Aktualności
Życie akademickie
05 Czerwca
Opublikowano: 2024-06-05

„Geniusz z Galicji: Marian Smoluchowski” wkrótce na ekranach

W krakowskim Kinie pod Baranami odbyła się premiera pierwszego pełnometrażowego filmu zrealizowanego przez Uniwersytet Jagielloński. Obraz pt. „Geniusz z Galicji: Marian Smoluchowski” opowiada o jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich fizyków. Już wkrótce film będzie można obejrzeć w telewizji i na popularnych platformach internetowych.

Pomysł nakręcenia filmu narodził się przy okazji 100 rocznicy śmierci Mariana Smoluchowskiego, a prace ekipy filmowej zostały ukończone na początku tego roku. Jego producentem została prof. Ewa Gudowska-Nowak, dziekan Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Jagielońskiego, a reżyserem i scenarzystą dr Joanna Kozakiewicz z wydziałowego studia filmowego IMAVI, w którym film został realizowany. Narratorem, który prowadzi widza przez życie Smoluchowskiego, jest prof. Marian Soida, dyrektor Obserwatorium Astronomicznego UJ.

Obok opowieści o uczonym w filmie zawarto również szereg wywiadów z naukowcami i pracownikami UJ, które przybliżają odbiorcy tematykę badań Mariana Smoluchowskiego. Bardzo ciekawym uzupełnieniem są rekonstrukcje historyczne, które przenoszą widza do okresu z początku XX wieku. Widzimy w nich Smoluchowskiego w jego gabinecie, podczas rozmów ze swoimi bliskimi i współpracownikami. W postacie te wcielili się aktorzy zawodowi i amatorzy, a postać samego bohatera grał Nikodem Frodyma, pracownik Wydziału FAIS.

Marian Smoluchowski to żyjący na przełomie XIX i XX wieku fizyk-geniusz, romantyk i postać absolutnie nietuzinkowa. Patron Instytutu Fizyki UJ i współpracownik najwybitniejszych naukowców swojego okresu, w tym Alberta Einsteina, jest jednym z twórców fizyki statystycznej. Dziedzina ta zajmuje się opisem zachowań ogromnej liczby obiektów, których rozważanie w sposób ścisły nie jest możliwe. Umożliwia to dopiero podejście statystyczne, które nie tylko pozwala opisać same układy, ale także sformułować dla nich konkretne przewidywania. Przykładowo, to właśnie Smoluchowskiemu udało się rozwiązać problem ruchów Browna, który przez blisko 80 lat trapił środowisko naukowe. Dzięki swoim pracom Smoluchowski pokazał, że obserwowane pod mikroskopem przypadkowe błądzenie drobinek w cieczy jest skutkiem ich zderzeń z mikroskopijnymi obiektami. Stanowiło to koronny argument świadczący o poprawności teorii atomistycznej, która nie była wówczas szeroko akceptowana w środowisku naukowym.

Co ciekawe, wyniki prac Smoluchowskiego wykraczają dziś daleko poza ramy fizyki. Jego badania pozwoliły rozwiązać szereg złożonych problemów natury społecznej, ekonomicznej czy biologicznej. Obecnie wykorzystuje się je m.in. do modelowania zachowań na rynkach finansowych, modelowania dyfuzji w komórkach biologicznych czy optymalizacji procesów mieszania substancji.

Sam Smoluchowski jak w soczewce ogniskuje wszystkie cechy i paradoksy okresu fin de siecle’u. Polak, urodzony i wykształcony w Wiedniu, był naukowym obieżyświatem, który jednak odrzucił prestiżową posadę profesora fizyki na Uniwersytecie Wiedeńskim i zdecydował się na pracę „wśród rodaków” – najpierw we Lwowie, a później w Krakowie. Obok nauki inspirowała go również przyroda. Był wspinaczem, który wraz z bratem wytyczył wiele nowych dróg w Tatrach i Alpach. Był malarzem amatorem. Był w końcu społecznikiem wyczulonym na krzywdę innych. To właśnie te cechy sprawiły, że w 1917 roku, w wieku zaledwie 45 lat, został wybrany na rektora UJ. Funkcji tej jednak nigdy nie objął, gdyż zmarł na dezynterię we wrześniu 1917 roku, kilka tygodni przed inauguracją nowego roku akademickiego.

Szymon Pustelny, źródło: UJ

Dyskusja (0 komentarzy)