Popularyzuj±c wiedzê mo¿na podawaæ informacje w formie przystêpnej i zrozumia³ej dla odbiorcy lub wspi±æ siê na poziom ogromnego skomplikowania, gubi±c czytelno¶æ przekazu. Ten drugi pomys³ na podawanie wiadomo¶ci szerokiemu odbiorcy z trudnego zbioru, jakim jest nauka, uwa¿am za ca³kowit± stratê czasu. Nie zra¿a to jednak wielu dziennikarzy i badaczy do aplikacji „my¶lowych pokrêtno¶ci”, przed którymi zwyk³y ¶miertelnik musi z³o¿yæ broñ. Jedynym usprawiedliwieniem takiego dzia³ania pozostaje wyja¶nienie, ¿e przecie¿ nieznajomo¶æ rzeczy nie m±ci jasno¶ci obrazu. Tylko po co taki wysi³ek, który nie przynosi efektów? Pozwol± wiêc Pañstwo, ¿e zostanê przy swoim, sprawdzonym sposobie opowiadania o nauce.
Wizyta w ¦rodowiskowym Laboratorium Spektrometrii Mas Instytutu Biochemii i Biofizyki Polskiej Akademii Nauk wymusza u zwiedzaj±cego koncentracjê i wolê skupienia, bo w³a¶nie tu pracuje siê nad rozwik³aniem wielu tajemnic. A s± to rzeczy trudne i nie³atwe do opowiedzenia.
Tajemniczo brzmi±c± spektrometriê mas mo¿na wyja¶niæ jako wa¿enie cz±steczek, moleku³. – To nic innego, jak bardzo precyzyjna waga – mówi prof. Micha³ Dadlez, kierownik laboratorium. Masa cz±steczki to 10−27! Tak zapisana warto¶æ nie pobudza jednak wielkiej ciekawo¶ci. Natomiast stwierdzenie, ¿e masa przeciêtnej cz±steczki wyra¿ana w gramach zawiera 27 zer po przecinku i dopiero jakie¶ liczby, otwiera szeroko przestrzeñ wyobra¼ni. Po³±czenie tak dok³adnego wa¿enia moleku³ np. z biologi± czy medycyn± nazywa siê proteomik±. To m³oda nauka, ma zaledwie 15 lat i w niczym nie przypomina dziecka, które dopiero poznaje ¶wiat. Jej baz± jest badanie proteomów, czyli du¿ych zespo³ów bia³ek.
Dlaczego jest to tak wa¿ne? Wystarczy spojrzeæ na biologiê. Funkcjonuje ona dziêki du¿ym zespo³om bia³ek, które bior± udzia³ we wszystkich procesach. Trywializuj±c, mo¿emy je porównaæ do roboczych wo³ów ci±gn±cych ciê¿ar wszelkich zachodz±cych w organizmie zjawisk.
Do tej pory uczeni zajmowali siê g³ównie badaniem pojedynczych bia³ek lub ich zespo³ami. Era genomiczna, która pozna³a dosyæ dobrze materia³ genetyczny ca³ych organizmów, zmieni³a tê koncepcjê. Zaczêto patrzeæ globalnie na z³o¿one zestawy genów, zwane genomami, potem przyszed³ apetyt na globaln± analizê rezultatu funkcjonowania genomów, czyli zestawów bia³ek tworzonych na matrycy genomu, a zwanych proteomami. Teraz w biologii interesuje nas nie tylko DNA, ale bia³ka, bo to w koñcu one s± w g³ównej mierze odpowiedzialne za zachodzenie procesów biologicznych. Stworzono technologiê pozwalaj±c± identyfikowaæ z³o¿one zestawy bia³ek obecnych w preparatach biologicznych. Nauka otrzyma³a wiêc kolejne doskona³e narzêdzie badawcze. Jest ni± spektrometria mas. Wa¿±c cz±steczki potrafimy identyfikowaæ bia³ka. Nasuwa siê wiêc pytanie: jak waga potrafi wskazaæ rodzaj bia³ka i funkcjê, któr± spe³nia?
Prof. Micha³ Dadlez podaje prost± odpowied¼. Bia³ka s± liniowymi polimerami aminokwasów, czyli tworami chemicznymi, które maj± w ró¿nej kolejno¶ci po³±czone ze sob± aminokwasy. S± to bardzo d³ugie ³añcuchy. To, w jakiej kolejno¶ci aminokwasy s± po³±czone, decyduje o funkcji danego bia³ka. I tak np., w zale¿no¶ci od po³±czenia, bia³ko mo¿e byæ albo cegie³k± szkieletu buduj±cego komórkê, albo enzymem przyspieszaj±cym jak±¶ reakcjê chemiczn±, albo np. mo¿e przekazywaæ sygna³y jako receptor. Takich funkcji znajdziemy wiele. A o wszystkim decyduje kolejno¶æ po³±czenia aminokwasów. Ciekawa jest te¿ technika wa¿enia. Wystarczy w odpowiedni sposób poci±æ te bia³ka na bardzo drobne kawa³ki i zwa¿yæ. Masa kawa³ka decyduje, z jakich aminokwasów jest on z³o¿ony. Prof. Dadlez zapewnia: – W laboratorium potrafimy ju¿ tak drobno kroiæ, ¿e czytamy ca³± sekwencjê fragmentów bia³ka, która czêsto jednoznacznie identyfikuje typ bia³ka. Im dok³adniej zwa¿ymy, tym wiêksza pewno¶æ, ¿e mamy w³a¶nie okre¶lony rodzaj bia³ka. A dok³adno¶æ naszych pomiarów dochodzi do jednej czê¶ci na milion, co oznacza, ¿e masê cz±steczki mo¿na zwa¿yæ z dok³adno¶ci± do jednej milionowej warto¶ci tej masy.
¦rodowiskowe Laboratorium Spektrometrii Mas PAN bierze udzia³ w projektach badawczych prowadzonych przez wielu partnerów krajowych i zagranicznych. Laboratorium s³u¿y aparatur±, technologi± i do¶wiadczeniem w prowadzeniu pomiarów. Badania dotycz± najczê¶ciej nauk biomedycznych na poziomie proteomicznym. W laboratorium mo¿na ustaliæ, jakim zmianom ulegaj± bia³ka, jak siê modyfikuj±, jak siê zmienia ich struktura chemiczna, która decyduje o aktywno¶ci bia³ka.
Bardzo ciekawy, a prowadzony wspólnie z naukowcami francuskimi, jest projekt zwi±zany z mukowiscydoz±. Sze¶æ lat temu prof. Edelman z Instytutu Neckera w Pary¿u, zajmuj±cy siê t± chorob±, zwróci³ siê do PAN o wsparcie jego prac. Uzasadnia³ to wielkimi mo¿liwo¶ciami badawczymi, którymi ju¿ wtedy dysponowa³o warszawskie laboratorium. Ten poziom nie by³ wówczas dostêpny francuskim uczonym. Lata obserwacji i badañ dowiod³y, ¿e mukowiscydoza jest chorob± dziedziczn±, spowodowan± tylko jedn± mutacj±. Poznali¶my nawet jej mechanizm. Polega on na usuniêciu z sekwencji pewnego bia³ka jednego aminokwasu na pozycji 508 w sekwencji bia³ka odpowiedzialnego za przewodnictwo jonów chloru w komórkach nab³onkowych p³uc. To bia³ko nosi nazwê kana³u chlorkowego CFTR. Jest on odpowiedzialny za transport jonów chloru miêdzy wewnêtrznymi a zewnêtrznymi komórkami nab³onka p³uc. Usuniêcie tego aminokwasu z pozycji 508 sprawia, ¿e bia³ko nie transportuje jonów chloru. Skutkuje to powstawaniem du¿ej ilo¶ci ¶luzu w p³ucach, którego odprowadzenie sprawia ogromne trudno¶ci. Do dzi¶ jest to choroba nieuleczalna, niestety o wysokiej ¶miertelno¶ci. Medycyna potrafi jedynie przed³u¿aæ ¿ycie i ograniczaæ cierpienie. Za sukces uznawane jest przesuniêcie ¶mierci o 20 lat.
W Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie dr Dorota Sands prowadzi grupê chorych na mukowiscydozê. ¦rodowiskowe Laboratorium Spektrometrii Mas PAN ¶ci¶le wspó³pracuje z pani± doktor oraz naukowcami z Francji. Za³o¿enia projektu badawczego, maj±cego lepiej poznaæ jednostkê chorobow±, s± nastêpuj±ce: pod³o¿e genetyczne jest identyczne, ale przebieg ró¿ny, np. u rodzeñstwa. Zak³ada siê te¿, ¿e czynnikiem modyfikuj±cym przebieg mukowiscydozy s± jakie¶ inne bia³ka, które moduluj± przebieg tej choroby. Jaka jest strategia badawcza powsta³a w wyniku wspó³pracy miêdzynarodowej? Mo¿na j± rozpisaæ na kilka etapów. W pierwszym prowadzone by³y obserwacje na uk³adzie modelowym. S³u¿y³y do tego celu specjalne komórki HeLa, u¿ywane w medycynie do badañ i do¶wiadczeñ. Zaopatrzono je w gen nieuszkodzonego kana³u chlorkowego i w gen uszkodzony, zmutowany. Teraz trzeba by³o tylko obserwowaæ i wyci±gaæ wnioski z tego, co siê dzia³o. Uda³o siê wy³owiæ kilka bia³ek, których w linii z mutacj± by³o wiêcej. Ca³y zestaw bia³ek dzielono nastêpnie na specjalnym ¿elu, aby otrzymaæ co¶ w rodzaju mapy. Ka¿de bia³ko wêdruje bowiem w ¿elu inaczej, tworz±c barwne plamy. Z intensywno¶ci tych plam widaæ, ile tego materia³u jest. Plama pozwala te¿ na ustalenie rodzaju bia³ka, w³a¶nie dziêki zastosowaniu dostêpnych narzêdzi analiz proteomicznych. Dzi¶ wiadomo, ¿e to keratyna 18. Zauwa¿ono, ¿e je¿eli pojawi siê zmutowany kana³ chlorkowy, to wzrasta te¿ ilo¶æ keratyny 18.
Badania takie wykonano w 2004 roku na uk³adzie modelowym. Dwa lata pó¼niej Francuzi przeprowadzili podobne do¶wiadczenia na komórkach nab³onka p³uc. Wyniki by³y podobne, ale to nadal nie s± jeszcze eksperymenty na ¿ywym organizmie. Nadzieja na potwierdzenie, ¿e keratyna 18 moduluje mukowiscydozê, jest jednak bardzo du¿a. A to mo¿e otworzyæ drogê skuteczniejszemu leczeniu tej choroby.
Laboratorium bierze te¿ udzia³ równolegle w dziesiêciu innych projektach. Wiêkszo¶æ z nich pozostaje w krêgu biologii i medycyny. S± zwi±zane z poznaniem mechanizmów wywo³uj±cych raka czy chorobê Alzheimera, a tak¿e nowych, potencjalnych metod diagnostycznych w chorobach nowotworowych. Zauwa¿ono bowiem, ¿e pojawienie siê raka zmienia zestaw fragmentów bia³ek (tzw. peptydom) w surowicy lub osoczu krwi. Analizy z u¿yciem spektrometrii mas pozwalaj± odró¿niæ osoby zdrowe od chorych i nawet odró¿niaæ rodzaje nowotworu. Bada siê np. nowotwory pêcherza, piersi, jajników.
Inny kr±g zastosowañ proteomiki to np. biologia ro¶lin. Jeden z prowadzonych projektów ma na celu zidentyfikowanie bia³ek odpowiedzialnych za wirulencjê bakteryjnego patogenu ro¶lin. Czy decyduje o tym znowu jaki¶ zestaw bia³ek? Naukowcy szukaj± odpowiedzi na to i szereg innych jeszcze pytañ.
Ciekawym projektem s± te¿ badania prof. Dobrowolskiej zwi±zane z mechanizmem odpowiedzi ro¶liny na stres.
Liczby, nawet w nauce, s± wymiernym wska¼nikiem skuteczno¶ci dzia³ania. W roku 2006 laboratorium wykona³o 2000 prób, teraz do czerwca jest ju¿ ich ponad 1200. W pokojach badawczych przez ca³y dzieñ kto¶ pracuje. Króluj± tu m³odo¶æ, pasja i twórcze dzia³anie. Ka¿dy, kto chce zmierzyæ siê z wieloma jeszcze zagadkami w nauce, mo¿e to zrobiæ w³a¶nie tu. Placówka jest otwarta na wszystkie ¶rodowiska w kraju i za granic±. Spotkamy w niej m³odych absolwentów i studentów wy¿szych uczelni z ca³ego ¶wiata, przychodz± nawet gimnazjali¶ci, zafascynowani karier± naukowca. Powstaj± prace naukowe, doktoraty, a ci, którzy koñcz± sta¿e, nie s± pozostawiani samym sobie. Czuj± wymiern± opiekê i merytoryczne wsparcie swoich nauczycieli. Takie miejsca, to dowód, jak zmienia siê Akademia. Tu rozumie siê, ¿e inwestycja w m³odych, zdolnych i pracowitych ludzi jest najlepsz± polis± na przysz³o¶æ, nie tylko PAN, ale i naszego kraju.