Wymiana my¶li dwóch wybitnych intelektualistów XX wieku trwa³a 48 lat. Olbrzymia objêto¶æ materia³u zmusi³a wydawcê do podzielenia korespondencji na trzy tomy. Pierwszy z nich obejmuje lata 1952−63. Otrzymujemy integraln± pozycjê, nie za¶ wybór listów, gdy¿ taka by³a wola obu pisarzy.
Znamienny jest fragment pierwszego listu Mi³osza do Giedroycia z marca 1952 roku. Pisa³ o wdziêczno¶ci za pomoc, z jak± „ksi±¿ê” przyszed³ mu w „tak trudnym okresie ¿ycia” oraz za to, ¿e dziêki Giedroyciowi napisa³ ksi±¿kê. Jednocze¶nie bezceremonialnie wytkn±³ swemu adresatowi, ¿e zamyka w sobie wielkie pok³ady zranionej dumy oraz serdeczno¶ci i wyzna³, ¿e przykro mu, i¿ nie uda³o mu siê zbli¿yæ do niego. „(...) nieraz odczuwa³em wielki ¿al, ¿e nie mog³em Pana „skóry” przebiæ i staæ siê Pana osobistym przyjacielem. Je¿eli przebija³em tê skórê, to tylko po to chyba, aby Pana raniæ” – wyznawa³ Mi³osz.
To zdanie stanowi klucz do rozwa¿añ na temat kontaktów obu pisarzy. £±czy³a ich pasja, ba! mi³o¶æ i krañcowe uwielbienie literatury i s³owa. Dzieli³y charaktery, pogl±dy polityczne i temperament. W ich relacjach mo¿na siê by³o doszukaæ zaufania i przyja¼ni, ale starcia i ró¿nice nie by³y rzadkie. Mi³osz otwarcie pisa³, ¿e „rozmaite dzia³ania Giedroycia nie budzi³y jego entuzjazmu”. Mia³ do niego ambiwalentny stosunek – podziw granicz±cy z uwielbieniem ustêpowa³ czasem miejsca irytacji. Z kolei Giedroyc opisywa³ swe stosunki z autorem Zniewolonego umys³u jako zdystansowane. Zaznacza³, ¿e obok k³ótni i nieporozumieñ by³o miejsce na sympatiê i zaufanie.
Aby zrozumieæ relacje obu pisarzy oraz ich podej¶cie do literatury, zaanga¿owania spo³ecznego i politycznego, trzeba znaæ kontekst epoki i zakotwiczenie obu intelektualistów w powojennej sytuacji Polski oraz Europy. W przypomnieniu wa¿nych kwestii pomaga rzetelny wstêp Marka Kornata. Dowiadujemy siê, ¿e dla pó¼niejszego laureata Nagrody Nobla emigracja by³a podobno dramatycznym wyborem, a oddalenie od rodziny, która w tym czasie przebywa³a w USA, potêgowa³o dyskomfort. Decyzja pozostania na Zachodzie skaza³a go na izolacjê – pisze Kornat. Zerwa³ z Polsk± Ludow±, ale na emigracji nie by³o dla niego miejsca. Krytycznie odbiera³ stosunek paryskiej emigracji do spu¶cizny II Rzeczypospolitej, zupe³nie odcina³ siê od emigracji londyñskiej.
Mi³osz ju¿ wtedy by³ postaci± kontrowersyjn± i zapraszaj±c go do wspó³pracy Giedroyc musia³ mieæ przemy¶lan± strategiê. Drukowa³ artyku³y, które ¶ci±ga³y gromy na g³owê autora. Mi³osz t³umaczy³ siê ze swego zaanga¿owania w politykê po zakoñczeniu II wojny i bynajmniej nie odcina³ siê od swych pogl±dów. Zacz±³ tylko poszukiwaæ nowych dróg. Od pocz±tku wspó³pracy z Mi³oszem redaktor „Kultury” wi±za³ z jego prac± twórcz± du¿e nadzieje. S±dzi³, ¿e rozrachunek pisarza z fenomenem „nowej wiary mo¿e wp³yn±æ na ¶wiadomo¶æ inteligencji polskiej w kraju, i na przewarto¶ciowania postaw intelektualistów zachodnich” – pisze Marek Kornat.
Korespondencja Mi³osza z Giedroyciem ma wszelkie atuty tego typu publikacji. Jest znakomitym portretem (oraz autoportretem) obu twórców. Pokazuje jak¿e barwne i skomplikowane relacje miêdzyludzkie, wreszcie kre¶li panoramê epoki. Mamy mo¿liwo¶æ wnikniêcia w arkana bolesnych nieraz detali ówczesnej rzeczywisto¶ci. Nie wolno wreszcie pomin±æ ca³ego ³adunku intelektualnego Listów, które niejednokrotnie przybieraj± wrêcz eseistyczn± formê. To naprawdê wyj±tkowa lektura.
Gdybym z ksi±¿ki Anne Harrington mia³ wybraæ jedno zdanie, najlepiej oddaj±ce jej przes³anie, brzmia³oby ono: „Nie ma nieuleczalnych chorób, s± tylko nieuleczalni pacjenci”. Z niewielk± pomoc± przyjació³, pod wp³ywem sugestii albo pozytywnego my¶lenia, zrzuciwszy psychoanalitycznie ciê¿kie jarzmo dzieciñstwa b±d¼ te¿ oddaj±c siê medytacji, mo¿na pokonaæ ka¿d± dolegliwo¶æ. Tak jak kobieta chora na nowotwór, która wbrew wszystkim odrzuca pesymistyczne diagnozy i zaczyna zara¿aæ otoczenie swoj± rado¶ci± i determinacj±, co przyczynia siê do jej wyzdrowienia.
Medycyna umys³u−cia³a, zwana kiedy¶ psychosomatyczn±, behawioraln±, a pó¼niej holistyczn±, wymyka siê jednoznacznym ocenom. Jest to swoista mieszanka niezale¿nych od siebie technik radzenia sobie z przypad³o¶ciami ludzkiego organizmu. Organizmu pojmowanego nie redukcjonistycznie, ale jako system naczyñ po³±czonych, w którym umys³ aktywnie w³±cza siê w naprawê chorego narz±du.
Tym bardziej znacz±cy wydaje siê fakt, ¿e zacytowan± na pocz±tku frazê wypowiedzia³ ceniony chirurg Bernie Siegel. Oczywi¶cie, mo¿na rzec, ¿e kala w³asne gniazdo. Ale trzeba te¿ zatwardzia³ym zwolennikom medycyny konwencjonalnej przypomnieæ choæby objawienia z Lourdes, na które nauka do dzi¶ nie potrafi znale¼æ uzasadnienia. Bezradnie rozk³adaj±cym rêce lekarzom z pomoc± przychodzi w³a¶nie medycyna spod znaku „help yourself”. Istotne jest jedynie pozbycie siê mentalnych okowów. Uczyni³ tak inny lekarz, który da³ pacjentowi zastrzyk… wody destylowanej wmawiaj±c, ¿e to mocniejsza dawka leku z koñskiej surowicy. U chorego na nowotwór guzy zaczê³y znikaæ w okamgnieniu. „Niewa¿ne, jak bardzo kto¶ jest chory, zawsze trzeba mieæ nadziejê, poniewa¿ ona sama w sobie mo¿e leczyæ. Je¶li znajdziemy si³ê we w³asnym umy¶le, si³a takiej wiary mo¿e nas uzdrowiæ” – rozszyfrowuje tytu³ swojej ksi±¿ki Anne Harrington.
Cz³owiek niejako sam jest dla siebie lekarzem, a podró¿ do swojego wnêtrza nale¿y traktowaæ jako narzêdzie do „reperowania zu¿ytego silnika”. To zu¿ycie nastêpuje dzi¶ o wiele szybciej ni¿ kiedy¶, choæ i wtedy stres nie by³ przecie¿ ludziom obcy. Tyle ¿e teraz odczuwamy permanentne zagro¿enie: w ulicznym korku, w kolejce w supermarkecie, w pracy… Co wiêcej, stres dodatkowo os³abia nasz± odporno¶æ na „zwyk³e” choroby. Lekarstwem mo¿e siê okazaæ np. przyja¼ñ. Przekonali siê o tym mieszkañcy Roseto w ¶rodkowej Pensylwanii, gdzie praktycznie nikt nie chorowa³ na serce. Drakoñska dieta? Zakaz palenia? Sk±d¿e znowu, to utrzymywanie trwa³ych, mocnych wiêzi ze wspó³mieszkañcami, wzajemna pomoc i wsparcie da³y piorunuj±ce efekty.
Autorka, historyk medycyny, nie prowadzi beznamiêtnej, pe³nej detali narracji, jak¿e w³a¶ciwej niektórym przedstawicielom swojego zawodu. Bez kaznodziejskiego zadêcia uwodzi czytelnika zgrabn± konstrukcj± opowie¶ci, a nakre¶lone sekwencje zdarzeñ w rozwoju medycyny umys³u−cia³a prowadz± od pocz±tkowego niedowierzania, pogardy, nawet prób o¶mieszania, jakie podejmowali zagorzali przeciwnicy, a¿ po dzisiejsz± akceptacjê, przejawiaj±c± siê choæby we wzrastaj±cym zainteresowaniu technikami relaksacyjnymi z Dalekiego Wschodu czy gêstniej±c± sieci± gabinetów psychoanalitycznych. Nie oznacza to jeszcze, ¿e zwolennicy tej medycyny mog± ju¿ og³aszaæ jej triumf. Ale moment taki zdaje siê nieuchronnie nadchodziæ, gdy¿ na wyzwania wspó³czesnej cywilizacji, pe³nej lêków, stresu i frustracji, zwyk³e lekarstwa, jak siê okazuje, to za ma³o.
Polecam lekturê tej ksi±¿ki ka¿demu, kto zastanawia siê nad przy¶pieszeniem tempa zmian w ¶wiecie. Wiêkszo¶ci obserwatorów tych zmian towarzyszy niepokój, niema³ej liczbie nostalgia zwi±zana z przekonaniem, ¿e wiele z tego, do czego byli¶my przywi±zani, ginie bezpowrotnie, a niektórym lêk, ¿e do ¶wiata dojmuj±co odmienionego nie zdo³amy albo nie zd±¿ymy przywykn±æ. Wszyscy znajd± – nie³atw± – konsolacjê.
Prof. Anna Czekanowska da³a swojej ksi±¿ce tytu³ dobrze oddaj±cy zakres przedstawionych w niej badañ i, przede wszystkim, zainteresowañ, w podtytule za¶ wymieni³a te sfery kultury, które s± jej naukow± specjalno¶ci±.
W powierzchownych i stereotypowych mniemaniach utrwala siê opozycja miêdzy tradycj± przechowywan± w pamiêci, zainteresowaniach, upodobaniach, obyczajach, stylu ¿ycia warstw o¶wieconych (w Polsce jest to inteligencja) i raczej mniej mobilnych a podatno¶ci± na rozmaitego rodzaju mody zwi±zane i uto¿samiane z awansem spo³ecznym oraz migracjami. Autorka rewiduje szereg tych prze¶wiadczeñ, analizuj±c zjawiska spotykania siê kultur tradycyjnych ze wspó³czesnymi zjawiskami kulturowymi na wszystkich kontynentach. Ju¿ we Wprowadzeniu znajdujemy zastanawiaj±c± konstatacjê: „Wielonarodowe spo³eczno¶ci wielkich metropolii, manipulowane przez ró¿ne uk³ady polityczne i gospodarcze, domagaj± siê tak¿e praktyk utrwalaj±cych to¿samo¶æ ich mieszkañców i pog³êbiaj±cych potrzebê kontaktu z tradycj±. W ¶rodowiskach zdominowanych przez manipulacje potrzeba stabilizacji wspó³istnieje czêsto z odgórnie narzucanym programem unifikacyjnym.”
Prof. Czekanowska sytuuje swoje badania i ich wyniki na tle ogólnych „wielkich” przemian cywilizacyjnych, jakie prze¿ywa ludzko¶æ w specyficznych dla rozmaitych czê¶ci ¶wiata przejawach. Mieszkañców Europy porusza wci±¿ jeszcze, choæ integracja post±pi³a daleko, los pañstw narodowych, wedle jednych badaczy ostatecznie przes±dzony, zdaniem innych ewoluuj±cy pozytywnie ku uwyra¼nieniu w³asnego dorobku kultury w ofercie dla wspólnoty.
Autorka wnikliwie analizuje wszelkie uwarunkowania czy to programowego, czy spontanicznego kompromisu miêdzy tradycj± i wspó³czesno¶ci±, a zawsze jest to analiza oparta na bardzo bogatym materiale, na ogó³ ma³o dostêpnym czytelnikowi niespecjali¶cie. Np. rozwa¿ania muzykologiczne, z pozoru odleg³e od owego ogólniejszego kulturowo−cywilizacyjnego kontekstu, okazuj± siê ¼ród³em przekonywaj±cych argumentów na rzecz twierdzenia o trwa³o¶ci sedna tradycji muzyki afrykañskiej, mimo jej powszechnie znanych wspó³czesnych transformacji. Szczególn± warto¶ci± ksi±¿ki wydaje mi siê harmonia miêdzy opisem szczegó³u, obfito¶ci± przedstawionych materia³ów etnograficznych, a konstatacjami ogólnymi, które niekiedy maj± walor zgo³a instrukcji dla odpowiedzialnych za los kultur narodowych.
Swoj± ksi±¿kê Anna Czekanowska przeznacza studentom Collegium Civitas, gdzie wyk³ada. My¶lê, ¿e to lektura bardzo potrzebna tak¿e m³odym ludziom, którzy ¿yj± w innym ¶wiecie ni¿ pokolenie pani profesor, w ¶wiecie pomniejszonych odleg³o¶ci, coraz szybszej informacji, ale mog± jeszcze dziedziczyæ obawy przed zagro¿eniami tego, co w³asne, oryginalne, przez to, co pomieszane bezmy¶lnie i bezdusznie. Kultury tradycyjne maj± zapisane w sobie zdolno¶ci trwania i asymilacji. Trzeba siê uczyæ odczytywania tych kodów.
To ksi±¿ka o demokracji, jej historii, a tak¿e zawirowaniach, które ukszta³towa³y wspó³czesne oblicze tego najbardziej chwalonego z ustrojów.
Rozpoczynaj±c od opartej na dialogach Platoñskich analizy ustroju, autor omawia najbardziej newralgiczne punkty rozwa¿añ nad demokracj±, obna¿a kolejne jej s³abo¶ci. W¶ród nich znajduje siê sprzyjanie niebezpiecznym procesom: upadkowi naturalnych hierarchii opartych na starszeñstwie i wiedzy, rozk³adowi rodziny i instytucji wychowawczych, powszechnej infantylizacji ¿ycia. Odkrywamy Platona przestrzegaj±cego przed pozorami ludow³adztwa, za którym kryj± siê polityczne elity schlebiaj±ce t³umowi i wzbudzaj±ce w¶ród niekompetentnych przekonanie o w³asnej kompetencji.
Szczególnie zainteresowa³a mnie kwestia tytu³owa. Co spo¶ród wielu czynników w najwiêkszym stopniu jest w stanie uczyniæ ustrój niemoralnym? Wszystkiemu, jak siê okazuje, winna jest wolno¶æ.
Stawrowski wyja¶nia, dlaczego potoczne u¿ycie s³owa „demokracja” jest dzi¶ tak czêsto myl±ce. Skrót my¶lowy „demokracja”, jakim pos³ugujemy siê na okre¶lenie wspó³czesnych form pañstwowych, oznacza, zdaniem autora, „nowoczesne liberalne pañstwo prawa o demokratycznym ustroju politycznym”. Poszukuj±c aksjologicznych podstaw takiego pañstwa nie ma siê do czynienia z rzeczywisto¶ci± jednorodn±, lecz ze z³o¿eniem co najmniej dwóch wymiarów: liberalnych instytucji pañstwa prawa oraz demokratycznych instytucji politycznych, z których ka¿dy kieruje siê odmienn± „logik±” i ma inny fundament aksjologiczny. Wymiary te przenikaj± siê i wp³ywaj± na siebie, st±d napiêcia w nowoczesnych pañstwach demokratycznych.
Okre¶lenia „moralny” i „etyczny” wywodzi autor z Heglowskich Zasad filozofii prawa. Tam „etyczno¶æ” historycznie wi±za³a siê ze wspólnotowym wymiarem ludzkiego istnienia, oznaczaj±c podstawowy sposób rozumienia dobra i z³a, a „moralno¶æ”, pojawiaj±c siê w dziejach do¶æ pó¼no, opisywa³a stan uczynienia siê przez jednostkê absolutnym punktem odniesienia w kwestiach aksjologii. W perspektywie to nie wspólnota i jej warto¶ci stan± siê dla jednostki absolutnym kryterium dobra i z³a, lecz sama jednostka, jej rozumny os±d ustanowi ostateczn± miarê oceny w³asnej wspólnoty z jej zwyczajami, celami, systemem warto¶ci. O ile sam proces zdobycia autonomii moralnej przez jednostkê jest zjawiskiem korzystnym, rozwijaj±cym dan± osobê, o tyle potraktowanie w³asnej autonomii jako aksjologicznego fundamentu, przy sk³onno¶ci ludzkiej ku z³u – na co dobitnie zwraca³ uwagê Hobbes – mo¿e zak³óciæ funkcjonowanie demokracji. Rywalizuj±ce ze sob±, egocentryczne, autonomiczne moralnie jednostki nadmiernie eksponuj± prawo do wolno¶ci i w jego imiê dokonuj± powolnej erozji systemu. Przyk³adami wspó³czesnych patologii w ³onie systemu s± prawnicze majstersztyki uzasadnieñ praw do aborcji, eutanazji, kary ¶mierci, przyznawania parom homoseksualnym prawa do adopcji dzieci. Rewolucyjny charakter ustawodawstwa wspó³czesnych pañstw demokratycznych polega tak¿e na coraz wiêkszej ochronie prawnej agresora i wyciszaniu g³osu ofiary.
W trakcie lektury rodzi siê pytanie, czy mo¿na upatrywaæ ostatecznej racji swego istnienia wy³±cznie w sobie? To dobre wprowadzenie do refleksji nad otwarciem siê na Kogo¶ Innego.
Prezentowany zbiór tekstów skoncentrowany jest na tematyce rozwijania odpowiedzialno¶ci spo³ecznej m³odzie¿y w ramach studiów ekonomicznych i zarz±dzania. Autorzy referatów – profesorowie wielu polskich uczelni – próbuj± odpowiedzieæ na pytanie, jakie zmiany nale¿y wprowadziæ w naszym systemie edukacji wy¿szej, by przyczynia³ siê on do wpajania zasad etyki i tworzenia przysz³ych elit spo³eczeñstwa obywatelskiego. Jednak zamiast konkretnych projektów i rozwi±zañ serwuje siê tu bana³.
Czytelnik musi siê zadowoliæ odpowiedzi±, ¿e proces kszta³cenia powinien w wiêkszym stopniu rozwijaæ umiejêtno¶ci samodzielnego my¶lenia i dokonywania wyborów. Dostrzega siê potrzebê wiêkszej humanizacji studentów, rezygnacjê z w±skich specjalno¶ci i wiêksz± interdyscyplinarno¶æ. Pada nawet twierdzenie, ¿e nie mo¿e byæ dobrym ekonomist± ten, kto nie rozumie problemów ¶rodowiska cz³owieka. Niezwykle wa¿nym elementem wychowawczym i dydaktycznym jest dla wielu autorów w³±czenie studentów do realizacji przedsiêwziêæ pozaprogramowych, takich jak udzia³ w pracach kó³ naukowych, organizacji studenckich, samorz±du, zachêcanie do odbywania praktyk oraz udzia³u w wymianie miêdzynarodowej. Niestety, znaczna czê¶æ studentów, zw³aszcza w szko³ach niepublicznych, studiuje w trybie niestacjonarnym. S± oni obecni w uczelni jedynie w weekendy i po¶wiêcaj± swój ca³y czas na udzia³ w zajêciach dydaktycznych, zatem pomys³ zaktywizowania m³odzie¿y w znacznej mierze pozostaje obiecuj±cy, ale w teorii.
Ma³o odkrywcze jest równie¿ wskazanie, ¿e uczelnie powinny bacznie obserwowaæ zmiany zachodz±ce na rynku i kszta³ciæ kadry oraz prowadziæ badania w kierunkach oczekiwanych i po¿±danych z punktu widzenia rozwoju gospodarki krajowej.
Swoistym refrenem ksi±¿ki jest po wielekroæ powtarzane spostrze¿enie, i¿ pojêcie „odpowiedzialno¶ci spo³ecznej” wyra¿ane potocznie mo¿e byæ terminem nie¶cis³ym. Czêsto bowiem u¿ywa siê tego okre¶lenia w odniesieniu do podmiotów gospodarczych dzia³aj±cych dla zysku, ale w przypadku uczelni, jako instytucji maj±cych charakter tak¿e „misyjny”, brak jednoznacznych standardów w tym zakresie. Wobec tak ra¿±cej nie¶cis³o¶ci konieczne staje siê – zdaniem wielu autorów – podjêcie (teoretycznej!) próby stworzenia zestawu dzia³añ okre¶lanych mianem odpowiedzialno¶ci spo³ecznej w odniesieniu do uczelni.
Najciekawszym fragmentem ksi±¿ki jest przekonuj±ca charakterystyka tzw. generacji sieci. Pokolenie internetowe to, zdaniem Marka Madeja z Wy¿szej Szko³y Przedsiêbiorczo¶ci w Gliwicach, pokolenie indywidualistów demonstruj±cych swoj± autonomiê. Jest emocjonalnie i intelektualnie otwarte na innych. Stale poszukuje nowych rozwi±zañ i w pe³ni akceptuje siebie. Przyzwyczajone do surfowania w sieci, oczekuje relacji natychmiastowych i bezpo¶rednich. Przegl±da niezliczone ilo¶ci stron internetowych, wchodzi na blogi i czyta, stale sprawdzaj±c wiarygodno¶æ drugiej strony. Generacja sieci pe³na jest wysoce elastycznych m³odych odbiorców, którzy ¿yj± w zindywidualizowanym ¶wiecie konsumpcji. Najwy¿sz± warto¶ci± s± dla nich opcje. Nie mo¿na nazwaæ ich widzami, czytelnikami czy s³uchaczami, tylko u¿ytkownikami. Zdaniem Marka Madeja, koñczy siê czas wielkich autorytetów, które by³y wzorem postaw dla dotychczasowych generacji. Zaczyna siê czas wiarygodno¶ci i ci±gle zmieniaj±cego siê wzorca.
Andrzej Garlicki skupi³ siê w tej ksi±¿ce na ¶rodowisku otaczaj±cym Marsza³ka. Analiza faktów pos³u¿y³a do prze¶ledzenia mechanizmów, które okre¶laj± politykê obozu pi³sudczyków, zdobywanie przez nich wp³ywów, a nastêpnie ich utratê. Garlicki nie wybiela postaci, wykazuje brutalno¶æ metod w sprawowaniu i utrzymaniu w³adzy przez ugrupowanie sanacyjne.
Historyk w swym krytycyzmie jest nieprzejednany. Choæ nie generalizuje, to z narracji, zbudowanej z doniesieñ prasowych, dzienników, diariuszów, rozmaitych dokumentów, a tak¿e odwo³añ do opracowañ badawczych, wysnuwa siê przykry i negatywny obraz rz±dz±cych Polsk± po przewrocie majowym 1926 r. W tamtym krwawym wydarzeniu o posmaku b³yskawicznej wojny domowej Garlicki upatruje bezpo¶redni± przyczynê procesów politycznych, które ukszta³towa³y Polskê lat 30. ubieg³ego stulecia.
Autor nie ma w±tpliwo¶ci, ¿e za wszystkimi rzeczywi¶cie istotnymi wydarzeniami politycznymi tamtego czasu sta³ Józef Pi³sudski. Mo¿na odnie¶æ wra¿enie, ¿e polityk w II RP powo³uj±c siê na Marsza³ka lub maj±c jego poparcie, móg³ zrobiæ nieomal wszystko. Ksi±¿kê Garlickiego mo¿na czytaæ jako studium polskiego wariantu kultu jednostki. Historyk swój wywód prowadzi w celu odczarowania „mitu Marsza³ka” i ujawnienia jego zgubnego wp³ywu na pañstwo i jego obywateli, który doprowadzi³ do klêski wrze¶niowej 1939 r. Czy to nie jest zbyt jednostronne?
W rekonstrukcji ¿ycia politycznego Polski miêdzywojennej Garlicki dowodzi, jak du¿± rolê w grze o w³adzê odgrywa³y relacje interpersonalne. Mo¿na powiedzieæ, ¿e je¶li w kierowaniu ¿yciem zbiorowym bez przeszkód dochodzi do g³osu sympatia lub antypatia rz±dz±cych do konkretnych osób, musi to doprowadziæ do patologii spo³ecznej i ruiny struktur pañstwowych, a jednocze¶nie krzywd i tragedii w wymiarze jednostkowym, obywatelskim czy narodowym.
Kulminacj± opowie¶ci Garlickiego nie jest ani ¶mieræ Pi³sudskiego, ani data wybuchu II wojny ¶wiatowej, lecz samobójstwo trzykrotnego premiera RP Walerego S³awka, pope³nione 2 kwietnia roku 1939. Ono by³o „symbolem rozpadu obozu pomajowego”.
Wywód Garlickiego ma formê opowie¶ci. Historia, mimo ¿e nie jest w ¶cis³ym znaczeniu literatur± (poniewa¿ z zasady porzuca fikcyjno¶æ), powinna byæ opowiadana. Nie chodzi tu tylko o tzw. atrakcyjno¶æ czytelnicz±, lecz o to, ¿e opowiadanie dziejów niepretensjonalnie unaocznia, ¿e nawet najbardziej „sucho” pisz±cy historyk tak naprawdê snuje w³asn± wersjê wydarzeñ (takie pisarstwo historyczne uprawia np. Janusz Tazbir). Fakty maj± swój pocz±tek i do czego¶ prowadz±, wystêpuj± w jakim¶ porz±dku, wzajemnie siê o¶wietlaj±, pasuj± do siebie albo wykluczaj± (co nie jest dowodem ich nieprawdziwo¶ci).
Podczas lektury powstawa³o wra¿enie, ¿e ksi±¿ka jest nie tylko obrazem minionej i zamkniêtej epoki, ale tak¿e komentarzem do najnowszych dziejów naszego kraju. Wyczytaæ mo¿na z tej narracji (mimo wszystko faktografii) diagnozy i pomys³y, które nie utraci³y walorów nowo¶ci i postulatu (np. kwestia niepartyjnego systemu politycznego). Dowiadujemy siê, ¿e charyzma nawet najbardziej zas³u¿onej osobisto¶ci nie powinna byæ podstaw± do racjonalnego rz±dzenia krajem i podejmowania kluczowych dla pañstwa i obywateli decyzji.
Anna Czekanowska, Kultury tradycyjne wobec wspó³czesno¶ci. Muzyka, poezja, taniec, wyd. TRIO, collegium civitas, Warszawa 2008.
Hanna Cie¶la, Ilona £opieñska, Ma³y s³ownik tematyczny w³osko−polski, wyd. IV nowe oprac., wyd. wiedza powszechna, Warszawa 2008.
Lisetta Stembor, Gramatyka jêzyka niderlandzkiego z æwiczeniami, wyd. IV, wyd. wiedza powszechna, wyd. wiedza i ty, Warszawa 2008.
Romuald Hanisz, El¿bieta Marecka, Franciszek Marecki, Miros³aw Zaborowski, Ro¶cis³aw Buñ, Maria Gruz, Informatyczne systemy zarz±dzania finansami. Wprowadzenie do problematyki, pod red. Tadeusza Wieczorka, wy¿sza szko³a biznesu w d±browie górniczej, D±browa Górnicza 2008, seria: Prace Naukowe WSB.
Halina Chwistecka−Dudek, W³odzimierz Sroka, Alianse strategiczne: problemy teorii i dylematy praktyki, wy¿sza szko³a biznesu w d±browie górniczej, D±browa Górnicza 2008, seria: Prace Naukowe WSB.
The Challenges of the Globalization Process. India in the Age of Globalization, pod red. Jolanty Kubickiej, wy¿sza szko³a biznesu w d±browie górniczej, D±browa Górnicza 2007, seria: Prace Naukowe WSB.
Pierre Chuvin, Ostatni poganie. Zanik wierzeñ pogañskich w cesarstwie rzymskim od panowania Konstantyna do Justyniana, t³um. Joanna Stankiewicz−Pr±dzyñska, SW czytelnik, Warszawa 2008, seria: Pejza¿e kultury.
Daniel C. Dennett, Odczarowanie. Religia jako zjawisko naturalne, t³um. i wstêp Barbara Stanosz, pañstwowy instytut wydawniczy, Warszawa 2008, seria: Biblioteka My¶li Wspó³czesnej.
Prywatno¶æ – prawo czy produkt?, instytut problemów wspó³czesnej cywilizacji, Warszawa 2008, seria: Zeszyty IPWC.
Lee Smolin, K³opoty z fizyk±. Powstanie i rozkwit teorii strun, upadek nauki i co dalej, t³um. Jerzy Kowalski−Glikman, wyd. prószyñski i s−ka, Warszawa 2008, seria: Na ¦cie¿kach Nauki.
Jonathan Sutherland, Diane Canwell, Klucz do marketingu. Najwa¿niejsze teorie, pojêcia, postaci, t³um. Zbigniew Dziedzic, wyd. naukowe pwn, Warszawa 2008, seria: Klucz do...
Andrew Heywood, Klucz do politologii. Najwa¿niejsze ideologie, systemy, postaci, t³um. Piotr Kornobis, Krzysztof Wolañski, wyd. naukowe pwn, Warszawa 2008, seria: Klucz do...
Jerzy Bralczyk, Mówi siê. Porady jêzykowe profesora Bralczyka, wyd. naukowe pwn, Warszawa 2008.
Piszemy poprawnie. Poradnik jêzykowy PWN, wyb. i opr. Aleksandra Kubiak−Sokó³, wyd. naukowe pwn, Warszawa 2008.
John Black, S³ownik ekonomii, t³um. Ewa Freyberg, Mateusz Mokrogulski, Ewelina Nojszewska, Mariusz Próchniak, Ma³gorzata Znoykowicz−Wierzbicka, wyd. naukowe pwn, Warszawa 2008, seria: Oxford Paperback Reference.
Jonathan Sutherland, Diane Canwell, Klucz do zarz±dzania strategicznego. Najwa¿niejsze teorie, pojêcia, postaci, t³um. Zbigniew Dziedzic, wyd. naukowe pwn, Warszawa 2007, seria: Klucz do...
Jonathan Sutherland, Diane Canwell, Klucz do zarz±dzania zasobami ludzkimi, t³um. Aneta Bêdkowska, wyd. naukowe pwn, Warszawa 2007, seria: Klucz do...
Poprawnie po polsku. Poradnik jêzykowy PWN, wyb. i opr. Aleksandra Kubiak−Sokó³, wyd. naukowe pwn, Warszawa 2007.
Tomasz Bielak, Proza Macieja S³omczyñskiego (Joe Alexa), wyd. wy¿szej szko³y zarz±dzania ochron± pracy w katowicach, Katowice 2008.
Zbigniew Pietrasiñski, Ekspansja piêknych umys³ów. Nowy Renesans i o¿ywcza autokreacja, wyd. CiS, Warszawa 2008.
Anne Harrington, Wewnêtrzna si³a. Umys³, cia³o i medycyna, t³um. Anna E. Eichler, Piotr J. Szwajcer, Wyd. CiS, Warszawa 2008.
Tomasz Za³uski, Modernizm artystyczny i powtórzenie. Próba reinterpretacji, TAiWPN Universitas, Kraków 2008, seria: Horyzonty Nowoczesno¶ci.
Alex Kerr, Psy i demony. Ciemne strony Japonii, t³um. z jêz. ang. Tadeusz Stanek, TAiWPN Universitas, Kraków 2008.
Wojciech Józef Burszta, ¦wiat jako wiêzienie kultury. Pomy¶lenia, pañstwowy instytut wydawniczy, Warszawa 2008, seria: Biblioteka My¶li Wspó³czesnej.
Pawe³ Oksanowicz, Zlew, Wyd. replika, Zakrzewo 2008.
Ian Steward, Listy do m³odego matematyka, t³um. Pawe³ Strzelecki, wyd. prószyñski i s−ka, Warszawa 2008.
„Nowe Problemy Turystyki”, 1/2008, wy¿sza szko³a hotelarstwa, gastronomii i turystyki w Warszawie.
Brigitte Hamann, Cesarzowa El¿bieta, t³um. Jan Ko¼bia³, pañstwowy instytut wydawniczy, Warszawa 2008, seria: Biografie S³awnych Ludzi.
Aleksander Wat, Publicystyka, opr. Piotr Pietrych, SW czytelnik, Warszawa 2008, seria: Pisma Zebrane.
Zarz±dzanie i planowanie marketingowe, red. nauk. Henryk Mruk, Wyd. forum naukowe, Poznañ 2008, seria: Podrêczniki.
Józef Szocki, Wizerunek firmy w mediach, Wyd. forum naukowe, Poznañ – Wroc³aw 2008, seria: Podrêczniki.
Reklama i PR na rozdro¿u?, red. nauk. Henryk Mruk, Wyd. forum naukowe, Poznañ 2008, seria: Monografie.
Przemiany na wspó³czesnym rynku pracy, red. nauk. Wac³aw Jarmo³owicz, Wyd. forum naukowe, Poznañ 2008, seria: Monografie.
Jorge Luis Borges, Polemiki, t³um. Joanna Partyka, wyd. prószyñski i s−ka, Warszawa 2008.
Witold Lutos³awski, Zapiski, opr. Zbigniew Skowron, wyd. uniwersytetu warszawskiego, towarzystwo im. Witolda lutos³awskiego, Warszawa 2008.
Katsuyoshi Watanabe, Alina Wójcik, Minirozmówki japoñskie, wyd. „wiedza powszechna”, wyd. VII, Warszawa 2008.
Paul Leonard, Kieszonkowy s³ownik szwedzko−polski polsko−szwedzki, wyd. III, wyd. „wiedza powszechna”, wyd. VII, Warszawa 2008.
Abdalla Hassan Wagialla, Jak to powiedzieæ po arabsku? Rozmówki i S³ownik, wyd. IV, wyd. „wiedza powszechna”, wyd. VII, Warszawa 2008.
Jacek Perlin, Ma³a gramatyka jêzyka hiszpañskiego, wyd. V, wyd. „wiedza powszechna”, wyd. VII, Warszawa 2008.
Ryszard Stypu³a, Podrêczny s³ownik polsko−rosyjski A−¯, wyd. „wiedza powszechna”, wyd. VII, Warszawa 2008.
Uwa Johnson, Domniemania w sprawie Jakuba, t³um. S³awa Lisiecka, pos³. Zdzis³aw Jasku³a, SW czytelnik, Warszawa 2008, seria: KROKI/SCHRITTE.