Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Postmodernistyczne spojrzenie na instytucjê uniwersytetu obezw³adnia. Wskazuje na przemoc, jako na jeden z g³ównych czynników kszta³tuj±cych byt akademii, ukazuj±c zwi±zki wiedzy z w³adz±.

Uniwersytet opresywny

Pawe³ B³êdowski

Instytucja uniwersytetu zajmuje w debacie postmodernistycznej miejsce szczególne. Jest ona nie tylko obiektem wielostronnej krytyki, tak¿e miejscem paradygmatycznej walki o postrzeganie natury rzeczywisto¶ci, nauki, warunków spo³ecznych. Jak zauwa¿a Z. Melosik: Stawiaj±c siebie „na zewn±trz” wszystkich spo³ecznych paradygmatów, postmodernizm stanowi jedno z najwiêkszych intelektualnych wyzwañ dla ustanowionej wiedzy. Uniwersytet, w znanej dot±d instytucjonalnej postaci, elitarny, wycofany w g³±b siebie, znalaz³ siê u schy³ku lat sze¶ædziesi±tych XX wieku pod ostrza³em krytyki czynionej z postmodernistycznych pozycji. Wytoczono przeciwko uniwersytetowi szereg zarzutów, rzucaj±c, jak s±dzono, snop ¶wiat³a na ukryte b±d¼ nieu¶wiadomione mechanizmy jego funkcjonowania.

Przemoc symboliczna

Aby lepiej zrozumieæ tok krytycznego rozumowania postmodernistów, musimy siê bli¿ej przyjrzeæ ideom konstytuuj±cym postmodernistyczny ¶wiatopogl±d. W ogromnej wiêkszo¶ci dotycz±cych go prac naukowych natykamy siê na konstatacjê, jak bardzo jest on rozmyty, niedookre¶lony, niejasny, jak bardzo jego postrzeganie zale¿y od miejsca, z którego prowadzimy nasz± obserwacjê. Czy znaczy to jednak, ¿e naprawdê nie jeste¶my w stanie uchwyciæ elementów, które decyduj± o tym, i¿ mo¿emy mówiæ o pojawieniu siê wspólnoty kulturowej? Wik³aj±c siê w próbê odtworzenia kulturowej gramatyki postmodernizmu (pojêæ organizuj±cych, wspólnych kulturowych „prze¶wiadczeñ”), wystawimy siê na szereg intelektualnych pu³apek, bêdziemy jednak bogatsi o wnioski podstawowe. Otrzymamy co¶, co mo¿na nazwaæ kulturowym alfabetem postmodernizmu. Jak stwierdzi³ Louis Menand: W podej¶ciu postmodernistycznym istnieje ca³y zestaw niekwestionowanych za³o¿eñ, metodologiczna ortodoksja i kanoniczne teksty.

Do wspomnianych za³o¿eñ zaliczymy: nieufno¶æ wobec pozytywistycznych metanarracji, usuniêcie spod ich stóp uniwersalnych aspiracji, krytykê klasycznej koncepcji prawdy, przekonanie o narracyjnym charakterze rzeczywisto¶ci (wszystko jest tekstem), kwestionowanie podmiotowo¶ci (¶mieræ podmiotu). Rolê fundamentaln± wydaje siê jednak pe³niæ prze¶wiadczenie o wszechobecno¶ci przemocy w kreowaniu wszelkich stosunków, nie tylko spo³ecznych, politycznych, ale równie¿ poznawczych. Definiuj±c przemoc, postmoderni¶ci nie ograniczaj± siê do jej czysto fizykalnej sfery, przenosz±c j± w wymiar symboliczny. Jedn± z g³ównych inspiracji, je¶li nie najwa¿niejsz±, stanowi tu koncepcja P. Bourdieu, jednego z najbardziej wp³ywowych socjologów drugiej po³owy XX w. To w³a¶nie jego uznaje siê za twórcê pojêcia „przemocy symbolicznej”. Wiêkszo¶æ swych badañ koncentrowa³ on na poznaniu mechanizmu podtrzymywania w³adzy, autorytetu, drog± transmisji dominuj±cego wzoru kulturowego. W pozornie niewinnym procesie nauczania dostrzega³ drugie, gro¼ne dno. Przemoc – przeniesiona przez Bourdieu w wymiar symboliczny – pozyska³a dla siebie miejsce wyj±tkowe w postmodernistycznych teoriach. Ten jej aspekt uznano za potencjalnie gro¼niejszy, bo obezw³adniaj±cy jednostkê intelektualnie. P. Feyerabend pisa³: (...) uwa¿am, i¿ fizyczne ograniczenie jest znacznie mniej szkodliwe ni¿ ograniczenie duchowe. Fizyczne ogranicza tylko ruchliwo¶æ, duchowe – samo cz³owieczeñstwo. Tego rodzaju optyka ka¿e szukaæ ¼róde³ sytuacji „przemagaj±cych” g³êbiej, ni¿ to dotychczas czyniono, obna¿yæ przemoc obecn±, choæ nieu¶wiadomion±. Uniwersytet – byt instytucjonalny, po³±czony z systemem idei warunkuj±cych jego trwanie, traci w oczach postmodernisty niewinno¶æ. Jest tworem opresywnym, ogniwem w tworzeniu spo³ecznych stosunków w³adzy.

Si³a tradycji a fabryka wiedzy

Musimy w tym miejscu wróciæ do w±tku zasygnalizowanego ju¿ we wstêpie tego artyku³u, tj. jest do wyra¼nie rysuj±cych siê ró¿nic pomiêdzy spo³ecznym i kulturowym usytuowaniem uniwersytetu w Europie i Stanach Zjednoczonych. Gdy rodzi³a siê postmodernistyczna krytyka, akademia europejska uosabia³a wieki tradycji, silny fundament filozoficzny, by³a uciele¶nieniem idei Humboldta. To w³a¶nie XIX−wieczny projekt uniwersytetu autorstwa niemieckich filozofów, akcentuj±cy jego silne zwi±zki z machin± spo³eczn±, w po³owie wieku XX nadal obecny na gruncie europejskiego kszta³cenia wy¿szego, spowodowa³ falê postmodernistycznej krytyki. Ten typ uniwersytetu by³ w ich oczach tworem archaicznym, nie poddaj±cym siê presji rzeczywisto¶ci, reprodukuj±cym nierówno¶ci spo³eczne. U schy³ku lat 60. XX wieku uniwersytet europejski nie by³ jednak us³ugow± instytucj± edukacyjn± nastawion± na masow± produkcjê „studentów”, a taki kierunek niemal od swego zarania przyjê³a akademia za oceanem. Tendencja ta by³a owocem specyfiki warunków amerykañskich, podkre¶la³a tamtejszy etos, by³a dzieckiem utylitarnego postrzegania edukacji. Owa „fabryka wiedzy” wymaga³a daleko posuniêtej standaryzacji swej „us³ugi”, co w krótkim czasie prze³o¿y³o siê na usztywnienie tej drugiej. To w³a¶nie wokó³ walki o dopuszczenie do g³osu pojêæ, idei, marginalizowanych w codziennym dyskursie akademickim Ameryki, bo z³o¿onych na o³tarzu standaryzacji, zogniskowa³y siê postulaty postmodernistyczne wobec amerykañskiej instytucji uniwersytetu. Tak w Europie, jak i w Stanach Zjednoczonych, krêgi postmodernistyczne dostrzega³y wiêc opresywno¶æ akademii, zmienia³ siê natomiast punkt obserwacyjny – kontekst tych spostrze¿eñ by³ wymuszony przez specyfikê kulturow± – warto o tym pamiêtaæ, analizuj±c elementy owej krytyki.

Przemoc intelektualna

Spróbujmy dokonaæ syntezy postmodernistycznych opinii o „przemagaj±cej” roli akademii wobec jednostki na co najmniej trzech p³aszczyznach: przemocy intelektualnej, kulturowej, oraz tego jej aspektu, który mo¿emy roboczo nazwaæ „przemoc± miejsca”. Ta, do¶æ umowna i uproszczona taksonomia, powinna pozwoliæ nam na nieco ja¶niejszy tok dalszego wywodu. Przemoc intelektualna uobecnia siê, zdaniem postmodernistów, na uniwersytecie w kilku kontekstach. Jednym z nich jest rola intelektualnego „prawodawcy” (by u¿yæ sformu³owania Zygmunta Baumana), do której instytucja ta ro¶ci sobie pretensje. Legitymizuje wiêc drog± naukow± pewne dyskursy, wprowadzaj±c je tym sposobem w spo³eczno−kulturowy obieg, ale równie¿ usuwa poza nawias inne. Tym samym uniwersytet przeprowadza operacjê zamykania – chroni jedne interpretacje, a inne […] marginalizuje i zmusza do milczenia (Z. Melosik), jednocze¶nie kontroluj±c i zaburzaj±c dystrybucjê dyskursów. W optyce postmodernistycznej jest to równoznaczne z postaw± autorytarn±, stawianiem siebie w roli podmiotu rozstrzygaj±cego o „prawdziwo¶ci” twierdzeñ, dyskursów itp. Brak w postmodernistycznym ¶wiatopogl±dzie zgody na istnienie jakiejkolwiek pozycji, z której mogliby¶my wyg³aszaæ wszelkie autorytarne tezy. ¬róde³ tego mo¿na doszukiwaæ siê w prze¶wiadczeniu, ¿e nie istnieje zewnêtrzny – wobec rzeczywisto¶ci spo³ecznej – punkt obserwacyjny, z którego mo¿na by „rozs±dziæ”, co jest prawdziw± prawd±, prawdziw± wiedz±, prawdziwymi warto¶ciami. W postmodernistycznym krêgu kulturowym, kontrola dostêpno¶ci do dyskursów to tylko jeden z przejawów intelektualnej przemocy serwowanej jednostce przez zinstytucjonalizowany uniwersytet.

Innych jej prapocz±tków upatruje siê w ukszta³towanym jeszcze w XIX wieku modelu edukacji wy¿szej. Sztywny kanon wiedzy akademickiej, oparty na sztucznym podziale na dyscypliny, widziany jest w kategoriach zagro¿enia dla wolno¶ci intelektualnej. Nie sposób nie wspomnieæ o wielkiej roli, jak± w kszta³towaniu siê postmodernistycznego ogl±du uniwersytetu odegra³y spostrze¿enia badawcze M. Foucaulta. Tropi±c istniej±ce w spo³eczeñstwach stosunki w³adzy, akcentowa³ on ich nierozerwalny zwi±zek z instytucjami tworz±cymi i dystrybuuj±cymi wiedzê. Foucaultowska pêtla wiedza/w³adza stanowi jeden z fundamentów my¶li postmodernistycznej, ukazuje bowiem kolejny aspekt symbolicznego wymiaru przemocy. Prawdziwe zadanie polityczne w spo³eczeñstwie takim, jak nasze – pisa³ Foucault – to krytyka instytucji, które wydaj± siê byæ zarówno neutralne, jak i niezale¿ne: tym sposobem mo¿na bêdzie zdemaskowaæ gwa³t, jaki by³ nam zawsze niepostrze¿enie zadawany za ich po¶rednictwem. To nie tylko sztywny zasób wiedzy, ale i instrumenty u¿ywane do jej zaszczepienia w jednostce, wiedza za¶ przekazywana jest w±skimi kana³ami, pomiêdzy którymi nie ma komunikacji. Niejeden s±dzi – zauwa¿y³ E. Canetti – ¿e w przegrodach i szufladach Arystotelesa obiekty wydaj± siê bardziej klarowne. Tymczasem w rzeczywisto¶ci s± bardziej martwe.

Docieramy w tym momencie do kolejnego zarzutu postmodernistów wobec uniwersytetu. Sztywny podzia³ na dyscypliny w sposób oczywisty zagra¿a idei interdyscyplinarno¶ci, tak silnie akcentowanej przez postmodernistycznych my¶licieli. Wiêkszo¶æ projektów edukacyjnych, jakie zrodzi³y siê po 1968 roku (który mo¿emy przyj±æ umownie za datê narodzin postmodernistycznej krytyki akademii), zawiera³o ten w³a¶nie postulat. Bez wzglêdu na to, czy siêgniemy po statuty efemerycznych komun edukacyjnych, czy uniwersytetów eksperymentalnych, potrzeba ujêcia interdyscyplinarnego bêdzie obecna. Postmoderni¶ci, definiuj±c ponowoczesn± rzeczywisto¶æ jako zró¿nicowan±, nietrwa³±, nie daj±c± siê zamkn±æ w jednym schemacie pojêciowym, zwracaj± uwagê na konieczno¶æ poruszania siê „w poprzek” dyscyplin, dyskursów, paradygmatów. Uniwersytet za¶ nie tylko nie pomaga w tworzeniu siê „rozumu transwersalnego”, o którym pisa³ W. Welsch, ale wrêcz, poprzez skostnia³± formê instytucjonaln±, uniemo¿liwia je. Skazuje na poruszanie siê w obrêbie tylko jednego paradygmatu, tylko jednego dyskursu – pe³ni funkcjê „przemagaj±c±”.

Skoro przemoc symboliczna jest, zdaniem postmodernistów, wszechobecna w obrêbie murów akademickich, wielkim uproszczeniem z ich strony by³oby wskazywanie na studenta jako jedynego jej adresata. Do grupy „przemaganych” intelektualnie s± zatem sk³onni zaliczyæ praktycznie wszystkich pracowników naukowych akademii, którzy nie znajduj± siê jeszcze na szczycie jej hierarchii. Wstêpuj±c na drogê naukow±, m³odzi adepci s± w wielkim stopniu zale¿ni od swej umiejêtno¶ci naginania siê do potrzeb i wymagañ tych, którzy na tej drodze s± o wiele dalej (g³ównie w sensie presti¿owym), tj. profesorów.

Problem intelektualnej przemocy „starszych” wobec „nowicjuszy” w uniwersytecie omawiany jest z ró¿nych pozycji obserwacyjnych, niezmiennie powraca jednak jeden aspekt, koncentruj±cy siê wokó³ krytyki pojêcia wolno¶ci akademickiej, czy raczej jej urzeczywistniania siê w uniwersytecie. Wolno¶æ w ujêciu ponowoczesnym jest raczej „spo³ecznie in¿ynierowan± przestrzeni±” (Z. Melosik) ni¿ warto¶ci± sta³±. Przyjmuj±c ten punkt widzenia, postmoderni¶ci dochodz± do wniosku, i¿ zapewnianie jednym wolno¶ci akademickiej jest równoznaczne z odmawianiem jej innym. Owa stratyfikacja spowodowana jest standardami normatywnymi, niezbêdnymi do przeniesienia wolno¶ci akademickiej w wymiar praktyki codziennej. Postmoderni¶ci zdaj± siê mówiæ: nie ma wolno¶ci akademickiej neutralnej – ka¿da jej realizacja w uniwersytecie odbywa siê kosztem konkretnych grup, podmiotów, jednostek. Paradoksalnie postmoderni¶ci upatruj± przemocy w wymiarze intelektualnym tam, gdzie wydaje siê ona byæ nieobecna – w sferze tworzenia i dystrybucji wolno¶ci (w tym przypadku akademickiej).

Przemoc kulturowa

Z postmodernistycznymi koncepcjami dotycz±cymi przejawów przemocy intelektualnej na uniwersytecie powi±zane s± w±tki wywieranej przezeñ presji natury kulturowej. Dyskusja koncentruje siê w tym przypadku na takich elementach oddzia³ywañ akademii, jak: reprodukcja kulturowa, arbitralno¶æ kulturowa, kult kultury dominuj±cej czy wreszcie konserwacja spo³ecznych uk³adów i nierówno¶ci. Nie chodzi ju¿ tylko o czynne uczestnictwo uniwersytetu w dystrybucji dyskursów, ale o ca³y utajniony proces odtwarzania pewnej wersji kultury, dodajmy – tej dominuj±cej. Ucz±c „w³a¶ciwego” dyskursu (dyskursów), uniwersytet wyposa¿a uczestników ¿ycia akademickiego w umiejêtno¶ci konieczne do spo³ecznego dzia³ania. Si³a autorytetu, jaki niesie ze sob± dana instytucja (w naszym przypadku uniwersytet), jest tak wielka, ¿e nie pozwala dojrzeæ g³êbi oddzia³ywañ. Autorytet ten zreszt± sceduje ona na swych przedstawicieli – wyk³adowców, profesorów. Jak zauwa¿y³ Foucault, s± oni o¶wietlani przez blask tylko tej czê¶ci w³adzy, jaka im przypada, albo przez chwilê padaj±cy (…) jej refleks.

Przemoc miejsca

Bardzo istotne w kulturowym sprawowaniu w³adzy przez instytucjê uniwersytetu s± tak¿e specyficzne atrybuty, które postmodernizm okre¶la najczê¶ciej „atrybutami w³adzy”. Pe³ni± one funkcjê podtrzymuj±c± autorytet pedagogiczny, wytyczaj± granice w kontaktach pomiêdzy obiema stronami procesu dydaktycznego. W¶ród nich s± ¶rodki ró¿nej natury: dyscyplinarne (egzamin, kolokwium), czysto dydaktyczne (autorytarny styl prowadzenia wyk³adów), materialne (katedra, toga) oraz te czysto architektoniczne (architektura sali wyk³adowej, centralne umiejscowienie punktu wyg³aszanych „prawd”). Ca³y ten arsena³ ¶rodków zosta³ szczegó³owo opisany i zanalizowany w publikacjach postmodernistów. Foucault o dyscyplinarnej roli egzaminu: Przy egzaminie nak³adanie siê stosunków w³adzy na relacje wiedzy staje w pe³nym blasku.(…).Ceremonia³ w³adzy i forma do¶wiadczenia, pokaz si³y i ustalanie prawdy spotka³y siê w jego obrêbie. Na opresywn± poetykê wyk³adu akademickiego zwraca³ uwagê Barthes, g³osz±c potrzebê jego dekompozycji, bez kierowania siê sztywnymi zasadami podzia³u na dyscypliny, teorie. Do¶æ szerokiej literatury doczeka³a siê tak¿e kwestia przemocy architektonicznej, któr± nazwijmy roboczo „przemoc± miejsca”, pamiêtaj±c, i¿ mamy na my¶li wy³±cznie przestrzeñ architektoniczn±.

Jak zauwa¿a w Narodzinach wiêzienia Foucault, dyscyplina wymaga „wyznaczenia specjalnego miejsca, wydzielonego i zamkniêtego”. Architektura wczesnych uniwersytetów, wywodz±ca siê wprost od ¶redniowiecznej celi klasztornej, w wielu aspektach przetrwa³a i powiela siê j± nawet dzi¶, wznosz±c budynki s³u¿±ce kszta³ceniu. Szczególny uk³ad sali uniwersyteckiej, z centralnym po³o¿eniem katedry (czêsto dodatkowo podwy¿szonej), nie tylko u³atwia dozór i sprawowanie kontroli, jest tak¿e wstêpnym elementem hierarchizacji. Przestrzeñ nauczania, pojêta jako rodzaj tekstu kulturowego, nabiera nowych znaczeñ. Z punktu widzenia postmodernisty staje siê ona niemym dowodem na istnienie specyficznych stosunków w³adzy w obrêbie uniwersytetu, na swój sposób tak¿e je utrwala.

Postmodernistyczne spojrzenie na instytucjê uniwersytetu obezw³adnia. Wskazuje na przemoc, jako na jeden z g³ównych czynników kszta³tuj±cych byt akademii, ukazuj±c zwi±zki wiedzy z w³adz±. Jak wiêkszo¶æ opinii postmodernistycznych, tak¿e te tycz±ce siê uniwersytetu, s± trudne w polemice, przychodz± bowiem „z zewn±trz”. Niewiele z nich wskazuje drogi wyj¶cia z „opresji”, jeszcze mniej w¶ród nich konkretnych propozycji dla codziennych spraw uczelni. S± raczej konstatacj± stanu zastanego, bardziej rodzajem werdyktu ni¿ konstruktywnym poszukiwaniem drogi na przysz³o¶æ. Wiêkszo¶æ z nich mocno siê zdezaktualizowa³a, wszak punkt szczytowy debat postmodernistycznych przypada na schy³ek lat 60. XX wieku. Niektórzy socjologowie mówi± dzi¶ przecie¿ ju¿ o post−postmodernizmie. Nie znaczy to jednak wcale, ¿e postmodernistyczny g³os w sprawie uniwersytetu powinien zostaæ pominiêty b±d¼ przemilczany.

Autor jest doktorantem w Katedrze Metodologii Historii Uniwersytetu Marii Curie−Sk³odowskiej w Lublinie.
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje