Rys. 1 Cz±steczka przedstawiona w ¿ó³tym kole (a), nazywana skrótowo TSB35, na specjalnym pod³o¿u, tzw. graficie HOPG, tworzy uporz±dkowane struktury dwuwymiarowe (b). Zdjêcia ze skaningowego mikroskopu tunelowego (STM) pozwalaj± na obserwacje takich struktur. Pojedyncze cz±steczki o wielko¶ci 1,8 nanometra ³±cz± siê w pary (c). Przedstawione tutaj zdjêcia s± wynikiem pracy badawczej zespo³ów prof. A.J. Attiasa i doktora F. Charry z Pary¿a i Saclay. Podobne zdjêcia opublikowali oni w czasopi¶mie „Nano Letters” v.6, str. 1360 (2006).
Chemia jest nauk±, która zajmuje siê otrzymywaniem zwi±zków chemicznych i badaniem ich reaktywno¶ci, czyli zdolno¶ci do wchodzenia w reakcje chemiczne z innymi zwi±zkami. Najmniejsz± mo¿liw± do wyodrêbnienia jednostk± substancji chemicznej jest cz±steczka, czyli zbiór atomów po³±czonych ró¿nego rodzaju wi±zaniami, nazywanymi czêsto „wi±zaniami chemicznymi”. Najmniejsza cz±steczka sk³ada siê z dwóch atomów, istniej± jednak cz±steczki zawieraj±ce kilkaset tysiêcy, a nawet kilka milionów atomów, te ostatnie nazywamy makrocz±steczkami.
Reaktywno¶æ i inne podstawowe w³a¶ciwo¶ci danego zwi±zku chemicznego zale¿± nie tylko od rodzaju atomów tworz±cych cz±steczkê i rodzaju wi±zañ miêdzy nimi, ale równie¿ od jej kszta³tu i wielko¶ci. Zale¿± równie¿ od wzajemnego u³o¿enia cz±steczek, które mog± ³±czyæ siê w ró¿nego rodzaju agregacje o mniejszym lub wiêkszym stopniu uporz±dkowania, tworz±c tzw. strukturê nadcz±steczkow±. Niezbêdne we wspó³czesnej chemii, precyzyjne okre¶lenie wspomnianych wielko¶ci i zale¿no¶ci wymaga stosowania ró¿norodnych, fizycznych metod badawczych. W tym miejscu nale¿y oddaæ ho³d osiemnasto− i dziewiêtnastowiecznym twórcom wspó³czesnej chemii, którzy opieraj±c siê na bardzo prostych pomiarach fizycznych sformu³owali fundamentalne prawa tej nauki. Co wiêcej, wiele ówczesnych koncepcji, dotycz±cych budowy cz±steczek chemicznych i zale¿no¶ci pomiêdzy t± budow± a w³a¶ciwo¶ciami substancji chemicznych, by³o zadziwiaj±co trafnych. Lektura artyku³ów naukowych sprzed stulecia jest bardzo pouczaj±ca. Ówcze¶ni naukowcy, nie posiadaj±c wspó³cze¶nie dostêpnych narzêdzi badawczych, potrafili okre¶liæ budowê otrzymanego nowego zwi±zku chemicznego poprzez odpowiednio zaprojektowany ci±g reakcji chemicznych, z których ka¿da potwierdza³a lub wyklucza³a hipotetyczn± strukturê cz±steczkow±.
Jak ju¿ wspomnieli¶my, dziewiêtnastowieczni chemicy mieli bardzo ograniczone mo¿liwo¶ci pomiarów fizycznych, a wyznaczone w wyniku tych pomiarów wielko¶ci tylko po¶rednio wi±za³y siê z budow± cz±steczki chemicznej. Mieli do dyspozycji wagê, mikroskop optyczny („mêdrca szkie³ko i oko”), mogli wyznaczyæ temperaturê topnienia i wrzenia, lepko¶æ, ewentualnie wspó³czynnik za³amania ¶wiat³a nowej substancji. Mogli równie¿ metodami chemicznymi (analiza spaleniowa lub/i wagowa) wyznaczyæ sk³ad chemiczny tej substancji. Ten sam nominalny sk³ad chemiczny mo¿e jednak odpowiadaæ kilku lub kilkunastu strukturalnie ró¿nym cz±steczkom chemicznym (np. sk³ad chemiczny C9H16O4 odpowiada kilkunastu zupe³nie ró¿nym zwi±zkom chemicznym). Chemicy chcieliby wiêc nie tylko zwa¿yæ i zmierzyæ pojedyncz± cz±steczkê, ale równie¿ okre¶liæ kolejno¶æ i sposób przy³±czenia atomów. Nie jest to proste, bior±c pod uwagê wymiary typowej cz±steczki chemicznej. Cz±steczka etenu, substancji stosowanej w przemy¶le do wytwarzania polietylenu – popularnego tworzywa sztucznego, wa¿y ok. 5 x 10−23 g, a jej d³ugo¶æ wynosi ok. 0,2 nm, czyli 2 x 10−10 m.
Tu przychodzi z pomoc± fizyka, a dok³adniej spektrometria mas. Ta fizyczna metoda pomiarowa sta³a siê niezbêdna we wspó³czesnej chemii, pozwala bowiem na okre¶lenie masy pojedynczej cz±steczki chemicznej pod warunkiem, ¿e uda siê j± zdesorbowaæ, czyli przenie¶æ z elektrody do fazy gazowej. Ten proces jest z oczywistych wzglêdów ³atwiejszy dla ma³ych cz±steczek substancji lotnych, trudniejszy dla makrocz±steczek, ale i ten problem zosta³ w ostatnich latach rozwi±zany poprzez now± mutacjê spektrometrii mas, nazywan± MALDI−ToF.
Wspó³cze¶nie, dziêki rozwojowi mikroskopii, pojedyncze cz±steczki mo¿emy równie¿ ogl±daæ bezpo¶rednio. Na rysunku 1 widaæ wyra¼nie, ¿e w mikroskopie tunelowym kszta³t pojedynczej cz±steczki substancji zwanej skrótowo TSB35 jest dok³adnie taki sam, jaki przewiduj± regu³y chemii opracowane na d³ugo przed okryciem mikroskopii tunelowej.
Rozwój metod dyfrakcyjnych w badaniach nowych materia³ów równie¿ zawdziêczamy fizyce XX w. Metody rentgenografii, elektronografii i neutronografii pozwalaj± na precyzyjne zbadanie struktury nadcz±steczkowej nowych substancji chemicznych i nowych materia³ów. Na tym obszarze nauki, szczególnego znaczenia dla chemików nabieraj± metody synchrotronowe. Synchrotron jest wynalazkiem fizyków, który budzi powszechny entuzjazm chemików. Jest on bardzo wydajnym ¼ród³em kwantów promieniowania wysokoenergetycznego, stosowanego do badañ struktury. W badaniach synchrotronowych mo¿na rejestrowaæ dynamiczne zmiany struktury w ma³ych obiektach, których rejestracja innymi metodami jest niemo¿liwa. Przyk³adem takich badañ jest obserwacja struktury ciek³okrystalicznej in situ w tworz±cej siê nici pajêczej. Eksperyment taki wykonano w synchrotronie. Okazuje siê, ¿e paj±ki wytrzymuj± du¿e dawki promieniowania bez specjalnej szkody dla ich pajêczego zdrowia. Mia³ wiêc racjê towarzysz Wies³aw – W³adys³aw Gomu³ka, gdy podczas kryzysu kubañskiego w jednym z przemówieñ stwierdzi³, ¿e promieniowanie po wybuchu bomby atomowej prze¿yj± jedynie paj±ki.
Badania synchrotronowe przyci±gaj± nie tylko fizyków i chemików, ale ostatnio coraz czê¶ciej biologów i lekarzy. Starszy z nas spotka³ w budynku synchrotronu w Grenoble swojego dentystê, który niedawno zosta³ profesorem stomatologii w jednym z francuskich uniwersytetów i przyjecha³ badaæ strukturê sztucznych wype³nieñ kostnych.
Przejd¼my teraz do szczegó³owego omówienia wp³ywu fizyki na rozwój jednej z najnowszych dziedzin chemii, a mianowicie chemii nanomateria³ów. Chemia nanomateria³ów, nazywana czasami nanochemi±, jest dzia³em nauki zajmuj±cym siê wytwarzaniem obiektów nanometrycznych o ¶ci¶le zdefiniowanej strukturze, które mo¿na wyizolowaæ i rozmie¶ciæ w przestrzeni w sposób kontrolowany. Dobrymi przyk³adami takich obiektów s± nanokryszta³y metali czy pó³przewodników typu A (III) B (V) lub A (II) B (VI), które chemicy umiej± wytwarzaæ w formie trwa³ej, umieszczaj±c na ich powierzchni odpowiednie cz±steczki zwi±zków organicznych, które zapobiegaj± ³±czeniu siê nanokryszta³ów w wiêksze aglomeraty. Nowe metody preparatywne pozwalaj± na otrzymywanie nanokryszta³ów o ró¿nych kszta³tach (np. nanosfer czy nanoprêtów) i o jednakowej wielko¶ci. Dziêki transmisyjnej mikroskopii elektronowej, która jest jeszcze jednym osi±gniêciem fizyki XX w., mo¿na obserwowaæ bezpo¶rednio takie nanokryszta³y. Nanokryszta³y sferyczne, pokazane na rysunku 2, s± (w przybli¿eniu) tyle razy mniejsze od pi³eczki tenisowej, ile razy pi³eczka tenisowa jest mniejsza od kuli ziemskiej.
Innym przyk³adem nanomateria³ów interesuj±cych technologicznie s± nanow³ókna. W³ókno wêglowe s³u¿±ce do wzmacniania rakiet tenisowych, ma ¶rednicê ok. 50 mikrometrów. 1 cm3 najgê¶ciej upakowanego takiego w³ókna ma d³ugo¶æ ok. 400 m. D³ugo¶æ nanow³ókna polimerowego o ¶rednicy 50 nm, upakowanego w takiej samej objêto¶ci, wynosiæ bêdzie 400 tys. km, czyli nici± tak± mo¿na by prawie dziesiêciokrotnie owin±æ równik. Redukuj±c dalej ¶rednicê w³ókna dochodzimy do zaskakuj±cych obserwacji. D³ugo¶æ podwójnej nici DNA (rys. 3), gêsto upakowanej w objêto¶ci 1 cm3, wynosi 250 mln km, czyli przewy¿sza odleg³o¶æ od Ziemi do S³oñca (150 mln km). Ten pouczaj±cy przyk³ad daje nam wyobra¿enie o mo¿liwo¶ci miniaturyzacji elementów elektronicznych, gdy wspó³czesna elektronika zast±piona zostanie elektronik± molekularn±. W elektronice molekularnej funkcje podstawowych elementów elektronicznych, takich jak np. z³±cza pn czy pnp, pe³niæ bêdzie pojedyncza cz±steczka lub fragment makrocz±steczki. Pozwoli to na niewyobra¿aln± dzisiaj miniaturyzacjê urz±dzeñ elektronicznych.
Otrzymanie z³±cza molekularnego w pojedynczej cz±steczce lub we fragmencie cz±steczki polimeru stanowi dopiero pierwszy etap, w nastêpnym trzeba te molekularne z³±cza u³o¿yæ w okre¶lone, uporz±dkowane struktury. Zastosowaæ tu trzeba procedury znane z chemii supramolekularnej, czyli wyposa¿yæ ka¿d± makrocz±steczkê w grupy funkcyjne zdolne do selektywnego rozpoznawania odpowiednich grup funkcyjnych innych makrocz±steczek, co z kolei powinno prowadziæ do ich uporz±dkowanego u³o¿enia, czyli do tzw. efektu samoorganizacji.
Podsumowuj±c ten krótki wyk³ad, po¶wiêcony omówieniu wp³ywu fizyki na rozwój chemii, mo¿na stwierdziæ, ¿e fizycy uczynili ¶wiat chemików zajmuj±cych siê nanomateria³ami prawdziwym rajem. Dziêki postêpom w fizyce chemicy mog± nie tylko na bie¿±co weryfikowaæ poprawno¶æ wybranych metod syntezy, ale równie¿ kontrolowaæ strukturê cz±steczkow± otrzymanych materia³ów. Rozwój fizycznych metod badañ zwi±zków chemicznych, przy wspó³czesnym stopniu informatyzacji i ³atwym dostêpie do ró¿norodnych baz danych, powoduje, ¿e chemicy w coraz wiêkszym stopniu mog± siê oddaæ s³odkiemu lenistwu, bez znacz±cego ograniczenia ich produktywno¶ci naukowej. Jest to szczególnie atrakcyjne w Uniwersytecie Kalifornijskim w Santa Barbara, gdzie klimat jest prawie rajski, poziom fizyki, mierzony liczb± laureatów Nagrody Nobla – bardzo wysoki, a pla¿a znajduje siê tylko 50 metrów od Wydzia³u Chemii.