Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





CZYTELNIA CZASOPISM

Podrêcznik wspólnej historii

Nie tak dawno narodzi³ siê pomys³, by napisaæ podrêcznik wspólnej historii europejskiej. Z miejsca pojawi³o siê sporo g³osów sceptycznych. „G³os Uczelni”, pismo Uniwersytetu Miko³aja Kopernika w Toruniu (nr 7−8/2007), w jednym z artyku³ów zauwa¿a, ¿e w toku tych rozwa¿añ zapomniano odró¿niæ dwie zgo³a odmienne kwestie: czy mia³by to byæ zwiêz³y podrêcznik dla szkó³, czy raczej synteza naukowa dziejów Europy, napisana przez grono wybitnych specjalistów z ró¿nych krajów. I po drugie, czy ksi±¿ka mia³aby zastêpowaæ nauczanie danej historii narodowej, czy istnieæ w dydaktyce obok tej¿e, co zapewne prowadzi³oby do sporych kontrowersji miêdzy tymi dwoma nurtami dydaktyki. Istotnym wiêc problemem – zdaniem autora artyku³u – jest to, ¿e ka¿dy europejski kraj posiada zazwyczaj w³asn± wizjê historii narodowej, z której trudno by³oby siê ca³kowicie wycofaæ.

£atwiejsza kwestia to problem na p³aszczy¼nie ¶ci¶le naukowej. Autor zauwa¿a, ¿e istniej± ju¿ wielotomowe dzie³a, zatytu³owane dumnie Historia Europy, ale ukazuj± dzieje z punktu widzenia jednego narodu, z którym autorzy danego zbioru siê identyfikuj±. Tym te¿ nale¿y t³umaczyæ ra¿±ce braki informacyjne w wa¿nych sprawach dotycz±cych np. Polski, Wêgier czy Szwecji w ró¿nych syntetycznych podrêcznikach publikowanych w g³ównych krajach zachodnich. Za przyk³ad mo¿e pos³u¿yæ wielotomowa historia Europy w ujêciu brytyjskich historyków. W tomie po¶wiêconym XVIII wiekowi, w opracowaniu Mathew Andersona z London School of Economics, znajdziemy raptem dwa zdania na temat Polski. W jednym autor uzna³, ¿e Polska by³a krajem trwaj±cych dziesi±tki lat wojen religijnych (!). W drugim Anderson napisa³, ¿e w 1719 r. w Toruniu w³adze miasta wykona³y wyroki ¶mierci na kalwinistach, którzy byli oskar¿eni o próbê powstania. Pomylono, bagatela, rok (prawid³owo: 1724) i kalwinistów z plebsem luterañskim.

Biblioteka jak McDonald’s

Przenikanie i rozpowszechnianie idei oraz do¶wiadczeñ: zagadnienia miêdzynarodowego bibliotekoznawstwa porównawczego – to tytu³ XIII Miêdzynarodowej ¶rodowiskowej konferencji naukowej, zorganizowanej przez Instytut Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa UJ. Sprawozdanie z tego wydarzenia znajdziemy w „AE Forum”, biuletynie Akademii Ekonomicznej w Katowicach (nr XXIII/2007). Zawarte w tytule „przenikanie” uwydatni³o siê w tych wyst±pieniach, które obrazowa³y bezprecedensow± ekspansjê elektronicznych ¼róde³ informacji we wspó³czesnych bibliotekach. Wiek XX przyniós³ serwisy generacji zwanej „Web 1.0”, które by³y ¶wietnym ¼ród³em danych (np. katalogi komputerowe, bazy pe³notekstowe on−line), ale zapewnia³y u¿ytkownikowi tylko bierny odbiór informacji. Wiek XXI obdarowa³ nas interaktywnymi serwisami generacji „Web 2.0”, dziêki którym mo¿emy równie¿ zamieszczaæ w sieci w³asne informacje i komunikowaæ siê z innymi u¿ytkownikami (blogi, tagi, wikipedia).

W drugiej czê¶ci konferencyjnych rozwa¿añ bardzo ciekawie wypad³o porównanie biblioteki do przedsiêbiorstwa McDonald’s. Zdaniem prelegentki, biblioteka mog³aby przej±æ od McDonalda takie cechy, jak: strukturê sieciow±, rozpoznawalny symbol, pozytywne skojarzenia z firm±, uniwersalny standard jako¶ci, elastyczno¶æ, upowszechnienie edukacji pracowników, innowacyjno¶æ, konkurencyjno¶æ, koordynacjê dzia³añ w³asnych i otoczenia (np. w³±czanie siê do akcji spo³ecznych). Unikaæ jednak powinna: stereotypu „niezdrowego jedzenia” (w przypadku biblioteki s± to nieadekwatne do potrzeb czytelników materia³y), powierzchownego traktowania kodu kulturowego, nadmiernej szybko¶ci i braku refleksji.

Ra¿±ce naruszenia regulaminu

Zgodnie z Prawem o szkolnictwie wy¿szym uczelnie publiczne zosta³y objête rankingiem uzale¿nionym od ilo¶ci uprawnieñ do nadawania stopni naukowych w odpowiednich dyscyplinach. W³adze szkó³ wy¿szych podjê³y dzia³ania nad opracowaniem restrukturyzacji wydzia³ów, ¿eby mo¿liwie najwiêksza ich ilo¶æ znalaz³a siê w pierwszej kategorii (A). Najczê¶ciej polega³o to na ³±czeniu s³abszych wydzia³ów z mocniejszymi.

Kolegium Rektorskie Akademii Rolniczej w Poznaniu tak¿e podjê³o takie dzia³ania, ale w odwrotn± stronê – jak czytamy na ³amach „Wie¶ci Akademickich” (nr 7−8/2007). Zaskoczeniem dla Wydzia³u Rolniczego by³a decyzja rektora, który popar³ wniosek o utworzeniu Wydzia³u Ekonomicznego na bazie kilku katedr o charakterze ekonomicznym i spo³ecznym, wchodz±cych w sk³ad wydzia³ów Rolniczego, Ogrodniczego, Le¶nego i Technologii Drewna. Zdecydowanie sprzeciwi³a siê temu Rada Wydzia³u Rolniczego. Mia³yby z niej odej¶æ 3 jednostki, czyli ok. 60 osób, w tym 12 pracowników samodzielnych. Grupa Inicjatywna, wspierana przez w³adze rektorskie, przyst±pi³a do lobbingu na rzecz nowego wydzia³u. Prof. Andrzej Mocek, dziekan Wydzia³u Rolniczego, pisze, ¿e zaczêto „wci±gaæ” w te czynno¶ci studentów. Osoby, które nie popiera³y dzia³añ Grupy Inicjatywnej by³y szykanowane przez niektórych nauczycieli akademickich z Katedry Ekonomiki Gospodarki ¯ywno¶ciowej. Podczas g³osowania w tej sprawie dosz³o, zdaniem prof. Mocka, do wielu ra¿±cych nadu¿yæ prawa i regulaminu posiedzeñ senatu. Takie rozwi±zanie z góry przes±dzi³o o wyniku g³osowania. „Tego typu postêpowania nie mo¿na inaczej nazwaæ jak falandyzacj± prawa b±d¼ si³owym utworzeniem Wydzia³u Ekonomiczno−Spo³ecznego” – konkluduje Mocek.

Ma³gorzata Pawe³czyk

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje