Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Wymy¶lony i prowadzony przez prof. Krysiñskiego cykl „Muzyka na politechnice” sta³ siê wizytówk± uczelni.

Meloman

Piotr Kieraciñski

Co kilka tygodni prof. Jan Krysiñski przywozi do domu kosz z wypisanymi w³a¶nie dyplomami ukoñczenia studiów. Trzeba z³o¿yæ setki podpisów, w ci±gu roku tysi±ce. ¯ona Halina Krysiñska podaje mê¿owi dyplomy i odbiera podpisane. Monotonn± czynno¶æ pañstwo Krysiñscy umilaj± sobie s³uchaj±c muzyki.

Dyplomy nie s± pretekstem do s³uchania. Prof. Krysiñski nie potrzebuje pretekstów, ¿eby s³uchaæ muzyki, bo j± kocha. Muzyka towarzyszy mu od dzieciñstwa. W domu rodzinnym by³ fortepian, na którym Jan Krysiñski grywa³ w m³odo¶ci. Zaprzesta³ czynnego muzykowania, gdy poszed³ na studia, a potem zaj±³ siê prac± naukow±. Do dzi¶ jednak jest namiêtnym melomanem. Jego dziadek i stryj koñczyli konserwatoria. Pierwszy by³ organist±, drugi gra³ na wiolonczeli. Rodzinne tradycje muzyczne kontynuuje siostrzenica prof. Krysiñskiego, pianistka Justyna Galant−Wojciechowska (jej m±¿ Filip Wojciechowski te¿ jest pianist±).

Odpoczynek przy piosence

Muzyka jest codzienn± towarzyszk± prof. Krysiñskiego. Jego wielk± pasj± jest kupowanie p³yt. – Najczê¶ciej kupujê je na lotniskach, podczas oczekiwania na samolot. To w³a¶ciwie jedyny moment, kiedy mam wiêcej wolnego czasu – mówi uczony. Zapamiêta³ dobrze podró¿ z Amsterdamu, gdy zajêty przegl±daniem i s³uchaniem p³yt omal nie spó¼ni³ siê na samolot. Po powrocie do domu nale¿y nowe nabytki muzyczne przes³uchaæ. – To s± chwile, które po¶wiêcamy tylko muzyce, gdy nie jest ona dodatkiem do innych czynno¶ci – mówi. Zbiór p³yt pañstwa Krysiñskich liczy niemal 1000 egzemplarzy, mimo ¿e co jaki¶ czas s± one przegl±dane i selekcjonowane. Prof. Krysiñski zamówi³ na p³yty specjalny mebel. – Staram siê je utrzymaæ w jako takim porz±dku, choæ nie jest to ³atwe – stwierdza.

Pytany o swojego ulubionego kompozytora, bez wahania wymienia Fryderyka Chopina. – Szczególnie ceniê oba koncerty fortepianowe – mówi. – Najbardziej lubiê je w interpretacji Marty Argerich. Z innych wykonawców wymienia m.in. Artura Rubinsteina oraz Rafa³a Blechacza. – Bardzo lubiê ¶piew. Niekoniecznie operowy, mo¿e to byæ po prostu dobra piosenka – przyznaje. – Gdy jestem bardzo zmêczony, znakomicie odpoczywam s³uchaj±c Bu³ata Okud¿awy. Powszechnie znana jest mi³o¶æ prof. Krysiñskiego do piosenki francuskiej. Prowadzi w studenckim radio „¯ak” audycje na jej temat. Ceni zw³aszcza Edith Piaf, Jacquesa Brela, Charlesa Aznavoura i Yvesa Montanda. – Teksty Brela to najwy¿sza klasa – mówi. Pytam, czy lubi Beatlesów? – Tak, ceniê ich. Nie lubiê jedynie muzyki bardzo ha³a¶liwej, takiej, od której czuje siê na koszuli ci¶nienie akustyczne, a wiêc wszelkiego metalu i podobnych stylów. W jego kolekcji mo¿na znale¼æ tak¿e jazz. – Raczej ten tradycyjny, na przyk³ad Duke’a Ellingtona – zastrzega prof. Krysiñski. Ale na pó³ce s± te¿ p³yty Urszuli Dudziak i Micha³a Urbaniaka.

Wizytówka uczelni

Swoj± pasjê muzyczn± uczony od lat stara siê zaszczepiæ ludziom, z którymi siê spotyka. Tak¿e wspó³pracownikom z Politechniki £ódzkiej. Ponad 16 lat temu odby³ siê pierwszy koncert z serii „Muzyka na politechnice”. Wymy¶lony przez prof. Krysiñskiego cykl sta³ siê wizytówk± uczelni. Nawet w okresie, gdy Jan Krysiñski przesta³ byæ rektorem politechniki, koncerty nadal firmowane by³y jego nazwiskiem. – My¶lê, ¿e na pierwsze koncerty ludzie przychodzili, gdy¿ czuli siê zaproszeni osobi¶cie przez rektora i nie wypada³o im odmówiæ – konstatuje prof. Krysiñski. Zakupiono stary 70−letni fortepian Bechsteina – dzi¶ jest po gruntownej renowacji i ma ju¿ ponad 80 lat. – Ba³em siê, ¿e zostanê kiedy¶ w sali koncertowej sam z tym fortepianem – mówi J. Krysiñski.

Z czasem koncerty zyska³y renomê nie tylko w politechnice. Znakomici arty¶ci i specyficzna atmosfera, znacznie bardziej rodzinna ni¿ w filharmonii, sprawi³y, ¿e s³uchaczy nie trzeba ju¿ namawiaæ. Zdarza siê, ¿e w sali brakuje miejsc.

Koncerty odbywaj± siê w Sali Lustrzanej nale¿±cego do uczelni Pa³acu Scheiblera. Mie¶ci ona 120 osób. Przy wiêkszej widowni i wystêpach orkiestry odbywaj± siê w Sali Widowiskowej P£, która ma 300 miejsc. Kupiono te¿ w Czechach, w Hradec Kralowe, nowy fortepian Petrofa – w wyborze instrumentu pomaga³a prof. Anna Weso³owska−Firlej z Akademii Muzycznej w £odzi.

Obecnie koncerty odbywaj± siê nawet 2−3 razy w miesi±cu. – Nie mia³bym czasu przygotowaæ wszystkiego – mówi prof. Krysiñski. Uczelnia zatrudni³a w dziale promocji Gra¿ynê Sikorsk±, która zajmuje siê organizacj± i prowadzeniem koncertów. Potrafi ona stworzyæ niezwykle ciep³± atmosferê na widowni, charakterystyczn± dla salonu muzycznego. Prof. Krysiñski czasami osobi¶cie prowadzi wieczory muzyczne, zw³aszcza gdy na widowni zasiadaj± go¶cie zagraniczni i trzeba zapowiadaæ utwory w jêzyku obcym. Jan Krysiñski nie tylko zna, ale bardzo lubi jêzyk francuski.

Politechniczne koncerty maj± swoj± sta³± publiczno¶æ. Ich animator ¿a³uje tylko, ¿e tak niewielki jej odsetek stanowi± studenci.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje