Dok±d zmierza, dok±d powinna zmierzaæ, a dok±d faktycznie bêdzie zmierzaæ szko³a wy¿sza XXI wieku, to pytania, które od momentu powstania deklaracji boloñskiej zadaje sobie coraz wiêcej osób, poczuwaj±cych siê do odpowiedzialno¶ci za kondycjê i rozwój szkolnictwa wy¿szego w Europie. Polska, jako sygnatariusz tej deklaracji, tak¿e podjê³a stosowne zobowi±zania. Efekty tego widaæ zarówno w coraz czê¶ciej organizowanych konferencjach i debatach publicznych, jak równie¿ w postêpuj±cych modyfikacjach obowi±zuj±cych przepisów prawa w naszym kraju.
5 marca br. Centrum Cywilizacji Polskiej w Uniwersytecie Paris IV – Sorbonne zorganizowa³o „okr±g³y stó³” na temat misji publicznej uniwersytetu i wyzwañ staj±cych przed t± instytucj± w XXI wieku. Ów kontekst nabiera dodatkowego znaczenia, kiedy przypomnimy, ¿e 11 lat temu w uniwersytecie tym og³oszono tzw. deklaracjê sorboñsk±. Tak wiêc debata, jaka odby³a siê 5 marca w gmachu Sorbony przy rue Saint−Jacques w Pary¿u, dobrze siê wpisuje w ca³y ci±g wydarzeñ zwi±zanych z kszta³towaniem siê europejskiej przestrzeni szkolnictwa wy¿szego, zarówno po stronie polskiej, jak i francuskiej.
W spotkaniu zainicjowanym i zorganizowanym przez nowego dyrektora polskiego o¶rodka na Sorbonie, prof. Wojciecha Fa³kowskiego, udzia³ wziêli uczeni i zarazem pe³ni±cy wa¿ne funkcje w zarz±dzaniu szko³ami wy¿szymi: prof. Gilbert Béréziat, z−ca prezydenta Uniwersytetu Piotra i Marii Curie w Pary¿u – Paris VI, odpowiedzialny za stosunki miêdzynarodowe, prof. Jean Breuillard, dyrektor UFR studiów s³owiañskich na Sorbonie, prof. Katarzyna Cha³asiñska−Macukow, rektor Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Tristan Lecoq, m.in. g³ówny inspektor edukacji narodowej i dyrektor Miêdzynarodowego O¶rodka Badañ Pedagogicznych w Sevres pod Pary¿em – CIEP oraz prof. Henri Mélonie, dyrektor generalny w Ministerstwie Szkolnictwa Wy¿szego i Badañ. W roli wspó³gospodarza spotkania, obok prof. W. Fa³kowskiego, wyst±pi³ prof. Georges Molinié, prezydent Uniwersytetu Paris IV – Sorbonne.
Na wstêpie prof. W. Fa³kowski przyzna³, i¿ my¶l±c w pa¼dzierniku 2008 o organizacji „okr±g³ego sto³u” nie przypuszcza³, ¿e dotyka tematu tak aktualnego i „gor±cego”. Nawi±zuj±c do ¶redniowiecznych korzeni uniwersytetu przypomnia³, i¿ pomimo zasadniczych ró¿nic wynikaj±cych z odmienno¶ci epok, zarówno wówczas, jak i wspó³cze¶nie, instytucja ta uczestniczy w dyskusjach nad zagadnieniami fundamentalnymi dla pañstwa i spo³eczeñstwa.
Zaproponowana formu³a spotkania by³a dosyæ szeroka i ujêta zosta³a w czterech grupach zagadnieñ odnosz±cych siê w równym stopniu do kondycji szkolnictwa wy¿szego we Francji, jak i w Polsce: Misja szkolnictwa wy¿szego, Autonomia wy¿szych uczelni, Zasady oceniania uczelni, godzenie obowi±zków dydaktycznych z prowadzeniem badañ naukowych, finansowanie, Jak reformowaæ szkolnictwo wy¿sze?
Jako pierwszy g³os zabra³ wspó³gospodarz „okr±g³ego sto³u”, prof. G. Molinié, dla którego „nie ma uniwersytetu bez autonomii”. We Francji, przywi±zanej do idei „uniwersytetu republikañskiego”, autonomia ta dotyczy takich sfer, jak wolno¶æ badañ i ich upowszechniania oraz zasad finansowania. Ma to bezpo¶redni zwi±zek z misj± publiczn± tej instytucji w spo³eczeñstwach demokratycznych XXI w., rozumian± jako praca dydaktyczna, „tworzenie wiedzy na wysokim poziomie” i jej upowszechnianie oraz propagowanie „kultury pokoju i ró¿norodno¶ci”. A to wszystko kosztuje i, jak siê czasem s³yszy, jest wydawaniem publicznych pieniêdzy na cele, które „niczemu nie s³u¿±”.
Ale uniwersytet nie musi byæ „masowym przedsiêbiorstwem edukacyjnym”, a jego pozycjê powinna okre¶laæ nie liczba studentów, lecz zdolno¶æ tworzenia dzie³ „interesuj±cych dla nauki ¶wiatowej”. Patrz±c zatem z takiego punktu widzenia, rektor Sorbony wierzy, i¿ w XXI w. pozostanie on instytucj± otwart± na ¶wiat i umocnion±.
Prof. K. Cha³asiñska−Macukow, jedyny go¶æ zagraniczny debaty, przypomnia³a, i¿ Polacy we wspó³czesnym ¿yciu akademickim tak¿e siêgaj± do w³asnej tradycji, która wyros³a z tych samych, co francuskie, korzeni kulturowych i opiera siê na podobnych warto¶ciach. Podobieñstwa te widaæ w definiowaniu misji: nauczanie, badania i „s³u¿ba spo³eczeñstwu”, czyli „wolny dostêp do wiedzy i kompetencji dla wszystkich tych, którzy s± uprawnieni”, „misja obywatelska”, polegaj±ca na kszta³towaniu elit oraz „misja kulturalna”, dbaj±ca o „warto¶ci uniwersalne”. Ale co z misj± uniwersytetu na przysz³o¶æ? Kto jest bardziej uprawnionym do jej redefiniowania – pañstwo czy korporacja akademicka? Gdzie przebiega granica kompetencji i w³adzy miêdzy tymi dwoma ¶wiatami? Pytania te, równie aktualne dla prezydenta Sorbony, co rektora Uniwersytetu Warszawskiego, s± dzisiaj ¼ród³em wielu problemów bie¿±cych uczelni i stresu ich w³adz.
W konkluzji nie zabrak³o jednak nuty optymizmu – Uniwersytet Warszawski, w przekonaniu pani rektor, pomimo problemów i „spo³ecznej presji”, by przekszta³ciæ go w „organizm wielofunkcyjny”, wci±¿ cieszy siê do¶æ szerok± autonomi± i jest sukcesywnie modernizowany.
Wystêpuj±cy w roli moderatora prof. J. Breuillard zaapelowa³ o precyzjê terminologiczn± – kiedy bowiem mówi siê o „uniwersytecie”, to nie oznacza to tego samego we Francji, w Polsce, „gdzie indziej”. Na pewno wiadomo, ¿e w przypadku Francji nie nale¿y myliæ uniwersytetu z grande école!
W±tek ten podchwyci³ nastêpny uczestnik debaty, prof. G. Béréziat, który mówi±c o status quo instytucji uniwersytetu we Francji przypomnia³, i¿ jest on wynikiem historycznych przekszta³ceñ. Ów status quo utwierdza go jednak w przekonaniu, ¿e dotychczasowy model uniwersytetu we Francji ju¿ siê wypali³ i wymaga gruntownej reorganizacji, w³±cznie z likwidacj±. Mo¿e z jednym wyj±tkiem – jego uczelni macierzystej, Uniwersytetu Piotra i Marii Curie (Paris VI).
Przechodz±c do w³asnej wizji uniwersytetu prof. Béréziat stwierdza, i¿ powinna to byæ instytucja „tolerancji dla ró¿norodno¶ci”. Tej jednak sobie nie wyobra¿a bez autonomii i „solidnego finansowania”. Polemizuj±c z prof. Molinié, wiceprezydent Paris VI uwa¿a, ¿e dzisiejszy uniwersytet zajmuje siê jednak kszta³ceniem zawodowym, skoro istniej± na nim „studia zawodowe” (études de métiers), jak np. szko³a in¿ynierów (école des ingénieurs) w Paris VI, który przecie¿ nie jest politechnik±. Nie musi to jednak oznaczaæ rezygnacji z „tre¶ci kszta³cenia” na wysokim poziomie.
Kolejny mówca, prof. T. Lecoq, swoj± wizjê tematu uj±³ – jak sam to okre¶li³ – geograficznie. Oceniaj±c obecn± sytuacjê jako „wybuchow±”, wskaza³ na w±tki wymagaj±ce pilnych reform, m.in. relacji miêdzy szkolnictwem ¶rednim i wy¿szym, programów nauczania, kszta³cenia nauczycieli oraz pilotowania systemu edukacyjnego. Polemizuj±c z przedmówcami (G. Molinié i G. Béréziat) w kwestii oceny „mapy francuskich uniwersytetów”, prof. Lecoq stwierdzi³, i¿ w okresie ostatnich kilkunastu lat nast±pi³y jednak na niej istotne zmiany, widoczne chocia¿by w liczbie uniwersytetów. Jako zwolennik reform, zw³aszcza w aspekcie jako¶ci nauczania i finansowania z bud¿etu pañstwa, równocze¶nie wskaza³ na ryzyko z nimi zwi±zane. Chodzi zw³aszcza o los ma³ych o¶rodków regionalnych, po utworzeniu tzw. centrów uniwersyteckich (pôle universitaire). Znane mu uniwersytety – np. Artois w regionie Nord−Pas−de−Calais i Bretagne−Sud – zdaj± siê potwierdzaæ tê opiniê. Placówki te bowiem s± nowoczesne, sprawnie zarz±dzane i równocze¶nie pe³ni± wa¿n± funkcjê spo³eczn±, u³atwiaj±c dostêp do studiów m³odzie¿y pochodz±cej z rodzin „defaworyzowanych” – ok. 40 proc. studentów Artois korzysta z pomocy socjalnej w formie stypendiów (wska¼nik znacznie wy¿szy od ¶redniej krajowej). Taki „uniwersytet bez barier” (université de proximité) odgrywa wa¿n± rolê w procesie „demokratyzacji” szkolnictwa wy¿szego.
Jako ostatni wyst±pi³ prof. H. Mélonie. Podzielaj±c pogl±d o u¿yteczno¶ci ma³ych placówek, tych universités de proximité (przyk³ady z Awinionu i wyspy La Réunion), przy³±czy³ siê tak¿e do zwolenników autonomii uniwersyteckiej, o granicach której „mówi siê stosunkowo ma³o”, a które pozostaj± w ¶cis³ym zwi±zku z poziomem finansowania, w znakomitej wiêkszo¶ci z bud¿etu pañstwa. To pañstwo, jako centralny regulator wielu sfer ¿ycia akademickiego, tak naprawdê wyznacza ramy tej autonomii.
Koñcz±c, prof. Mélonie nie chcia³ nikomu odbieraæ prawa do „marzeñ o uniwersytecie idealnym, instytucji o niepowtarzalnych walorach w s³u¿bie publicznej”, lecz przestrzega³, ¿e praktyka codzienna bêdzie nieustannie weryfikowaæ te marzenia.
W dyskusji, na pytanie prof. Gérarda Vasseur (z sali), prof. K. Cha³asiñska−Macukow wyja¶ni³a niektóre aspekty zwi±zane z funkcjonowaniem wy¿szych szkó³ niepublicznych w Polsce oraz poinformowa³a o realizacji zasad procesu boloñskiego w naszym kraju. Z kolei p. Jacques Maignier (z sali) zapyta³, czym wyt³umaczyæ ten reformatorki po¶piech, skoro z wypowiedzi uczestników debaty mo¿na odnie¶æ wra¿enie, i¿ uniwersytety francuskie „maj± siê bardzo dobrze”? W tej sprawie wyja¶nieñ udzieli³ prof. G. Béréziat, jako prezydent Paris VI (2001−06), który obecny kryzys t³umaczy³ m.in. centralizacj± w zarz±dzaniu uczelniami pañstwowymi oraz „ogromn± przepa¶æ pomiêdzy administracj± i korporacj± uczonych”, niepozostaj±c± bez wp³ywu na jako¶æ zarz±dzania. Wypowied¼ prof. H. Méloniego na temat – mimo wszystko – „skuteczno¶ci systemu francuskiego” w tonie bardziej „pojednawczym” zakoñczy³a posiedzenie.
Reasumuj±c, trzeba powiedzieæ, ¿e podczas debaty z 5 marca poruszono wiele istotnych dla instytucji uniwersytetu kwestii, ale wielu te¿ nie poruszono, pozostawiaj±c wra¿enie niedosytu. Taka jest jednak natura spotkania po¶wiêconego tematyce bardzo obszernej i ograniczonego w czasie. Co jeszcze zwraca³o uwagê, to fakt, ¿e poszczególne wypowiedzi, aczkolwiek kompetentne, nie by³y jednak pozbawione emocji, ¶wiadcz±cych o aktualno¶ci poruszonej tematyki i braku jednomy¶lno¶ci w ocenie aktualnie przeprowadzanych we Francji reform, tak¿e w¶ród niekwestionowanych autorytetów. Fakt ten pozwala stwierdziæ, i¿ debata by³a wydarzeniem o wymowie nie tylko lokalnej (wa¿nej dla inicjatora i organizatora, tj. Centrum Cywilizacji Polskiej na Sorbonie), lecz tak¿e polsko−francuskiej i europejskiej.