Aktualności
Szkoły wyższe
27 Lipca
Źródło: www.pixabay.com
Opublikowano: 2026-07-27

Ile kto dostał w 2026 roku?

Prawie trzysta podmiotów sektora nauki i szkolnictwa wyższego otrzymało w tym roku subwencję w łącznej kwocie ponad 28,8 mld zł. Najwięcej środków z tego tytułu trafiło na Uniwersytet Jagielloński, Uniwersytet Warszawski i Politechnikę Warszawską.

Wszystkie instytucje naukowe, którym przysługuje subwencja na utrzymanie i rozwój potencjału dydaktycznego i badawczego lub jedynie badawczego, otrzymają w tym roku 28 233 577 581 zł subwencji, która stanowić będzie podstawę naliczenia kolejnej, na 2027 rok, oraz dodatkowo 129 116 685 zł w postaci zwiększeń subwencji na określone cele (bez możliwości uwzględnienia tych kwot przy naliczaniu subwencji na 2027). Informacje na ten temat zostały podane przez 5 ministerstw w 25 komunikatach.

Do tej kwoty należy doliczyć zwiększenie subwencji dla 10 uczelni badawczych w łącznej wysokości 451 541 647,00 zł. Informacja na ten temat nie jest podawana do wiadomości w komunikacie, ponieważ kwoty te są stałe, czyli nie są naliczane za pomocą algorytmu, i wypłacane na podstawie umów między Ministerstwem Nauki i Szkolnictwa Wyższego a uczelniami; co oczywiste, nie są one również uwzględniane przy naliczaniu subwencji na kolejny rok. Gdyby uwzględnić wszystkie wskazane kwoty, to do połowy czerwca 294 instytucje naukowe otrzymały w postaci subwencji (bo otrzymują też dotacje celowe, ale to inna sprawa) ponad 28,8 mld zł. Podane wyliczenia nie uwzględniają uczelni wojskowych.

Subwencja z MNiSW

Największą częścią środków subwencyjnych dysponuje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Wysokość subwencji przechodzącej naliczonej przez ten resort wyniosła 23,8 mld zł. Do tego dochodzi 103 mln zł zwiększeń subwencji, w tym 70,1 mln zł dla 27 uczelni uczestniczących w programie Regionalna Inicjatywa Doskonałości oraz 32,8 mln zł dla 11 uczelni po raz pierwszy spełniających warunki udziału w konkursie IDUB. No i wreszcie owe 451,5 mln zł, które już ostatni w tej edycji, siódmy z rzędu rok wypłacane są laureatom IDUB, w tym jednej uczelni medycznej. Łącznie środków subwencyjnych nieprzechodzących MNiSW naliczyło do połowy czerwca 554,5 mln zł. Pieniądze te trafiły do 265 podmiotów, w tym Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, który nie podlega MNiSW, ale jest laureatem IDUB. Wartości podstawowej subwencji i jej zwiększeń ministerstwo podało w 15 komunikatach.

W tym roku nie możemy mówić o realnym wzroście subwencji (pisał o tym na naszych łamach Zbigniew Bukowski, przewodniczący Uniwersyteckiej Komisji Finansów). Mimo kilku zwiększeń, ostateczny wynik pozostał na poziomie roku 2025 z dodatkiem na 3-procentowy wzrost płac, co określono w dwóch komunikatach z 5 lutego. Jeden dotyczył 101 uczelni publicznych, akademickich i zawodowych podległych MNiSW oraz 6 uczelni kościelnych, między które minister nauki rozdysponował na podwyżki 586,5 mln zł. Drugi z kolei obejmował 67 instytutów PAN i Międzynarodowy Instytut Biologii Molekularnej i Komórkowej, do których trafiło 40,5 mln zł na podwyżki. Jak widać, te dodatki nie dotyczyły akademickich uczelni niepublicznych oraz instytutów badawczych, które otrzymują subwencje na działalność badawczą.

Największa część subwencji, w sumie ponad 20,5 mld zł, trafiła do grupy 69 akademickich uczelni publicznych i kościelnych. Gdyby doliczyć do tego zwiększenie za IDUB i podwyżki płac, byłoby to sporo ponad 21 mld zł. Najwyższą subwencję, podobnie jak w ubiegłych latach, ma w tym roku Uniwersytet Jagielloński – 1,532 mld zł. Na drugim miejscu jest Uniwersytet Warszawski z subwencją 1,364 mld zł, czyli niższą o ponad 150 mln zł. Dwie kolejne uczelnie mają subwencje powyżej 900 mln zł: Politechnika Warszawska i Akademia Górniczo-Hutnicza, a dwie następne powyżej 800 mln zł: Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i Politechnika Wrocławska. Dalej są trzy uczelnie z subwencją między 600 a 693 mln zł (Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Politechnika Śląska, Uniwersytet Łódzki), cztery uczelnie mają powyżej 500 mln zł (Uniwersytet Wrocławski, Uniwersytet Śląski, Politechnika Gdańska, Uniwersytet Gdański), pięć powyżej 400 mln zł (Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie, Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, Politechnika Łódzka, Politechnika Poznańska, Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie), a dwie powyżej 300 mln zł (Politechnika Krakowska im. Tadeusza Kościuszki, Uniwersytet Rzeszowski).

Tym sposobem kwotą 13,775 mld zł zamyka się pierwsza dwudziestka instytucji podległych MNiSW z najwyższymi subwencjami. Grono to – a jest w nim 11 uniwersytetów klasycznych, 8 uczelni technicznych i Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego, czyli 7,6% instytucji subwencjonowanych z budżetu MNiSW – bierze 58% subwencji wypłacanej przez ministra nauki. Wyraźna jest dominacja dwóch największych uniwersytetów, a za nimi kilku innych uczelni, których subwencja zbliża się do miliarda, a budżety przekraczają tę kwotę. W pierwszej dwudziestce jest dziewięciu laureatów konkursu IDUB, a w pierwszej dziesiątce – osiem z nich. To potwierdza tezę, że w uzyskaniu statusu uczelni badawczej pomaga duży potencjał kadrowy i finansowy. Szkoła Główna Mikołaja Kopernika otrzymała łącznie 4,3 mln zł.

Subwencja dla uczelni zawodowych

Zerknijmy jeszcze na najmniejsze uczelnie i najniższe subwencje. Dostają je oczywiście uczelnie zawodowe. Ostatnie miejsce zajmuje najmłodsza z nich: Publiczna Uczelnia Zawodowa w Grudziądzu z subwencją w wysokości 1 146,8 tys. zł. Do tego doszło zwiększenie w wysokości 23,4 tys. zł i na wzrost wynagrodzeń – 35,4 tys. zł, czyli łącznie 1,2 mln zł. O ile wiem, uczelnia już nie ma pieniędzy na funkcjonowanie, a miała stanowić zaplecze dla lokalnego przemysłu. Kilka lat temu powołało ją państwo i to ono powinno zadbać o to, żeby się mogła rozwijać, a nie upadać. Nie chcę rozważać, czy tamta decyzja była słuszna – zapadła. Kolejną wyjątkowo niską subwencję otrzymała jedyna zawodowa uczelnia kościelna – Prawosławne Seminarium Duchowne w Warszawie z subwencją łączną w wysokości 1,5 mln zł (1 474,5 zł + zwiększenie o 30,1 tys. zł + 40,8 tys. zł na wzrost wynagrodzeń o 3%).

Generalnie publiczne uczelnie zawodowe otrzymały 1 mld zł podstawy (dla 31 podmiotów) plus stosowne zwiększenia. Subwencje powyżej 50 mln zł otrzymało pięć z nich. Najwyższą tradycyjnie Akademia Tarnowska – 74,6 mln zł. Dalej są: Akademia Nauk Stosowanych w Nowym Sączu – 63,5 mln zł, Akademia Bialska im. Jana Pawła II – 55 mln zł, Państwowa Akademia Nauk Stosowanych im. ks. Bronisława Markiewicza w Jarosławiu – 54,3 mln zł i Państwowa Akademia Nauk Stosowanych w Chełmie – 53,5 mln zł. Dodałbym do tej grupy jeszcze Collegium Witelona Uczelnię Państwową z Legnicy, która ma prawie 50 mln zł subwencji podstawowej, ale po zwiększeniach przekracza tę kwotę.

Subwencja dla instytutów 

Dużo debatowano o subwencjach dla instytutów Polskiej Akademii Nauk, tymczasem z 23-miliardowego tortu subwencyjnego do 67 placówek PAN i Międzynarodowego Instytutu Biologii Molekularnej i Komórkowej trafia niewiele ponad 1,1 mld zł. Subwencje powyżej 30 mln zł uzyskuje tylko 9 instytucji. Najwyższe: Instytut Fizyki Jądrowej w Krakowie (77 mln zł), Instytut Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego (50 mln zł), Instytut Chemii Fizycznej (44 mln zł), Instytut Podstawowych Problemów Techniki (43,3 mln zł); po doliczeniu zwiększeń powyżej 40 mln zł ma też Instytut Biochemii i Biofizyki PAN.

Najniższe subwencje dla placówek PAN wynoszą poniżej 5 mln zł. Tradycyjnie najmniej ma Europejskie Regionalne Centrum Ekohydrologii – 2,1 mln zł. To maleńka placówka, zatrudniająca około 20 naukowców. W dolnych strefach są też: Instytut Nauk Ekonomicznych (3,4 mln zł ), Międzynarodowy Instytut Mechanizmów i Maszyn Molekularnych IMol (4,2 mln zł), Instytut Psychologii (4,4 mln zł), Instytut Inżynierii Chemicznej (4,7 mln zł), Instytut Rozwoju Wsi i Rolnictwa (4,8 mln zł). Trzeba pamiętać, że budżety instytutów naukowych PAN złożone są w poważnej części ze środków grantowych.

Instytuty badawcze nie należą do najszczodrzej obdarowanych z tytułu subwencji. Dla 67 placówek minister nauki przeznaczył 394,3 mln zł. Tylko dziewięć jednostek w tej grupie otrzymuje więcej niż 10 mln zł. Najwyższa subwencja trafia do Narodowego Centrum Badań Jądrowych (41 mln zł). Powyżej 15 mln zł otrzymują też: Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – PIB (25,1 mln zł), Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych (15,8 mln zł) i Główny Instytut Górnictwa – PIB (15,8 mln zł). Instytuty badawcze nie były beneficjentami żadnych zwiększeń subwencji. Bardzo dziwna jest sytuacja z najmniejszymi subwencjami. Otóż kilka instytutów: Centralne Laboratorium Ochrony Radiologicznej, Instytut Badań Edukacyjnych – PIB i Instytut Kolejnictwa dostały subwencje w wysokości „0,1” tys. zł. W majowym komunikacie dołączono też informację o subwencji dla Polskiej Akademii Umiejętności, która otrzymała na ten rok 9,4 mln zł.

Subwencja dla niepublicznych

Ostatnią grupą, której subwencję przyznaje MNiSW, są akademickie uczelnie niepubliczne. Ich liczba wzrosła radykalnie po poprzedniej ewaluacji. Teraz jest ich 27, ale dostają subwencje tylko na utrzymanie i rozwój potencjału badawczego. Kwoty są radykalnie niższe niż te, które otrzymują uczelnie publiczne na utrzymanie potencjału badawczego i dydaktycznego. Łącznie minister przeznaczył dla tej grupy 17,7 mln zł. Najwięcej – 6 mln zł – otrzymał Uniwersytet SWPS, który od lat jest liderem w tym gronie. Następna jest Akademia Leona Koźmińskiego z subwencją w wysokości 2,5 mln zł, a kolejną Polsko-Japońska Akademia Technik Komputerowych – 1,2 mln zł. I tyle powyżej miliona zł. Gdybyśmy jednak potraktowali łącznie 6 uczelni Federacji Naukowej WSB-DSW Merito – a wszystkie mają prawa akademickie – to ich łączna subwencja wynosi prawie 1,2 mln zł. W ten sam sposób możemy potraktować łącznie trzech członków Federacji Naukowej Uniwersytet VIZJA. Ich łączna subwencja to ponad 1,3 mln zł. Oczywiście te uczelnie mają odrębne budżety, ale dobrze ukazuje to siłę konsolidacji.

Subwencja z innych resortów

Minister zdrowia przyznał dziewięciu uniwersytetom medycznym subwencje w dwóch komunikatach: 16 marca na 3-procentowe podwyżki (87 mln zł), a 27 kwietnia właściwą subwencję i jej zwiększenie (bez mała 3 mld zł). Najwyższe subwencje dostały Warszawski Uniwersytet Medyczny (łącznie z podwyżkami 455 mln zł), Uniwersytet Medyczny w Łodzi (w sumie 420 mln zł) i Śląski Uniwersytet Medyczny (razem 405 mln zł). Ponadto Uniwersytet Medyczny w Lublinie, Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich we Wrocławiu i Gdański Uniwersytet Medyczny dostały po ponad 300 mln zł, Uniwersytet Medyczny w Białymstoku – 265 mln zł, a Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie – 190 mln zł.

Minister kultury przeznaczył na subwencje dla 19 uczelni artystycznych niecałe 1,1 mln zł. Opisał to w trzech komunikatach: 24 lutego przeznaczył 27 mln zł na wzrost wynagrodzeń o 3%, 16 kwietnia – 1,05 mld zł na podstawową subwencję, a 20 maja dodał pięciu uczelniom 3,6 mln zł na uruchomienie nowych kierunków (co jest tradycją w tym resorcie). Najwyższe subwencje otrzymały: Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie (łącznie 84,2 mln zł), Uniwersytet Muzyczny im. Fryderyka Chopina (84 mln zł) i Akademia Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie (79 mln zł). Najniższą subwencję ma Akademia Teatralna im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie (32 mln zł). Dodatki na nowe kierunki trafiły do Uniwersytetu Artystycznego im. Magdaleny Abakanowicz w Poznaniu (1,5 mln zł), Akademii Sztuk Pięknych im. Eugeniusza Gepperta we Wrocławiu (726 tys. zł), Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie (630 tys. zł), Akademii Muzycznej w Katowicach (447 tys. zł) i łódzkiej „Filmówki” (365 tys. zł). Wszystkie kwoty będą uwzględniane przy naliczaniu przyszłorocznej subwencji.

Minister infrastruktury opiekuje się dwoma uczelniani morskimi. Subwencje dla nich przyznał czterema komunikatami. Wysokość podstawowej subwencji została określona w komunikacie z 14 maja na 217,6 mln zł. Politechnika Morska w Szczecinie otrzymała 93,3 mln zł, a Uniwersytet Morski w Gdyni 124,3 mln zł. Te kwoty posłużą do naliczania przyszłorocznej subwencji. Komunikatami z 22 stycznia i 26 marca minister przekazał swoim uczelniom po 82,8 mln zł oraz po 7,5 mln zł z przeznaczeniem na „kształcenie studentów na studiach stacjonarnych, utrzymanie i rozwój (…) domów i stołówek studenckich (…) na realizację inwestycji w obszarze działalności dydaktycznej i rozwój zawodowy pracowników uczelni, a także na utrzymanie i rozwój potencjału badawczego, w tym prowadzenie działalności naukowej, realizację inwestycji w obszarze działalności badawczej, kształcenie w szkole doktorskiej oraz komercjalizację wyników działalności naukowej oraz know-how związanego z tymi wynikami”. Bardzo uniwersalne środki.

Z kolei komunikatem z 2 czerwca podzielił po równo 11 mln między obie uczelnie z przeznaczeniem na „realizację niezbędnych zadań z zakresu obronności/ochrony mienia i osób uczelni morskich oraz transformacji cyfrowej, a także na pokrycie dodatkowych kosztów związanych z realizacją programu wieloletniego »Budowa statków dla uczelni morskich w latach 2025–2029«”. Te zwiększenia subwencji, choć w sumie wysokie, mają jednak charakter jednorazowy i nie będą brane pod uwagę przy naliczaniu przyszłorocznej subwencji.

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji przeznaczył 69,5 mln zł na funkcjonowanie trzech podległych mu uczelni. Akademia Pożarnicza otrzymała 31,8 mln zł, Akademia Policji w Szczytnie – 28,4 mln zł, a Wyższa Szkoła Straży Granicznej – 9,3 mln zł.

Piotr Kieraciński
ile kto tabela
Dyskusja (10 komentarzy)
  • ~Specjalista Instytutu SBŁ 28.07.2026 11:24

    A Sieć Badawcza Łukasiewicz i należące do niej instytuty funkcjonują poza strukturami polskiej nauki?

    • ~Przemo 30.07.2026 09:48

      Z tego co widzę w internecie - Sieć Łukasiewicz subwencję dostaje, ale zdaje się, nie podlega ewaluacji, co byłoby kolejnym dowodem na to, że ta, o której wiemy nie jest potrzebna do wydawania pieniędzy podatnika.

  • ~Prof. 2 28.07.2026 09:56

    Do Instytutów PAN poszło zaledwie 3.8 % funduszy, a stanowią ok. 7 % systemu polskiej nauki. Gdzie tu sprawiedliwość?

    • ~Przemo 30.07.2026 09:54

      Może środkami na dydaktykę powinno dysponować Ministerstwo Edukacji, a środkami na badania naukowe - Ministerstwo Nauki.
      Aktualne, hybrydowe Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego warto dla porządku wyzwolić od dydaktyki.
      Wtedy podział środków na naukę będzie mógł być bardziej czytelny.

    • ~Z.K. 29.07.2026 08:50

      A PAN prowadzi dydaktykę?

      • ~Piotr S 29.07.2026 13:45

        Tak. Szkoły doktorskie oraz studia podyplomowe. A nie musi tego robić. To uniwersytety są od kształcenia wyższego, tak jest prawie na całym świecie. Zasłanianie się kształceniem mas, gdzie predysponowanych ludzi z talentem i chcących iść ścieżką naukowca jest może kilka procent, jest niepoważne. To nie zbuduje siły nauce polskiej. Nikt nie chce iść w naukę za najniższą krajową. Nikt nikomu nie karze iść ścieżką uniwersytecką. Z innej beczki, dlaczego daje się subwencje niepublicznym uczelniom?

        • ~Polonista 30.07.2026 14:20

          "Karze" czy "każe"?

    • ~Maciek 28.07.2026 23:14

      @ Prof. 2,

      Zgoda. W III RP nie ma ani sprawiedliwości, ani wyobraźni. W Europie są państwa, gdzie pozauniwersyteckie instytucje naukowe odgrywają decydującą role w nauce, jak RFN i Francja, co też jest wynikiem polityki naukowej i przyjętej strategii rozwoju nauki w tych państwach. W III RP nic takiego nie istnieje.

      • ~Z.K. 29.07.2026 13:44

        Pomijając słuszność tezy, że gdzieś tam indziej jest lepiej, ponownie chcę zwrócic uwagę na fakt, że subwencja obejmuje nie tylko naukę, ale i dydaktyke. W tym kontekście uważam, że uczelnie wyższe otrzymuja za mało w stosunku do instytutów badawczych.

        • ~Maciek 29.07.2026 21:21

          @ Z.K.,

          Wie pan kołdra finansowa w nauce polskiej jest bardzo krótka stąd przedstawiciele wszystkich pionów nauki mówią, że pieniędzy jest za mało, i to prawda. Dydaktyka jest ważna, ale równie ważne są badania naukowe, które prowadzą wyższe uczelnie, instytuty naukowe PAN, instytuty badawcze i Sieć Badawcza Łukasiewicz. Tutaj każdy powinien otrzymać zastrzyk finansowy, bez dwóch zdań.