Czy jest ona zbêdnym archaizmem, nieprzystaj±cym do masowego kszta³cenia na poziomie wy¿szym, czy te¿ niezbêdnym potwierdzeniem umiejêtno¶ci pracownika gospodarki opartej na wiedzy? I w koñcu, czy jest jedynie form± egzaminu, czy te¿ tak¿e tworzeniem sytuacji edukacyjnej?
W¶ród g³osów za zlikwidowaniem pracy magisterskiej podawane s± przyk³ady ró¿nych nieprawid³owo¶ci: czêsta niesamodzielno¶æ, mo¿liwo¶æ pisania na zamówienie, niski poziom. Jednak w wydrukowanej pracy dyplomowej pozostaje pewien trwa³y ¶lad, który mo¿na zweryfikowaæ nawet po latach. Komisje akredytacyjne zwracaj± uwagê m.in. na prace magisterskie. A po egzaminie nie pozostaje ¿aden ¶lad, poza ocen± w protokole. Czy komisja 3−4−osobowa nie jest bardziej nara¿ona na „nieprawid³owo¶ci” i pos±dzanie o „przymykanie oka”, zani¿anie poziomu, nieobiektywne ocenianie, korupcjê itd.? Czy w ¶lad za likwidacj± prac magisterskich nie pojawi± siê g³osy, ¿eby nagrywaæ i archiwizowaæ przebieg egzaminów magisterskich (komputerowe dyski s± pojemne)? Na fali teczek, nagrywania, pods³uchiwania, podgl±dania i takie g³osy s± bardzo prawdopodobne. Jeszcze tylko agenci specjalni z Centralnego Biura Antykorupcyjnego i jeste¶my w Orwellowskiej krainie absurdu.
W niniejszej wypowiedzi przedstawiam subiektywny punkt widzenia, na podstawie niereprezentatywnego w³asnego do¶wiadczenia z nauk biologicznych. Tekst nie aspiruje do uniwersalno¶ci. Jest jedynie g³osem w dyskusji, mam nadziejê, ¿e wa¿nej i potrzebnej.
Po raz pierwszy zastanawia³em siê nad prac± magistersk±, gdy w czasie studiów przysz³o mi napisaæ w³asn±. Nie by³o dostêpnych ksi±¿ek i poradników, w wiêkszo¶ci trzeba by³o zdaæ siê na promotora oraz na na¶ladownictwo: zobaczyæ, jak wygl±daj± inne prace magisterskie (na¶ladowanie formy, nie tre¶ci). Kolejna refleksja nad struktur± pracy naukowej pojawi³a siê przy pisaniu doktoratu. Czym on ma siê ró¿niæ od pracy magisterskiej? Objêto¶ci±? A mo¿e d³ugo¶ci± badañ terenowych? Nastêpnym krokiem by³a rola promotora – trzeba by³o opowiedzieæ innym, jak ma wygl±daæ praca magisterska. Do¶wiadczenie w³asne by³o zbyt sk±pe, dlatego intensywniej poszukiwa³em opracowañ dotycz±cych zakresu i konstrukcji pracy dyplomowej. Na szczê¶cie po roku 1989 na rynku wydawniczym pojawia³o siê coraz wiêcej ksi±¿ek oraz czasopism, w których drukowane by³y mniej lub bardziej kompletne przemy¶lenia na ten temat. Gdy uzyska³em habilitacjê i w³±czy³em siê do prac macierzystej rady wydzia³u, pojawi³a siê kolejna konieczno¶æ pog³êbionych rozmy¶lañ nad tym, co wydawa³o siê ju¿ rozstrzygniête.
W ramach akredytacji niezbêdne sta³o siê ponowne okre¶lenie standardu pracy magisterskiej. Tym razem nie by³ to problem indywidualny, ale konieczno¶æ przedyskutowania rozwi±zañ do ró¿nych dyscyplin biologicznych oraz pojawiaj±cych siê mo¿liwo¶ci technicznych. Bo przecie¿ w ci±gu ostatnich 20−30 lat prace dyplomowe znacznie siê zmieni³y. Na dodatek pojawi³a siê konieczno¶æ sformu³owania standardów pracy licencjackiej. Skoro student biologii ma najpierw napisaæ pracê licencjack±, a potem magistersk±, to czym one siê ró¿ni± i czego oczekiwaæ w zakresie edukacyjnym?
Powtarzaj±ce siê cyklicznie dyskusje nad sensem i struktur± pracy magisterskiej, w ostatnich miesi±cach nabra³y zupe³nie nowego wymiaru. Pojawi³ siê projekt… zlikwidowania prac magisterskich i zast±pienia ich egzaminem. Jak dot±d, nie spotka³em siê z sensown± i przekonuj±c± argumentacj± za zlikwidowaniem pracy magisterskiej. Nie wiem, jak to jest w innych dyscyplinach, ale brak takiej pracy na kierunku biologia wydaje mi siê szkodliwym krokiem wstecz. Byæ mo¿e nie szuka³em zbyt gorliwie. Niektórzy z³o¶liwie mówi±, ¿e likwidacja pracy magisterskiej to „prostowanie ¶cie¿ek” dla tych z „matur± Giertycha”, a wiêc obni¿anie poziomu kszta³cenia. My¶lê, ¿e wszelkie w±tpliwo¶ci i niepokoje znikn±æ mog± w toku szerokiej i powa¿nej dyskusji. Dlatego z du¿± rado¶ci± przeczyta³em artyku³ wstêpny red. Grzegorza Filipa Z czym siê ¿egnamy? („FA” 4/2007), prowokuj±cy i zachêcaj±cy do publicznej debaty.
W¶ród g³osów za zast±pieniem pracy magisterskiej jedynie egzaminem, pojawiaj± siê uwagi, ¿e wiele (czê¶æ?, zbyt du¿o?) prac magisterskich jest wykonywanych niesamodzielnie, ¿e inne s± miernej warto¶ci itd. Ale czy¿ wyrzuca siê skrzynkê jab³ek, gdy znajdzie siê kilka zgni³ków? Czy¿ nie w³a¶ciwsza by³aby staranniejsza kontrola jako¶ci? S± komisje akredytacyjne, s± ró¿norodne rankingi kierunków, wydzia³ów i uczelni.
Kiedy¶ tak¿e by³em studentem, w mniejszym lub wiêkszym stopniu widzia³em, jak bywaj± czasem pisane prace magisterskie. Potem, w czasie wizyt u znajomych w ró¿nych uczelniach w kraju i za granic±, si³± rzeczy ogl±da³em wiele prac dyplomowych. Dzieci znajomych te¿ by³y na studiach. Dlatego o¶mielam siê subiektywnie pisaæ: w±tpiê, aby wspó³czesne prace magisterskie by³y mniej samodzielne i mniej rzetelne od tych pisanych przed 20−30 laty. Dawniej te¿ zdarza³y siê przypadki pisania prac na zlecenie (za kogo¶). Tyle tylko, ¿e nie by³o Internetu i wyspecjalizowanych „firm”. Teraz, na szczê¶cie, dziêki zdobyczom techniki, wszystkie te oszustwa i niedoci±gniêcia s± ³atwiejsze do wykrycia. I bardzo dobrze. Wiêksza wykrywalno¶æ nie ¶wiadczy o wiêkszym odsetku nieprawid³owo¶ci.
Wa¿niejsza jest inna kwestia, poruszona przez red. Filipa: jaki jest sens pracy magisterskiej? Po co i do czego ona nam w kszta³ceniu wy¿szym s³u¿y? Na to pytanie ci±gle musimy sobie odpowiadaæ. W tym kontek¶cie to nawet i dobrze, ¿e pojawi³a siê gro¼ba likwidacji i zmiany formu³y egzaminu magisterskiego.
I chyba nale¿y zacz±æ od rozwa¿añ ogólnych na temat kszta³cenia. Z tego powinna wynikaæ potrzeba (lub jej brak) oraz forma pracy dyplomowej, zarówno licencjackiej, jak i magisterskiej.
Cywilizacyjnie wyd³u¿a siê okres nauki i czasu, jaki m³ode pokolenie spêdza w szkole. Najpierw przedszkole, potem 6 lat podstawówki, 3 lata gimnazjum, 3 lata liceum. Po 12 latach nauki kolejne 5 na studiach i ewentualnie 4 na studiach doktoranckich. W sumie ponad 20 lat w ³awie szkolnej. Czas trwania dorastania jednego pokolenia. Takie s± koszty gospodarki opartej na wiedzy. I raczej nale¿y siê spodziewaæ wyd³u¿enia czasu edukacji.
Szko³a to nie jest ¿ycie i praca zawodowa. To dopiero etap przygotowawczy. Nauka zorganizowana z dominuj±cym systemem klasowo−lekcyjnym (na studiach podobnie) ma swoje wady: zbyt du¿o czasu nad ksi±¿k±, zbyt ma³o na rozwi±zywaniu rzeczywistych problemów. Ju¿ dawno zauwa¿ono, ¿e czê¶æ wiedzy zdobyta w szkole… przydatna jest tylko do nauki szkolnej, pó¼niej staje siê zupe³nie zbêdna. Przys³owiowe „zakuæ, zaliczyæ, zapomnieæ” nie wziê³o siê znik±d. Czasem niektórzy proponuj± jeszcze „zapiæ”, aby ³atwiej by³o zapomnieæ to, co i tak jest zbêdnym balastem. Nauka dla ocen, egzaminów i stypendiów to nie to samo, co nauka rozwi±zywania rzeczywistych problemów. W ostatnim czasie coraz g³o¶niej i czê¶ciej podkre¶lana jest konieczno¶æ zbli¿enia kszta³cenia uniwersyteckiego do potrzeb i problemów gospodarki. Temu s³u¿± m.in. nowe programy, praktyki zawodowe, nowe formy zajêæ dydaktycznych, nowe standardy.
Od jakiego¶ czasu coraz czê¶ciej w dydaktyce wykorzystujê metodê projektu. Okazuje siê, ¿e studenci zaoczni (starsi i z do¶wiadczeniem) lepiej sobie radz± w pracach organizacyjnych. W gruncie rzeczy nie jest to dziwne. Po prostu naszym studentom brakuje do¶wiadczenia praktycznego i wszechstronnej wiedzy, w tym skutecznego dzia³ania i rozwi±zywania rzeczywistych problemów w grupie ró¿nowiekowej. Bo zbyt czêsto zdaj± egzaminy „z pieczenia chleba” zamiast upiec choæ jeden bochenek. Pora wiêc na pytanie: czy praca magisterska zbli¿a do realnego ¿ycia, czy jest bardziej sztuk± dla sztuki?
Studenci w toku nauki maj± wiele egzaminów, w wiêkszo¶ci pisemnych. S± to w zasadzie wypowiedzi krótkie w formie, bardziej dotycz±ce wiadomo¶ci ni¿ sposobu my¶lenia i umiejêtno¶ci. Bo znacznie trudniej jest sprawdziæ te ostatnie. Tak¿e ró¿nego rodzaju prace pisemne – zaliczeniowe, semestralne, seminaryjne – s± zazwyczaj stosunkowo krótkie. W zasadzie student biologii pisze obecnie dwie d³u¿sze prace dyplomowe: licencjack± i magistersk±. Je¶li zast±piæ pracê magistersk± egzaminem, to przybêdzie jeszcze jeden egzamin (po¶ród ca³ej ich wielo¶ci), a nie zostanie nic, co wymaga³oby napisania d³u¿szej i starannej pracy. Jest to wiêc zawê¿enie umiejêtno¶ci i obni¿enie poziomu kszta³cenia.
Moim zdaniem, kszta³cenie uniwersyteckie jest uczeniem my¶lenia i naukowego rozwi±zywania problemów. Te umiejêtno¶ci bardzo przydatne s± w nowoczesnej gospodarce opartej na wiedzy. Umiejêtno¶æ logicznego my¶lenia, stawiania sobie celów, dobierania metod, krytycznej analizy uzyskanych rezultatów mo¿e byæ kszta³cona na ró¿nych kierunkach.
Praca dyplomowa, zarówno licencjacka, jak i magisterska, jest (lub przynajmniej powinna byæ) form± zajêæ indywidualnych, gdy uczeñ terminuje u mistrza. Praca magisterska to nie tylko maszynopis finalny. W ci±gu dwóch lat trzeba postawiæ problem badawczy, dobraæ metody, wykonaæ obserwacje lub eksperyment, w³a¶ciwie opisaæ uzyskane wyniki, skonfrontowaæ je z istniej±cym stanem wiedzy. To uczy logicznego my¶lenia i zaplanowanego, wielomiesiêcznego, wytrwa³ego wysi³ku. Ale praca magisterska to co¶ wiêcej. Trzeba nauczyæ siê kompozycji tekstu naukowego, czyli opracowania raportu. Taka umiejêtno¶æ przyda siê w ka¿dej firmie na wiêkszo¶ci stanowisk kierowniczych i pomocniczych. Ponadto trzeba nauczyæ siê poprawnego wykorzystywania pracy innych autorów (cytowanie, prawa autorskie). Ale magistrant musi jeszcze samodzielnie pracê napisaæ na komputerze, zapoznaæ siê z edycj± tekstów. W koñcu wydrukowaæ, oprawiæ i… przygotowaæ kilkuminutow± prezentacjê. Ale przygotowuj±c swoj± pracê magistersk±, student musi nauczyæ siê wyszukiwaæ ¼ród³a (w bibliotece i Internecie), robiæ notatki, wspó³pracowaæ z „redakcj±”. Wspó³praca z promotorem i nanoszenie kolejnych poprawek jest wstêpem do ewentualnej, przysz³ej wspó³pracy z redakcj± czasopism naukowych i bran¿owych. Jest wiêc wa¿nym elementem uczenia siê wspó³pracy w grupie ró¿nowiekowej (a nie tylko jednowiekowej kohorcie klasy−roku).
W trakcie egzaminu magisterskiego (przynajmniej na moim wydziale), poza ocen± samej pracy magisterskiej, student musi przedstawiæ j± w formie prezentacji multimedialnej oraz odpowiedzieæ na trzy pytania z ró¿nego zakresu, w tym jedno dotycz±ce tematu pracy. Tak wiêc praca magisterska jest elementem egzaminu koñcowego. Có¿ proponowane jest w zamian? Wiêcej pytañ na egzaminie? Wiêcej czasu na odpowied¼? Wiêkszy zakres materia³u?
Prace egzaminacyjne studenci pisz± rêcznie, czasem w formie bardzo lakonicznej (np. testy). Jak wiêc sprawdziæ ich umiejêtno¶ci pracy z komputerem, edycj± tekstów, formatowaniem dokumentów? Osobny egzamin teoretyczny? Ile okazji studenci maj± do przygotowania i wyg³oszenia referatu w warunkach du¿ego stresu i z wykorzystaniem nowoczesnych ¶rodków audiowizualnych? Oczywi¶cie, ju¿ nowa matura przewiduje prezentacjê (ale liczne g³osy chc± likwidacji takiej matury). Potem na niektórych zajêciach mo¿na podobne umiejêtno¶ci rozwijaæ i doskonaliæ. Ale czy to wystarczy?
W moim rozumieniu, przynajmniej dla studenta biologii, praca magisterska jest ukoronowaniem nauki i udowodnieniem swoich wszechstronnych umiejêtno¶ci, nie tylko z zakresu samej wiedzy „¶wiadomo¶ciowej”. Jest swoist± wizytówk± i listem polecaj±cym, który mo¿na pokazaæ potencjalnemu pracodawcy (nie tylko dyplom z ocenami).
Uczê swoich studentów realizowaæ projekty, pisaæ krótkie teksty do mediów, wystêpowaæ przed mikrofonem i kamer± (w trakcie realizacji projektów). Uczê wykonywania krótkich eksperymentów i badañ terenowych, uczê – w trakcie zajêæ kursowych oraz prac ko³a naukowego – przygotowywaæ prezentacje na konferencje, pisaæ krótkie prace naukowe. ¯adne z tych dzia³añ nie s± w stanie zast±piæ pisania pracy licencjackiej i magisterskiej. I uwa¿am, ¿e nale¿y zwiêkszaæ liczbê takich szans: praca licencjacka, praca magisterska, metoda projektu, prace badawcze w ko³ach naukowych itd., a nie ograniczaæ siê jedynie do „wy¿szej szko³y podstawowej” z egzaminami i pracami klasowymi.
Kszta³cenie uniwersyteckie na wielu kierunkach (mam na my¶li przynajmniej kierunki przyrodnicze) jest przygotowaniem do samodzielnego rozwi±zywania problemów, planowania i realizowania badañ naukowych w szerokim sensie. Praca magisterska jest po¶wiadczeniem tych umiejêtno¶ci, jak równie¿ znakomit± sytuacj± edukacyjn±. To drugie, moim zdaniem, jest nawet wa¿niejsze.
Najogólniej nauk± nazywamy to, co uprawiaj± naukowcy. Jest to uporz±dkowany sposób obserwowania rzeczywisto¶ci (¶wiata) z wypracowan± metodologi±, jak i sposób opisywania ¶wiata. Mo¿na powiedzieæ, ¿e jest to profesjonalna obserwacja i proces poznawania, w³a¶ciwe ka¿demu cz³owiekowi. W du¿ym stopniu obserwacje („nagie fakty”) powi±zane s± z teori±. Wiedza ma postaæ struktury. W zasadzie nie mo¿na oddzieliæ obserwowanych faktów od teorii. Metodologia poznania naukowego do¶æ dobrze opisuje te zale¿no¶ci.
W historii nauki przypisywano kluczowe znaczenie ró¿nym elementom procesu poznawczego. Zwracano uwagê na obserwacje i uogólnienia z nich wynikaj±ce (indukcjonizm), na logiczne zale¿no¶ci miêdzy elementami wiedzy (redukcjonizm), zaplanowane eksperymenty i testowanie hipotez (falsyfikacjonizm Poppera), w koñcu dostrze¿ono wagê teorii (paradygmat Kuhna, twardy rdzeñ Lakatosa). W nauce coraz silniej zauwa¿a siê aspekt historyczny oraz powolne rozbudowywanie i przebudowywanie „gmachu” wiedzy.
Proces poznawczy mo¿emy podzieliæ na dwa elementy: kontekst odkrycia i kontekst uzasadnienia. Metodologia naukowa opisuje i poddaje rygorom ten drugi aspekt – uzasadnienie. Odkrycie, jako proces twórczy, jest bardziej ulotne. W przypadku prac dyplomowych (licencjackiej i magisterskiej) student uczy siê w zasadzie warsztatu uzasadniania.
Ze wzglêdu na ró¿norodne elementy procesu poznania naukowego prace naukowe – a wiêc tak¿e prace licencjackie i magisterskie – podzieliæ mo¿emy na: 1) przegl±dowe, 2) opisowe, 3) badawcze (eksperymentalne) i 4) teoretyczne. W wyró¿nionych typach prac silniejszy akcent po³o¿ono na jeden element. Wszystkie maj± charakter naukowy, choæ mog± mieæ ró¿n± strukturê, podporz±dkowan± g³ównemu celowi i charakterowi pracy.
Ka¿da praca naukowa (pe³en proces poznania naukowego) sk³ada siê z czterech etapów, choæ nie wszystkie musz± byæ wyra¼nie wyartyku³owane.
1. Zapoznanie siê ze stanem wiedzy (prace przegl±dowe), czyli to, co wiadomo z badañ innych i to, czego jeszcze nie wiadomo. W pracy magisterskiej znajduje siê to we wstêpie. Niektóre publikacje naukowe sk³adaj± siê tylko z tej czê¶ci – s± to prace przegl±dowe. Zarówno rozdzia³ w pracy magisterskiej (czy publikacji naukowej), jak i praca przegl±dowa, zawieraj± elementy twórczej analizy dorobku i stanu wiedzy. To nie jest prosta wyliczanka jedynie tego, co zrobili inni. To tak¿e próba usystematyzowania, uporz±dkowania wiedzy w danym zakresie. A przede wszystkim wskazanie luk i bia³ych plam, nasuwaj±cych siê problemów itd.
2. Opis (prace opisowe). To „nudne” prace opisuj±ce nowe obiekty: gatunki, elementy struktury organizmów (od anatomii, przez fizjologiê a¿ do genów) oraz uk³ady ekologiczne: zgrupowania, biocenozy, ekosystemy. Prace magisterskie wykonywane pod moim kierunkiem dotycz± w³a¶nie opisu biocenozy – fauny chru¶cików w ró¿nych uk³adach: poszczególnych jeziorach, rzekach (ogólnie: typach zbiorników), typach krajobrazu, obszarach chronionych. Ró¿ny jest cel tego opisu. Najczê¶ciej pojedyncza praca magisterska jest elementem szerszych badañ. Z jednego opisu niewiele wynika, natomiast z opisu wielu obiektów wynika ju¿ bardzo du¿o. Nauka jest przedsiêwziêciem zespo³owym. W wyniku dokonanego opisu nasuwaj± siê wnioski natury ogólnej i niezaplanowane hipotezy, interpretacje itd. Celem takich badañ jest wykonanie opisu, nie mo¿na wiêc stawiaæ hipotez zerowych. Czasem tego typu prace wydaj± siê nudne czy „nienaukowe”. S± jednak niezbêdne. Ale ¿eby by³y przydatne, opis musi byæ standardowy, umo¿liwiaj±cy ³atwe porównywanie. Na podstawie opisów i dok³adniejszych analiz statystycznych pojawiaj± siê zale¿no¶ci i przypuszczenia. Nale¿y pamiêtaæ, ¿e s± to zale¿no¶ci statystyczne, a nie przyczynowo−skutkowe, sugeruj± zwi±zek, lecz go nie dowodz±.
3. Eksperyment (prace eksperymentalne: testowanie hipotez dotycz±cych wyja¶nienia struktury i funkcjonowania). W wyniku zebrania opisów wielu obiektów rodz± siê pytania: dlaczego opisywany obiekt jest taki, a nie inny, jak wyt³umaczyæ jego strukturê, jak funkcjonuje, jak siê zmienia itd. Na podstawie prac opisowych rodz± siê hipotezy robocze. Po postawieniu takiej hipotezy mo¿na zaplanowaæ eksperyment, pozwalaj±cy j± odrzuciæ lub utrzymaæ. Jako cel badawczy tego typu prac stawia siê sfalsyfikowanie jakiej¶ hipotezy. Tego typu prace s± najciekawsze. Podkre¶liæ jednak trzeba, ¿e nie s± one mo¿liwe bez wcze¶niejszych badañ opisowych (trzeba kreowaæ hipotezy i mieæ co testowaæ). Eksperymenty pomagaj± odkryæ rzeczywiste zwi±zki przyczynowo−skutkowe. W badaniach eksperymentalnych tak¿e stosuje siê metody statystyczne, lecz zupe³nie inne i s³u¿±ce innemu celowi.
4. Teoria, uogólnienie (prace teoretyczne) – wiedza ma postaæ ustrukturyzowan± w formie teorii, uogólnieñ, paradygmatów, wraz z odpowiedni± terminologi± (jêzykiem). Porz±dkowanie warstwy teoretycznej wymaga du¿ej wiedzy i rozeznania. Ze wzglêdu na te cechy raczej nie poleca siê pisania takich prac dyplomowych (licencjat, magisterium). W najwiêkszym stopniu dyplomant przygotowuj±c swoj± pracê zapoznaje siê jedynie z obowi±zuj±cymi teoriami, paradygmatami, mniej lub bardziej ¶wiadomie ucz±c siê i rozpoznaj±c relacje miêdzy elementami teorii. Prace teoretyczne nale¿± do najwarto¶ciowszych z naukowego punktu widzenia.
W pracy magisterskiej zawsze wystêpuje element 1) – przegl±d pi¶miennictwa oraz element 2) – opis, obserwacja lub 3) – eksperyment, falsyfikowanie. Czasem praca mo¿e mieæ charakter mieszany, a prace licencjackie – mog± siê sk³adaæ wy³±cznie z przegl±du pi¶miennictwa (element 1). W czê¶ci dyskusyjnej pojawiaæ siê mo¿e tak¿e element 4) – teoria.
Praca magisterska to tylko jeden typ publikacji naukowych. Krótsze formy wypowiedzi: recenzje, eseje, artyku³y popularnonaukowe, komunikaty itd., mog± i powinny byæ æwiczone w ci±gu ca³ego toku studiów. Ale ¿aden przedmiot nie trwa tak d³ugo, aby mo¿na by³o przygotowaæ raport naukowy, porównywalny z prac± magistersk±. Dla mnie praca magisterska jest dobr± sytuacj± edukacyjn±, umo¿liwiaj±c± kszta³cenie poprzez dzia³anie. Ucieszy³em siê, ¿e obok pracy magisterskiej pojawi³a siê i licencjacka. Bo to kolejna dobra sytuacja dydaktyczna. Zmartwi³a mnie zapowied¼ likwidacji pracy magisterskiej. Mam nadziejê, ¿e nie bêdzie to dotyczy³o kszta³cenia na kierunkach biologicznych.