Opracowa³ Piotr Kieraciñski Wspó³praca: Bydgoszcz – Ma³gorzata Jendryczka, Gdañsk – Beata Czechowska−Derkacz, Katarzyna ¯elazek, Katowice – Magdalena Ochwat, Kraków – Katarzyna Pilitowska, Leszek ¦liwa, Monika Zembala, Lublin – Iwona Czajkowska−Deneka, Olsztyn – Ma³gorzata Ho³ubowska, Lech Kryszta³owicz, Rzeszów – Marta Olejnik, Szczwecin – Magdalena Gardas, Warszawa – Katarzyna £ukaszewska, Maciej Markowski, Zielona Góra – Ewa Sapeñko.
8 kwietnia odby³o siê IV Forum Jako¶ci – Rola pracodawców w procesie zapewniania jako¶ci i oceny wy¿szego wykszta³cenia, zorganizowane przez PKA i Business Center Club. Prof. Maria Or³owska, sekretarz stanu w MNiSW, i dr hab. Zbigniew Marciniak, podsekretarz stanu w MEN, podkre¶lali znaczenie oceny jako¶ci procesu kszta³cenia na wszystkich poziomach edukacji. Zwracali uwagê, i¿ w³±czanie kolejnych grup interesariuszy szkolnictwa wy¿szego przyczyni siê do wzrostu poziomu dostosowania kszta³cenia w uczelniach do potrzeb gospodarki.
Porównanie wyst±pieñ dr. K. Dittricha, dyrektora holenderskiej agencji akredytacyjnej NVAO, i dr. hab. M. Sochy, sekretarza PKA, na temat roli pracodawców w ocenie jako¶ci kszta³cenia wykaza³o, i¿ Pañstwowa Komisja Akredytacyjna i system szkolnictwa wy¿szego w Polsce s± dopiero na pocz±tku drogi, któr± od lat pod±¿a szkolnictwo holenderskie. Dr Dittrich stwierdzi³, ¿e poziom wspó³pracy z otoczeniem gospodarczym jest najbardziej dynamiczny w sektorze wy¿szych szkó³ zawodowych. Typowe praktyki przyjête w jego kraju to: konsultacje programów kszta³cenia z reprezentantami ¶rodowiska pracodawców, udzia³ w prowadzeniu zajêæ dydaktycznych tzw. nauczycieli wizytuj±cych, zatrudnionych na co dzieñ w sektorze gospodarczym czy rozbudowane praktyki zawodowe. Ostateczna odpowiedzialno¶æ za jako¶æ kszta³cenia zawsze spoczywa na uczelni. W dotychczasowych do¶wiadczeniach PKA ¶rodowisko pracodawców reprezentowane by³o przez przedstawicieli bêd±cych cz³onkami komisji. Prezydium PKA jako jedno z kryteriów oceny systemu weryfikacji efektów kszta³cenia przyjê³o poziom wspó³pracy uczelni z pracodawcami oraz ich udzia³ w kszta³towaniu efektów kszta³cenia. Poziom wspó³pracy uczelni z pracodawcami komisja uznaje za niewystarczaj±cy.
Podczas dyskusji panelowej przedstawiciele obu ¶rodowisk starali siê zidentyfikowaæ g³ówne bariery wspó³pracy gospodarki i szkó³ wy¿szych w ocenie jako¶ci kszta³cenia, mo¿liwo¶ci ich pokonywania oraz potencjalne formy wspó³pracy uczelni oraz agencji akredytacyjnych z pracodawcami. Stwierdzono, ¿e istnieje du¿a rozbie¿no¶æ miêdzy kwalifikacjami absolwentów a oczekiwaniami pracodawców. Poziom wspó³pracy miêdzy ¶rodowiskiem akademickim i pracodawcami oceniano jako niezadowalaj±cy, mimo wielu pozytywnych przyk³adów prezentowanych w czasie konferencji. Pracodawcy w wiêkszym stopniu powinni uczestniczyæ w procesie tworzenia i oceny programów studiów oraz efektów kszta³cenia. Rzadko wykorzystywana jest przez uczelnie ustawowa mo¿liwo¶æ tworzenia konwentów, w sk³ad których wchodziæ mog± m.in. przedstawiciele pracodawców. Niemal wszyscy uczestnicy spotkania wyrazili wolê i potrzebê pog³êbiania wspó³pracy pomiêdzy oboma ¶rodowiskami, jak równie¿ w³±czenia przedstawicieli pracodawców do prac PKA. Jedynie przedstawiciel KRASP wyrazi³ pogl±d, i¿ pracodawcy nie stanowi± wa¿nego ogniwa w dzia³alno¶ci uczelni, argumentuj±c, i¿ uczelnie powinny same odpowiadaæ za jako¶æ i efekty kszta³cenia, a w³±czanie pracodawców rozmyje tê odpowiedzialno¶æ. Zauwa¿ono, ¿e istotn± barier± we wzajemnej wspó³pracy, zarówno na poziomie uczelni, jak i PKA, jest pewne rozproszenie organizacji skupiaj±cych pracodawców, jak równie¿ dotychczasowy niewielki dialog obu ¶rodowisk.
Przewodnicz±cy PKA zapowiedzia³ powo³anie grupy roboczej, sk³adaj±cej siê z przedstawicieli pracodawców, ¶rodowiska akademickiego i cz³onków komisji, która opracuje zasady rekrutacji, szkolenia i w³±czania ekspertów reprezentuj±cych pracodawców do prac zespo³ów wizytuj±cych PKA.
6 kwietnia w £añcucie odby³o siê seminarium naukowe Jaka ma byæ reforma szkolnictwa wy¿szego?, zorganizowane przez Samodzielny Zak³ad Badañ nad Szkolnictwem Wy¿szym rzeszowskiej WSIiZ.
Prof. Karol Musio³, rektor UJ, zwróci³ uwagê na niepowodzenia w procesie boloñskim: – To, co mia³o byæ pierwszym stopniem kszta³cenia, po którym mo¿na i¶æ do pracy, nie dzia³a. Zatem proces boloñski trzeba przemy¶leæ na nowo. Podkre¶li³ równie¿ wagê budowania wspólnych przestrzeni badawczych: – Musimy budowaæ porz±dne centra badawcze we wszystkich dziedzinach nauk.
Prof. Henryk Samsonowicz z UW poruszy³ kwestiê kariery naukowej w naszym kraju: – Robimy wszystko, aby kadry multiplikowaæ, ale jako¶æ tych kadr pozostawia wiele do ¿yczenia. Wybitny historyk za¿artowa³, ¿e „niektórzy w Polsce maj± alergiê na s³owo habilitacja”, postuluj±c przy tym, aby o przyznawaniu stopnia doktora habilitowanego decydowa³y niezale¿ne komisje, co ograniczy³oby kumoterstwo.
– Nie dajmy siê szanta¿owaæ ludziom, którzy uwa¿aj±, ¿e wszystko im siê nale¿y tylko z tego powodu, ¿e p³ac± – apelowa³ prof. Janusz Tazbir, wieloletni dyrektor Instytutu Historii PAN, maj±c na my¶li problem kupowania dyplomów w uczelniach niepublicznych.
¯yw± dyskusjê wywo³a³a opinia dr. Krzysztofa Jerzego Thiemego, znanego ekonomisty, i¿ „rektorami powinni byæ specjali¶ci od zarz±dzania”.
– W moim przekonaniu polscy rektorzy „in gremio” s± dostatecznie kompetentni do tego, aby kierowaæ uniwersytetami – powiedzia³ wzburzony prof. Jerzy Wo¼nicki, by³y przewodnicz±cy KRASP. Prof. Andrzej Sobkowiak kontrowa³ wypowied¼ dr. Thiemego o braku jakiejkolwiek odpowiedzialno¶ci rektorów: – Nie mogê siê z tym twierdzeniem zgodziæ, jako rektor Politechniki Rzeszowskiej czujê siê odpowiedzialny za wszystko.
Kolejny kontrowersyjny w±tek dotyczy³ op³at za studiowanie: – Czesne jest nie tylko dobrym pomys³em jako dodatkowe ¼ród³o finansowania, ale dlatego, ¿e zmusza uczelnie do konkurencji – stwierdzi³ dr Thieme.
Prof. Tadeusz Pomianek, rektor WSIiZ, stwierdzi³: – Trzeba siê pogodziæ z tym, ¿e bêd± uczelnie bardzo dobre i ca³kiem kiepskie, a pañstwo powinno zadbaæ, ¿eby pieni±dze trafia³y do uczelni najlepszych, niezale¿nie od tego, czy s± to uczelnie pañstwowe, czy prywatne.
Minister Barbara Kudrycka, która uczestniczy³a w seminarium, zauwa¿y³a, i¿ Polska nie ma ju¿ czasu na powolne zmiany. – Je¿eli choæ w czê¶ci uda siê dokonaæ planowanych reform, a tym samym ograniczyæ wystêpuj±ce aktualnie patologie, to Polska „dogoni” europejskie uczelnie – mówi³a. Obieca³a przedstawione na spotkaniu opinie wzi±æ pod uwagê podczas prac nad nowym prawem o szkolnictwie wy¿szym.
Kontynuuj±c w±tek rozpoczêty przez prof. Karola ¯yczkowskiego („FA” 4/2009), chcê przedstawiæ kilka nagich faktów o drugim konkursie Europejskiej Rady Badañ (ERC).
Konkurs przeznaczony by³ dla do¶wiadczonych naukowców. Jego bud¿et wynosi³ ok. 542 mln euro. Nades³ano 2167 wniosków, do drugiego etapu zakwalifikowano 636. Z tej liczby finansowanych bêdzie 275 projektów (ok. 13 proc.). Z Polski wp³ynê³o 75 wniosków (71 z polsk± instytucj± goszcz±c±, 4 – z zagraniczn±).
Czy po naszym niepowodzeniu w konkursie dla pocz±tkuj±cych naukowców nast±pi³a jaka¶ zmiana? My¶lê, ¿e tak, ale mo¿na j± podsumowaæ: ³y¿ka miodu w beczce dziegciu.
Do drugiego etapu oceny przesz³o 8 wniosków polskiego autorstwa, a 2 z nich zosta³y zaakceptowane do finansowania. Zwyciêzcami s± prof. Tomasz Dietl z Instytutu Fizyki PAN oraz prof. Maciej Lewenstein, pracuj±cy obecnie w Institut de Ciencies Foteniques w Barcelonie. Niestety, poza tym sukcesem obraz jest przygnêbiaj±cy. Wnioski ocenione zosta³y w wiêkszo¶ci nisko: 40−60 w 100−punktowej skali. Pewn± pociech± jest wynik prof. Dietla – 100 punktów.
Miernikiem sukcesu mo¿e byæ te¿ odsetek wniosków zakwalifikowanych do drugiego etapu: waha siê on w szerokim przedziale od 3 proc. (Rumunia), przez 10,3 proc. (Polska), do 47,2 proc. (Holandia).
Ogólna ocena projektu sk³ada³a siê z dwóch ocen cz±stkowych: dorobek i CV naukowca (1−4 punkty), jako¶æ projektu badawczego (1−4 punkty). Interesuj±ce jest porównanie ocen cz±stkowych odnosz±cych siê do Polski, Austrii, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Wêgier (chodzi o czêste odniesienia Polski do Wêgier i Hiszpanii; Wielka Brytania to czo³ówka europejska, Austria – ¶redniej wielko¶ci kraj dawnej 15−tki UE).
Porównania pokazuj± ¶rednie ocen cz±stkowych oraz odsetek ocen ≥2 punktów (próg jako¶ci, powy¿ej którego wniosek przechodzi do drugiego etapu b±d¼ – w drugim etapie – na listê rankingow±).
W obu przypadkach widaæ dramatyzm sytuacji: zarówno ¶rednia ocen polskich naukowców i pomys³ów, jak i odsetek dobrych naukowców i pomys³ów, s± o wiele ni¿sze ni¿ w przypadku pozosta³ych krajów. Co ciekawe, ¶rednia ocena naukowca jest porównywalna dla Polski, Wêgier i Hiszpanii, natomiast ¶rednia ocena pomys³ów z naszego kraju jest znacz±co ni¿sza.
Optymistyczna interpretacja tego stanu rzeczy jest taka – najlepsi polscy naukowcy nie z³o¿yli wniosków. Pesymistycznej nie odwa¿ê siê sformu³owaæ.
Na zakoñczenie uwaga osobista. Wielu b³êdów we wnioskach mo¿na by³o unikn±æ po wcze¶niejszym kontakcie z Krajowym Punktem Kontaktowym lub Regionalnymi Punktami Kontaktowymi, gdzie od pocz±tku programu „Pomys³y” organizowane s± szkolenia i konsultacje dla autorów wniosków.
Pe³ny tekst raportu – http://www.kpk.gov.pl/7pr/struktura/2.html.
Wies³aw Studencki
Krajowy Punkt Kontaktowy Programów Badawczych UE
Wielu uzdolnionych m³odych ludzi z terenów wiejskich nawet nie rozwa¿a mo¿liwo¶ci podjêcia studiów. Próg szko³y wy¿szej jest dla nich nie do przekroczenia przede wszystkim z powodu trudnych warunków materialnych ich rodzin. W odpowiedzi na problem spo³eczny, jakim jest dysproporcja w dostêpie do studiów miêdzy m³odzie¿± mieszkaj±c± na wsi i w miastach, Polsko−Amerykañska Fundacja Wolno¶ci zainicjowa³a w 2002 r. Program Stypendiów Pomostowych. Celem programu jest wsparcie m³odzie¿y wiejskiej poprzez ufundowanie stypendium na I rok studiów. Program jest skierowany do maturzystów pochodz±cych ze wsi i ma³ych miast (do 20 tys. mieszkañców), którzy zostali przyjêci na I rok dziennych studiów magisterskich. W imieniu donatorów programem zarz±dza Fundacja Edukacyjna Przedsiêbiorczo¶ci.
Po 7 latach PSP sta³ siê rozbudowanym systemem stypendialnym, w ramach którego mo¿na uzyskaæ 5 ró¿nych stypendiów. Po I roku stypendy¶ci programu, którzy osi±gaj± dobre wyniki w nauce, maj± szanse uzyskaæ wsparcie na kolejnych latach studiów. Na II roku mog± uczestniczyæ w konkursie Prymus. Na III i IV mog± siê ubiegaæ o stypendia korporacyjne ufundowane przez Polsko−Amerykañsk± Fundacjê Wolno¶ci, Fundacjê BRE Banku i Fundacjê Grupy TP, a tak¿e o stypendia w ramach projektu Studiuj za granic±. W 2008 r. po raz pierwszy 10 „stypendystów pomostowych” otrzyma³o stypendia doktoranckie.
PSP jest obecnie finansowany przez Polsko−Amerykañsk± Fundacjê Wolno¶ci, Narodowy Bank Polski, Fundacjê PZU, Fundacjê BRE Banku, Fundacjê BGK im. Jana Kantego Steczkowskiego, Fundacjê Grupy TP, Fundacjê Wspomagania Wsi, Akademiê Szkoleñ i Kompetencji, a tak¿e koalicjê 77 lokalnych organizacji pozarz±dowych wspó³pracuj±cych z Fundacj± im. Stefana Batorego oraz Akademi± Rozwoju Filantropii w Polsce. Program jest realizowany przy wsparciu organizacyjnym Agencji Nieruchomo¶ci Rolnych. Na realizacjê siedmiu edycji fundatorzy przeznaczyli 42 mln z³. Dotychczas przyznano ponad 10,5 tys. stypendiów. Stypendium na I rok nauki otrzyma³o 8425 absolwentów szkó³ ¶rednich, w tym 926 w trwaj±cej obecnie siódmej edycji.
Stypendy¶ci programu studiuj± w 130 uczelniach w ca³ej Polsce. Prawie po³owa w uniwersytetach, 26 proc. w uczelniach technicznych i prawie 10 proc. w uczelniach rolniczych. Najwiêcej kszta³ci siê w uniwersytetach: Warmiñsko−Mazurskim (908 – 11 proc.) i Szczeciñskim (462 – 5,5 proc.), w Uniwersytecie Miko³aja Kopernika w Toruniu (370 – 4,4 proc.) oraz w Uniwersytecie Zielonogórskim (356 – 4,2 proc.). Stypendy¶ci najczê¶ciej wybieraj± kierunki ekonomiczne i zwi±zane z zarz±dzaniem (11,8 proc.), pedagogikê (7,8 proc.), filologie (7 proc.) oraz prawo i administracjê (5,2 proc.).
W marcu og³oszono VIII edycjê programu, w ramach której zaplanowano przyznanie 1100 stypendiów, w tym 650 na I rok studiów. Fundatorzy zgromadzili na ten cel 5,6 mln z³. Termin sk³adania wniosków przez tegorocznych maturzystów up³ywa 14 sierpnia.
Akademia Medyczna w Gdañsku zmienia nazwê na Gdañski Uniwersytet Medyczny. 19 marca Sejm RP uchwali³ odpowiedni± ustawê, a Senat RP popar³ j± 2 kwietnia. Gdy ten numer „FA” trafi w Pañstwa rêce, zapewne bêdzie ona podpisana przez prezydenta.
Zgodnie z Prawem o szkolnictwie wy¿szym, nazwê „uniwersytet” z przymiotnikowym dookre¶leniem profilu mog± nosiæ uczelnie, których jednostki organizacyjne posiadaj± co najmniej 6 uprawnieñ do nadawania stopnia naukowego doktora, w tym co najmniej 4 w zakresie nauk objêtych profilem uczelni. AMG ma uprawnienia do nadawania stopnia naukowego doktora nauk medycznych w zakresie: medycyny, biologii medycznej, stomatologii, a doktora nauk farmaceutycznych i doktora nauk biologicznych w zakresie biochemii. Uczelnia mo¿e te¿ nadawaæ stopieñ doktora habilitowanego nauk medycznych w zakresie: medycyny, biologii medycznej, stomatologii oraz doktora habilitowanego nauk farmaceutycznych.
Strukturê AMG tworz± wydzia³y: Lekarski z Oddzia³em Stomatologicznym; Farmaceutyczny z Oddzia³em Medycyny Laboratoryjnej; Nauk o Zdrowiu z Oddzia³em Pielêgniarstwa; Miêdzyuczelniany Wydzia³ Biotechnologii Uniwersytetu Gdañskiego i AMG oraz Miêdzywydzia³owy Instytut Medycyny Morskiej i Tropikalnej. Jednostki ogólnouczelniane to Trójmiejska Akademicka Zwierzêtarnia Do¶wiadczalna i Biblioteka G³ówna. Uczelnia dysponuje dwoma klinikami: Akademickim Centrum Klinicznym – Szpitalem AMG oraz Akademickim Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej – Samodzielnym Publicznym Szpitalem Klinicznym AMG.
Obecnie uczelnia zatrudnia 939 nauczycieli akademickich, w tym 61 profesorów tytularnych, 38 doktorów habilitowanych na stanowiskach profesorów nadzwyczajnych, 1 profesora wizytuj±cego, 11 docentów, 51 adiunktów z habilitacj± oraz 332 adiunktów z doktoratami. W roku akademickim 2007/08 naukowcy z AMG realizowali 108 grantów MNiSW, 128 tematów w ramach dzia³alno¶ci statutowej, 337 w ramach badañ w³asnych oraz 10 tematów na zlecenie podmiotów gospodarczych. Opublikowali 472 prace w czasopismach z IF.
W AMG kszta³ci siê 5698 studentów. W studiach stacjonarnych polskojêzycznych uczestniczy 3291 Polaków i 33 cudzoziemców, a w niestacjonarnych – 1146 osób. W English Division (studia na kierunku lekarskim w jêzyku angielskim) kszta³ci siê 466 osób (w tym 457 cudzoziemców i 9 studentów polskich). Na kierunku biotechnologia na Miêdzyuczelnianym Wydziale Biotechnologii UG i AMG studiuje 207 studentów. W dziennych studiach doktoranckich uczestnicz± 174 osoby, a na studiach podyplomowych jest 381 s³uchaczy. Dodatkowo AMG posiada 2 miêdzyuczelniane kierunki: logopediê wspólnie z UG (studia stacjonarne – 103 studentów) i in¿ynieriê mechaniczno−medyczn± z PG (stacjonarne – 147 osób). Uczelnia ma 4 domy studenckie, które mog± pomie¶ciæ 1000 osób.
Sieæ biblioteczn± uczelni tworz±: Biblioteka G³ówna Akademii Medycznej w Gdañsku, Biblioteka Wydzia³u Farmaceutycznego, Biblioteka Miêdzywydzia³owego Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej. Z ich us³ug i zasobów korzysta ok. 8 tys. u¿ytkowników. Zbiory bibliotek licz± ponad 361 tys. ksi±¿ek, w tym kolekcja e−ksi±¿ek, 103 tys. tomów czasopism drukowanych, 106 tys. jednostek zbiorów specjalnych, 30 baz danych, ok. 10 tys. czasopism w wersji elektronicznej. Do dyspozycji odwiedzaj±cych s± 144 miejsca w czytelniach oraz 33 stanowiska internetowe.
Uczelnia s³ynna jest z jedynego w kraju o¶rodka badawczo−leczniczego w zakresie medycyny morskiej i tropikalnej. Najbardziej znacz±ce osi±gniêcia notuj± zespo³y badawcze onkologów pod kierunkiem prof. Jacka Jassema, hematologów z prof. Andrzejem Hellmannem oraz farmakologów pod kierunkiem prof. Romana Kaliszana.
Uczelnia rozbudowuje siê i modernizuje. Niedawno rozstrzygniêto przetarg na realizacjê ogromnej inwestycji – Centrum Medycyny Inwazyjnej AMG. Akademia dosta³a te¿ ¶rodki unijne na wyposa¿enie laboratoriów kszta³cenia umiejêtno¶ci zawodowych z zakresu pielêgniarstwa, po³o¿nictwa i badania fizykalnego.

Strukturê Wydzia³u Przyrodniczo− Technologicznego tworz± 2 instytuty i 11 katedr. Terenow± bazê badawcz± stanowi±: Rolniczy Zak³ad Do¶wiadczalny Swojec, obejmuj±cy gospodarstwa Paw³owice i Swojec o powierzchni ok. 600 ha oraz 2 stacje dydaktyczno−badawcze w Piastowie i Samotworze.
Kadra naukowo−dydaktyczna to 198 nauczycieli akademickich, w tym 69 samodzielnych pracowników nauki, z których 30 to profesorowie tytularni. Realizuj± oni 38 grantów MNiSW. W minionym roku naukowcy z WPT opublikowali ponad 500 prac.
Wydzia³ posiada uprawnienia do nadawania stopni doktora nauk rolniczych w zakresie: agronomii, in¿ynierii rolniczej, ogrodnictwa oraz doktora habilitowanego nauk rolniczych w zakresie agronomii oraz in¿ynierii rolniczej.
WPT kszta³ci studentów na 5 kierunkach i 11 specjalno¶ciach. £±cznie studiuje tam ponad 3 tys. studentów, w tym 2,3 tys. na studiach stacjonarnych i 700 na studiach niestacjonarnych. Na studia doktoranckie uczêszcza kolejnych 50 osób. Do tej pory Wydzia³ Rolniczy ukoñczy³o ok. 22 tys. absolwentów.
Od pocz±tku obecnego semestru Wydzia³ Rolniczy, najstarszy i najwiêkszy wydzia³ wroc³awskiego UP, zmieni³ nazwê na Wydzia³ Przyrodniczo−Technologiczny. Jednostkê utworzono w pa¼dzierniku 1945 jako jeden z 5 wydzia³ów uniwersytetu i politechniki we Wroc³awiu. Nawi±zuje ona tradycj± do lwowskich nauk rolniczych, których pocz±tki siêgaj± roku 1856.
Zmiana nazwy nast±pi³a m.in. z inicjatywy studentów i absolwentów. – Mieli¶my coraz mniej chêtnych na kierunki rolnicze, które ¼le siê m³odzie¿y kojarz± – t³umaczy prof. Danuta Parylak (na fot.), dziekan WPT. – Pokazanie w nazwie, czym siê naprawdê zajmujemy, mo¿e mieæ spore znaczenie marketingowe. Od lat zmienia siê charakter badañ prowadzonych w jednostce. – Obecnie nauki rolnicze to nie tylko uprawa ro¶lin – mówi prof. Parylak. – Mówi siê dzi¶ o biologizacji rolnictwa. Nowoczesne nauki rolnicze zawieraj± coraz wiêcej biologii, chemii, technologii. U nas te zmiany dotycz± zarówno badañ naukowych, jak i dydaktyki. Podobne zmiany przesz³y inne dyscypliny, uprawiane na wydziale: ochrona i kszta³towanie ¶rodowiska dotyczy nie tylko terenów rolniczych, ale tak¿e obszarów poprzemys³owych, terenów objêtych ochron± przyrodnicz± czy u¿ytkowych terenów zieleni. Utworzono te¿ pozarolniczy kierunek kszta³cenia – ekonomiê. Ka¿da z dziedzin uprawianych na wydziale ma aspekty technologiczne.
Prawie po³owa realizowanych na WPT grantów ministerialnych dotyczy zagadnieñ wykraczaj±cych istotnie poza rolnictwo, raczej przyrodniczych lub technologicznych, np. Zagro¿enie ¶rodowiska abiotycznego i biotycznego pod wp³ywem inwazji gatunków azjatyckich z rodzaju barszcz (Heracleum spp., Apiaceae), Mechanizm dzia³ania wybranych zwi±zków metaloorganicznych na kana³y b³onowe pewnych komórek oraz ochrona przed dzia³aniem tych zwi±zków, Zagospodarowanie odpadów mineralnych i organicznych do rewitalizacji zdegradowanych terenów poprzemys³owych, Opracowanie technologii uprawy miskanta olbrzymiego i mo¿liwo¶ci wykorzystania s³omy na cele energetyczne i pozaenergetyczne.
Prof. Parylak zapowiada kolejne zmiany w badaniach i kszta³ceniu, które jeszcze bardziej zaakcentuj± przyrodniczo−technologiczny charakter badañ i dydaktyki uprawianej na wydziale. Pracownicy wydzia³u podjêli na szerok± skalê prace badawcze w zakresie np. produkcji i wykorzystania odnawialnych ¼róde³ energii, oceny geologicznych i ekologicznych warunków ¶rodowiska przyrodniczego dolno¶l±skich parków narodowych. Od roku akademickiego 2010/11 uruchomiony zostanie nowy kierunek studiów: zarz±dzanie i in¿ynieria produkcji.
25 marca FNP zorganizowa³a konferencjê po¶wiêcon± utworzeniu Katedry Polskiej w Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku, jednym z najwa¿niejszych uniwersytetów amerykañskich.
Od 1948 r. lektorat historii i kultury polskiej prowadzi³ tam wybitny uczony Manfred Kridl. W 1954 w UC utworzono Centrum Europy ¦rodkowowschodniej. By³o czê¶ci± Instytutu Rosyjskiego, co sprawia³o, ¿e studia polskoznawcze by³y dodatkiem do sowietologii, rozwijaj±cej siê ¿ywo z przyczyn geopolitycznych. Polskojêzyczna biblioteka tej uczelni liczy 80 tys. woluminów. W innych uniwersytetach amerykañskich s± wydzia³y slawistyki b±d¼ inaczej zorganizowane studia s³owianoznawcze, gdzie problematyka polska znajduje swoje miejsce, jednak¿e bez mo¿liwo¶ci doktoryzowania, zatem rozwoju kadry naukowej. Wydzia³y te pod koniec lat 80. zosta³y dotkniête ograniczeniami bud¿etowymi, nie mo¿na wiêc by³o liczyæ na rozwój studiów polskich w ich obrêbie, tym bardziej na inicjowanie lub zintensyfikowanie badañ. W tej sytuacji Fundacja Ko¶ciuszkowska utworzy³a tzw. teaching fellowships – specjalne stypendia dla wyk³adowców z Polski, nastêpnie za¶ przyst±pi³a do gromadzenia „kapita³u ¿elaznego” (endowment) pochodz±cego z zapisów prywatnych lub darowizn firm oraz instytucji, które s± inwestowane na rynku finansowym, z przeznaczeniem zysków na utworzenie Polskiej Katedry w UC.
W r. 2003 Fundacja Ko¶ciuszkowska zaproponowa³a Fundacji na rzecz Nauki Polskiej udzia³ w tym projekcie. Na mocy umowy z Uniwersytetem Columbia FNP wspar³a „kapita³ ¿elazny” Katedry Polskiej UC kwot± 250 tys. dolarów. Kiedy sta³o siê jasne, ¿e kapita³ w niezbêdnej wysoko¶ci 3 mln dolarów nie powstanie z darów Polonii i polsko−amerykañskiego biznesu, FNP zorganizowa³a wiosn± 2007 akcjê medialn± na rzecz Polish Studies Abroad, któr± wieñczy³a jesienna konferencja po¶wiêcona polskim placówkom naukowym i dydaktycznym w ró¿nych miejscach ¶wiata. O idei powo³ania Katedry Polskiej w Nowym Jorku i planach jej dzia³ania mówi³ wtedy prof. John Micgiel, który jest koordynatorem projektu. Równie¿ jesieni± 2007 rozpoczê³a siê w Polsce akcja pozyskiwania funduszy na „kapita³ ¿elazny”, prowadzona wspólnie przez FNP, Konsulat Generalny w Nowym Jorku i UC. Kwotê potrzebn± do utworzenia katedry zgromadzono w marcu br. Po¶ród donatorów s± takie instytucje, jak: Gie³da Papierów Warto¶ciowych, PGE Polska Grupa Energetyczna S.A., Ma³opolska Agencja Rozwoju Regionalnego S.A., Warmiñsko−Mazurska Specjalna Strefa Ekonomiczna S.A. (równie¿ Katowicka, Pomorska, Kostrzyñsko−S³ubicka), Fundacja Edukacji Rynku Kapita³owego, Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej w USA, a tak¿e osoby prywatne, niekiedy anonimowe. Nawi±za³y one do chlubnej tradycji wspierania nauki przez polski biznes i prywatnych donatorów. Na ich hojno¶ci zbudowana zosta³a choæby przedwojenna dzia³alno¶æ Polskiej Akademii Umiejêtno¶ci czy Kasy Mianowskiego, która dosta³a pola naftowe w okolicy Baku od in¿. Witolda Zglenickiego.
Katedra Polska w Uniwersytecie Columbia rozpocznie kszta³cenie studentów w 2010 r. Przedtem zostanie zorganizowany miêdzynarodowy konkurs na jej kierownika. Bardzo wiele bêdzie zale¿eæ od jego wizji badañ humanistycznych. Powinna ona integrowaæ poszczególne specjalno¶ci wokó³ centralnych zagadnieñ kulturoznawczych wywiedzionych z filozofii i odnoszonych do g³ównych jej nurtów, konfrontowanych z rezultatami badañ socjologicznych, z miejscem na analizê pr±dów artystycznych, twórczo¶ci poszczególnych autorów i dzie³.
30 marca, decyzj± Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytu³ów, Wydzia³ Zamiejscowy SWPS we Wroc³awiu otrzyma³ uprawnienia do nadawania stopnia naukowego doktora nauk humanistycznych w dyscyplinie psychologia.
Wydzia³ Zamiejscowy SWPS we Wroc³awiu powsta³ 13 stycznia 2004. Dzia³alno¶æ dydaktyczn± rozpocz±³ w semestrze letnim roku akademickiego 2003/2004, oferuj±c studia magisterskie na kierunku psychologia. Pierwsi absolwenci obronili magisteria w lipcu 2008. Obecnie na WZ SWPS we Wroc³awiu mo¿na studiowaæ tak¿e dziennikarstwo i komunikacjê spo³eczn± na studiach zawodowych. W ofercie dydaktycznej znajduj± siê te¿ studia podyplomowe, a od chwili uzyskania uprawnieñ tak¿e studia doktoranckie w zakresie psychologii.
Kadrê naukowo−dydaktyczn± wydzia³u tworzy 10 profesorów tytularnych, 6 doktorów habilitowanych, 18 doktorów i 7 magistrów. Obecnie na wroc³awskim wydziale SWPS kszta³ci siê 2,1 tys. studentów, w tym ponad 900 w trybie dziennym i prawie 1,2 tys. w trybie zaocznym.
G³ówna siedziba Wydzia³u Zamiejscowego SWPS (na fot.) ma powierzchniê 710 m2. Oprócz tego uczelnia posiada 3 inne obiekty o powierzchni 216,37 m2, 240,50 m2 i 220,50 m2. Dla potrzeb WZ SWPS remontowany jest kolejny 1000−metrowy obiekt. Uczelnia korzysta te¿ z wynajêtych sal wyk³adowych i æwiczeniowych.
WZ SPWS we Wroc³awiu posiada w³asn± bibliotekê. Na 150 metrach bie¿±cych pó³ek zgromadzi³a ona 4604 woluminy ksi±¿ek i 1441 woluminów czasopism.
Utworzona w 1996 r. Szko³a Wy¿sza Psychologii Spo³ecznej na 5 wydzia³ach, 3 w Warszawie (Wydzia³ Psychologii, Wydzia³ Nauk Humanistycznych i Spo³ecznych, Wydzia³ Filologiczny) i 2 zamiejscowych – w Sopocie i we Wroc³awiu – kszta³ci ponad 11 tys. studentów. W ofercie dydaktycznej uczelni znajduje siê 12 kierunków studiów: psychologia, psychologia po angielsku, filologia angielska, filologia skandynawska, iberystyka, studia orientalne, dziennikarstwo i komunikacja spo³eczna, filozofia, kulturoznawstwo, politologia, socjologia, stosunki miêdzynarodowe.
Przyznane wroc³awskiemu wydzia³owi SWPS prawo do doktoryzowania jest ju¿ czwartym tego typu uprawnieniem tej uczelni. SWPS ma ju¿ prawo do nadawania stopni naukowych doktora w zakresie psychologii (2002), kulturoznawstwa (2007) i socjologii (2008) oraz prawo do przeprowadzania przewodów habilitacyjnych w zakresie psychologii (2005).
W¶ród 7 laureatów I edycji programu TEAM Fundacji na rzecz Nauki Polskiej znalaz³ siê dr hab. Marian Paluch, prof. U¦. Zajmuje siê on fizyk± cieczy przech³odzonych i szkie³. W Instytucie Fizyki U¦ zbudowa³ jeden z najlepszych na ¶wiecie o¶rodków badañ dielektrycznych pod ci¶nieniem. Tytu³ projektu prof. Palucha brzmi From Study of Molecular Dynamics in Amorphous Medicines at Ambient and Elevated Pressure to Novel Applications in Pharmacy (Od badania molekularnej dynamiki w amorficznych lekarstwach w ró¿nych warunkach termodynamicznych do nowych zastosowañ w farmacji). Do realizacji tego projektu uczony stworzy³ 8−osobowy zespó³ m³odych naukowców: 2 doktorów (oboje s± laureatami programu FNP START), 3 doktorantów i 3 magistrantów.
Badania, które podj±³ prof. Paluch, maj± na celu udoskonalenie leków charakteryzuj±cych siê bardzo s³ab± bioprzyswajalno¶ci± w organizmie cz³owieka poprzez przygotowanie ich w postaci amorficznej. Problem zwiêkszenia rozpuszczalno¶ci farmaceutyków jest niezwykle istotny w przypadku leków przeciwnowotworowych, przeciwbólowych oraz stosowanych w chorobach przewlek³ych. Zwiêkszenie biodostêpno¶ci tych leków implikuje zmniejszenie ich dawki, co w konsekwencji oznacza zmniejszenie efektów ubocznych ich dzia³ania.
Niestety, jak pokazuj± wspó³czesne badania, leki amorficzne krystalizuj± podczas przechowywania, wskutek czego trac± sw± przewagê nad lekarstwami krystalicznymi. Ten problem wyznacza drugi cel prac zespo³u prof. Palucha. Jest nim zrozumienie istoty krystalizacji uk³adów amorficznych oraz znalezienie sposobu ich ustabilizowania. W¶ród badanych obecnie leków s± m.in.: Verapamil, stosowany m.in. w chorobie niedokrwiennej serca, Celecoxib, podawany w leczeniu choroby zwyrodnieniowej stawów i reumatoidalnego zapalenia stawów oraz Karbamazepina – lek psychotropowy, stosowany m.in. w leczeniu padaczki i schizofrenii.
Ka¿dy uczestnik zespo³u prof. Palucha zajmuje siê innym problemem naukowym, którego rezultaty maj± siê z³o¿yæ na koñcowy wynik projektu.
W rozegranej 21 marca w Wiedniu szóstej edycji Miêdzynarodowych Zawodów Robotów RobotChallenge uczestniczy³o ponad 170 robotów z ca³ego ¶wiata, w tym ponad 50 z Polski. Organizowane przez Austrian Society for Innovative Computer Science (InnoCat) zawody nale¿± do najbardziej presti¿owych w Europie. Studenci z polskich uczelni odnie¶li na nich znacz±ce sukcesy.
Sam± tylko Politechnikê Wroc³awsk± reprezentowa³o a¿ 10 robotów: Druciarz, £owicz, Shine, Pami±tka z Wakacji, Gniady Zbój, Wojak Wszechmocny, Zaraz, Rambukk, Bizonek i Kosmos. O pomys³owo¶ci studentów z Polski ¶wiadczy nie tylko du¿a liczba robotów zg³oszonych do zawodów i ich mo¿liwo¶ci, ale tak¿e nazwy urz±dzeñ. Oprócz ju¿ wymienionych, polscy studenci wystawili w zawodach m.in.: Brzêczyszczykiewicza, Palikota, Wacusia, Kombinatora, Kalcika i Zipcirka.
Robot Kosmos, skonstruowany przez cz³onków Ko³a Naukowego Robotyki KoNaR, dzia³aj±cego przy Instytucie Informatyki, Automatyki i Robotyki Politechniki Wroc³awskiej, zdoby³ pierwsze miejsce w kategorii freestyle. W kategorii standard sumo zwyciê¿y³ CEDRON z Trójmiasta (jego twórc± jest absolwent Politechniki Gdañskiej). W tej samej grupie trzecie miejsce zaj±³ AMIGO, zbudowany w Politechnice ¦l±skiej w Gliwicach. W kategorii mini sumo deathmatch wygra³ Kalcik, stworzony przez studentów Akademii Górniczo−Hutniczej z Krakowa. Ten sam robot by³ trzeci w kategorii mini sumo, w której drugi by³ Shine z PWr. W kategorii mikro sumo drug± pozycjê zaj±³ Destroyer, zbudowany w Politechnice Poznañskiej.
Biotechnologia bywa w mediach przedstawiana z twarz± potwora. To dlatego 2 lata temu studenci z warszawskiej Szko³y G³ównej Gospodarstwa Wiejskiego pod auspicjami Polskiej Federacji Biotechnologii postanowili przybli¿yæ tê dziedzinê zainteresowanym, organizuj±c warsztaty DNA – encyklopedia ¿ycia. W tym roku, w drugiej edycji imprezy, która odby³a siê w dniach 3−5 kwietnia, uczestniczy³o ponad 4 tys. osób. W organizacjê warsztatów zaanga¿owali siê studenci z 12 szkó³ wy¿szych z Warszawy, Wroc³awia, Gdañska, Poznania i Lublina.
W SGGW mo¿na by³o wys³uchaæ wyk³adów dotycz±cych biologii syntetycznej, poznawania genomu ludzkiego, ¿ywno¶ci genetycznie zmodyfikowanej, klonowania zwierz±t czy terapeutycznego zastosowania komórek macierzystych. Pokazy i eksperymenty odbywa³y siê na 23 stanowiskach, przy których zwiedzaj±cy mogli m.in. izolowaæ swoje w³asne DNA i zachowaæ je w probówce w postaci naszyjnika, wykonywaæ preparaty mikroskopowe z w³asnych komórek (efektowne barwienie j±der komórkowych metod± Giemzy), podziwiaæ ¶wiec±ce bakterie z wprowadzonym genem koduj±cym bia³ko zielonej fluorescencji, za którego odkrycie przyznano w 2008 roku Nagrodê Nobla w dziedzinie chemii, a tak¿e zmodyfikowane genetycznie na potrzeby badañ naukowych niebieskie pomidory.
4 kwietnia na wroc³awskim Rynku stanê³o „Miasteczko biotechnologiczne”, w którym m.in. mo¿na by³o poznaæ rodzaje badañ kryminalistycznych opartych na analizach DNA, degustowaæ ¿ywno¶æ wyprodukowan± dziêki metodom biotechnologicznym czy zapoznaæ siê z podstawowymi technikami u¿ywanymi w laboratorium biologii molekularnej.
Na brak zainteresowania nie narzekali równie¿ studenci Miêdzyuczelnianego Wydzia³u Biotechnologii w Gdañsku, którzy przygotowali wyk³ady o diagnostyce molekularnej, organizmach modyfikowanych genetycznie (GMO) i testach na zwierzêtach oraz stanowiska, na których go¶cie mogli skosztowaæ jadalnych sinic, obejrzeæ je w powiêkszeniu oraz dowiedzieæ siê o badaniach prowadzonych nad HCV. Du¿± popularno¶ci± cieszy³y siê te¿ prezentacje o nowotworach i terapii fotodynamicznej – do obejrzenia by³y preparaty histologiczne zdrowych tkanek oraz nowotworów.
W Poznaniu m³odzie¿ t³umnie przybywa³a do Instytutu Chemii Bioorganicznej PAN, by dowiedzieæ siê, czym zajmuje siê cytogenetyka, na czym polega zap³odnienie in vitro, jak wykorzystuje siê technikê PCR w diagnostyce i kryminalistyce oraz ¿eby zobaczyæ, jak wygl±daj± owado¿erne ro¶liny.
W Lublinie odby³a siê debata In vitro – seksmisja XXI wieku?. Pokazano, co „mieszka” w jogurcie, jak wykrywa siê bia³ka, jak biotechnologiê wykorzystuje siê w przemy¶le oraz jak izoluje siê DNA z ro¶lin czy bakterii. Du¿o miejsca po¶wiêcono równie¿ technikom analitycznym stosowanym w medycynie s±dowej.
27 marca odby³a siê ogólnopolska konferencja naukowo−metodyczna Jêzyki obce w szko³ach wy¿szych, zorganizowana przez Studium Jêzyków Obcych PCz. W krajach UE absolwent studiów wy¿szych powinien opanowaæ jeden jêzyk obcy na poziomie B2 (umiejêtno¶æ swobodnego porozumiewania siê w sytuacjach z ¿ycia codziennego oraz prowadzenia dyskusji na tematy ogólnie znane, rozumienie g³ównych w±tków dyskusji na tematy techniczne z zakresu specjalno¶ci zwi±zanej z wykonywanym zawodem), a drugi jêzyk na poziomie A2 (podstawowym). Wed³ug zaleceñ MNiSW, przyszli polscy in¿ynierowie przed ukoñczeniem studiów I stopnia powinni zdaæ egzamin z jêzyka obcego na poziomie B2. W zaleceniach nie wspomina siê o nauczaniu drugiego jêzyka. Student, który rozpoczyna lektorat, powinien zatem reprezentowaæ znajomo¶æ jêzyka obcego na poziomie minimum B1, a po zakoñczeniu lektoratu – na poziomie minimum B2. Czêsto jednak student przychodzi do uczelni ze znajomo¶ci± jêzyka obcego na poziomie A2 lub nawet tylko A1, a wiêc podstawowym. Trudno zatem oczekiwaæ, ¿e bêdzie on w stanie przeskoczyæ 3 poziomy w trakcie trwaj±cego 120 godzin kursu jêzykowego (zwykle s± to 4 semestry po 30 godz.). Wiêkszo¶æ uczelni w Polsce realizuje w³a¶nie takie minimum programowe, co potwierdzali uczestnicy konferencji. Jedynie kilka wiod±cych szkó³ wy¿szych przeznacza 240 godzin na lektorat w czasie studiów I stopnia oraz 60 godzin jêzyka obcego na II stopniu edukacji. Jêzyk obcy to najczê¶ciej angielski, który sta³ siê wspó³czesn± „³acin±” wielu dyscyplin naukowych i stopniowo wypiera inne jêzyki.
W bloku tematycznym po¶wiêconym motywacji w nauce jêzyków obcych wskazywano na potrzebê kszta³towania pozytywnego nastawienia do jêzyka. Student nie bêdzie osi±ga³ sukcesów w uczeniu siê jêzyka obcego, je¿eli jego postawa wobec jêzyka, jego u¿ytkowników czy danej kultury bêdzie negatywna. Taki stosunek mo¿na zmieniaæ promuj±c edukacjê miêdzykulturow± i zmieniaj±c niekorzystne stereotypy.
Podkre¶lano, ¿e lektorat powinien przygotowywaæ do dalszego uczenia siê oraz do pracy samodzielnej w czasie studiów i po podjêciu pracy zawodowej. Jest to wa¿ne, zarówno w odniesieniu do studentów, doktorantów, jak i kadry naukowej uczelni, szczególnie w perspektywie uruchamiania studiów w jêzyku obcym oraz uczestnictwa we wspó³pracy miêdzynarodowej. Naukowcy musz± publikowaæ swoje osi±gniêcia w jêzyku obcym. Umiejêtno¶æ pisania tekstów naukowych w jêzyku angielskim zwiêksza szanse na zdobycie grantów, sta¿y czy stypendiów w zagranicznych o¶rodkach naukowo−badawczych. Wskazano na rolê studiów doktoranckich, które powinny wspieraæ m³odych naukowców w zdobywaniu umiejêtno¶ci jêzykowych.
Dyskutowano te¿ na temat konieczno¶ci realizacji za³o¿eñ procesu boloñskiego – wprowadzenia jednolitego systemu oceny kompetencji jêzykowej. Pozwoli³by on na jednoznaczn± ocenê stanu wiedzy studenta i umo¿liwi³ kontynuacjê nauki na w³a¶ciwym poziomie. Jest to wa¿ne w przypadku zmiany kierunku studiów, wyboru indywidualnego toku nauczania b±d¼ zmiany uczelni. Wpis w indeksie z wykorzystaniem skali A1−C2 dok³adnie okre¶la, co student umie i do jakiej grupy powinien trafiæ.
Konieczno¶ci± staje siê podniesienie jako¶ci kszta³cenia jêzykowego poprzez wykorzystanie najnowszych technologii, w tym komputera i Internetu, a tak¿e wyników badañ z dziedziny lingwistyki i neurolingwistyki. W nowoczesnej glottodydaktyce zwraca siê uwagê na edukacjê interkulturow±. Zagadnienie to znacznie wybiega poza edukacjê ¶ci¶le jêzykow± i jest zadaniem nie tylko dla lingwistów.
II Miêdzynarodowe Forum Zarz±dzania W³asno¶ci± Intelektualn± W³asno¶æ intelektualna kluczem do konkurencyjnej gospodarki odby³o siê w dniach 11−13 marca w Warszawie. Sekretarz konferencji, Bogus³aw Wêgliñski, chc±c pokazaæ warto¶æ w³asno¶ci intelektualnej, stwierdzi³: – Pierwszy milion masz we w³asnej g³owie. Czy rzeczywi¶cie polscy naukowcy maj± pomys³y, które mog± przynie¶æ fortunê? Czy potrafi± je skutecznie i efektywnie skomercjalizowaæ? W jakim stopniu w³asno¶æ intelektualna stanowi klucz do sukcesu? Na te i podobne pytania starali siê odpowiedzieæ uczestnicy forum. Sympozja, które sk³ada³y siê na konferencjê, nazwano na cze¶æ wybitnych uczonych: by³o zatem sympozjum wynalazców Edisona – £ukasiewicza oraz fizyków Einsteina – Smoluchowskiego. Przyjête na zakoñczenie forum stanowisko, w którym uczestnicy poparli ideê powo³ania instytutu w³asno¶ci intelektualnej jako pozarz±dowej, niezale¿nej, profesjonalnej organizacji dbaj±cej o utrzymywanie najwy¿szych standardów i upowszechnianie dobrych praktyk w zakresie ochrony w³asno¶ci intelektualnej, nazwano na cze¶æ wybitnych ekonomistów Deklaracj± Galbraitha−Kaleckiego.
Podczas forum zaprezentowano szereg wynalazków i rozwi±zañ polskich naukowców, które oczekuj± na wdro¿enie. Zainteresowanie wzbudzi³ kompresor, który nie potrzebuje ¿adnego smaru do niezawodnej pracy, skonstruowany przez prof. W³odzimierza Chomczyka. Jest on l¿ejszy od tradycyjnych kompresorów, sprê¿one gazy s± czystsze, a produkcja i eksploatacja urz±dzenia – tañsza. Uznano, ¿e odbiorcami takiej aparatury mog± byæ szpitale. Aby jednak rozpocz±æ produkcjê, w³a¶ciciel patentu powinien mieæ kontrakty na... tysi±c kompresorów.
Instytut Fizjologii i ¯ywienia Zwierz±t PAN w Jab³onnie przedstawi³ technologiê ekologicznego unieszkodliwiania gliceryny, gro¼nego dla ¶rodowiska odpadu powstaj±cego przy produkcji biopaliwa. Do jej rozk³adu naukowcy wykorzystuj± drobnoustroje wystêpuj±ce naturalnie u prze¿uwaczy w ¿waczu. W warunkach in vitro drobnoustroje przetwarzaj± glicerol na biogaz, etanol lub metanol.
Chemipan to przedsiêbiorstwo za³o¿one przez PAN, które produkuje bardzo ma³e wagowo ilo¶ci estrów – zapachów izolowanych z organizmów owadów, które odstraszaj±... owady. G³ównym odbiorc± produktów firmy s± Lasy Pañstwowe, które corocznie kupuj± zapachy za 7 mln z³.
Uczestnicy forum stwierdzili, ¿e wynalazca nie powinien zdradzaæ know−how, czyli szczegó³ów technologicznych i konstrukcyjnych pomys³u. W swej ofercie musi opisaæ zalety proponowanego do wdro¿enia pomys³u i mo¿liwo¶ci zespo³u badawczego, op³acalno¶æ przedsiêwziêcia, ale tak¿e swoje oczekiwania wobec inwestora.
Gospodarka oparta na wiedzy wymaga nie tylko ludzi utalentowanych, kreatywnych, innowatorskich. Do jej sukcesu potrzebni s± te¿ zdolni mened¿erowie i organizatorzy, czyli przywódcy. Wa¿ne jest te¿ otoczenie – ¶rodowisko, w jakim przychodzi nam pracowaæ, kultura, akceptacja dla ryzyka i dla sukcesu. A z tym u nas gorzej. Przepisy prawne s± przeciwko podejmuj±cym ryzykowne przedsiêwziêcia, a do takich nale¿± inwestycje w najnowsze technologie. 70 proc. przedsiêwziêæ siê nie udaje, a tylko 10 proc. koñczy siê sukcesem. Mecenas Ewa £ukaszewicz t³umaczy³a, ¿e w Polsce w praktyce nie istniej± mo¿liwo¶ci egzekwowania prawa do zarejestrowanej w³asno¶ci intelektualnej. Urz±d Patentowy RP nie ma ¿adnej jurysdykcji, a prawo okre¶la wysoko¶æ odszkodowañ za bezprawne korzystanie z w³asno¶ci intelektualnej na poziomie jednorocznej op³aty licencyjnej. Przepis ten w praktyce sankcjonuje bezkarno¶æ z³odziei cudzych pomys³ów.
V Festiwal Nauki, zorganizowany przez WSB oraz Urz±d Miejski w D±browie Górniczej, zainaugurowa³a debata panelowa Na szczycie stromej góry. Opowie¶ci o transplantacjach. Poprowadzili j± dziennikarze „Gazety Wyborczej” Dariusz Kortko i Judyta Wato³a, autorzy ksi±¿ki o tym samym tytule.
Ponad 500 uczestników debaty pozna³o punkt widzenia lekarzy, socjologów, propagatorów idei transplantologii i pacjentów. Jednym z panelistów by³ prof. Edward Wylêga³a, który przeprowadzi³ ponad 1,5 tys. przeszczepów rogówek; wprowadzi³ w Polsce techniki przeszczepiania warstwowego i komórek macierzystych nab³onka rogówki. Profesor operowa³ m.in. Barbarê Hatkê, specjalnego go¶cia debaty, która po 20 latach odzyska³a wzrok. Prof. Marek S. Szczepañski zaprezentowa³ wyniki badañ, z których wynika, ¿e w spo³eczeñstwie polskim zbyt ma³o siê mówi na temat transplantacji, a sami lekarze daj± za ma³e wsparcie rodzinom, decyduj±cym siê na oddanie organów bliskiej osoby. Ks. Piotr Sadkiewicz stwierdzi³, ¿e w dobrowolnym ofiarowaniu narz±dów Ko¶ció³ widzi gest mi³o¶ci braterskiej na rzecz ¿ycia i zdrowia bli¼niego.
W tym roku tematyka festiwalu skoncentrowana by³a przede wszystkim wokó³ nowoczesnych technologii. Poruszono takie zagadnienia, jak: rozproszone systemy komputerowe, wysokiej klasy roboty medyczne, nowoczesne metody badania w medycynie, systemy telekomunikacyjne, systemy ekspertowe, sztuczna inteligencja, systemy inteligentnego monitoringu, szerokopasmowy Internet.
W debacie Zarz±dzanie firm± w czasach kryzysu udzia³ wziêli wybitni profesorowie: Irena Hejduk, Wies³aw Grudzewski, Marek Lisiñski, a wyk³ad prof. Grzegorza Ko³odki Wêdruj±cy ¶wiat zgromadzi³ setki uczestników.
Globalnego ocieplenia dotyczy³y dwa wyk³ady: prof. Paw³a Rudawego Procesy kosmiczne a klimat Ziemi, czyli globalne ocieplenie z perspektywy astronoma oraz prof. Marka Lewandowskiego Aktywna Ziemia – zrozumieæ, aby przetrwaæ.
W pokazach fizycznych – Wahad³o, co fizykowi na nogê spad³o oraz Fizyk czyta komiksy – uczestniczy³o ponad tysi±c osób. Prof. Kazimiera Wódz poprowadzi³a debatê panelow± Pamiêæ i przestrzeñ – o przekszta³ceniach przestrzeni w województwie ¶l±skim. W V d±browskim Festiwalu Nauki udzia³ wziê³o ponad 6 tys. uczestników, m.in. uczniowie ponad 40 szkó³.
Kilka lat temu w Polskiej Akademii Nauk powsta³ pomys³ stworzenia centrów badawczych PAN. Wskazano wówczas jednostki zajmuj±ce siê zbli¿on± lub komplementarn± problematyk±, które mog³yby takie centra tworzyæ. Jedn± z takich grup stanowi³y instytuty: Agrofizyki z Lublina, Fizjologii Ro¶lin z Krakowa, Genetyki Ro¶lin i ¦rodowiska Rolniczego i Le¶nego z Poznania oraz Ogród Botaniczny – Centrum Zachowania Ró¿norodno¶ci Biologicznej z Powsina. W dniach 30−31 marca w IA odby³o siê trzecie ju¿ spotkanie naukowe tych instytucji. Podczas konferencji Jako¶æ ¶rodowiska, surowców i ¿ywno¶ci jednostki pokaza³y swoje osi±gniêcia i mo¿liwo¶ci w zakresie zagadnieñ wspomnianych w tytule sesji.
Bardzo wa¿nym dla produkcji ¿ywno¶ci problemem jest susza. Uczestnicy omawiali tê kwestiê z ró¿nych punktów widzenia, charakterystycznych dla ka¿dego instytutu. Debatowano nad ¶rodowiskowymi aspektami wzrastaj±cej suszy glebowej i reakcj± ro¶lin na niedobór wody. Przedstawiono modele poboru wody przez ro¶liny oraz uwarunkowania genetyczne i aspekty fizjologiczne odporno¶ci ro¶lin na suszê. Zastanawiano siê nad zastosowaniem metod fizykochemicznych do opracowania testów odporno¶ci ro¶lin na stres wywo³ywany przez suszê.
Dyskutowano te¿ o zasadach funkcjonowania jednostek naukowych PAN. Zdaniem uczestników spotkania, tworzenie centrum badawczego ma szansê tylko tam, gdzie jednostki zgrupowane s± blisko siebie. Dotyczy to np. Centrum Badawczego Ochota. Zupe³nie inaczej ma siê sprawa z jednostkami, które uczestniczy³y w konferencji. W ich sytuacji znacznie lepsz± form± wspó³pracy wydaje siê byæ utworzenie konsorcjum badawczego, w ramach którego jednostki te bêd± siê stara³y o ¶rodki na interdyscyplinarne projekty badawcze. Wymaga to koordynacji planów naukowych i opracowania wspólnej strategii rozwoju. Jednostki uczestnicz±ce w konferencji widz± mo¿liwo¶ci wspólnych prac badawczych w obszarze zrównowa¿onych obszarów wiejskich. Widz± te¿ perspektywê komplementarnych badañ, np. agrofizyka w po³±czeniu z genetyk±, fizjologi±, biotechnologi± oraz przechowalnictwem p³odów rolnych i ¿ywno¶ci.
Ko³o Naukowe Studium Kultury i Jêzyków ¯ydowskich „Sznirele Perele” (Sznur pere³) we wspó³pracy z wroc³awskim Towarzystwem Spo³eczno−Kulturalnym ¯ydów przygotowa³o wystawê Jidiszer Jiszew in Niderszlezje 1945−1949. W gmachu g³ównym Uniwersytetu Wroc³awskiego zaprezentowano fotografie, archiwalne dokumenty, prasê i inne wydawnictwa przedstawiaj±ce ¿ycie osadników ¿ydowskich na Dolnym ¦l±sku.
– Przywódcy ruchu osiedleñczego wierzyli, ¿e w³a¶nie tu uda siê wskrzesiæ bundowsk± ideê autonomii narodowo−kulturalnej, a dziêki temu powstrzymaæ nastroje emigracyjne w¶ród ocala³ych z Zag³ady. Dolny ¦l±sk wydawa³ siê bowiem przyja¼niejszym miejscem dla ¯ydów ni¿ inne rejony Polski. Nie by³o tu problemu z mieniem po¿ydowskim. Czeka³y mieszkania, warsztaty, fabryki, ziemia – wyja¶nia³a dr Joanna Lisek z Zak³adu Studiów ¯ydowskich UWr.
Materia³y udostêpni³ studentom Henryk Robak, przewodnicz±cy Towarzystwa Spo³eczno−Kulturalnego ¯ydów: – By³em w¶ród pierwszych osadników. Od pocz±tku zbiera³em dokumenty, prasê i zdjêcia. A gazet by³o du¿o, bo ka¿dy chcia³ mieæ swoj± – i syjoni¶ci, i socjali¶ci z Bundu, i m³odzie¿ – wylicza³. Eksponowane zdjêcia przedstawia³y m.in. gabinet dentystyczny ¿ydowskiego Towarzystwa Ochrony Zdrowia w Dzier¿oniowie i kuchniê wa³brzyskiej sto³ówki, m³odzie¿ z organizacji Ha−Szomer Ha−Cair podczas sianokosów w okolicach Bielawy i ma³ych cyklistów z domu dziecka w Pieszycach, mykwê i wypiek macy.
W pierwszych powojennych miesi±cach na Dolnym ¦l±sku przebywa³o ok. 7 tys. ¯ydów, byli to g³ównie uwolnieni wiê¼niowie obozu Gross Rosen. W 1946 r. zaczê³y nap³ywaæ tysi±ce repatriantów z ZSRR, w kwietniu by³o zarejestrowanych 40 tys. ¿ydowskich osadników, w lipcu ich liczba siê podwoi³a. Do koñca 1947 za³o¿ono 33 ¿ydowskie biblioteki, 13 domów kultury, 5 orkiestr i chórów. Dzia³a³y profesjonalny ¿ydowski teatr i teatralne grupy amatorskie. Uruchomiono wydawnictwo, które publikowa³o m.in. dwa tygodniki: „Niderszlezje” (w jidysz) i „Nowe ¯ycie” (po polsku). Powstawa³y szko³y, kluby sportowe, spó³dzielnie pracy i gospodarstwa rolne.
– Rozchodz±ce siê wie¶ci o pogromach, przede wszystkim o pogromie kieleckim, powstanie pañstwa Izrael i zmiana nastawienia w³adz do wszelkich form autonomii spo³ecznej, co nast±pi³o wraz z umacnianiem siê w Polsce stalinizmu, by³y przyczynami wyjazdów ¯ydów z Dolnego ¦l±ska – t³umaczy dr Joanna Lisek.
Jacob Egit, jeden z przywódców procesu osiedleñczego, jako moment, w którym u¶wiadomi³ sobie, ¿e nadzieje na odrodzenie spo³eczno¶ci ¿ydowskiej na ziemiach demokratycznej Polski zosta³y zaprzepaszczone, wspomina zakaz otwarcia Pawilonu ¯ydowskiego, który przygotowano na Wystawê Ziem Odzyskanych w 1948 r. Ponad 95 proc. ¯ydów, którzy osiedlili siê po wojnie na Dolnym ¦l±sku, opu¶ci³o Polskê.