Dwa tygodnie temu otrzyma³am od mojej krewnej, prof. dr Anny Czekanowskiej−Kukliñskiej, zapis wywiadu udzielonego pani redaktor Magdalenie Bajer na temat rodziny Czekanowskich – do publikowanego przez Pañstwa cyklu „Rody uczone”. W publikacji tej zosta³ wymieniony mój dziadek Stanis³aw Czekanowski, starszy brat Jana, antropologa.
Niestety, informacje dotycz±ce St. Czekanowskiego wymagaj± sprostowañ.
St. Cz. nie studiowa³ rolnictwa w Dorpacie. Studiowa³ tam pocz±tkowo prawo, a nastêpnie nauki przyrodnicze (praca dyplomowa z botaniki). Rolnictwo studiowa³ jako wolny s³uchacz w Halle oraz w Krakowie w UJ.
St. Cz. nie by³ „wielkim masonem”, nie dzia³a³ we w³adzach i nie pe³ni³ ¿adnej funkcji. Biogram znajduje siê w ksi±¿ce Ludwika Hassa „Masoneria Polska XX wieku, losy, lo¿e, ludzie” (str. 181).
Towarzystwo Kredytowe Ziemiañskie – powinno byæ Ziemskie. Nastêpnych sprostowañ dokonujê na podstawie pamiêtników mego dziadka St. Cz. zatytu³owanych „Roczniki d³ugiego ¿ywota mego”, zakupionych przez Ossolineum we Wroc³awiu (dziewiêæ woluminów maszynopisu, oko³o 1950 stron). Mikrofilmy znajduj± siê w Bibliotece Narodowej w Warszawie. Kopie maszynopisu autora s± w moim posiadaniu.
Informacja o lokaju podaj±cym kakao w Dorpacie jest nieprawdziwa. W zaprzyja¼nionej ze St. Cz. i wspomagaj±cej siê grupie 45 studentów by³o tylko 10 ziemian, sto³owali siê oni w jad³odajni i prowadzili oszczêdny tryb ¿ycia (czê¶æ II pamiêtników, zatytu³owana „Beztroskie lata uniwersyteckie 1888−1894”).
Nie jest prawd±, ¿e St. Cz. namawia³ swoich fornali do wspomagania rewolucji rosyjskiej w 1917 r., jak równie¿ to, i¿ jeden z fornali mia³ byæ pomocny w staraniach o uwolnienie szwagra St. Cz. – Jana Ostromêckiego z wiêzienia w Moskwie.
Ani Feliks Kon (prawid³owa pisownia nazwiska), ani Feliks Dzier¿yñski nie byli kolegami szkolnymi St. Cz. Dzier¿yñskiego (m³odszy o 9 lat) dziadek mój nigdy nie spotka³, natomiast starszego o 4 lata F. Kona pozna³ w ostatnich latach XIX wieku w domu ekonomisty Zygmunta Heringa, a nastêpnie w latach 1904−1905 widywa³ w redakcji „Ogniwa”. Wydawca „Ogniwa”, ziemianin−socjalista Leon Niemyski, przyja¼ni³ siê ze St. Cz.
W 1906 r., na pro¶bê L. Niemyskiego, powozem dziadka wywieziono F. Kona do Piaseczna (by³ zagro¿ony i musia³ opu¶ciæ Warszawê).
To umówiony przez L. Niemyskiego robotnik z ¯yrardowa o nazwisku Kozak (a nie fornal dziadka), wynagrodzony przez St. Cz., dostarczy³ w Moskwie F. Konowi list dziadka z pro¶b± o zwolnienie J. Ostromêckiego (czê¶æ I pamiêtników, str. 35).
W drugiej czê¶ci pamiêtników na s. 33 St. Cz. pisze: „ja ca³e ¿ycie moje chodzi³em swoj± drog± eklektyka nie nale¿±c do ¿adnej partii poza ówczesnym ZMP zwanym ZETEM”.
Dziadek mój ca³± energiê po¶wiêca³ pracy spo³ecznej i zawodowej. Tylko czê¶æ dzia³alno¶ci St. Cz. wymieniona jest w „Dziennikach” Marii D±browskiej (biogram, tom I, strony 254, 255).
Bêdê bardzo wdziêczna za zamieszczenie moich sprostowañ i wyja¶nieñ.
Z wyrazami szacunku