziej znane rozgrywki palantowe odbywaj± siê w miejscowo¶ci Grabów ko³o £êczycy. Tytu³ „palantowego króla” nie budzi tam ¿adnych negatywnych skojarzeñ, a wrêcz przeciwnie – jest wielce zaszczytny i po¿±dany. Rozgrywkom patronuje m.in. miejscowy proboszcz. Tradycja grabowieckiego palanta liczy co najmniej 300 lat – najstarsze zapiski o uprawianiu tego sportu w Grabowie pochodz± z XVII wieku. Prof. Lipoñski jest uwa¿nym obserwatorem i czêstym go¶ciem grabowieckich rozgrywek i uroczysto¶ci palantowych.

Zamiast dzwonu

Wiele tradycyjnych zabaw mia³o zwi±zek z obrzêdami religijnymi. Pamiêtam z dzieciñstwa, ze wsi moich dziadków na Roztoczu, gonitwy konne z okazji Bo¿ego Cia³a. Dzi¶ w tamtych stronach tradycja zanik³a. – Wiele sportów i zabaw konnych zwi±zanych by³o z wojskiem – kawaleria by³a swego czasu podstaw± armii – oraz warstw± szlacheck± – mówi prof. Lipoñski. Jednym z nich by³ rochwist, którego nazwy poznañski uczony u¿y³ w tytule swojej ksi±¿ki po¶wiêconej polskim grom i sportom tradycyjnym. Polega³ na wy¶cigu konnym, rzadziej pieszym, do s³upa umieszczonego na wzgórzu. Rochwist najd³u¿ej kultywowany by³ w Laskowicach na Dolnym ¦l±sku. Tradycjê tê przerwa³a ostatnia wojna. Dzi¶ gry z udzia³em koni i je¼d¼ców staraj± siê odrodziæ i kultywowaæ kluby je¼dzieckie oraz stowarzyszenia odwo³uj±ce siê do tradycji ró¿nych formacji kawaleryjskich. Wiele narodów wprowadzi³o swoje sporty je¼dzieckie do rozgrywek miêdzynarodowych. – Paleta wy¶cigów konnych jest przez to coraz bogatsza. Mo¿e i nam uda³oby siê jaki¶ tradycyjny sport je¼dziecki odrodziæ i spopularyzowaæ nawet na arenie miêdzynarodowej? – zastanawia siê prof. Lipoñski.

Z wielkanocn± obrzêdowo¶ci± wi±¿e siê tradycja biegów z klekotkami. W Bukówcu Górnym kontynuowana jest do dzi¶, a pocz±tki tego obrzêdu siêgaj± ¶redniowiecza. Patronem biegów jest ka¿dorazowo miejscowy proboszcz, a animatork± – nauczycielka Zofia Dragan. Klekotki zastêpuj± w okresie wielkanocnym dzwony, których wtedy nie wolno u¿ywaæ. ¯eby mi uzmys³owiæ d¼wiêk, który towarzyszy bukówieckim biegom, prof. Lipoñski siêga na pó³kê w swoim gabinecie i bierze do rêki ko³atkê przywiezion± wprost z Bukówca.

Boja w sieci

Ma³o kto zdaje sobie sprawê, ¿e najpopularniejsze dzi¶ sporty maj± ludowe pochodzenie. Koszykówka powsta³a z przekszta³cenia zabawy amerykañskich farmerów polegaj±cej na rzucaniu melonami do koszy. Kociewscy rybacy mieli zwyczaj rzucaæ bojami i p³ywakami do dziur w sieciach. Do tej tradycji nawi±za³ zapewne W. Robakowski, opracowuj±c w 1936 zasady pier¶cieniówki. Jest ona podobna do siatkówki, z tym, ¿e w siatce znajduj± siê trzy du¿e otwory (pier¶cienie – st±d nazwa), przez które nale¿y przerzuciæ pi³kê. Prof. Lipoñski ze wspó³pracownikami podj±³ ostatnio próbê popularyzacji tej gry. W Poznaniu odby³y siê dwa turnieje pier¶cieniówki. Zosta³a te¿ ona zaprezentowana podczas miêdzynarodowego kongresu w Santander w Hiszpanii we wrze¶niu 2006. Pokaz wci±gn±³ widzów i przekszta³ci³ siê w trzygodzinn± spontaniczn± zabawê. – Taki rozwój sytuacji to powa¿ny argument za t± gr± – uwa¿a poznañski uczony.

– Skoro malutka Albania ma kilka sportów tradycyjnych i potrafi organizowaæ dla nich specjalny, narodowy festiwal, to dlaczego nie mieliby¶my postêpowaæ tak samo ze sportami staropolskimi? – pyta retorycznie uczony. Gdyby nawet nie uda³o siê wprowadziæ ich do miêdzynarodowych rozgrywek, mog³yby stanowiæ nie lada atrakcjê dla nas samych, a zapewne tak¿e dla zagranicznych turystów. Tak± rolê sporty i gry narodowe pe³ni± w promocji ró¿nych regionów na Zachodzie, choæby w Baskonii, gdzie grywa siê w pelotê, najpopularniejszy sport baskijski. Tamtejsi si³acze d¼wigaj± przed publiczno¶ci± ciê¿kie g³azy, a drwale popisuj± siê r±baniem na wy¶cigi siekier± pni drewnianych. W Hiszpanii kultywuje siê szereg odmian gry w krêgle, które s± narodowym sportem tego kraju, a zawody krêglarskie s± pod wzglêdem popularno¶ci na drugim miejscu po pi³ce no¿nej. Czy i my doczekamy siê polskiego sportu narodowego?

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje