W projekcie za³o¿eñ reformy systemu szkolnictwa wy¿szego, który powsta³ w wyniku Zarz±dzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wy¿szego z 1 lutego 2008 r., przedstawiono zmiany w czterech obszarach. Dotycz± one: zarz±dzania szko³ami wy¿szymi, modelu kariery akademickiej, finansowania szkolnictwa wy¿szego oraz dydaktyki.
Proponowane zmiany zosta³y okre¶lone jako reforma systemu. Natomiast szkolnictwu wy¿szemu potrzebna jest restrukturyzacja, czyli zasadnicza zmiana istniej±cego systemu prowadz±ca do wzrostu racjonalno¶ci i efektywno¶ci dzia³añ, realizacji zasady wyrównywanych warunków ekonomicznych dostêpu do us³ug edukacyjnych bez wzglêdu na sektor, do którego nale¿y uczelnia. Spo¶ród wielu wypowiedzi o potrzebie restrukturyzacji polskiego szkolnictwa wy¿szego przytoczê dwie.
„Potrzebna jest realna reforma uniwersytetów, tak aby bardziej przypomina³y wspó³czesne amerykañskie, a nie ¶redniowieczne” – pisze L. Balcerowicz.
W wielu publikacjach zwraca siê uwagê na nierówny dostêp do bezp³atnych us³ug edukacyjnych. B. Misztal pisze: „istnienie nominalnie bezp³atnego sektora pañstwowego szkolnictwa wy¿szego sta³o siê kapita³em, który pad³ ³upem elit kulturalnych i politycznych skupionych w wielkich miastach. Dostêp do bezp³atnego szkolnictwa wy¿szego sta³ siê wiêc dobrem chronionym i pilnowanym, dobrem wartym dodatkowych ¶rodków finansowych”.
Rozwi±zanie tego problemu powinno nast±piæ mo¿liwie jak najszybciej, w interesie znacznej grupy studentów stacjonarnych sektora uczelni niepublicznych. Omówienie wszelkich problemów restrukturyzacji szkolnictwa wy¿szego przekracza ramy tego artyku³u. Zwrócê uwagê tylko na kilka wybranych kwestii.
Ustawa z 27 lipca 2005 Prawo o szkolnictwie wy¿szym, ³±cznie z lawin± rozporz±dzeñ wykonawczych, nie pozostawia wiele miejsca na inicjatywy uczelni. Zarz±dzanie uczelni± sprowadza siê do ci±g³ego studiowania przepisów i ich realizacji. Ogranicza to ró¿norodno¶æ. Kszta³cenie w uniwersytetach i uczelniach niepañstwowych odbywa siê na takich samych zasadach, co sprawia, ¿e podzia³ na uczelnie akademickie i zawodowe jest bezprzedmiotowy. Nadmierna szczegó³owo¶æ pozornie wynika z kulturowo¶ci naszego spo³eczeñstwa. Kulturowo¶æ mierzona jest ró¿nymi miernikami, m.in. unikaniem niepewno¶ci. Wyra¿a siê stopniem zagro¿enia wobec zmian, sytuacji niepewnych, nowych, trudnych do przewidzenia, nieznanych. Pod tym wzglêdem, jak podaje G. Hofstede, najwy¿ej zosta³a sklasyfikowana Grecja – 112 pkt. Polska ma 106 pkt., dynamicznie rozwijaj±cy siê Singapur – 8 pkt., a najbardziej innowacyjny kraj ¶wiata USA – 46 pkt.
Sk³onno¶æ spo³eczeñstwa i w³adzy do unikania niepewno¶ci owocuje chêci± drobiazgowej regulacji zachowañ jednostki. Ma to, obok aspektów byæ mo¿e pozytywnych, tak¿e du¿o wad, a mianowicie:
• t³umi wiele korzystnych inicjatyw,
• przeciwdzia³a powstawaniu zdywersyfikowanych rozwi±zañ,
• przeczy ró¿norodno¶ci,
• sprawia, ¿e system dzia³añ, struktur, a czêsto i metod zarz±dzania uczelni± jest zdeterminowany przepisami,
• zarz±dzaj±cy po¶wiêcaj± ca³y swój wysi³ek kontroli realizacji przepisów.
Ustawa powinna byæ skrócona do 1/3 objêto¶ci i okre¶laæ g³ówne zasady funkcjonowania szkó³ wy¿szych, chroniæ uczelnie mniejsze, zlokalizowane poza wielkimi aglomeracjami miejskimi. Ma³y biznes te¿ ma przepisy bardziej liberalne. W Polsce uczelnie ma³e s± dyskryminowane. Mo¿e to ograniczyæ dostêpno¶æ do us³ug edukacyjnych na poziomie wy¿szym dla m³odzie¿y z ma³ych miast i ¶rodowisk wiejskich.
Studia niestacjonarne s± odp³atne w uczelniach pañstwowych i prywatnych. Stwarza to równowagê miêdzy sektorami. Natomiast studia stacjonarne s± bezp³atne w uczelniach pañstwowych i odp³atne w uczelniach niepañstwowych. Dlatego te¿ grupa studentów stacjonarnych w uczelniach niepañstwowych siê kurczy. Coraz wiêcej tych szkó³ prowadzi tylko studia niestacjonarne. Powoduje to dwie konsekwencje:
• ogranicza dostêpno¶æ do studiów zw³aszcza kandydatów z ma³ych miast i ze ¶rodowisk wiejskich, dla m³odzie¿y, która ze wzglêdów ekonomicznych nie mo¿e wyjechaæ do du¿ych o¶rodków akademickich;
• sprawia, ¿e baza materialna uczelni przygotowanych, od pi±tku do poniedzia³ku ¶wieci pustkami, a jednocze¶nie rozwija siê bazê sektora uczelni pañstwowych.
Jest to nieracjonalne z ogólnospo³ecznego punktu widzenia. Zgodnie z art. 94 ustawy: „Uczelnia niepubliczna (...) mo¿e otrzymaæ dotacjê przeznaczon± na pokrycie czê¶ci op³at wnoszonych przez studentów studiów stacjonarnych”. Ale art. 95 wprowadza istotne ograniczenia, których nie maj± szko³y pañstwowe. W art. 95. kryje siê polityka ograniczenia i likwidacji mniejszych uczelni prywatnych, zw³aszcza tych, które nie maj± uprawnieñ do doktoratów, a przecie¿ funkcj± wielu mniejszych uczelni jest kszta³cenie zawodowe. Niechêæ do finansowywania studentów studiów stacjonarnych w uczelniach niepañstwowych powoduje, ¿e cytowane na wstêpie s³owa B. Misztala i wielu innych znajduj± potwierdzenie w praktyce. W dodatku urzêdnicy pañstwowi nieracjonalnie rz±dz± podatkami spo³eczeñstwa, kontraktuj±c us³ugi w jednostkach, które kszta³c± dro¿ej przy wyrównanym poziomie ich jako¶ci.
W art. 54 ustawy, wbrew opiniom uczelni niepañstwowych i pañstwowych szkó³ zawodowych, utworzono dwie konferencje – szkó³ akademickich oraz zawodowych. B³êdno¶æ przyjêtego kryterium zweryfikowa³ czas. Pañstwowe uczelnie zawodowe przy³±czy³y siê do KRASP. Okaza³o siê, ¿e kryterium w³asno¶ciowe jest silniejsze od przyjêtego w ustawie. Przepis ustawowy o konferencjach powinien mieæ charakter ogólny, niekrêpuj±cy uczelni, ograniczeniem, ¿e konferencja powinna skupiaæ przewa¿aj±c± czê¶æ uczelni danego typu.
W Prawie o szkolnictwie wy¿szym ustawodawca narzuci³ szko³om prywatnym dodatkowe obowi±zki p³acowe – byæ mo¿e poprzez przeoczenie i niedopisanie do wyra¿enia „uczelnia” s³owa „pañstwowa” – bez zagwarantowania ¶rodków finansowych. Pomimo przeciwnych wniosków, wykre¶lono z ustawy z 12 wrze¶nia 1990 o szkolnictwie wy¿szym zapisy w artykule 128, który brzmia³: „Statut uczelni niepañstwowej mo¿e ustanowiæ inne ni¿ okre¶lone w ustawie stanowiska pracownicze oraz kwalifikacje wymagane do ich objêcia, a tak¿e odmienne uregulowanie praw i obowi±zków pracowników”. Przepis zapewnia³ znaczn± elastyczno¶æ w wynagradzaniu pracowników.
Polskie rz±dy i przedsiêbiorstwa od lat przeznaczaj± na badania naukowe ¿enuj±co niskie ¶rodki kompromituj±ce nasz kraj i jak s±dzê nie wynika to z braku mo¿liwo¶ci. Polska nie wykona w tym zakresie zobowi±zañ wynikaj±cych ze strategii lizboñskiej. Równie¿ w NPR udzia³ wydatków na badania naukowe jest o ponad po³owê ni¿szy ni¿ przyjête zobowi±zania rz±du w strategii lizboñskiej. Obok szczup³o¶ci ¶rodków na badania naukowe (B+R) pozostaje problem efektywno¶ci ich wykorzystania. Miar± tej efektywno¶ci powinien byæ udzia³ przychodów uniwersytetu z tytu³u sprzeda¿y know−how, licencji i wzorów u¿ytkowych w ca³o¶ci przychodów uczelni.
Uczelni flagowej nie tworz± rz±d ani spo³eczeñstwo. Powinna ona wyrosn±æ przy ogólnie sprzyjaj±cych warunkach okre¶lonych polityk± edukacyjn±, naukowo−techniczn± i innowacyjn±. MIT jest uczelni± flagow± licz±c± siê w ¶wiecie, ma 10 tys. studentów, sprzedaje know−how, licencje. Ambicj± polskich uniwersytetów jest pozyskanie jak najwiêkszej liczby studentów i kierunków studiów oraz uprawnieñ do doktoratów, a wcze¶niej habilitacji. Jednak nie dziwiê siê polskim uniwersytetom, bo do tych postaw zachêcaj± je rozwi±zania prawne i system rozdzielnictwa ¶rodków, maj±cy charakter kosztowy.
Naszkicowane uwagi maj± charakter fragmentaryczny, ale wskazuj± na to, ¿e polskiemu szkolnictwu wy¿szemu potrzebna jest g³êboka restrukturyzacja. Nale¿y wyraziæ zadowolenie, ¿e obecne kierownictwo resortu zapocz±tkowa³o ten proces. Jego realizacja bêdzie zale¿a³a od kultury rektorów uczelni, senatów i ca³ej spo³eczno¶ci akademickiej. Uczelnie musz± mieæ stosunek krytyczny do tego, co istnieje obecnie i wykazaæ daleko id±ce sk³onno¶ci do innowacji w zarz±dzaniu.