Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





nie tego dotyczy³ artyku³

Z pewnym zdumieniem przeczyta³em tekst nades³any przez prof. Gra¿ynê Cichosz do redakcji „Forum Akademickiego” – prawdopodobnie jako odpowied¼ na mój artyku³ Na Warmii i Mazurach („FA” 5/2007). Prof. Cichosz wdaje siê w wywody dotycz±ce pisania prac magisterskich oraz wspó³pracy promotora z ich wykonawcami. Nie tego jednak dotyczy³ mój artyku³. Jego g³ównym motywem by³a sytuacja, kiedy profesor tytularny zarzuci³ obronionej w 1999 habilitacji by³ego podw³adnego, Jana K³obukowskiego, liczne plagiatowe zapo¿yczenia z wcze¶niej obronionych prac magisterskich. Powo³ana do tego celu przez dziekana Ziajkê 7−osobowa komisja profesorska nie porówna³a nawet, jasno wskazanych przez prof. Romana Cichona, plagiatowych fragmentów. Bez badania s³uszno¶ci zarzutów wniosek o wznowienie przewodu habilitacyjnego Rada Wydzia³u jednog³o¶nie odrzuci³a.

Pani Profesor Cichosz podpiera siê stanowiskiem prokuratora Jaros³awa Krzysztonia z Prokuratury Rejonowej Olsztyn−Pó³noc, podaj±c fragmenty jego uzasadnienia umorzenia ¶ledztwa, ale nie pisze ju¿, ¿e dotyczy to pracy doktorskiej Danuty Wi¶niewskiej−Pantak, a nie wspomnianej wcze¶niej pracy. Je¶li chodzi o pracê habilitacyjn± Jana K³obukowskiego, to ¶ledztwo zosta³o dwukrotnie umorzone, gdy¿: Jan K³obukowski napisa³ i obroni³ sw± pracê habilitacyjn± w 2000 r., wobec czego badanie, czy wymieniony pope³ni³ w trakcie wskazanych dzia³añ przestêpstwo, by³o bezprzedmiotowe, jako ¿e czyn ten, jako zagro¿ony kar± pozbawienia wolno¶ci do lat 3, uleg³ ju¿ przedawnieniu.

Prokuratorskie postanowienie o umorzeniu ma datê 30 marca 2007 i gdy w po³owie kwietnia br. pisa³em artyku³ do „FA”, nie mia³em go jeszcze w rêku. Dlatego napisa³em: Rezultatów dzia³añ prokuratury nie znam, ale z tego, co s³ysza³em, nie chciano wnikaæ w tê sprawê, argumentuj±c, ¿e jest to problem i sprawa uczelni. I rzeczywi¶cie tak jest...

W swoich uwagach pod moim adresem prof. Cichosz zupe³nie nie bierze pod uwagê faktu, ¿e mój artyku³ dotyczy zarzutu, i¿ 65−stronicowa habilitacja zosta³a w znacznym stopniu oparta na wynikach i zapo¿yczeniach tekstu z 8 prac magisterskich. Posiadam indeks zapo¿yczeñ opracowany przez prof. Cichona, jak i ca³y tekst pracy, gdzie naniesiono zapo¿yczone paragrafy z konkretnych prac magisterskich. Tylko 18 stron tej habilitacji jest czystych – bez ¶ladu zapo¿yczenia. W ¿adnym miejscu swojej pracy dr K³obukowski nie powo³a³ siê na te prace magisterskie i nigdzie ich nie cytowa³. Ówczesna (i obecna) ustawa o tytule naukowym i stopniach naukowych mówi: 1. Rozprawa habilitacyjna powinna stanowiæ znaczny wk³ad autora w rozwój okre¶lonej dyscypliny naukowej. W±tpiê, aby habilitacja podparta pracami magisterskimi by³a tym znacznym wk³adem.

Podobnie napisany doktorat Danuty Wi¶niewskiej−Pantak (oparty na pracach magisterskich bez ¶ladu powo³añ na wykorzystane prace) zosta³ przez Wydzia³ow± Komisjê (której cz³onkiem by³a prof. Cichosz!) skierowany do wznowienia przewodu.

Informacje o plagiatach naukowych, które zamieszczane s± w rubryce „Z archiwum nieuczciwo¶ci naukowej”, nie s± pomówieniami, to fakty, których nag³a¶nianie, ze wzglêdu na zasady etyki naukowej, le¿y w interesie spo³ecznym ca³ego ¶rodowiska naukowego. Myli siê te¿ Pani Profesor uwa¿aj±c, ¿e to s±d orzeka o plagiacie naukowym w prawomocnym wyroku. S±d mo¿e orzec o z³amaniu prawa autorskiego, ale merytoryczne orzeczenie nierzetelno¶ci naukowej spoczywa na barkach zarówno zwyk³ych naukowców, jak i w³adz wydzia³u i uczelni. Trzeba tylko chcieæ i tak patrzeæ, aby widzieæ. ¯aden naukowiec nie powinien byæ obojêtny wobec pracy naukowej, w której znajduj± siê zapo¿yczenia.

Prof. Roman Cichon swoje zarzuty wobec habilitacji dr. K³obukowskiego sformu³owa³ na pi¶mie i z³o¿y³ 25 czerwca 1999, jeszcze przed obron± pracy habilitacyjnej. Tych zarzutów nikt na wydziale nie chcia³ uczciwie rozpatrzyæ. I tak pozosta³o do dzi¶...

Niew±tpliwie czê¶æ winy za to, co siê sta³o, ponosi sam prof. Cichon, bowiem by³ dyrektorem instytutu i po prostu wielu spraw nie kontrolowa³ ani nie sprawdza³, dlatego nawyk z³ej pracy naukowej z roku na rok narasta³. Jednak trzeba mu okazaæ sprawiedliwo¶æ, ¿e potrafi³ zerwaæ „zas³onê milczenia” i po nieskutecznych próbach rozwi±zania wskazanych problemów etycznych wewn±trz UWM ujawni³ je publicznie w ¶rodkach masowego przekazu. Ca³a ta sprawa rzuca g³êboki cieñ na rzetelno¶æ instytucjonaln± nie tylko Wydzia³u Nauki o ¯ywno¶ci, ale ca³ej uczelni.

W „Forum Akademickim” pisujê od ponad piêciu lat, wiêc zarzucanie mi intencji szukania sensacji jest zwyk³± nieprawd±. A Pani Profesor proponujê, aby wesz³a na listê filadelfijsk± i porówna³a swój dorobek naukowy z moim. Wtedy mo¿e, zamiast pisaæ „redaktor Wroñski”, napisze „Kolego Doktorze”.

Dr Marek Wroñski
PS Moja pierwsza ksi±¿ka broni siê sama: dwie powa¿ne nagrody naukowe plus b³yskawiczne rozsprzedanie pierwszego wydania mówi± za siebie. Nim co¶ napiszemy, najpierw to sprawd¼my.
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje