Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Szko³a bezmy¶lno¶ci

Henryk Grabowski

W pedeutologii (gr. paideutes = nauczyciel, logos = nauka) od dawna znany jest pogl±d, ¿e wychowuje siê w równym, je¿eli nie wiêkszym stopniu przez to, kim siê jest, jak przez to, co siê wie i potrafi. Chc±c utwierdziæ swoich studentów w tym przekonaniu zada³em im na wyk³adzie pytanie: maj±c mo¿liwo¶æ wyboru miêdzy Sokratesem a absolwentem wspó³czesnych studiów pedagogicznych, komu powierzyliby¶cie wychowanie swoich dzieci? Zgodnie z oczekiwaniem zdecydowana wiêkszo¶æ opowiedzia³a siê za Sokratesem. Miast zadowoliæ siê trafno¶ci± otrzymanej odpowiedzi, co¶ podkusi³o mnie, ¿eby zadaæ kolejne pytanie: w przypadku nag³ej choroby kogo¶ bliskiego, mog±c wybieraæ miêdzy Hipokratesem a absolwentem wspó³czesnych studiów medycznych, kogo by¶cie poprosili o pomoc? Ku mojemu zaskoczeniu wiêkszo¶æ wskaza³a na Hipokratesa. Dopiero kiedy wprost zapyta³em jedn± ze studentek, czy naprawdê powierzy³aby zdrowie swojego dziecka genialnemu przedstawicielowi medycyny staro¿ytnej, odpar³a ¿e nie. S±dzi³a jednak, ¿e takiej odpowiedzi od niej oczekujê.

Po okresie zachwytu nad imponuj±cym rozwojem kszta³cenia w Polsce na poziomie wy¿szym (podobno mamy wiêcej uczelni ni¿ Chiny) nadesz³a fala krytyki jego jako¶ci (w rankingach ¶wiatowych nasze najlepsze uniwersytety znajduj± siê w pi±tej setce). W ¶rodkach masowego przekazu wymieniane s± ró¿ne przyczyny takiego stanu rzeczy. Pocz±wszy od oczywistej prawdy, ¿e w procesie edukacji – ze wzglêdu na prawdopodobn± sta³o¶æ rozk³adu uzdolnieñ intelektualnych w populacji – nigdy ilo¶æ nie przechodzi w jako¶æ, a skoñczywszy na takich mankamentach naszego szkolnictwa wy¿szego, jak: wieloetatowo¶æ, nepotyzm, niskie nak³ady finansowe, wadliwy system awansu naukowego, rozmijanie siê programów kszta³cenia z potrzebami rynku pracy itp. Czêsto równie¿ wskazuje siê na s³abo¶æ szkolnictwa podstawowego i ¶redniego jako przyczynê niepowodzeñ na studiach. Rzadziej poszukuje siê ¼róde³ tej s³abo¶ci.

Nie wiem, na jakim etapie edukacji szkolnej uczniowie przestaj± my¶leæ, a zaczynaj± skupiaæ swoj± uwagê na odgadywaniu oczekiwañ nauczyciela. My¶lê, ¿e modelowym przyk³adem pocz±tku tego procesu mo¿e byæ lekcja, na której pani od polskiego zamiast pytaæ ucznia, co my¶li, kiedy czyta utwór literacki, zapytuje go, co autor mia³ na my¶li pisz±c go. Oczywi¶cie odpowied¼ na ocenê pozytywn± powinna byæ zgodna z tym, co pani my¶li, ¿e autor mia³ na my¶li. Pó¼niej, zgodnie z teori± warunkowania instrumentalnego, wed³ug której zachowania nagradzane zostaj± wzmocnione, a karane – st³umione, uczniowie sami szybko ucz± siê, jak odpowiadaæ, ¿eby zas³u¿yæ na pozytywn± ocenê.

Nie twierdzê, ¿e wszystkie szko³y podstawowe i ¶rednie tak ucz± i ¿e wszyscy studenci tak wyedukowani przychodz± na studia. Co do tego jednak, ¿e nie jest to zjawisko marginalne, nie mam najmniejszej w±tpliwo¶ci.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje