W ostatnich dniach na stronie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyszego ukaza si projekt nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyszym wraz z Kierunkami nowelizacji tej ustawy oraz ustawy o stopniach i tytule naukowym. Ministerstwo uznao za wskazane skonsultowa w projekt przed jego ogoszeniem tylko z jedn z dwch powoanych do ycia obowizujc ustaw konferencji – Konferencj Rektorw Akademickich Szk Polskich. Trudno si dziwi, bowiem projekt uderza w wysze szkolnictwo niepubliczne w sposb dotd niepraktykowany. Jeeli jego zapisy miayby wej w ycie, co – mam nadziej – nie nastpi, znaczna liczba uczelni z tego sektora zakoczyaby w niedugim czasie sw dziaalno. Uwaam, e szk wyszych w Polsce jest zbyt wiele, jestem jednak przewiadczony, e nie decyzje administracyjne, lecz prawa wolnej konkurencji powinny decydowa o by lub nie by tych placwek.
Projekt nowelizacji ustawy zapewnia znacznie lepsze ni dotd warunki funkcjonowania duym uczelniom akademickim. Nie mam nic przeciwko temu, uwaam, e inwestowanie w ten sektor szkolnictwa wyszego moe w istotny sposb wpyn na podniesienie prestiu naszych uczelni na wiecie. Nie naley jednak dy do monopolizowania przez nie niektrych form ksztacenia wprowadzonych na podstawie procesu boloskiego. Mam na myli studia doktoranckie, czyli trzeci stopie edukacji, ktry mgby odtd by prowadzony wycznie przez uczelnie z uprawnieniami do habilitowania (dotd wystarczay dwa uprawnienia do doktoryzowania). Take ograniczenie moliwoci prowadzenia ksztacenia poza siedzib szkoy do tzw. penych uniwersytetw oraz zezwolenie uczelniom z prawem do habilitacji na nieograniczone prowadzenie dziaalnoci dydaktycznej na terenie wojewdztwa, w ktrym znajduje si siedziba szkoy wyszej – to chyba zbyt wiele.
Jaki jest natomiast stosunek resortu do wyszego szkolnictwa niepublicznego? W moim odczuciu sprowadza si on do maksymy: wszystko, co prywatne, to ze, a co najmniej podejrzane. eby nie by goosownym, przytocz kilka najbardziej charakterystycznych przykadw zaczerpnitych z projektu.
W art. 20 ust. 4 przyznaje si ministrowi prawo do decydowania o odmowie udzielenia pozwolenia w przypadku, gdy „za utworzeniem uczelni nie przemawiaj dostateczne potrzeby spoeczne lub gospodarcze”. Dodam, e odnosi si to wycznie do uczelni niepublicznych. W doczonych „Kierunkach nowelizacji” uzasadnia si to ograniczeniem „nadmiernej komercyjnoci w dziaalnoci szk niepublicznych” oraz walk z konkurencj, bowiem powodem odmowy moe by np. istnienie tame uczelni o pokrywajcym si profilu ksztacenia (sic!).
W art. 101a wprowadzono zapis o obowizku tworzenia przez placwk niepubliczn funduszu gwarancyjnego ze rodkw w poowie przekazywanych przez zaoyciela, w poowie za pochodzcych z odpisw z przychodu w wysokoci 2 mln z. Ma to zosta zrealizowane do 30 czerwca 2010. Nie precyzuje si zarazem, czy odnosi si to do uczelni nowo tworzonych, czy take ju istniejcych. A to istotna rnica, bowiem moe spowodowa upadek maych, a czsto renomowanych szk wyszych. Dodam, e przepis ten w proponowanym brzmieniu jest niekonstytucyjny.
W rozdz. Poprawa statusu materialnego i spoecznego pracownikw szkolnictwa wyszego dokumentu Kierunki nowelizacji czytamy o instytucji „stanu spoczynku profesorw”, dajcej prawo do dodatkowego uposaenia, niezalenie od emerytury lub renty. W peni to popieram. Gdy jednak zajrzymy do ustawy, okae si, e przywilej jest zarezerwowany wycznie dla profesorw uczelni publicznych, i to niezalenie od posiadania tytuu naukowego.
Z art. 163 usunito trzy sowa. Mowa jest tam o rwnowadze liczby studentw studiw stacjonarnych i niestacjonarnych w uczelni. W dotychczasowym brzmieniu odnosio si to wycznie do placwek publicznych i byo podyktowane zamiarem ograniczenia nadmiernego rekrutowania na patne studia, co prowadzio niekiedy do obnienia jakoci ksztacenia. Resort usun sowa „w uczelni publicznej”. W sytuacji, gdy wikszo szk niepublicznych ksztaci gwnie na studiach niestacjonarnych, jest to dla nich kolejny „gwd do trumny”.
W art. 196 ust. 1 moemy z kolei przeczyta, e studia doktoranckie mog podj take osoby, ktre ukoczyy „studia licencjackie z wynikiem bardzo dobrym oraz zaliczyy dwa semestry studiw magisterskich ze redni ocen nie mniejsz ni 4,8”. Mona to skitowa: „nie matura, lecz ch szczera”. Jak si to jednak ma do jakoci ksztacenia, podnoszenia poprzeczki itp. hase pyncych z tekstu „Kierunkw nowelizacji”?
Przykady mona by mnoy. Projekt m.in. przyznaje ministrowi prawo do ustalania warunkw odpatnoci za studia w uczelniach niepublicznych, co jest sprzeczne z konstytucj. W ustawie o stopniach naukowych i tytule naukowym wprowadza si uznanie stopnia doktora habilitowanego za wystarczajc przesank do uzyskania tytuu naukowego profesora oraz rozszerza kompetencje naukowe doktora habilitowanego na obszar caej dziedziny danej nauki itd., itp.
Z przedstawionych ministerstwu przez KRZaSP propozycji nowelizacyjnych nie wykorzystano prawie nic, a zoylimy je na rce Pana Ministra bodaj jako pierwsi, jesieni ub.r. Chciabym, aby nowelizacja Prawa o szkolnictwie wyszym polepszaa sytuacj wszystkich uczelni, a jedynym kryterium rozrnienia by poziom ksztacenia, nie za charakter wasnoci.