Analiza bada socjologicznych i wielu przeprowadzonych sonday daje prawo wnioskowa, e Niemcy s narodem zadowolonym z siebie. Czasami tylko zdarza im si krytykowa gospodark i polityk. Pytani odpowiadaj: dla nas Republika Federalna to kraj bez wad.
Niemcy potrafi cieszy si dosownie wszystkim. Mwi, e mieszkaj w piknym kraju i do tego atrakcyjnym turystycznie. Chwal si swoj pracowitoci, osigniciami w kulturze i sztuce. S dumni z demokracji i sposobu jej dziaania. Podziwiaj swoj histori, uwaajc j za wyjtkowo bogat. Sdz, e wiat uznaje i docenia ich wkad w rozwj ludzkoci. Moe to wic wskazywa, e niemiecki kompleks winy wojennej naley ju do przeszoci. Od jej zakoczenia upyno przeszo 60 lat, a to oznacza przynajmniej czterokrotn zmian warty pokoleniowej.
Spjrzmy teraz na nas przez ten sam obiektyw, w ktrego obrazie Niemcy widzieli gwnie swoje zalety. Co zobaczy Polak?
W pierwszej pitce rodzimych skojarze s a cztery negatywy: bieda, korupcja, niestabilna polityka i naduywanie alkoholu. W sondau „Polacy i Niemcy: jacy jestemy” dobrze oceniamy tylko du rol religii w yciu codziennym. Prawie powszechne jest przekonanie, e polska gospodarka ma si nie najlepiej i prdzej czy pniej zniszczy nas inflacja. Troch agodniej oceniamy siebie jako zwykych statystycznych obywateli. Chwalimy nasz gocinno, coraz czciej zauwaamy, e potrafimy pracowa. Ta opinia wyranie si umacnia po naszych legalnych dowiadczeniach zarobkowych w krajach unii. Twierdzimy, e Polska nawet nam si podoba i ostatnio mona w niej wypocz, tylko za drogo to jednak kosztuje. Fatalnie oceniamy nasz demokracj i mamy wtpliwoci co do jakoci prawa, ktre rozstrzyga, co dobre i sprawiedliwe, a co ze i naganne. Nisko oceniamy rwnie nasz pewno siebie i przyznajemy si do tego, e nie umiemy rozsdnie y. Trzeba przyzna, e sama lektura polskich sonday moe zmczy. Polska kojarzy si nam bowiem czciej z tym, co ze, ni z tym, co dobre.
Warto zapyta, co Niemcy sdz o nas, tym bardziej e jestemy ssiadami. Ich oceny, jak wynika z sonday, s porwnywalne do polskiej niskiej samooceny. Nie przeceniaj atrakcyjnoci Polski jako kraju turystycznego, rzadziej uwaaj go za sympatyczny. Nie zachwycaj si zbytnio osigniciami polskiej nauki czy sztuki. W mentalnoci pokutuje stereotyp polnische Wirtschaft, czyli naszej niegospodarnoci. Z nadziej natomiast spogldaj Niemcy na Polsk jako miejsce dobrego i korzystnego biznesu.
Ten niezbyt wylewny entuzjazm naszych ssiadw wcale nie zraa Polakw do postrzegania Niemcw w pozytywnym wietle. Staramy si nie dostrzega u nich minusw. Niemal nikomu nie kojarz si Niemcy z inflacj, bied, korupcj czy niestabilnoci w sferze ekonomicznej czy politycznej. Wysoko te oceniamy ich rol w polityce wiatowej, mniej zgody jest na uznanie bogactwa i znaczenia niemieckiej historii dla rozwoju cywilizacyjnego.
Od kilku lat mwimy o poprawnoci w stosunkach midzy naszymi pastwami, porwnujc je do pojednania francusko−niemieckiego, zainicjowanego u schyku lat 50. Procesy integracyjne na naszym kontynencie, ktre nabray przyspieszenia w latach 90., objy rwnie Polsk. Niemcy, bdce naszym gwnym partnerem gospodarczym i sojusznikiem z NATO, przyjy na siebie rwnie rol naszego „adwokata” w „europejskich salonach”. Solidarno i cisa wsppraca, stanowice o istocie Unii Europejskiej, wymagaj ostatecznego uregulowania wszystkich spornych kwestii z przeszoci, takich jak sprawa odszkodowa dla robotnikw przymusowych, oraz ustalenia regu przyszej wsppracy w ramach unijnej wsplnoty, jak np. sprawa zakupu ziemi przez cudzoziemcw czy dostpnoci niemieckiego rynku pracy dla polskich robotnikw.
Warto przypomnie dug drog dialogu pojednania midzy Polsk i Niemcami po 1945 roku. Po zakoczeniu dziaa wojennych, rozpocztych agresj Niemiec na Polsk, ktrej ofiar byo 6 mln polskich obywateli, w tym 3 mln polskich ydw, kilka milionw Polakw zostaje wysiedlonych przez Niemcw, a po wojnie przez Sowietw. Podczas wojny na roboty do III Rzeszy wywieziono ponad 2 mln Polakw. Zgin co trzeci pracownik wyszych uczelni, co czwarty ksidz i co pity nauczyciel.
Przez kilka dziesicioleci na stosunki midzy naszymi krajami pada cie wojny i okupacji, bezmiaru ofiar, tragedii i cierpie. Dzielia nas elazna kurtyna. Otwarcie nowego rozdziau nie byo wic atwe. wiadectwem nowego mylenia sta si historyczny list polskich biskupw z roku 1965, ze synnym zdaniem „przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Autorem tego przeomowego ordzia by arcybiskup Bolesaw Kominek. Pocztkowo list spotka si z niechci spoeczestwa. Wadze PRL zareagoway agresywn nagonk przeciw Kocioowi.
Na uwag zasuguje te postawa Kocioa Ewangelickiego w Niemczech. Ju w roku 1958, podczas synodu Kocioa Ewangelickiego Niemiec, powstaje Akcja Znakw Pokuty, ktrej celem jest dziaanie na rzecz pojednania Niemcw z narodami, ktre ucierpiay w wyniku wojny. W 1964 r. pierwsza po wojnie grupa katolikw z Niemiec Zachodnich przyjeda z pielgrzymk pokutn do Owicimia. Jest to inicjatywa zachodnioniemieckiej sekcji ruchu „Pax Christi” i jej wiceprzewodniczcego Alfonsa Erba. W latach 70. „Pax Christi” z RFN oraz tamtejszy Centralny Komitet Katolikw Niemieckich stan si gwnymi partnerami w prbach porozumienia z Polsk, niezalenych od wadz PRL. Erb wzywa Niemcw do zbierania skadek dla byych winiw hitlerowskich w Polsce. W 1973 powstanie „Dzieo im. Maksymiliana Kolbego” (Maximilian−Kolbe−Werk), zaoone przez kilkanacie organizacji katolickich z RFN. Do 2001 roku dzieo wydao na pomoc dla polskich ofiar III Rzeszy prawie 100 mln marek.
Ogromn rol w pojednaniu polsko−niemieckim naley przypisa gestom politycznym. W grudniu 1970 kanclerz Willy Brandt podpisuje w Warszawie traktat o uznaniu granicy i klka przed pomnikiem Bohaterw Getta, oddajc tym samym hod ofiarom zbrodni niemieckich. Gboko zapady te w serca i umysy Polakw sowa prezydenta RFN Romana Herzoga, ktry 1 sierpnia 1994 owiadczy przed pomnikiem Bohaterw Powstania Warszawskiego: Nas, Niemcw, napawa wstydem fakt, e imi naszego kraju i narodu na zawsze kojarzy si bdzie z blem i cierpieniami, jakie po milionkro zadano Polakom.
W 1972 r. rzd RFN zobowizuje si wypaci Polsce 100 mln marek dla ofiar eksperymentw pseudomedycznych, a w kwietniu 1995 Wadysaw Bartoszewski, szef MSZ, na sesji wsplnej Bundestagu i Bundesratu przed 50. rocznic zakoczenia wojny powiedzia: Pami i refleksja historyczna (...) winny torowa drog motywacjom wspczesnym i skierowanym w przyszo. Wyrazi te ubolewanie z powodu cierpie Niemcw, zmuszonych po 1945 r. do opuszczenia swych domw. Temat wypdze Niemcw staje si w Polsce od lat 90. polem dyskusji prasowych i publikacji ksikowych. W latach 90. powstaje te kilka pomnikw w miejscach, gdzie po 1945 r. byy obozy dla Niemcw, m.in. w ambinowicach i Potulicach.
Wraz z przemianami demokratycznymi w Polsce i po zjednoczeniu Niemiec stao si moliwe okrelenie na nowo politycznych i prawnych zasad polsko−niemieckiego ssiedztwa i wspdziaania. Polska popara zjednoczenie Niemiec, cznie z rozszerzeniem obszaru NATO na terytorium byej NRD. Niemcy wspary Polsk w jej drodze do NATO i Unii Europejskiej. Wsplnym wysikiem obu stron zostaa uksztatowana bogata infrastruktura prawno−traktatowa i instytucjonalna. Uregulowano wiele spraw z bolesnej przeszoci. Spoecznoci naszych krajw, szczeglnie modsze pokolenia, dziaaj na rzecz lepszego wzajemnego poznania, zblienia i porozumienia. Jednak do rzeczywistego pojednania polsko−niemieckiego i uoenia sobie prawdziwie dobrossiedzkich stosunkw nie wystarcz same symboliczne gesty politykw, nawet jeeli zostan skonkretyzowane w midzyrzdowych umowach. Nie mog one zastpi prawdziwego dialogu pomidzy spoeczestwami, midzy zwykymi obywatelami.
Tak form dialogu proponuje Centrum Bada Historycznych PAN w Berlinie, ktre swoj dziaalno rozpoczo w listopadzie 2006. Prof. Robert Traba, dyrektor centrum, mwi, e jest ono realizacj traktatu polsko−niemieckiego z 1991 roku. Dokument ten zakada powstanie Niemieckiego Instytutu Historycznego. Utworzono go w Warszawie w 1993 roku. Prof. Traba pracowa w zespole tego instytutu w latach 1995−2000. Przewidywano wwczas powoanie rwnowanej rang placwki polskiej w Berlinie. W 2006 roku stao si to faktem. Jest to pierwsza zagraniczna placwka PAN, ktra swoj dziaalno ukierunkowuje gwnie na nauk, a nie dziaalno pomocnicz. Pracuje tu 9 osb, skupiajcych si w trzech krgach: etatowych modych pracownikw naukowych, wsppracujcych stypendystw i partnerw zewntrznych. Centrum w swoich zadaniach ma kilka priorytetw, m.in. zbudowanie Katedry Kultury Polskiej i Europy w jednym ze znaczcych uniwersytetw czy doprowadzenie do wydania dwutomowego dziea o polsko−niemieckich miejscach pamici, opracowanego przez polskich i niemieckich historykw.
Centrum organizuje szereg konferencji, debat, prezentacji, warsztatw i seminariw wpisujcych si w zadania realizowane wsplnie z MSZ. Maj one umocni kontynuacj dialogu polsko−niemieckiego, likwidowa narose przez lata stereotypy, wzbogaca wymian naukow midzy naszymi krajami. Ostatnie lata to ogromny sukces w kontaktach przygranicznych i wymianie modziey. Ponad 1 mln 700 tys. osb, ktre wzajemnie si spotkay, porozmawiay, bliej poznay i polubiy, to ogromny potencja, ktry – dobrze wykorzystany – zaowocuje zblieniem naszych krajw, mwi prof. Traba. W trakcie tych spotka powstaje wiele inicjatyw, jak np. warsztaty edukacyjne dla nauczycieli czy programy dla przyszoci, zakadajce wsplne dziaanie w wielu sferach ycia. Spotkania te s potrzebne, bo informacja o tematyce historycznej w szkole pozostawia jeszcze sporo do yczenia. Trzeba przyzna, dodaje prof. Traba, znawca problematyki niemieckiej, e i tak bardzo duo si poprawio. Nie ma ju podrcznika szkolnego, ktry nie podaje informacji o wojnie, jej ofiarach, o powstaniu warszawskim czy zagadzie niewinnych istnie ludzkich. Pracujemy nad wczeniem tych pozaszkolnych inicjatyw w tok programw nauczania. – Warto przypomnie, e w naukach historycznych istniay ju ku temu solidne podstawy w postaci dziaajcej od 1973 roku wsplnej Polsko−Niemieckiej Komisji Podrcznikowej – mwi uczony. Nasze centrum podejmuje te ambitne plany realizacji midzynarodowych programw dotyczcych redefinicji pojcia „pamici historycznej”.
– Zaczlimy ju w tym roku dyskusj na temat tabu w pamiciach narodowych na przykadzie Niemiec, Francji, Rosji i Polski. Wsplnie z partnerem niemieckim polscy historycy podjli te alternatywn koncepcj dyskusji o wojnie. Ju pod koniec tego roku ukae si pierwszy numer rocznika, ktry przedstawi efekt tych dziaa, opisze wojn i jej skutki. Strona niemiecka zaproponowaa, aby czwarta ju dyskusja historykw Europy Wschodniej odbya si wanie tutaj, w centrum. To wyraz zaufania do polskiej nauki i dowd na ch prowadzenia wsplnych bada.
Ju w listopadzie odbdzie si konferencja dotyczca strategii polityki historycznej Polska – Niemcy – Francja w midzynarodowym porwnaniu. Spotkanie poprzedzi debata ministrw kultury trzech pastw. Otwieramy problemy historii szerzej, mwi prof. Traba, z pola bada przeszoci na aspekt socjologiczny, kulturowy i polityczny.
– Partnerami Centrum Bada Historycznych PAN w Berlinie w propagowaniu nowej linii wsppracy midzy naszymi krajami s midzy innymi: Wolny Uniwersytet, Centrum Badania Antysemityzmu w Uniwersytecie Technicznym, muzeum „Topografia Terroru”, Uniwersytet Humboldtw, Nord−Ost Instytut, Centrum Bada Historii Wspczesnej i wiele innych instytucji naukowych Berlina i Niemiec – mwi profesor.
Historia jest przestrzeni dialogu i warto z tego skorzysta, powtarza w wielu wywiadach prof. Robert Traba. To fundament, na ktrym opieramy nasze dziaania. To te szansa dla polityki, bowiem historia jest praktyk ycia publicznego. W historii, jak w zwierciadle, wida prawd o nas i naszych ssiadach. Jak wic uo si relacje midzy ludmi, zaley tylko od dziaa nakierowanych na wspprac i przyszo. ywienie si stereotypami i narosymi urazami jest drog zamknit. – Myl, e Niemcy s podobnego zdania, co wida po duym zainteresowaniu i yczliwoci wielu niemieckich rodowisk historycznych, a take przedstawicielach modego pokolenia – koczy uczony.