Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





„Ca³a prawda o spalaniu le¿y w p³omieniu” – mówi prof. Waldemar Wójcik. „Je¶li bêdziemy w stanie na bie¿±co go monitorowaæ i umieæ nim sterowaæ, bêdziemy mogli spalaæ wêgiel i biomasê efektywnie i czysto”.

Prawda z p³omienia

Piotr Kieraciñski

Wspó³czesna energetyka oparta jest na paliwach kopalnych, a w Polsce na wêglu. Przed za³adowaniem do kot³a energetycznego zostaje on w specjalnych m³ynach przemielony na py³ wêglowy. Taki py³ jest mieszany z powietrzem, wdmuchiwany do kot³a energetycznego i spalany w palnikach w odpowiednio ukszta³towanym strumieniu, czyli ¿agwi. Aby praca kot³a by³a wydajna i ekologicznie akceptowalna, spalanie musi przebiegaæ w ¶ci¶le okre¶lony sposób. Kocio³ – wielkie urz±dzenie o wysoko¶ci 20−30 metrów, wyposa¿one w 16 – 48 palników – to skomplikowane urz±dzenie, a jego praca to bardzo z³o¿ony proces.

Obserwacja spalania mo¿liwa jest jedynie przez niewielkie otwory inspekcyjne. Powoduje to jednak do¶æ du¿± odleg³o¶æ obserwuj±cego od p³omienia i nie daje mo¿liwo¶ci uzyskania precyzyjnych informacji na temat spalania. Inn± metod± uzyskiwania danych o spalaniu jest analiza produktów spalania: tego, co ulatuje w powietrze i pozosta³o¶ci w postaci popio³ów i ¿u¿la. Ale tu dane nie pochodz± wprost ze spalania konkretnego palnika i s± znacznie opó¼nione w stosunku do samego procesu spalania. W rezultacie sterowanie prac± kot³a zale¿y g³ównie od do¶wiadczenia operatora. Tymczasem spalaniu stawiane s± coraz wy¿sze wymagania, zarówno pod wzglêdem efektywno¶ci, jaki czysto¶ci.

Blisko ognia

W imiê czysto¶ci spalin, a dok³adnie – mniejszej zawarto¶ci w nich tlenków azotu, wprowadzono spalanie niskoemisyjne, stosowane dzi¶ powszechnie w Polsce. Przebiega ono w dwóch strefach. W pierwszej spalanie nastêpuje powoli z niedoborem tlenu i obni¿on± temperatur±, w drugiej – temperatura wzrasta i dostarczana jest du¿a ilo¶æ tlenu. Jednak, aby ta metoda by³a faktycznie efektywna, nale¿y do¶æ precyzyjnie sterowaæ p³omieniem, a to jest mo¿liwe tylko wtedy, gdy mamy bezpo¶rednie, uzyskane w czasie rzeczywistym informacje.

– Ca³a prawda o spalaniu le¿y w p³omieniu – mówi prof. Waldemar Wójcik, szef Katedry Elektroniki Politechniki Lubelskiej. – Je¶li bêdziemy w stanie na bie¿±co go monitorowaæ i umieæ nim sterowaæ, bêdziemy mogli spalaæ wêgiel i biomasê efektywnie i czysto. Do tego za¶ potrzebna jest odpowiednia aparatura, która nie zaburzy procesu spalania, a równocze¶nie bêdzie mog³a go monitorowaæ na bie¿±co z bezpo¶redniej blisko¶ci, czyli z samego p³omienia.

Takie urz±dzenia budowane s± w Politechnice Lubelskiej. O ich potrzebie przekona³ siê wspó³pracownik prof. Wójcika, dr Andrzej Kotyra, który w pocz±tkach swej przygody z kot³ami energetycznymi usi³owa³ podejrzeæ p³omieñ z bliska i osobi¶cie. – Ma³o mi g³owy nie upali³o – wspomina. Prof. Wójcik wyja¶nia: – Podczas otwierania wziernika dla inspekcji w czasie jego pracy mo¿liwe jest wydmuchiwanie p³omienia na zewn±trz. Do¶wiadczeni operatorzy wiedz±, ¿e nale¿y zagl±daæ do niego z boku i z dystansu, aby unikn±æ ognistego podmuchu.

Ze ¶wiat³owodem do p³omienia

– Problem pojawi³ siê w pierwszej po³owie lat 90. – mówi prof. Wójcik. Podczas konferencji przedstawiciel elektrociep³owni z Gdañska zainteresowa³ siê mo¿liwo¶ci± przeniesienia informacji z kot³a do nastawni. Naukowcy z Lublina podjêli siê tego zadania. – Zu¿yli¶my ok. 100 metrów ¶wiat³owodu – wspomina uczony. Zastosowane wówczas rozwi±zanie zastêpowa³o czujnik zaniku p³omienia. W tamtych latach bowiem to, czy p³omieñ jest, czy go nie ma, by³o podstawow± informacj± dla operatora kot³a. Przedsiêwziêcie siê uda³o. I tak zaczê³a siê przygoda lubelskich naukowców z zastosowaniem ¶wiat³owodów do monitorowania pracy kot³ów energetycznych.

Mniej wiêcej w tym samym czasie na seminarium prof. Wójcika w Lublinie pojawi³ siê student z Kozienic. Stwierdzi³, ¿e problemy i rozwi±zania, które s± tu omawiane, Elektrowni Kozienice proponuj± specjali¶ci z Niemiec. „Mo¿e zaprezentujecie swoje rozwi±zania?” – zaproponowa³ szefowi katedry. Specjali¶ci z Lublina pokazali swoje osi±gniêcia w dziedzinie monitorowania procesu spalania. Musia³y one zrobiæ wra¿enie, bo wspó³praca Katedry Elektroniki z Kozienicami trwa do dzi¶.

W 2000 r. zespó³ prof. Wójcika uzyska³ grant na realizacjê projektu celowego, w ramach którego wykonano ¶wiat³owodowy uk³ad do monitorowania p³omienia, sk³adaj±cy siê z sondy ¶wiat³owodowej i bloku optoelektronicznego. – To p³omieñ jest dla nas najbardziej bezpo¶rednim ¼ród³em informacji na temat spalania – mówi prof. Wójcik. – Im bardziej pulsuje, tym wiêcej informacji nam przekazuje.

Zasadnicz± spraw± dla monitorowania pracy kot³a by³a bezobs³ugowa praca sondy przez co najmniej trzy miesi±ce. Najwiêkszym problemem bowiem jest wygaszanie i rozruch kot³ów. Pierwszy model sondy zosta³ wdro¿ony przez przedsiêbiorstwo Optotrakt, którego udzia³owcem jest Politechnika Lubelska. Urz±dzenie uzyska³o te¿ certyfikat dopuszczenia do pracy w przemy¶le. Wkrótce potem powsta³ kolejny model sondy. Oba mog³y pracowaæ w temperaturze 400 stopni Celsjusza. Tymczasem w kotle panuj± wy¿sze temperatury. Przy ¶cianach siêgaj± one 500o. Sondzie, która ma postaæ wysokotemperaturowego ¶wiat³owodowego kabla obudowanego metalow± os³on±, towarzyszy³a skrzynia zawieraj±ca oprzyrz±dowanie elektroniczne. Trzeba j± by³o nosiæ ze sob± i w praktyce do obs³ugi sondy potrzebne by³y przynajmniej dwie osoby. Obecnie budowana jest trzecia generacja urz±dzenia. Dr Andrzej Kotyra, adiunkt w Katedrze Elektroniki, mówi, ¿e bêdzie ona odporna na temperaturê 700oC. Bêdzie te¿ bardziej kompaktowa – ca³a elektronika znajdzie siê w metalowej obudowie – i przez to ³atwiejsza w stosowaniu. Obs³u¿y j± jedna osoba. Du¿ym problemem jest uzyskanie odporno¶ci g³owicy sondy na zabrudzenia – pracuje ona bowiem w ¶rodowisku py³u wêglowego.

Zadanie realizowane jest z kolejnego grantu MNiSW. W sumie w obecnym stuleciu zespó³ prof. Wójcika uzyska³ na realizacjê swych projektów badawczych 8 grantów, w tym 4 ministerialne, 4 miêdzynarodowe (w tym 2 w ramach 5.PR UE). Obecnie trwaj± przygotowania do podpisania umowy z Vattenfallem (Siekierki).

Boroskop

¦wiat³owód ma szereg zalet, ale ma te¿ ograniczenia – nie jest uk³adem obrazowodowym. Pokazuje tylko pulsacjê p³omienia w pewnym zakresie widma, a nie pe³ny obraz. Dlatego niedawno zakupiono boroskop. Z wygl±du urz±dzenie bardzo podobne do sondy ¶wiat³owodowej, jednak dzia³aj±ce na innej zasadzie. Za przekaz pe³nego obrazu p³omienia odpowiada szybka kamera, podczas gdy sonda ¶wiat³owodowa umo¿liwia³a obserwacjê p³omienia w kilku miejscach. Mo¿e ona pracowaæ w temperaturze do 2000oC. Za ch³odzenie w warunkach przemys³owych odpowiada niewielki kompaktowy uk³ad, który zosta³ opatentowany. Zakup tego aparatu umo¿liwi jeszcze bardziej bezpo¶redni± oraz dok³adn± obserwacjê i analizê p³omienia.

Algorytm ognia

Bardzo wa¿nym elementem procesu spalania jest dozowanie py³u do palników. W przypadku spalania niskoemisyjnego, ró¿nice miêdzy ilo¶ci± py³u dostarczanego do poszczególnych palników nie powinny przekraczaæ 10 proc. W innym wypadku, zamiast oczekiwanego zmniejszenia emisji tlenków azotu mo¿emy uzyskaæ bardziej szkodliwe spaliny. Monitorowanie i skuteczne, precyzyjne dozowanie py³u to kolejne zadanie grupy prof. Wójcika. Zazwyczaj operator kot³a bazuje na swoim do¶wiadczeniu i u¶rednionych danych ze wszystkich palników, z ca³ego kot³a. Tymczasem precyzyjne, czyli ekonomiczne i ekologiczne, spalanie wymaga kontroli i informacji uzyskanych z poszczególnych palników. – Ka¿dy palnik powinien byæ wyposa¿ony w sondê. Tylko wtedy uzyskamy rzetelne informacje o tym, co siê dzieje w kotle oraz mo¿liwo¶æ takiego sterowania jego prac±, by spalanie przebiega³o w optymalnych warunkach – mówi prof. Wójcik.

Kolejny grant MNiSW dotyczy zbudowania takiego uk³adu pomiarowo−steruj±cego, który uwzglêdni jak najwiêcej parametrów pracy kot³a. Uk³ad sterowania procesem spalania bêdzie zawiera³: pomiar ilo¶ci py³u dostarczanego do poszczególnych palników, badanie on−line pozosta³o¶ci niespalonego wêgla w ¿u¿lu oraz sieciowy pomiar w czasie rzeczywistym tlenku wêgla w ró¿nych punktach kot³a i oczywi¶cie bezpo¶redni± informacjê z p³omienia. Na podstawie badañ zostanie skonstruowany algorytm, który pozwoli efektywnie sterowaæ procesem spalania.

Od wêgla do biomasy

Wszystko, czym zajmuje siê zespó³ prof. Wójcika, musi byæ robione w du¿ej skali – przemys³owej lub pó³przemys³owej. W przeciwnym razie uzyskane wyniki nie bêd± prawdziwe. Dlatego do jego badañ niezbêdna jest wspó³praca z zak³adami przemys³owymi. Oprócz wspomnianej Elektrowni Kozienice, uczeni z Lublina prowadzili prace w Elektrociep³owni Stalowa Wola, gdzie badali spalanie biomasy. Prowadz± te¿ prace na instalacji pó³przemys³owej zlokalizowanej w Instytucie Elektroenergetyki w Warszawie.

W dalszych planach maj± zbudowanie podobnej instalacji do spalania gazów i cieczy w ramach Centrum Zaawansowanych Technologii Politechniki Lubelskiej. Przyda³aby siê bardzo, bo wspólnie z zespo³em prof. Lucjana Paw³owskiego z Wydzia³u In¿ynierii ¦rodowiska PL zespó³ prof. Wójcika podj±³ badania nad spalaniem biomasy i biogazów z niej uzyskanych. W tej chwili biomasa nie jest wykorzystywana na du¿± skalê. Natomiast zgazowanie odpadów drewna i innych surowców naturalnych pozwoli³oby uzyskaæ ekonomiczny i ekologiczny gaz, który mo¿e byæ spalany sam lub w mieszance z py³em wêglowym. Ustalenie parametrów technicznych tego procesu to zadanie, jakie stoi przed uczonymi z Politechniki Lubelskiej.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje