Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





NA SOWO HONORU

Piotr Mldner−Nieckowski

Pewien wieo upieczony licealista zwrci si do mnie, ebym mu wytumaczy, jak naley interpretowa zdanie: Prezydent nie moe by czonkiem adnej partii – uwaa Lech Kaczyski. Od razu zrozumiaem, e w ucze ma gow nie od parady. Nie chodzio mu o sens wypowiedzi Kaczyskiego, ale dziennikarza, ktry ten tekst spisa i poda do druku. Rzeczywicie, jeli w tej relacji mwi si, e Kaczyski co uwaa, to znaczy, e kto inny moe twierdzi co innego. A przecie wszyscy wiedz, e tu nie ma nic do uwaania, bo tak stanowi konstytucja. Czy zatem dziennikarz celowo spreparowa ten fragment, eby podda w wtpliwo stan umysowoci prezydenta? Nie sdz. Po prostu nie umie pisa.

Zaraz te przeszukaem swoje wypisy z prasy i znalazem taki oto kwiatek: wiat obiega informacja, e do szpitala w stanie krytycznym trafi 64−letni Muammar Kadafi, dyktator Libii. Kilka dni pniej Kadafi dementowa pogoski o swojej mierci podczas telekonferencji (...) Zapowiedzia te, e informacja bya prowokacj wrogich sub specjalnych („Dziennik”, maj 2007).

W jednej notatce trzy zdania i trzy bzdury. Po pierwsze – co prawda spotykamy szpitale w stanie krytycznym, szczeglnie w Polsce, ale jeli Kadafi w ogle do jakiej kliniki trafi (a z powanych rde wiadomo, e nie), to na pewno nie byle jakiej. Po drugie – jeeli kto jest w stanie dementowa pogoski, to niewtpliwie yje i nie musi podkrela tego faktu, wszyscy mog si o tym naocznie przekona. Po trzecie – jeeli kto zapowiada co, to znaczy, e to dopiero nastpi. Nie mona zapowiada tego, co ju byo.

Nie od dzisiaj wiemy, e piszcy do prasy maj problemy z jzykiem polskim. Z jednej strony w redakcjach napomina si ich, eby nie powtarzali wyrazw w tym samym akapicie, bo jzyk polski nie znosi powtrek, z drugiej maj wielki kopot z wyrazami mwi i powiedzie. Czym je zastpi, gdy wystpuj masowo? Nie ma czym, ale dziennikarze uznali, e istnieje caa gama swek, ktre w mniejszym lub wikszym stopniu wi si z mwieniem. Wypisaem je z jednego tylko numeru pewnej gazety: ekscytuje si, emocjonuje si, objania, ogasza, omawia, opowiada, podkrela, przekonuje, punktuje, sdzi, stwierdza, tumaczy, twierdzi, uwaa, uznaje, wspomina, wyjania, wyjawia, wylicza, wymienia, wypakuje, wyrzuca (z siebie), zaklina si, zapowiada, zastanawia si, zastrzega (si), zaznacza.

Kady z tych czasownikw istotnie kojarzy si z mwieniem, ale wszystkie zawieraj dodatkowe znaczenia precyzujce, ktre nie s obojtne dla sensu wypowiedzi. Wicej opowiadaj o sytuacji, w ktrej si mwi, o stanie psychicznym mwicego, jego wiedzy i wielu innych sprawach, ni o samym mwieniu. To nie jest katalog, z ktrego mona dowolnie pobiera synonimy, poniewa aden z zawartych w nim wyrazw nie ma cisego odpowiednika. Nie pozostaje nic innego, jak w opisach dialogowych w kko pisa „mwi”, „powiedzia” albo wicej czyta i czerpa wzory z prozy artystycznej, w ktrej cakiem zrcznie stosuje si komentarze do mwienia, na przykad: Nic mnie to nie obchodzi, piesz si – spojrzaa na zegarek. Ale to nie takie atwe. Uczenie si pisania przez czytanie zabiera cenny czas, a ponadto zmusza do studiowania nieznonej logiki znacze.

Nie czepiam si. Nieznajomo wyrazw polskich jest powszechna. miem twierdzi, e nie ma w polszczynie wyrazu o tylko jednym znaczeniu, ale stosunkowo niewielu piszcych zadaje sobie trud, eby to zjawisko zgbi i przyswoi. Wieloznaczne s nawet partykuy i przyimki, c dopiero wyrazy samodzielne.

Nie mniejsz trudno sprawiaj wyrazy bliskoznaczne, ktre rzadko s klasycznymi synonimami. Na og rni si znaczeniem do wyranie. Czytamy taki oto passus prasowy: Robert Kubica spisa si wietnie, by na mecie o niespena cztery sekundy za Nickiem Heidfeldem. Niby wszystko jest tu w porzdku, a jednak midzy zdaniem pierwszym a drugim istnieje jaki dysonans. To prawda, e modna obecnie partykua niespena znaczy „mniej ni”. Jednak owo „mniej ni” odczuwamy w tym wyrazie jako „blisko”, „prawie”, „bez maa”, a wic podany kontekst musimy rozumie jako: „lepiej by byo, gdyby strata czasu Kubicy bya jednak mniejsza”. Jest to sprzeczne z zawart w pierwszym zdaniu pozytywn opini o postawie Roberta Kubicy. Dlaczego wic nie napisano: Robert Kubica spisa si wietnie, by na mecie niecae cztery sekundy za Nickiem Heidfeldem? Ano dlatego, e zagubiono cao znaczenia wyrazu „niespena”, spaszczono je do „nie w caoci”, pozbawiono niuansw, zaniechano precyzowania sensu. Byle wydusi z siebie informacj o fakcie.

Ten sam autor w tym samym numerze gazety napisa: Do wypadku doszo dlatego, e pilot trzyma si polece z ziemi na sowo honoru. Wic chyba si nie myl, e nie zna jzyka polskiego w stopniu wymaganym od maturzysty. Dopuszczono go do pisania zapewne tylko na sowo honoru. Nie wie, e na sowo honoru moe si trzyma tylko rzecz, i to w zupenie innym sensie.

e−mail: pmuldner@mp.pl
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje