Globalizacja przynios³a nieoczekiwane zmiany w uczelniach wy¿szych. Choæ trudno w to uwierzyæ – przep³yw wiedzy istnia³ przecie¿ zawsze i od zawsze stanowi istotê nauki – obecny poziom mobilno¶ci studentów i wyk³adowców, liczba wspólnych projektów oraz rozmiar ponadnarodowej wspó³pracy pomiêdzy uczelniami s± zjawiskiem bezprecedensowym.
Od ponad dekady dynamicznie rozwija siê globalny rynek edukacji wy¿szej – dzi¶ ok. 2 mln osób w skali ¶wiatowej zamierza studiowaæ poza swoim krajem. Jednak¿e do niedawna mobilno¶æ studentów ogranicza³a siê do krótkoterminowych, 1–2−semestralnych wyjazdów. Obecnie zauwa¿a siê wyra¼ne tendencje do podejmowania studiów za granic± w pe³nym wymiarze.
Choæ nadal kraje najczê¶ciej wybierane przez zagranicznych studentów to USA i Wielka Brytania, coraz bardziej konkurencyjna w tej dziedzinie staje siê Europa. Dzieje siê tak dziêki zmianom zachodz±cym w szkolnictwie wy¿szym na obszarze UE, bêd±cym konsekwencj± Procesu Boloñskiego. Ponadto, mobilno¶æ studentów jest wspierana przez szereg programów i inicjatyw unijnych, a zw³aszcza program ERASMUS. Przed uczelniami stanê³o zatem wyzwanie walki o studentów nie tylko z krajowymi instytucjami, ale równie¿ z zagranicznymi. Zarówno Proces Boloñski, jak i procesy globalizacyjne, wywo³uj± znacz±ce zmiany w szkolnictwie wy¿szym. Nie da siê ukryæ, i¿ to w³a¶nie jêzyk angielski, jako wspó³czesna lingua franca jest potê¿nym narzêdziem forsuj±cym globalizacjê w ¶wiecie nauki i edukacji wy¿szej.
Tuula Lehtonen do reperkusji wywo³anych w ¶wiecie akademickim przez rosn±c± rolê angielskiego zalicza nie tylko konieczno¶æ publikowania w tym jêzyku (publish in English or perish), ale równie¿ wprowadzenie go na uczelnie europejskie jako jêzyka wyk³adowego. Mo¿na siê zgodziæ, ¿e istnieje wiele zalet tego procesu. Jedn± z nich jest mo¿liwo¶æ korzystania z obszernych zasobów edukacyjnych – w ¿adnym innym jêzyku nie publikuje siê tyle materia³ów, zarówno w wersji elektronicznej, jak i tradycyjnej, wiele podrêczników akademickich wykorzystywanych na zajêciach z licznych dyscyplin to literatura w jêzyku angielskim. Poprzez u¿ycie angielskiego jako jêzyka wyk³adowego zajêcia zyskuj± miêdzynarodow± perspektywê, a wspólna p³aszczyzna jêzykowa u³atwia wymianê idei. Jak zauwa¿a J. Ritzer, medium jêzyka angielskiego wymusza powa¿ne zmiany w programach nauczania – oznacza przesuniêcie zainteresowañ z wymiaru narodowego na miêdzynarodowy. Oznacza to, i¿ pewne dyscypliny naturalnie siê do tych zmian dostosuj±, np. stosunki miêdzynarodowe czy medycyna, inne, ¶ci¶le oparte na narodowym systemie – takie jak prawo – mog± jednak zostaæ urozmaicone o anglojêzyczne modu³y, zwi±zane z zagadnieniami prawa miêdzynarodowego, wspólnotowego itp.
W wiêkszo¶ci dyscyplin naukowych publikuje siê po angielsku. Nauka w tym jêzyku jest zatem naturalnym i potrzebnym krokiem s³u¿±cym przygotowaniu studentów do kariery akademickiej. Poza tym, stosowanie angielskiego pozwala na zatrudnienie wyk³adowców z zagranicy, a tak¿e na przyci±gniêcie studentów zagranicznych. Ritzer zauwa¿a, i¿ medium jêzyka angielskiego pozwala wszystkim potencjalnym studentom zagranicznym na porównywalny start. Wreszcie studenci krajowi, poprzez udzia³ w tych kursach, zdobywaj± przygotowanie do dalszych studiów za granic±.
Bieg³a znajomo¶æ jêzyka angielskiego jest bardzo istotnym atutem w oczach pracodawców. W dobie globalizacji to swoisty wymóg cywilizacyjny – u¿ytkownicy angielskiego stanowi± obecnie jedn± czwart± ¶wiatowej populacji.
Eksperci zgadzaj± siê, ¿e wp³yw angielskiego na sektor edukacji wy¿szej znacznie os³abia forsowan± przez UE ideê wielojêzyczno¶ci. Z drugiej strony jednak, wiedza przetwarzana na poziomie edukacji wy¿szej jest bardzo zaawansowana i wymaga p³ynnej znajomo¶ci jêzyka, st±d praktycznie trudno przewidzieæ naukê w innym jêzyku ni¿ powszechnie znana lingua franca.(...)