W grudniu i styczniu 2010 Departament Strategii Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wy¿szego zorganizowa³ dwa spotkania ekspertów. Zastanawiano siê, jak dostosowaæ do potrzeb rynku pracy liczbê absolwentów kierunków ¶cis³ych oraz programy kszta³cenia. Wprawdzie w roku akademickim 2009/2010 wci±¿ najwiêcej maturzystów wybiera³o zarz±dzanie (35 tys.) i pedagogikê (33 tys.), to jednak liczba chêtnych na jedno miejsce najwy¿sza by³a w politechnikach. Po raz pierwszy od wielu lat w¶ród piêciu najbardziej obleganych uczelni w kraju cztery to politechniki.
Z trwaj±cego od lipca do pa¼dziernika 2009 roku badania wynika, ¿e je¿eli chodzi o dostosowanie do rynku pracy w¶ród kierunków ¶cis³ych najwiêcej do poprawienia jest w biotechnologii, ochronie ¶rodowiska, automatyce i robotyce, informatyce, in¿ynierii ¶rodowiska oraz budownictwie. Pracodawcy twierdz±, ¿e wci±¿ za ma³o jest obowi±zkowych praktyk, chc± tak¿e lepszego dostosowywania programów studiów do lokalnego rynku pracy.
Opinie kieruj±cych uczelniami s± inne. Ich zdaniem uczelnie kszta³c± dobrze, a brakuje wiêkszej swobody w kszta³towaniu programów. Czekaj± niecierpliwie na wprowadzenie Krajowych Ram Kwalifikacji, zapowiadanych ju¿ przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wy¿szego w za³o¿eniach do reformy szkolnictwa wy¿szego. KRK rozwijane s± ju¿ w ponad 120 krajach ¶wiata, od Chin do Wenezueli. Zast±pi± istniej±ce programy studiów okre¶lane na podstawie minimów programowych. Znaczenie tego kroku najtrafniej podsumowa³ prof. Leszek Dobrzañski z Politechniki ¦l±skiej: – Poprzednio zadawano absolwentowi pytanie: jakie przedmioty studiowa³e¶, ¿eby uzyskaæ dyplom? Teraz zapytamy go: co potrafisz zrobiæ po uzyskaniu dyplomu? Budowa programów na podstawie efektów kszta³cenia to jedna z rekomendacji IBC Group po przeprowadzeniu badañ.
Uczestnicy paneli eksperckich poruszali rozmaite kwestie, które wymagaj± naprawy w polskim szkolnictwie wy¿szym, jednak szczególn± uwagê po¶wiêcano zdolno¶ci dostosowywania siê do nowych warunków. Zdaniem prof. Marka Góry ze Szko³y G³ównej Handlowej to wci±¿ niedoszacowany element. Poniewa¿ nie da siê do koñca przewidzieæ sytuacji na rynku pracy za kilkana¶cie lat, uczyæ trzeba reagowania na zmiany, a tak¿e zmniejszaæ obawy przed konieczn± w przysz³o¶ci potrzeb± przekwalifikowania siê. – Studenta nie mo¿na formatowaæ mówi±c, kim bêdzie po studiach. Studia maj± byæ baz±, podstaw± do mo¿liwo¶ci bycia ka¿dym w zmieniaj±cym siê ¶wiecie.
Podsekretarz stanu w MNiSW prof. Zbigniew Marciniak stwierdzi³, ¿e system edukacji musi przygotowywaæ ludzi do elastyczno¶ci. – Je¶li uda nam siê kszta³ciæ absolwentów, którzy bêd± kreatywnie tworzyæ rynek pracy, skoñczy siê potrzeba dyskusji o dostosowywaniu studiów do potrzeb rynku pracy – powiedzia³a prof. Gra¿yna ¦wiatowy z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wroc³awiu i przypomnia³a, ¿e w modelu europejskim wzrost gospodarczy nie generuje nowych mo¿liwo¶ci zatrudnienia (z powodu znacz±cej roli zwi±zków zawodowych, wysokich kosztów pracy, niskiej mobilno¶ci itd.).
O reagowaniu na ducha miejsca i czasu mówi³ tak¿e prof. Jaros³aw Górniak z Uniwersytetu Jagielloñskiego, zauwa¿aj±c zbyt teoretyczne przygotowanie absolwentów studiów – Musimy tworzyæ kompetencje ogólne. Obecnie nie przyk³adamy wagi do metodologii, a to najwa¿niejsza sprawa. Mamy socjologów z encyklopedyczn± wiedz±, ale bez umiejêtno¶ci wykonywania elementarnej analizy danych. Tyle ¿e najczê¶ciej liczba godzin nie wystarcza, by metodologii czy statystyki nauczyæ, wiêc uczy siê o metodologii czy statystyce.
Brak wykwalifikowanych pracowników jest na li¶cie dziesiêciu barier rozwoju ma³ych i ¶rednich przedsiêbiorstw. We wspomnianym ju¿ badaniu TNS OBOP 26 proc. w³a¶cicieli firm skar¿y³o siê na brak absolwentów po odpowiadaj±cych im specjalizacjach. Byæ mo¿e jedn± z przeszkód jest trudno¶æ w zdobywaniu uprawnieñ przyjêtych za kluczowe w wykonywaniu zawodu. Podczas studiów nie zdobywa siê ich, a potem trzeba dodatkowo inwestowaæ w certyfikaty. Leszek Cie¶la ze spó³ki Higher Education Consulting mówi³: – W Polsce jest prawie 300 zawodów regulowanych, kontrolowanych przez korporacje, a szkolenia s± horrendalnie drogie.
Prof. Urszula Sztandar−Sztanderska z Uniwersytetu Warszawskiego zauwa¿y³a, ¿e prowadzone przez ni± badania pokazuj±, i¿ posiadacze dyplomu licencjackiego maj± mniejsz± szansê na znalezienie pracy ni¿ absolwenci szko³y ¶redniej. By student móg³ budowaæ wiedzê szczegó³ow± na wiedzy podstawowej, wa¿na jest jako¶æ kszta³cenia. Jako¶æ nie tylko elitarnych uniwersytetów, ale te¿ edukacji zawodowej.
Dwa przyk³ady wizji uczelni zaprezentowa³ prof. Dobrzañski: obok Uniwersytetu Wiedeñskiego, jednego z najlepszych uniwersytetów badawczych, centrum doskona³o¶ci w kilku dziedzinach i centrum doskona³o¶ci dydaktycznej, a dodatkowo o¶rodka promieniowania kultury wysokiej, wymieni³ Uniwersytet w Grazu, czyli regionaln± ku¼niê kadr, w której stawia siê na zawodowo¶æ i typowe kszta³cenie ustawiczne. Rolê podobn± do drugiej uczelni pe³ni w Polsce 36 pañstwowych wy¿szych szkó³ zawodowych. Powstawa³y zazwyczaj w by³ych miastach wojewódzkich w wyniku lokalnego zapotrzebowania na specjalistów z takich dziedzin, jak: administracja, ochrona ¶rodowiska, pedagogika czy turystyka.
Prof. Marciniak mówi³ te¿, ¿e kiedy w spo³eczeñstwie panuje opinia, ¿e jedyna droga do kariery wiedzie przez studia wy¿sze, mo¿na dzia³aæ na dwa sposoby. Albo dopuszczaæ tam tylko najlepszych, albo dopuszczaæ wielu i uczyæ w kilku etapach. Dlaczego nikt na ¶wiecie nie praktykuje ju¿ pierwszej metody? Poniewa¿ edukacyjnego poziomu kraju nie kreuj± ani elity, ani nawet ¶redniacy, ale tzw. dno edukacyjne.
W tym miejscu nale¿y szerzej spojrzeæ na kapita³ intelektualny Polski. To od zdolno¶ci jego wykorzystania zale¿y, czy nasz kraj znajdzie w³a¶ciw± odpowied¼ na najistotniejsze wyzwania. Kapita³ intelektualny przejawia siê m.in. my¶leniem d³ugoterminowym, gotowo¶ci± uczenia siê, zaufaniem do mechanizmów rynkowych, otwarciem na globaln± konkurencjê, sprawnym rz±dzeniem. Uwzglêdniaj±c wszystkie 117 wska¼ników zajmujemy 15. miejsce na 16 krajów, za Portugali±, W³ochami i Grecj±. Najwy¿sz± pozycjê, 13., mamy w pokoleniu dzieci i m³odzie¿y oraz w¶ród studentów.
Zdaniem prof. Dobrzañskiego istnieje niebezpieczeñstwo, ¿e ze wzglêdu na najbardziej warto¶ciowy kapita³ ludzki kszta³cenie na poziomie doktorskim i wy¿szym przesunie siê w regiony zachodniej i pó³nocnej Europy, a Europa ¦rodkowa i Po³udniowa bêdzie kszta³ciæ licencjatów i magistrów oraz wspomagaæ importem studentów spoza kontynentu.
Co zrobiæ, by nasz model gospodarki by³ raczej typu designed by ni¿ made in? Inwestowanie w kapita³ ludzki jest inwestowaniem d³ugoterminowym, ale ju¿ na etapie przedszkolnym rozpoczynaj± siê pewne procesy, które potem zauwa¿aj± pracodawcy. Tam mo¿na zaczynaæ wykszta³caæ to, co potem dla pracodawców jest szczególnie wa¿ne poza specjalistyczn± wiedz± – uczciwo¶æ czy umiejêtno¶æ wspó³pracy w grupie. Traktowanie edukacji jako ca³o¶ci uznaæ mo¿na zreszt± za motto obu spotkañ Departamentu Strategii MNiSW.