Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





W SPRAWIE ELIT

Leszek Szaruga

Piotrkowi Mldnerowi−Nieckowskiemu

Coraz czciej okrelenia „elita”, „elitarny” pojawiaj si w charakterze negatywnego epitetu. Syszymy ostatnio w wypowiedziach politykw postulaty „wymiany elit”. Poprzednie „elity” okazuj si bowiem „e−elitami”. „Nasze” elity bd za elitami prawdziwymi.

Jakkolwiek patrze, elity wydaj si by zjawiskiem w peni niedemokratycznym. Ich istnienie zaprzecza przecie zakadanej w demokracji rwnoci, owemu wprowadzonemu w okresie Rewolucji Francuskiej egalitaryzmowi. „galit” to zreszt przydomek ksicia Orleanu – Ludwika Filipa Jzefa, ojca krla Ludwika Filipa I – ktry, jako zwolennik rewolucji i czonek Konwentu, opowiada si za straceniem Ludwika XVI i sam w 1793 skoczy na gilotynie. Zreszt warto pamita o tym, e Rewolucja Francuska bya te swego rodzaju „rewolucj moraln”, a jej hasa – Wolno, Rwno, Braterstwo – zapisane zostay krwawymi literami, co oczywicie nie przekrela ich sensu.

Mam z tym wszystkim pewien kopot, zwaszcza obecnie, gdy o elitach mwi si niezbyt przychylnie. Kopot polega na tym, e do czsto staram si przekona moich studentw (studentki te!), e nale do elity wanie. Staram si im uzmysowi, e znajduj si w stosunkowo nielicznej grupie ludzi, ktrzy dziki wasnemu wysikowi tworz warstw osb wyksztaconych. Podkrelam przy tym, e sam w „przywilej”, jaki sobie wywalczyli, nakada na nich rwnie pewne obowizki. Szlachectwo zobowizuje – i to nie „szlachectwo z urodzenia”, gdy takiego ceni nie ma powodu, lecz bdce wynikiem wasnej cnoty.

Nie ulega dla mnie wtpliwoci, e ludzie nauki to elita. Przy czym jest rzecz istotn, e i tu da si przeprowadzi istotne hierarchie i uzna za socjologami, e tak naprawd elity tworz ci tylko, ktrzy w sposb istotny wpywaj na ksztatowanie postaw i pogldw, dawniej obdarzani mianem mistrzw lub autorytetw. Wszystko to pokrcone, bo przecie zawsze mona odnale elity faszywe i mistrzw−szarlatanw. Jedno zdaje si nie podlega wtpliwoci – tak czy owak wyksztacenie, a tym bardziej uczestnictwo w yciu naukowym, sprawia, e si do elity naley.

To samo zreszt dotyczy polityki. Mwienie o elitach politycznych jest oczywistoci – to ci dziaacze, ktrzy najwyej zaszli w hierarchii caej klasy politycznej. Tu take znajdujemy Mistrzw, ale oczywiste wydaj si wtpliwoci dotyczce ich rangi i „prawdziwoci”. Czy Hitler, Stalin, Mao, Pol Pot, a wreszcie i ukaszenka to prawdziwi wielcy mistrzowie politycznej elity? Gdyby mona byo uzna skuteczno za podstawowy wyznacznik mistrzostwa, bez wtpienia naleaoby ich mistrzami obwoa. I pewnie jest to uzasadnione. Rzecz jednak chyba i w tym, e rangi polityka w spoecznej hierarchii nie wyznacza przede wszystkim skuteczno, lecz co wicej. Co?

Pisa Karl Jaspers: „Mowie stanu s powaani z powodu swej faktycznej wadzy i z racji tego, e wpywaj na los wsplnotowego istnienia. Ludzie i narody s im wdziczni lub ich przeklinaj. Ich znaczenie ronie niesamowicie. Take tam, gdzie powoduj nieszczcie i zniszczenie, nie zapomina si o nich. O ludziach i ich politycznym myleniu wiadczy to, ku jakim mom stanu w historii zwraca si ich serce, ktrych uznaj za wielkich”. Ale dodaje zaraz: „Naszym zdaniem wielko ma stanu polega na tym, e jest on wiadom swej odpowiedzialnoci za wolno”. I niby wszystko proste, jasne oraz niewymagajce komentarza. Lecz oto w tym samym eseju pojawia si zdanie zastanawiajce: „Niesamowite jest to, e w samej wolnoci tkwi podstawa jej rozkadu”. Oto prawdziwa kwadratura koa!

Wolno oznacza nieustanne ryzyko, a tego ani nauka, ani polityka, ani zwyke ludzkie ycie znie nie potrafi lub czyni to z trudem. Jednym ze rde nostalgii za minionym systemem jest tsknota za poczuciem bezpieczestwa, jakie dawa. Ludzie przekonali si, e im wicej wolnoci, tym wiksze musz ponosi ryzyko zwizane z podejmowaniem decyzji o swym yciu. Ale z tego samego rda wynika te tsknota za „nowym” systemem, ktry ryzyko zmniejszy. Tyle e ci, ktrzy do tego tskni, na og nie zdaj sobie sprawy z faktu, e oznacza to zarazem ograniczenie wolnoci. wiadomo tego stanu rzeczy winna by jednym z podstawowych wyrnikw elit. Warunkiem ich rozwoju – a tym samym rozwoju cywilizacji – jest zwikszanie obszaru wolnoci i zdolno podejmowania ryzyka.

Tych uwarunkowa nie znaj na og ludzie niewyksztaceni, okrelani czsto przez politykw jako „zwykli”. W ich te imieniu czsto wystpuj politycy zapowiadajcy zaprowadzenie adu i porzdku, na nich si powouj, twierdzc, e jako demokraci wypeniaj wol wikszoci. Wiedz jedno – zdobywajc ich poparcie, wygrywajc wybory, umacniaj sw wadz i zwikszaj obszary wasnej wolnoci. Niektrzy z nich wykorzystuj to do ograniczania wolnoci konkurentw. Dotyczy to zreszt nie tylko polityki – ten mechanizm zdaje si mie charakter uniwersalny, czsto towarzyszy take yciu naukowemu. Mao kto bezwarunkowo godzi si na stosowanie tu prostego mechanizmu zabezpieczajcego przed dewiacjami: stworzenia warunkw jednoczesnego funkcjonowania wielu elit politycznych, wielu szk badawczych i wielu salonw artystycznych.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje