Przed kilkoma laty u pewnego starszego mê¿czyzny pojawi³a siê ostra choroba szpiku, która spowodowa³a bardzo powa¿ne zaburzenia wytwarzania krwinek czerwonych. Chory w ciê¿kim stanie rozpocz±³ kuracjê mleczkiem pszczelim, propolisem i miodem. W ci±gu tygodnia nast±pi³o wyra¼ne polepszenie, a po miesi±cu chory powróci³ do pe³ni zdrowia. W tym czasie nie przyjmowa³ innych leków. Zbieg okoliczno¶ci? Byæ mo¿e, ale co wobec tego powiedzieæ o mê¿czy¼nie, któremu po wykryciu ciê¿kiej amebiozy, powoduj±cej zniszczenie w±troby, lekarze nie dawali szans na prze¿ycie dwóch miesiêcy? Tymczasem terapia z³o¿ona z propolisu i py³ku kwiatowego, prowadzona bez przerwy, wyd³u¿y³a jego ¿ycie o 3 lata. Albo o innym, chorym na nowotwór p³uc, u którego nast±pi³o gwa³towne pogorszenie stanu zdrowia, a morfologia krwi nie pozwala³a na kolejne leczenie preparatami przeciwnowotworowymi? Dziêki kuracji przy u¿yciu mleczka pszczelego i propolisu w ci±gu tygodnia mo¿na by³o kontynuowaæ terapiê.
Prof. dr hab. Bogdan Kêdzia z poznañskiego Instytutu W³ókien Naturalnych i Ro¶lin Zielarskich opowiada o zdarzeniach, z którymi jako mikrobiolog zetkn±³ siê wielokrotnie, oddalaj±c przy tym w±tpliwo¶ci, jakoby polepszenie stanu zdrowia pod wp³ywem produktów pszczelich by³o tylko dzie³em przypadku. Zreszt±, na znacznie mniejsz± skalê, potwierdziæ to mo¿e ka¿dy. Ile¿ razy, w znacznie l¿ejszych wprawdzie dolegliwo¶ciach, jak choæby przeziêbienie, zapalenie gard³a czy katar, siêgamy intuicyjnie po ³y¿eczkê miodu? A przecie¿ miód nektarowy, propolis i pierzga przetworzone przez pszczo³ê, py³ek kwiatowy przez ni± przyniesiony czy te¿ wydzielane przez ni± mleczko, jad i wosk, maj± szereg innych zastosowañ. Pomagaj± w chorobach uk³adu sercowego, pokarmowego, dzia³aj± regeneracyjnie, znieczulaj±, stymuluj± uk³ad immunologiczny, a w Niemczech jad pszczeli bada siê te¿ pod k±tem leczenia AIDS.
– Py³ek kwiatowy stosowany jest tak¿e wspomagaj±co w leczeniu depresji. Podawany z preparatami antydepresyjnymi umo¿liwia obni¿anie ich dawek i uzyskiwanie efektów w krótszym czasie. Poza tym ma w³a¶ciwo¶ci skracania g³odu alkoholowego, co jest bardzo przydatne w leczeniu choroby alkoholowej. Z kolei mleczko pszczele stosuje siê przy wyczerpaniu nerwowym, obni¿eniu sprawno¶ci umys³owej, w mia¿d¿ycy i demencji starczej, gdy¿ przywraca ono stan równowagi fizycznej i psychicznej – wyja¶nia prof. Kêdzia, dodaj±c przy okazji nie mniej istotny obszar zastosowañ – kosmetykê.
Wszystkie te w³a¶ciwo¶ci, wykorzystywane coraz chêtniej w profilaktyce, rekonwalescencji, ale tak¿e leczeniu, maj± swoje ¼ród³o w substancjach biologicznie aktywnych, wystêpuj±cych w produktach dostarczanych przez pszczo³ê. W miodzie s± to enzymy, zwi±zki polifenolowe i biopierwiastki, w propolisie g³ównie flawonoidy i kwasy fenolowe, w py³ku kwiatowym (zwanym te¿ obnó¿em pszczelim) i pierzdze – bia³ka, lipidy, zwi±zki polifenolowe, witaminy i biopierwiastki, w mleczku pszczelim – dodatkowo kwasy organiczne i hormony, za¶ w jadzie (apitoksynie) – peptydy, enzymy i aminy biogenne. Standaryzowane ekstrakty z tych produktów decyduj± w³a¶nie o walorach leczniczych apiterapeutyków, czyli wszelkich tabletek, kapsu³ek, kropli, ma¶ci opartych na naturalnych zwi±zkach prosto z ula.
– Sk³ad chemiczny tych produktów badany jest intensywnie od ponad pó³ wieku, dziêki czemu zwi±zków biologicznie aktywnych o nieznanej budowie jest ju¿ coraz mniej – zaznacza prof. Kêdzia.
Badania nad wytworami pracy pszczo³y miodnej koncentruj± siê g³ównie na otrzymywaniu nowoczesnych i skutecznych preparatów o okre¶lonych kierunkach dzia³ania leczniczego. Mój rozmówca zwraca uwagê na ostatnie wa¿ne odkrycia. Z wystêpuj±cego tak¿e w Polsce propolisu topolowego ca³kiem niedawno uda³o siê wyizolowaæ ester fenetylowy kwasu kawowego (CAPE). Okaza³o siê, ¿e w³a¶nie ten zwi±zek odpowiada za apoptozê komórek raka trzustki i okrê¿nicy. Hamuje te¿ wzrost komórek guza mózgu. Jest to mo¿liwe poprzez regulowanie genu PAK, odpowiedzialnego m.in. za wzrost komórek i ich migracjê, funkcjonowanie naczyñ krwiono¶nych, pamiêæ i uczenie. Z kolei w propolisie brazylijskim wykryto ester kwasu 3,5−diprenylo−4−hydroksycynamonowego (artepillina C), który tak¿e decyduje o przeciwnowotworowym dzia³aniu tej odmiany.
– Z nowozelandzkiego miodu manuka wyizolowano natomiast metyloglioksal, substancjê powoduj±c± wyj±tkowo wysok± aktywno¶æ przeciwdrobnoustrojow±. Co istotne, zwi±zek ten jest do¶æ trwa³y i nie ulega zniszczeniu po ogrzaniu miodu manuka nawet do temperatury 100°C. Dla porównania, inne odmiany miodów – w tym wszystkie krajowe – s± wra¿liwe na ogrzewanie i trac± swoj± aktywno¶æ antybiotyczn± po ogrzaniu ju¿ do 60°C.
Chocia¿ naukowcy zaczêli bli¿ej przygl±daæ siê produktom pozyskiwanym z pasiek dopiero w ostatnim pó³wieczu, to sama apiterapia liczy ju¿ ponad 4 tysi±ce lat. Stosowano j± w staro¿ytnym Egipcie, Grecji i Chinach, w my¶l hipokratejskiej zasady: dobrze, gdy lek jest pokarmem, a pokarm lekiem. Paradoksalnie, to w³a¶nie spowodowa³o deprecjacjê tej dziedziny w czasach nam bli¿szych. Uznano, ¿e produkty spo¿ywcze nie mog± jednocze¶nie leczyæ. Tymczasem ju¿ w egipskich papirusach czy na tabliczkach sumeryjskich pisano o specyficznych zaletach miodu. Owszem, wówczas jeszcze odkrywaniem leczniczych w³a¶ciwo¶ci rz±dzi³ czysty przypadek, a choroby, w jakich pomaga³ plaster tego specyfiku, ustalano metod± prób i b³êdów, niemniej w trakcie u¿ytkowania zauwa¿ono na przyk³ad szybkie ustêpowanie bólu w±troby po spo¿yciu miodu czy przyspieszone gojenie siê nawet ciê¿kich i rozleg³ych ran po pokryciu ich tym produktem. Na przestrzeni wieków leczenie miodem znajdowa³o coraz wiêksze zastosowanie. Sta³ siê on jednym z wa¿niejszych leków medycyny ludowej. W XVIII wieku na Rusi zaczêto te¿ wykorzystywaæ jad pszczeli, wówczas jeszcze w postaci ¿ywych pszczó³ przyk³adanych bezpo¶rednio do cia³a.
– Apiterapia towarzyszy³a wiêc cz³owiekowi od zarania dziejów. Propolis, który pierwotnie wykorzystywano do balsamowania cia³, znacznie pó¼niej z równie dobrym skutkiem s³u¿y³ do leczenia ran. Walory lecznicze innych produktów pszczelich odkryto praktycznie w drugiej po³owie ubieg³ego wieku. Dzisiaj, na podstawie badañ, wiadomo ju¿, ¿e ka¿dy z tych produktów ma swój charakterystyczny profil dzia³ania biologicznego i to jest ich niezaprzeczalnym atutem – podkre¶la prof. Bogdan Kêdzia, który apiterapi± zajmuje siê ju¿ przesz³o 25 lat. I nie pamiêta dnia, by nie musia³ obalaæ kr±¿±cych w powszechnej ¶wiadomo¶ci stereotypów zwi±zanych z tak± form± leczenia. Zazwyczaj maj± siê one nijak do rzeczywisto¶ci.
W przypadku miodu – najbardziej rozpowszechnionego produktu pszczelego, pozyskiwanego przez pszczelarzy równie¿ w najwiêkszych ilo¶ciach (oko³o 15 kilogramów rocznie z jednego ula) – panuje do¶æ powszechne przekonanie, ¿e produkt skrystalizowany mo¿e byæ zafa³szowany cukrem. Tymczasem krystalizacja miodu jest naturalnym procesem fizycznym i nie ma ¿adnego wp³ywu na jako¶æ miodu. Najszybciej krystalizuje miód rzepakowy, najwolniej akacjowy i spadziowy. Wynika to z zawarto¶ci glukozy. Im jej wiêcej w wodnym roztworze, tym krystalizacja nastêpuje szybciej. A poniewa¿ zawarto¶æ wody nie przekracza z regu³y 20 proc., to tak stê¿ony roztwór cukrów prostych musi skrystalizowaæ. Straci on tak± zdolno¶æ, gdy miód zostanie podgrzany do temperatury przekraczaj±cej 40°C. Wtedy jednak jego substancje biologicznie czynne zostan± zniszczone.
– Je¶li wiêc miód krystalizuje, to jest to oznaka jego dobrej jako¶ci i ¶wiadczy o tym, ¿e nie by³ on wcze¶niej, przed rozlewem do s³oików, ogrzewany do wysokich temperatur, które niszcz± enzymy zawarte w tym produkcie – prostuje poznañski uczony.
Przekonanie o tucz±cych w³a¶ciwo¶ciach miodu te¿, jak siê okazuje, jest mitem. To nic, ¿e zawiera on w swoim sk³adzie prawie 80 proc. cukrów. Badania wykaza³y tymczasem, ¿e spo¿ywanie do 100 g miodu dziennie przez 2 tygodnie powoduje niewielki spadek masy cia³a, a tak¿e obni¿a w surowicy krwi poziom cholesterolu ca³kowitego, „z³ego” cholesterolu LDL i triglicerydów oraz, co wa¿ne, podwy¿sza poziom „dobrego” cholesterolu HDL. Ten ostatni zapobiega rozwojowi mia¿d¿ycy i chroni przed nowotworami.
– Jeszcze inny mit dotyczy mleczka pszczelego, które po³kniête ma jakoby rozk³adaæ siê w kwa¶nym ¶rodowisku. Badania naukowe wykaza³y, ¿e mleczko pszczele przyjmowane drog± pokarmow± zachowuje wszystkie swoje w³a¶ciwo¶ci biologiczne – uspokaja mój rozmówca.
Nie znaczy to jednak, ¿e w przeciwieñstwie do tradycyjnych leków, te pszczele nie wywo³uj± skutków ubocznych. Wszystkie mog± bowiem powodowaæ reakcje uczuleniowe. Z tym, ¿e liczba ludzi, którzy nie toleruj± produktów pszczelich nie jest du¿a i nie przekracza 3 proc. ca³ej populacji. Nawet propolis, uwa¿any za najczê¶ciej uczulaj±cy, daje u ludzi zdrowych 1 proc. reakcji alergicznych. Za to skuteczno¶æ apiterapeutyków jest nieporównanie wiêksza.
– Produkty pszczele powoduj± wyleczenie lub wyra¼n± poprawê u ponad 60 proc. chorych, a w wielu wypadkach wska¼nik ten jest jeszcze wy¿szy – przekonuje prof. Kêdzia, zaznaczaj±c, i¿ mówimy ca³y czas o tzw. suplementach, a nie o lekach. ¯aden produkt pszczeli, nawet wysoce przetworzony, nie posiada bowiem takiego statusu. Z tego te¿ wzglêdu ich stosowanie powinno siê ograniczaæ do zapobiegania ró¿nym chorobom albo jedynie do wspomagania terapii, np. w sytuacji, gdy leki syntetyczne nie przynosz± spodziewanego efektu.
– Produkty pszczele nie s± wiêc ani lepsze, ani konkurencyjne, s± po prostu lekami alternatywnymi. Wiele osób, nies³usznie, uto¿samia je wci±¿ z medycyn± ludow±, tymczasem ich lecznicze w³a¶ciwo¶ci znajduj± potwierdzenie we wspó³czesnych badaniach klinicznych – podkre¶la prof. Kêdzia z poznañskiego Instytutu W³ókien Naturalnych i Ro¶lin Zielarskich.
Co wiêcej, badania te ka¿± spojrzeæ na wspó³czesn± apiterapiê jako dziedzinê medycyny ¶ci¶le opart± na nauce. Inaczej przecie¿ nie stosowano by jej na oddzia³ach chirurgicznych czy dermatologicznych. A tak dzieje siê choæby w szpitalach w USA, Izraelu czy Nowej Zelandii. Miód s³u¿y tam do opatrywania ran, co znacznie przyspiesza ich gojenie. Niszczy bowiem drobnoustroje oporne dot±d na antybiotyki. W Japonii z kolei bardzo powszechne jest na oddzia³ach szpitalnych wykorzystywanie mleczka pszczelego do leczenia ró¿nych chorób. I tylko w Polsce, królestwie pszczó³, nie uda³o siê dot±d opracowaæ ¿adnej oryginalnej technologii otrzymywania preparatów opartych na produktach z pasieki. Wyprzedzaj± nas pod tym wzglêdem naukowcy z Rosji, Ukrainy, Rumunii, Bu³garii, S³owenii czy Szwecji. Tam apiterapii nie traktuje siê ju¿ z przymru¿eniem oka ani z kpi±cym u¶miechem na ustach.
– Lekarze nie ufaj± tego rodzaju terapii, obawiaj±c siê konsekwencji nieudanego leczenia produktami pszczelimi. A przecie¿ nie o to tu chodzi. Dobrze by by³o, gdyby stosowano je zapobiegawczo b±d¼ jako wspomagaj±ce leczenie podstawowe chorób. Ale w prze¶wiadczeniu lekarzy taka terapia jest niepotrzebna. Dominuje w¶ród nich nieuzasadnione przekonanie o wysokiej skuteczno¶ci leków syntetycznych w terapii niemal wszystkich chorób – z ¿alem podsumowuje prof. Kêdzia.
Nic dziwnego zatem, ¿e je¶li chodzi o przysz³o¶æ apiterapii za najwa¿niejsze zadanie uznaje kontynuowanie badañ, które udowodni³yby ponad wszelk± w±tpliwo¶æ efektywno¶æ leczenia produktami pszczelimi konkretnych dolegliwo¶ci. Dotyczy to tak¿e nowotworów. Z pewno¶ci± wzbogacenie terapii onkologicznej o preparaty zawieraj±ce produkty pszczele by³oby du¿ym osi±gniêciem. I, nie przymierzaj±c, pewnego rodzaju medyczn± rewolucj±. W koñcu przekazywane z pokolenia na pokolenie babcine sposoby radzenia sobie z podupadaj±cym zdrowiem wesz³yby do oficjalnego obiegu, traktowane na równi z terapi± konwencjonaln±.