Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje





Pamiêci Viktora Klemperera

Leszek Szaruga

50 lat temu zmar³ Viktor Klemperer, którego ksi±¿ka LTI. Dziennik filologa stanowi pierwsz± analizê zjawiska nowomowy. Rozwiniêcie tytu³owego skrótu – Lingua Tertii Imperii (jêzyk Trzeciej Rzeszy) – sugerowaæ by mog³o, i¿ jest to wy³±cznie jêzyk nazistowski. Rzecz w tym, i¿ podobne zjawisko jêzykowe rozkwit³o tak¿e w komunizmie. Nowomowa to jêzyk rozwijaj±cy siê na pod³o¿u skrajnie zideologizowanej propagandy. Jego funkcjonowanie w Niemczech obserwowa³ Klemperer na wszystkich mo¿liwych poziomach: od oficjalnego jêzyka partyjnego poczynaj±c, poprzez publikacje prasowe, a¿ po mowê codzienno¶ci. Pisa³ swój dziennik w ukryciu – bêd±c ¯ydem podlega³ represjom, z³agodzonym przez fakt, i¿ jego ¿on± by³a rodowita Niemka, lecz w zasadzie i jego los by³ przes±dzony, z czego doskonale zdawa³ sobie sprawê.

Przed doj¶ciem nazistów do w³adzy Klemperer by³ uniwersyteckim romanist±. Potem, oczywi¶cie, by³o to ju¿ niemo¿liwe. Wegetowa³ wiêc z ¿on± w „domu ¿ydowskim”, lecz – pewnie z nawyku pracy, ale i dlatego, ¿e dostrzeg³ nowe zjawisko, systematycznie opisywa³ nie tylko newspeak, ale i skutki jego u¿ycia. Uda³o mu siê dotrwaæ do bombardowania Drezna w 1945 roku i, po wmieszaniu siê w t³um uciekinierów, zbiec.

Ma³o kto dzi¶ pamiêta, ¿e Klemperer sta³ siê – jako profesor Heinrich Q. – jednym z bohaterów literatury polskiej. Pojawia siê on w opowiadaniu Tadeusza Borowskiego Muzyka w Herzenbergu, w³a¶nie Klempererowi dedykowanym. Rzecz dzieje siê w enerdowskim miasteczku w czasie zorganizowanego tam festiwalu muzyki Chopina. W pewnej chwili zwracaj±c siê do s³uchaczy prof. Heinrich Q. wyg³asza do¶æ d³ug± tyradê: „Pamiêtajcie – powiada – ¿e muzyka jest polityk±. Tak samo jak literatura, jak nauka i sztuka. Jak sadzenie drzew i rodzenie dzieci. Nie uchronisz drzewa, nie uchronisz dziecka przed zniszczeniem i ¶mierci±, je¶li nie zajmiesz siê polityk±, nie bêdziesz walczy³ przeciw wojnie. Drzewo zr±bi± na opa³, dziecko zginie w okopie, spali siê w ko³ysce. I muzyka nie uchroni siebie od zniszczenia, choæ nam wydaje siê wieczna. Fosfor j± spali, but gestapowca rozdepce, komora gazowa otruje artystê, kolba rozbije instrument. Dlatego wiedzcie, ¿e graj±c Chopina, czy chcecie, czy nie – bronicie pokoju. Pragn±³bym, aby¶cie bronili go ¶wiadomie. Aby¶cie, s³uchaj±c muzyki Szostakowicza i Arnolda Schönberga, bronili pokoju na ¶wiecie przed zbrodniarzami wojennymi. Przed imperialistami, którzy chcieliby z nas uczyniæ miêso armatnie, a z kultury pornografiê i jazz”.

Co to jest? Oczywi¶cie najbardziej klasyczna, wrêcz podrêcznikowa nowomowa. Klemperer po wojnie pozosta³ w NRD, gdzie pracowa³ w kolejnych uniwersytetach. Zmar³ w rodzinnym Dre¼nie w roku 1960, za¶ jego LTI sta³ siê jednym z najwa¿niejszych dokumentów za¶wiadczaj±cych o mechanizmach zniewolenia czy wrêcz gwa³tu lingwistycznego. W peerelu wszelkie próby opublikowania jego dzie³a d³ugo by³y objête zapisami cenzorskimi, w koñcu jednak zdecydowano siê na druk (w latach 80.) fragmentów dziennika. Ksi±¿ka sta³a siê swego rodzaju bestsellerem, podobnie zreszt± jak wcze¶niej wydrukowana, choæ pociêta przez cenzorów, rozprawa Huberta Or³owskiego Literatura w III Rzeszy. Obie ksi±¿ki odegra³y istotn± rolê w kszta³towaniu postaw antytotalitarnych, nie tylko w krêgach opozycyjnych.

Jednym z pierwszych uczonych, którzy podjêli w Polsce analizê jêzyka komunistycznego, by³ prof. Micha³ G³owiñski. Bez w±tpienia jego zapiski dotycz±ce komunistycznej nowomowy mo¿na porównaæ z tymi, jakie prowadzi³ Klemperer. Kolejne, publikowane ju¿ w wolnej Polsce ksi±¿ki autora Nowomowy po polsku stanowi± bez w±tpienia wa¿ny wk³ad do badañ nad jêzykiem totalitarnym i wszelkimi przejawami jêzyka k³amstwa, jakim pos³uguj± siê dziennikarze czy propagandy¶ci, niezale¿nie od barw politycznych, które reprezentuj±.

¯e s± to obrazy diametralnie nieraz ró¿ne, okaza³o siê, gdy jako pracê roczn± zada³em studentom rekonstrukcjê obrazów rzeczywisto¶ci wy³aniaj±cych siê z dzienników wydanych jednego, dowolnego dnia roku. Analizom poddano piêæ tytu³ów: „Dziennik”, „Gazetê Wyborcz±”, „Nasz Dziennik”, „Polskê The Times” oraz „Rzeczpospolit±”. Nie chodzi³o o wskazanie reprezentowanych przez te gazety postaw ideowych, lecz o wskazanie, jakie fakty zosta³y wyeksponowane jako istotne, a jakie pominiête. Okaza³o siê, ¿e nawet w tak neutralnej dziedzinie, jak± jest sport, mo¿na manipulowaæ ¶wiadomo¶ci± czytelnika. A wniosek z tego do¶wiadczenia wyp³ywa jeden – wa¿ne jest nie tylko to, jak± gazetê siê czyta, lecz tak¿e to, jak siê do jej lektury podchodzi.

„Czwarta w³adza” jest w demokracjach jedyn± nie poddawan± kontroli, z rzadka tylko weryfikowan± przez w³adzê s±downicz±. W tych krêgach mo¿na zaobserwowaæ wci±¿ narastaj±c± arogancjê i nasilaj±c± siê agresywno¶æ. Niby obowi±zuje w nich jaka¶ karta etyki dziennikarskiej, ale nierzadkie odstêpstwa od jej zapisów budz± niepokój. Przyk³ad Klemperera, który uwolni³ siê od jednej nowomowy, by popa¶æ w zniewolenie inn±, winien byæ wa¿nym do¶wiadczeniem.

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje

Page Not Found - Forum Akademickie

Błąd 404 - Strona o podanym adresie nie istnieje