Osoby, które potrzebują jednoznacznych odpowiedzi i nie lubią niepewności, częściej wybierają znajomych o podobnych poglądach oraz doświadczeniach. W efekcie ich sieci społeczne są mniej zróżnicowane, co może sprzyjać powstawaniu baniek informacyjnych i pogłębianiu społecznych podziałów – wskazuje na to nowa praca badaczek z Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu SWPS.
Większość z nas na ogół preferuje towarzystwo osób o zbliżonych zainteresowaniach, wartościach, wykształceniu czy statusie społecznym. Zjawisko to, określane mianem homofilii, jest jedną z najlepiej udokumentowanych prawidłowości w naukach społecznych. Nowe badania dr Ewy Szumowskiej z Uniwersytetu Jagiellońskiego i dr hab. Katarzyny Growiec z Uniwersytetu SWPS pokazują jednak, że za tą tendencją może kryć się określona cecha psychologiczna, jaką jest potrzeba domknięcia poznawczego.
Opisuje ona, jak bardzo zależy nam na szybkim uzyskaniu jednoznacznej odpowiedzi i unikaniu niepewności. Osoby z wysokim poziomem tej potrzeby wolą jasne reguły, przewidywalność i uporządkowany świat. Niechętnie pozostają w sytuacjach, w których odpowiedzi są niejednoznaczne, a informacje sprzeczne – wyjaśnia dr Ewa Szumowska z Instytutu Psychologii UJ.
Badaczki postawiły pytanie, czy ta sama potrzeba domknięcia poznawczego może wpływać również na dobór osób, którymi się otaczamy. Aby to sprawdzić, przeprowadziły serię pięciu badań obejmujących ponad 1000 uczestników z Polski i Wielkiej Brytanii. Wykorzystały zarówno klasyczne kwestionariusze psychologiczne, jak i analizy sieci społecznych oraz eksperyment.
W pierwszych badaniach uczestnicy opisywali swoje relacje z innymi ludźmi. Psycholożki analizowały, jak bardzo znajomi badanych różnią się pod względem wieku, wykształcenia, poglądów politycznych, religijności czy stylu życia. Jednocześnie mierzono poziom potrzeby domknięcia poznawczego. W części eksperymentalnej badanym przedstawiono profile kilku osób różniących się od nich stopniem podobieństwa, m.in. poglądami i zainteresowaniami. Uczestnicy oceniali, na ile chcieliby poznać każdą z tych osób i porozmawiać z nią.
Osoby o wysokiej potrzebie domknięcia poznawczego częściej deklarowały, że wolą ludzi podobnych do siebie. Co więcej, ich sieci społeczne były mniej zróżnicowane niż w przypadku osób lepiej tolerujących niejednoznaczność. Dotyczyło to różnych wymiarów podobieństwa, od przekonań i wartości po cechy społeczne oraz doświadczenia życiowe. Wyniki pokazały więc, że jednorodne otoczenie nie jest wyłącznie efektem miejsca zamieszkania, wykonywanego zawodu, poziomu wykształcenia czy zainteresowań. W pewnym stopniu wynika również z indywidualnych potrzeb psychologicznych.
Na pierwszy rzut oka otaczanie się ludźmi podobnymi do siebie wydaje się czymś całkowicie naturalnym. Łatwiej znaleźć wtedy tzw. wspólny język, przewidzieć reakcje drugiej osoby czy uniknąć konfliktów. Takie relacje często dają poczucie bezpieczeństwa i przynależności. Jednak autorki publikacji zwracają uwagę, że z punktu widzenia funkcjonowania społeczeństw różnorodność kontaktów społecznych odgrywa niezwykle ważną rolę.
Osoby utrzymujące relacje z ludźmi reprezentującymi odmienne środowiska mają dostęp do bardziej zróżnicowanych informacji, częściej spotykają się z odmiennymi punktami widzenia i lepiej rozumieją doświadczenia innych grup. Takie kontakty zwiększają zaufanie społeczne, ułatwiają współpracę oraz ograniczają uprzedzenia i stereotypy. Jeżeli nasze otoczenie składa się niemal wyłącznie z osób myślących podobnie, coraz rzadziej mamy okazję konfrontować własne przekonania z innymi perspektywami. Ta tendencja dotyczy też świata wirtualnego. Jeżeli ktoś z natury silnie odczuwa potrzebę jednoznaczności i przewidywalności, coraz rzadziej wychodzi poza własne bańki informacyjne – podkreśla dr Ewa Szumowska.
Wyniki badania pokazują, że warto być świadomym własnych preferencji i zastanawiać się, czy nie ograniczają one naszych doświadczeń. Kontakt z ludźmi różniącymi się od nas wymaga większej tolerancji dla niejednoznaczności, gotowości do zmiany zdania i cierpliwości wobec odmiennych sposobów myślenia. Takie relacje, choć bardziej wymagające, sprzyjają rozwojowi, kreatywności i lepszemu rozumieniu złożonych problemów.
Wyniki badań polskich psycholożek ukazały się na łamach „Scientific Reports”.
Łukasz Wspaniały, źródło: UJ