Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Je¶li zarzuty siê potwierdz±, to Rada Wydzia³u ma mo¿no¶æ wyst±pienia do CK o zgodê na ponowne otworzenie habilitacji. Pozwoli to oszukanemu Wydzia³owi Nauk Historycznych UMK na oficjalne potwierdzenie, ¿e habilitacja jest nierzetelna.

PROFESORSKA HABILITACJA

Marek Wroñski

Po artykule poruszaj±cym przypadek plagiatowego doktoratu z ekonomii rektora Wy¿szej Szko³y Kupieckiej w £odzi prof. S³awomira Owczarskiego (patrz: Splamione gronostaje, „FA” 11/2007) sprawy lekko „siê ruszy³y”. Jak mnie poinformowa³ telefonicznie dyrektor Adam ¯ardecki z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wy¿szego, prof. Micha³ Seweryñski w ostatnich dniach swojego urzêdowania podpisa³ wniosek nakazuj±cy rzecznikowi dyscyplinarnemu ministra wszczêcie wyja¶niaj±cego postêpowania dyscyplinarnego wobec rektora Owczarskiego.

Kiedy rozmawia³em niedawno z dr. Tadeuszem Kaczmarkiem z Warszawy, na którego pracy habilitacyjnej „doktoryzowa³ siê” mgr Owczarski, ze zdumieniem dowiedzia³em siê, ¿e nikomu z w³adz Wydzia³u Zarz±dzania Uniwersytetu £ódzkiego nie przysz³o do g³owy, by wys³aæ formalny list z przeprosinami do okradzionego autora. Przypomnieæ trzeba, ¿e promotorem tego nierzetelnego doktoratu by³ ówczesny i obecny dziekan wydzia³u, prof. Bogdan Gregor. Rozumiem, ¿e ca³a sprawa posz³a ju¿ „w zapomnienie”, bowiem Senat U£ nawet wysun±³ kandydaturê prof. Gregora do Pañstwowej Komisji Akredytacyjnej.

Równie¿ w³adzom Konferencji Rektorów Zawodowych Szkó³ Polskich (przewodnicz±cy: prof. Jerzy Malec, regularnie pisuj±cy do „FA”) nie przeszkadza, ¿e rektor Owczarski nadal jest cz³onkiem Prezydium KRZaSP.

BYWA INACZEJ...

W maju i czerwcu tego roku w prasie Republiki Po³udniowej Afryki pojawi³y siê liczne doniesienia, ¿e 217−stronicowa praca doktorska asystenta, p. Chippy’ego Shaika, obroniona w 2003 roku na Wydziale In¿ynierii Mechanicznej Uniwersytetu Kwa−Zulu−Natal, jest w 2/3 plagiatem z wcze¶niejszych publikacji. Ujawniono te¿, ¿e doktorant by³ zaprzyja¼niony z promotorem, dziekanem tego wydzia³u prof. Viktorem Verijenko. W³adze uczelni, która nale¿y do czo³ówki szkó³ wy¿szych w tym kraju, podjê³y postêpowanie wyja¶niaj±ce. Nie min±³ miesi±c, kiedy prof. Verijenko (z urodzenia Ukrainiec, który na pocz±tku lat 90. jako docent wyemigrowa³ z Kijowa do RPA) poda³ siê do dymisji. Szybko okaza³o siê, i¿ z Natalu ponownie wyemigrowa³ do Australii, zostawiaj±c za sob± przepiêkny dom−pa³ac, prywatn± firmê, której by³ szefem, nie mówi±c o wspania³ym i supernowoczesnym laboratorium badawczym na wydziale, które wielkim wysi³kiem zbudowa³ i doposa¿y³ w ostatnim 10−leciu. Po prostu uczelnia zagrozi³a mu odebraniem profesury.

Wygl±da na to, ¿e Polska jest 20 lat za... Afryk±.

PROFESORSKA HABILITACJA

W po³owie maja br. na ³amach „Du¿ego Formatu”, dodatku do „Gazety Wyborczej”, ukaza³ siê artyku³ Piotra G³uchowskiego i Marcina Kowalskiego Jak profesor ksiêdza plagiatowa³, w którym prof. dr. hab. Miros³awowi Krajewskiemu, ówczesnemu pos³owi Samoobrony i zastêpcy przewodnicz±cego Sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i M³odzie¿y zarzucono plagiat habilitacji.

Habilitacj± by³a monografia Powstanie styczniowe miêdzy Skrw± a Drwec±, dofinansowana przez KBN, która ukaza³a siê nak³adem W³oc³awskiego Towarzystwa Naukowego w 1994 r. Stopieñ uzyskano na Wydziale Historycznym Uniwersytetu Miko³aja Kopernika w Toruniu w czerwcu 1995. Mentorem i jednym z recenzentów by³ prof. S³awomir Kalembka, rektor UMK w latach 1990−93, kierownik Zak³adu Historii Dyplomacji i Doktryn Politycznych UMK, obecny cz³onek Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytu³ów.

Kilka dobrych miesiêcy w 2005 r. zajê³o mi sprowadzenie kserokopii tej monografii do Nowego Jorku, bo okaza³o siê, ¿e poza Bibliotek± Narodow± nie figuruje ona w katalogach elektronicznych ¿adnej biblioteki uniwersyteckiej. Nie by³o jej nawet w Bibliotece Uniwersyteckiej UMK, ale jej dyrektor dr Miros³aw Supruniuk w koñcu „wykopa³ spod ziemi” jeden egzemplarz, który zeskanowano. Jednak gdy materia³y te do mnie dotar³y, min±³ 10−letni okres, kiedy mo¿na by³o odebraæ stopieñ naukowy, dlatego dociekanie prawdy zostawi³em na pó¼niej.

Prof. Krajewskiemu zarzucono, i¿ z wcze¶niejszej ksi±¿ki nie¿yj±cego ju¿ ks. Czes³awa Lissowskiego Powstanie styczniowe w ziemi dobrzañskiej, wydanej w P³ocku w 1938 r., przej±³ dane i ¼ród³a archiwalne, na podstawie których napisa³ habilitacjê. Zarzuty wysunê³o dwóch powa¿nych historyków (ich nazwiska s± mi znane), ¶wietnie znaj±cych miejscowe archiwa. Jeden z nich pisze: „Z ca³± odpowiedzialno¶ci± mo¿na stwierdziæ, ¿e rozprawa habilitacyjna M. Krajewskiego jest zrêcznym oszustwem naukowym, obliczonym na nieuwagê i naiwno¶æ recenzenta. Zastanawia ju¿ fakt braku konfrontacji rozprawy z monografi± Cz. Lissowskiego, która powinna budziæ w±tpliwo¶æ zasadno¶ci i celowo¶ci podjêcia badañ w tym kierunku. Zbie¿no¶æ zagadnieñ i objêto¶æ wcze¶niejszej pracy na ten sam temat, powinna zastanowiæ recenzenta i ówczesn± Radê Wydzia³u, ale mo¿na zrozumieæ równie¿ i to uchybienie. Okazuje siê jednak, ¿e oszustwo naukowe M. Krajewskiego posz³o zdecydowanie dalej. Ksi±dz Cz. Lissowski pisa³ swoj± monografiê powstania styczniowego przed 1938 rokiem. Druga wojna ¶wiatowa dokona³a licznych spustoszeñ w zakresie ¼róde³ dotycz±cych powstania styczniowego. Zaginê³a lub uleg³a zniszczeniu zdecydowana wiêkszo¶æ materia³ów, z których korzysta³ ksi±dz Lissowski. Tymczasem w rozprawie habilitacyjnej M. Krajewski powo³uje siê na ich istnienie w archiwach polskich.”

Uczony wymienia te nieistniej±ce ¼ród³a i dalej stwierdza: „Praca M. Krajewskiego zosta³a równie¿ odtworzona z monografii Cz. Lissowskiego w sposób niedba³y i niedok³adny. Przy przepisywaniu fragmentów tekstu, biogramów powstañców itp., autor habilitacji pope³nia wiele b³êdów literowych, przeinacza fakty, zmienia nazwiska. (...) Wykorzystanie tekstu przedwojennego szczególnie widoczne jest w aneksie do recenzowanej rozprawy. Autor przepisuje dos³ownie ca³e biogramy uczestników powstania styczniowego w ziemi dobrzyñskiej. Bezczelno¶ci± naukow± jest natomiast fakt, ¿e M. Krajewski przypisuje sobie uzupe³nienie tego rejestru o 406 osób (zob. s. 184). Wykorzystuje tu chyba nieuwagê czytelnika, bowiem Cz. Lissowski rzeczywi¶cie w swoim aneksie zestawi³ 532 nazwiska, ale jak pisze, tylko te, które nie wyst±pi³y w tek¶cie g³ównym pracy. M. Krajewski przepisuje osoby z pierwszej czê¶ci pracy Lissowskiego, poszerzaj±c indeks i przypisuj±c to sobie, jako w³asne osi±gniêcie naukowe i badawcze (!).”

W zakoñczeniu czytamy: „Podsumowuj±c, nale¿y zauwa¿yæ, ¿e praca M. Krajewskiego nie ma charakteru badawczego i nie spe³nia ¿adnych cech rozprawy habilitacyjnej. Jest prostym odtworzeniem tre¶ci zebranych przez Cz. Lissowskiego i przyk³adem nieuczciwo¶ci naukowej historyka”.

Z kolei drugi z recenzentów na koñcu do¶æ szczegó³owej analizy stwierdzi³, ¿e „rozprawa habilitacyjna M. Krajewskiego jest zwyczajnym oszustwem, kradzie¿± czyjej¶ pracy naukowej”.

DOCIEKANIE PRAWDY

Po ukazaniu siê artyku³u zarówno w Bydgoszczy, jak i w Toruniu zawrza³o. Prof. Krajewski, który zarzuty okre¶li³ jako „zwyk³e oszczerstwa motywowane politycznie”, jest zatrudniony na I etacie w Katedrze Historii Gospodarczej Instytutu Historii i Stosunków Miêdzynarodowych (dyrektor: dr hab. Zdzis³aw Biegañski) Wydzia³u Humanistycznego (dziekan: dr hab. Andrzej Papuziñski). Wydzia³ nie zdecydowa³ siê jednak na powo³anie komisji specjalnej w celu sprawdzenia tych publicznych zarzutów. Spowodowa³ jednak, ¿e rektor Uniwersytetu Bydgoskiego im. Kazimierza Wielkiego prof. Józef Kubik wyst±pi³ do rektora UMK, przesy³aj±c feralny numer „Gazety Wyborczej” i prosz±c o podjêcie odpowiednich dzia³añ.

Rektor Jamio³kowski z kolei przekaza³ pismo z Bydgoszczy dziekanowi Wydzia³u Nauk Historycznych prof. Waldemarowi Reznerowi. Ten przedstawi³ sprawê na Radzie Wydzia³u, która 19 czerwca 2007 powo³a³a specjaln± komisjê do wyja¶nienia zarzutów. Przewodnicz±cym zosta³ prof. dr hab. Szczepan Wierzchos³awski, a w jej sk³ad weszli: dr hab. Magdalena Niedzielska oraz dr hab. Leszek Kuk. Komisja ma przedstawiæ swoje sprawozdanie do koñca grudnia br.

Je¶li zarzuty siê potwierdz±, to Rada Wydzia³u ma mo¿no¶æ (i dodam – honorowy obowi±zek) wyst±pienia do CK o zgodê na ponowne otworzenie habilitacji. Pozwoli to oszukanemu Wydzia³owi Nauk Historycznych UMK na oficjalne potwierdzenie, ¿e habilitacja jest nierzetelna. Aczkolwiek prawnie nie mo¿na ju¿ jej cofn±æ, ale mo¿na i trzeba postawiæ „pieczêæ hañby naukowej”.

Wiem, ¿e istniej± recenzje innych dzie³ prof. Krajewskiego, których autorzy dostrzegaj± niew±tpliwe zapo¿yczenia. St±d twórczo¶æ naukowa tego uczonego po habilitacji powinna zostaæ sprawdzona przez Komisjê Wydzia³u Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego (dziekan: dr hab. Tadeusz Mo³dawa), bo to tam przyznano mu profesurê belwedersk±. Czy wydzia³ ma do tego dostateczny poziom tzw. rzetelno¶ci instytucjonalnej, zobaczymy w 2008 roku, gdy wyklaruje siê sprawa habilitacji.

Marekwro@gmail.com
Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje